-
Posts
93 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by graphi
-
Byłem z psami na spacerze. Było ostro. [URL="http://www.imagebam.com/image/4c9c5c38015573"][IMG]http://thumbnails6.imagebam.com/3802/4c9c5c38015573.gif[/IMG][/URL] Miyamoto, trzymany z trudem przeze mnie na smyczy, musiał wykazać swoją męskość i dominację. Wszyscy muszą wiedzieć, kim on jest na dzielni. [URL="http://www.imagebam.com/image/9d2bfc38015577"][IMG]http://thumbnails15.imagebam.com/3802/9d2bfc38015577.gif[/IMG][/URL] Lira w końcu uznała wyższość Miyamota. Słabszy musiał ustąpić silniejszemu. [URL="http://www.imagebam.com/image/a56af238015581"][IMG]http://thumbnails5.imagebam.com/3802/a56af238015581.gif[/IMG][/URL] ehhhh... ten zew natury, te okrutne, lecz sprawiedliwe prawa, którymi rządzi się Osowa.
-
[quote name='gosiaja'][SIZE=7]my chcemy zdjęć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/SIZE][/quote] O! Tablica do badania wzroku. :) ? my jemy, zięć? ... nie trzeba krzyczeć... :lol:
-
[quote name='puli']Tzn że wg Ciebie szczenie moze jesc pierwsze a gdy podrośnie to powinno jadać po człowieku? Pies nie zaczyna myślec i rozumieć od momentu kiedy staje sie "samodzielnym" egzemplarzem... Fennel zaleca jedzenie pozorowane dla wszystkich psów niezaleznie od wieku.[/quote] Czekaj czekaj... rodzi się, jest karmione (np. przez matkę), podrasta, zaczyna samodzielne jeść i tutaj zaczyna jeść po mnie. No... ja bym tak zrobił. A psy to zawsze samodzielnie myślą. :)
-
[quote name='puli']A co rozumieją szczenieta psowatych które posilaja sie pierwsze? (U likaonów aż do 11 miesiaca zycia) :lol:(...)[/quote] Każde szczenię, psie, ludzkie :), je z rodzicem, przed nim lub jest przezeń karmione. Mówimy już o "samodzielnym" egzemplarzu. Co do ruchu - pies go musi mieć, a dopominanie się to zaniedbanie pana tego pieska. :)
-
[quote name='AnkaZ'](...) I jeszcze jedno pytanie: jeśli powinniśmy wg TD jeść przed psem, to jakie wobec tego ma znaczenie fakt, że pies dostaje jedzenie od nas, że musi liczyć na naszą 'łaskę' żeby dostać posiłek. Przecież wie że jak jest głodny to musi żebrać u pana a nie u lodówki :) Jeśli wszystko jest w w/w ksiązkach to przepraszam, ale nie czytałam jeszcze. TD interesuję się od niedawna, swoje psy wychowuję 'na czuja' :D[/quote] Pies nie liczy na łaskę. :) Pies nie żebra. :) Pies dostaje po panu, bo inaczej zrozumie/może zrozumieć, że on jest ważniejszy. Nie wiem, jak u innych, ale u mnie to się sprawdza. :)
-
[quote name='Maks i Spark']....ani żywego ducha.... A.[/quote] żywy duch jest, może faktycznie zaraz pójdę na spacerek z psiurkami i ofocę grubaskę - spasła mnie się z lekka. :)
-
W ciągu ostatnich kilku dni przekartkowałem książkę Jan Fennel. Dziwne, ale na każdej ze stron trafiałem na co najmniej jedno zdanie mówiące o tym, że pies - jest wspaniałym zwierzęciem - jest nieocenionym towarzyszem i przyjacielem człowieka - jest mądrą istotą - jest do kochania i w żadnym razie nie do krzywdzenia - etc. Wykonałem kilka prób (na chybił/trafił)... idę grać w totka czy robimy rewizję? :lol:
-
[quote name='deer_1987'](...) Ja to bym akwarium zobaczyla.. sama musze moje sfocic jak juz dojda mi zamowione roslinki :D[/quote] :-o ... no to teraz Cropka będzie miała kolejny obiekt do badania... :crazyeye: biedne rybki /I believe I can fly.../
-
[quote name='jamnicze']Cześć urwisy :lol: To czekamy na te obiecane zdjęcia - dzisiaj była przepiękna pogoda :razz: Niestety na weekend zapowiadają ochłodzenie i deszcze :-([/quote] Pogoda się... odmówiła posługi w dniu dzisiejszym :lol: Jest szansa, że w łykend będzie pikniej. :) PS. Jeśli chcecie profi fotki psiaków, napiszcie priva do Cropki, że Nikony też nie latają... :)
-
Ad. laptopowego nielota wydaje się oświadczenie w brzmieniu: W związku z szerokim dyskursem co do właściwości podstawowych oraz dodatkowych laptopa, ekipa w składzie Cropka & Graphi postanowiła empirycznie potwierdzić tezę Cropki, że "... chyba sk&*^%el poleci" bądź też ją obalić. Ponieważ wszelka inna merytoryczna argumentacja ("ależ kochanie, laptopy nie latają") była ad hoc nieprzyjmowana do wiadomości ("co ty, k***, wiesz o laptopach!"), nie pozostało nic innego, jak dopuścić Cropkę do przeprowadzenia, w imię nauki i postępu rzecz jasna, eksperymentu. Eksperyment wyszedł. Dysk też wyszedł. Mi zaś uszło na sucho, jakże kobiece skądinąd, "a nie mówiłem?". :lol:
-
[quote name='Asiaczek']Idźcie Wy na ten spacerek i róbcie nowe fotki! A spacerek w swoim własnym gronie, czy np. basiaczki jakieś tez będą zaproszone...? Pzdr.[/quote] Ależ oczywiście, że zapraszamy wszystkich chętnych, stęsknionych i zaciekawionych. :) Wstępny termin: next week. W tak zwanym międzyczasie pewnie się więcej wyklaruje. :) PS. Lapatop jest nielotem. :lol:
-
[quote name='puli']On ma sikać na zewnatrz a nie w mieszkaniu.[/quote] Zgadza się. Jeśli jednak i tak sika w domu (początkowy etap), to wybierzmy jak najmniejsze zło. Potem zabierzemy się za to, aby sikał na dworzu, czyli: - takie wyjścia, by mógł wytrzymac bez siusiu w domku - takie zabawy, by nie chciał czy nie czuł potrzeby rozrabiania w domu. To nie psa wina, tylko pani i sytuacji wytworzonej - ale to można zmienić. :)
-
1. Połóż folię tam, gdzie byś chciała, by sikał. 2. Zostaw mu przed wyjsciem, zgodnie z jedną z powyższych rad, coś ze swojej odzieży - ważne, aby była raczej przepocona 3. Nie łaź po śmietnikach. :lol:
-
[quote name='anika_82'](...) Próbowałam już jakoś zastawiać łóżko- wyglądało to jak forteca nie do zdobycia .Niestety-chyba tylko w moim mniemaniu:cool1:(...) [/quote] Dwa pytania: 1. czy to oznacza, że udawało Ci się nie dopuścić Kędziorka do łóżka? jesli tak, to czy sikał gdzieś indziej oraz czy broił? 2. czy te siki na łóżku wyglądają tak, jakby były zrobione tuż przed Twoim wejściem do domu? wiesz, pies słyszy Cię na klatce czy podwórku, sika, a Ty jesteś za chwilkę?
-
... a jaki to pies? wiek/płeć/pochodzenie? Jesteś pierwszą panią? Czy pies był bity? Jeśli tak, to przez Ciebie czy kogoś innego?
-
[quote name='Maks i Spark']...uuuu, jak przykro:shake: trzeba go szybko wyleczyć;) A.[/quote] Prace remontowe trwają. :)
-
[quote name='an1a']Z tym się nie zgodzę, bo nie trzeba się znęcać fizycznie, żeby kogoś skrzywdzić. Oddziaływanie na psychikę jest wystarczające, żeby ją zniszczyć, łącznie ze zdrowiem.[/quote] ... a z tym to ja się zgodzę. :) (Mówiłem o zdrowych metodach, bez przemocy fizycznej czy psychicznej). Janusz Korwin-Mikke? :)
-
Jest wiele dróg do Rzymu tak, jak jest wiele metod wychowawczych. Psy, dzieci, uczniowe, na ogół przeżywają i cieszą się dobrym zdrowiem bez względu na to, jaka pani/pan/rodzic był. Wyboru metody powinniśmy sami dokonać, biorąc pod uwagę nasze i wychowanka predyspozycje, cel, jaki chcemy osiągnąć oraz warunki, w jakich nam przyszło aktualnie żyć. Różnorodność jest piękna i dalei jestem od nawracania wszystkich na TD. Podkreślam - u mnie, z moim psem wyszło. U mojej Ukochanej, z Jej psem, na Jej warunkach, też wychodzi. Mieszkamy razem i cieszymy się dobrym zdrowiem oraz mnóstwem miłości. :) ... czego i Państwu życzę. :D
-
[quote name='Maks i Spark']Dzień dobry, co u Was słychać? A.[/quote] ... laptop wczoraj poleciał ze stoła. :angryy: Jest szansa, że wróci. A wraz z nim fotki i takie tam... :)
-
... może tak: u mnie metody zbliżone do TD działają. Zbliżone, gdyż jestem niedoskonały, zatem nie mogę inaczej powiedzieć. Przedstawione linki sprawdziłem. Same posty, dyskusja w Necie to trochę za mało, by rzeczowo ocenić sytuację - począwszy od niedoskonałości języka, przez subiektywizm każdego z nas, dalej - sam przekaz sytuacji może być ułomny. Może, gdyby "komisyjnie" zobaczyć danego psa, jego zachowanie, dom etc, moglibyśmy wszyscy razem ocenić i pomóc. A tak każdy z nas ma swoją rację i zaczynamy się okopywać. :) powtarzam - u mnie działa. Pies się do mnie łasi, słucha, wykonuje polecenia, a poniewaz jest i drugi, który jest mniej mój, :) zatem Lira czasem "nie dosłyszy" polecenia, jednak po reprymendzie wszystko jest ok. Praca z psem jest ustawiczna i zaniechanie jej oznacza cofnięcie sie relacji (nawiązuję do stwierdzenia z pierwszego bodaj linku, że to metoda 3 prostych, marketingowych i uniwersalnych (po)rad). Może uzywamy tych samych słów, tylko inaczej je rozumiemy? :) Priorytetem jest szczęście psa na łonie szczęśliwej rodziny. :)
-
[quote name='puli'](...) Najśmieszniejsze i zarazem najżałośniejsze jest to ze twórca TD sam publicznie sie z niej wycofał a mimo to wciąż zdarzaja sie wyznawcy bardziej papiescy niz sam papież, którzy bronia jej niczym niepodległości "bo im sie sie sprawdziła" :evil_lol: :roflt:[/quote] A czemu "najżałośniejsze"? Próbujesz obrazić np. mnie? :) Poza tym - jeśliby Kopernik, pod koniec życia, wycofałby się ze swojej teorii, to dalej miałbym wierzyć, że Ziemia jest płaska? :lol:
-
... młodzi adepci sztuki TD mają tendencje do przeradzania się w młodego kaprala i robienia musztry psu - bo tak. :) Oprócz nieprzepuszczenia psa przez drzwi jako pierwszego, ważna jest więź między psem a człowiekiem. psu pasuje taki układ, o ile jego szef jest mądry, zrównoważony i wie, po co i dlaczego tak robi. Coś, jak świadomy rodzic. My, ludzie, jesteśmy dla swych psów trochę, jak mama czy tata - uczymy, chronimy, wychowujemy, karmimy. No jakoś nie wyobrażam sobie relacji bratersko-siostrzanych pomiędzy mną a Lirą czy Miyamoto. :) Do kojca mam iść z nimi, do ich klatki? :lol:
-
... żebym został dobrze zrozumiany (bo chyba Autor Tematu mógł mieć inne zdanie w tej materii :) ): osobiście uważam, że co do zasady TD się sprawdza. Warunkiem wszak niezbędnym do spełnienia jest: - mądry właściciel, znający nie tylko prawa, ale i obowiązki wynikające z takiego prowadzenia stada - konsekwencja (w naturze jest to prostsze, instynkt i takie tam, my musimy wejść w rolę przewodnika), czyli zawsze jem pierwszy, zawsze idę pierwszy, nigdy nie pozwalam się gryźć, zawsze nagradzam i zawsez pies może na mnie polegać, a nie tylko wtedy, gdy nie mam humorów :) - pies - z premedytacją dałem na końcu wyliczanki, bo on jest, jak rzeka - płynie i nie masz na to wpływu, natomiast możesz kształtować jego brzeg, koryto... :) I teraz - poszedłem do Hauwardu (gdańska szkoła), tam mi pokazano, nauczono i przećwiczono, co i jak. Wszystko grało. Potem ja coś zaniedbałem - i co? Teoria do d.? Czy tylko moja niedoskonałość? Mi powiedziano A, ja zrobiłem B, zatem nie mam prawa podważać metod szkoleniowych czy techniki jako takiej. Dla mnie to proste. :)
-
A witam. :) A ładnie tu. :) Aż miło popatrzeć. :)
-
[URL="http://img14.imageshack.us/my.php?image=twarzyczka.jpg"][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/2410/twarzyczka.jpg[/IMG][/URL] oraz [URL="http://img14.imageshack.us/my.php?image=zbokul.jpg"][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/6900/zbokul.jpg[/IMG][/URL] :D