-
Posts
677 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magda7k
-
Dotarła jeszcze jedna wpłata od Agnieszki, dziękuję :) Dzięki Waszej pomocy i innych osób, którym los Melo nie jest obojętny, uzbieraliśmy kwotę 220zł, co pokryło koszty pobytu psa w lecznicy po operacji 120zł i pobyt w hotelu za grudzień - 93,30zł. Mamy niewiele deklaracji, ok. 100zł i prosimy o dalszą pomoc! Dodatkowo Melo wymaga rehabilitacji, a koszt pobytu w hotelu to 350zł miesiecznie.
-
Melo prosi o pomoc, to taki cudowny psiak :)
-
Melo ma sie dobrze w hotelu, tylko ta łapa, na której nie staje.. Mam nadzieję, że rehabilitacja mu pomoże i będzie mógł sprawny już niedługo biegać na czterech łapach :) Póki co, nadal zbieramy na utrzymanie Melo w hotelu.
-
Dziękujemy i zapraszamy na zakupy!!!
-
Melo pewnie nie wie co się dzieje, po raz kolejny zmiana miejsca. Oby mu się szybko dom znalazł. Ale teraz brakuje nam deklaracji na opłatę hotelu, mamy do zapłacenia 120zł za pobyt w lecznicy po operacji, na to mamy już uzbierane - razem 200zł, więc jeszcze prawie starczy za opłacenie hotelu za ten miesiąc.
-
Witaj :) Melo to cudowny pies i zasługuje na dobry dom
-
Witaj :) Melo jest cudowny i potrzebuje cudownego domu
-
Melo jeszcze dzisiaj spędzi noc w lecznicy, dopiero jutro będzie mógł zostać zabrany do hotelu. Mam pierwsze wpłaty na Melo, razem 130zł. Dziękujemy!! Proszę kto może jeszcze wspomóc chłopaka?
-
Ależ mi się posty zdublowały..
-
Dziękuję wszystkim, którzy chcą i mogą wesprzeć Melo grosikiem! proszę o wpłaty na konto: 55 1600 1462 1846 3908 0000 0001 Magdalena Kuplińska Wszystkie wpłaty i rozliczenia będę zamieszczać tutaj oraz równolegle na wydarzeniu na facebooku.
-
Dziękuję wszystkim, którzy chcą i mogą wesprzeć Melo grosikiem! proszę o wpłaty na konto: 55 1600 1462 1846 3908 0000 0001 Magdalena Kuplińska Wszystkie wpłaty i rozliczenia będę zamieszczać tutaj oraz równolegle na wydarzeniu na facebooku. Wpłaty na Melo grudzień 2014: Ania C. - 50zł Justyna O. 50zł Aneta K. - 30zł Agnieszka - 20zł Kasia Cz. - 50zł Magda - 20zł Wpłaty styczeń: Ania C - 50zł Aneta K./Agnieszka D. - 150zł spadek po Koniku :) Alla - 100zł z bazarku :) Magda 20zł Justyna - 50zł Wpłaty Luty: 90zł- Aga z bazarku :) wydatki: 120zł- opłata za pobyt w lecznicy po operacji 93,30 zł - opłata za pobyt w hotelu za grudzień 140zł- opłata za kastarcję
-
Super, styczeń już niedługo :) dziękuję!
-
Melo jest bardzo fajny, naprawdę ma niesamowity charakter, bardzo spokojny, przyjacielski, przylepa.Tylko trochę smutny, ale to się zmieni, musi się zmienić kiedy Melo znajdzie swój dom. Teraz jedyna opcja, aby mu pomóc i zapewnić bezpieczeństwo i odpowiednią opiekę, to umieszczenie go w hotelu, gdzie jedzie w poniedziałek. Będzie tam miał opiekę i rehabilitację. Potrzebujemy wsparcia w opłaceniu hoteliku, Proszę, kto może mu pomóc? Mamy już pierwsze deklaracje na wydarzeniu na facebooku, link tutaj https://www.facebook.com/events/1525748634343136/1527796934138306/?notif_t=like
-
Jego historia, którą znamy jest krótka i tragiczna. Pies przybłąkał się do podlaskiej wsi, był bardzo ufny,spokojny,szukał schronienia. Wcześniej z pewnością był trzymany na łańcuchu: miał ciasno zaciśniętą obróżkę z kółkiem. Był zapchlony i zarobaczony. W jednym z gospodarstw pozwolono mu zostać, ale nikt specjalnie o niego nie dbał. Kolejna tragedia, która go spotkała, to potrącenie przez samochód. Nie został zawieziony do weterynarza, tylko zamknięty w szopie i praktycznie zapomniany. Po tygodniu, głodny i ledwo żywy ostatkiem sił wyczołgał się na zewnątrz. Zobaczył go dobry Człowiek i zawiózł do lecznicy. Zdjęcia rtg wykazały uraz miednicy i łapy. Psiak przeszedł operację na koszt swojej wybawicielki, ma wstawiony implant stawu miednicy, teraz dochodzi do zdrowia w lecznicy w Mońkach. Piesek ma ok. 5 lat, ma wspaniały charakter, bardzo mądry, spokojny, przyjacielski, lubi dzieci. Rozmiary - niewielkie :) Oswaja się ze smyczą. [attachment=7466:DSC_0148.JPG]
-
[quote name='malagos']A co sie dzieje z Pchełką?[/QUOTE] Pchełka szuka domu! Niestety nie zostanie u moich znajomych na stałe, nie tyle z przyczyn jej samej czy jej charakteru ale innych. Trzeba by było odświerzyć jej ogłoszenia, ja ją ogłaszam na bo, ale inne ogłoszenia czy ktoś mógłby porobić? I czy jest jakiś odzew z tych ogłoszeń? Znalezienie nowego domu robi sie pilne..
-
Pchełka jest w dobrych rękach u moich znajomych. Nie mają zwierząt, więc nie ma obawy, że ktoś ją będzie atakował:) Bo ona nie atakuje, najwyżej szczeka, ale generalnie ją zwierzęta w domu mało obchodzą, najważniejsze żeby być blisko ręki, która głaszcze:) Na podwórku obszczeka wszystko i wszystkich. Tutaj Pchełka - Pusia wybrała po pierwszym dniu legowisko [IMG]http://i49.tinypic.com/29yrx9w.jpg[/IMG]
-
[quote name='Awit']O rany, i co teraz będzie.... A co z tą smyczą, na początku pisałaś że ładnie chodzi na smyczy. To jednak nie umie?[/QUOTE] Chodzenie na smyczy to teraz najmniejszy problem, zastanawiam się co zrobić z sukami, jak się zachować, to moja Melka jest tą zaczepiającą, Pusia nie atakuje ale się broni dzielnie
-
Nie mogę trzymać u siebie dłużej Pchełki, nie zgadza się z moją suczką, mają szczepy kilka razy razy dziennie i dziś jedna mało nie straciła oka, wiec zdecydowałam napisać. Póki co Pchełka zostaje zamknieta w łazience jak wychodzę, ale tak nie może być, na dobre jej to nie wyjdzie. Z psem nie ma problemu, ona w ogóle w domu jest super, nie kłopotliwa, czysta, nie umie tylko chodzić na smyczy i jest szczekliwa, ale tego można nauczyć. Proszę o pomoc, bo nie jest dobrze..
-
[quote name='Randa']Biedulka, straszny stres, nie widziała innego świata niż ten, w którym dotąd żyła. Kwestia czasu i się odstresuje, zwłaszcza, że u Ciebie też są zwierzaki, będzie łatwiej. Magda, jesteś na FB? napisz tam coś i napisz, co Pchełce potrzebne, jak Cię wspomóc. Mnie Tuptusia szkoda, że został. Napisz jak to wszystko sie odbyło.[/QUOTE] Szkoda psów. Pchełka była na spacerze, ładnie chodzi na smyczy, chociaż nie zawsze podąża za stadem:) pewnie się niedługo odstresuje, jak zobaczy że jej dobrze. Czy jest już wydarzenie na FB? nie wiem gdzie miałabym napisać:) Narazie nic nam nie trzeba, poza nowym domkiem dla suni i nowym imieniem- pchełka jakoś nie pasuje - ktoś ma jakis pomysł? A odbyło się tak, że Ula zabierała kota od tych ludzi i umówiłysmy się, że weźmie psa i ja odbiorę ją z lecznicy, przy okazji pani weterynarz obejrzała sunie, wyczyściła uszy i dała lek do uszu ale narazie nie ma mowy żebym się dotknęła do ucha (jakieś drożdże ma). Była okropnie śmierdząca ale już jest pachnąca:)
-
[quote name='Randa']Ja już banerek zmieniłam. Banerek jest do pobrania na 2 stronie wątku post 38 - bierzcie i pokazujcie Tuptusia, bo biedaczek już chyba od jutra zostanie sam bez Pchełki[/QUOTE] Pchełka jest już u mnie, jest taka smutna, nic tylko leży. Jest wystraszona, płochliwa. Na zdjęciach wyglądała na zadowoloną a teraz to jest siedem nieszczęść. To okropne, że pies który żył kilka lat w swoim domu musi być z niego zabrany. Proszę pomóżcie szybko znaleźć dla niej dom, oby już ostatni.