Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Tekst piękny!!!!!!!!!! I co z transportem?
  2. Piękna! Ona wygląda jak jakiś retriever!!!
  3. Taki też znajdzie!
  4. Wysłałam kilkanaście PW do ludzi z Krakowa, teraz już kończę powoli.. Jutro dalej. Dobranoc Babetko kochana!:loveu:
  5. Może się znajdzie DT gdzie taka klatka też się przyda.
  6. Starałam się bardzo z tą pogodą, przepraszam...:oops::oops: A na zdjęcia się juz nie mogę doczekać!
  7. A taki był,przestraszony... Kisiaraf - uratowałaś go!
  8. Matko, jaki on smutny na tych zdjęciach... Może rzeczywiście stracił nadzieję..:placz:.
  9. Cudna, dzielna księżniczka!! Strasznie się cieszę!
  10. Nie znam schroniska w którym jest Łatek, nie znam jego realiów.. Może spotkało go coś przykrego ze strony pracowników? Skąd taka zmiana?:placz:
  11. Dobre wieści! Czekamy na zdjęcia!
  12. Fizia, proszę nie spadać tak nisko! Na pierwszą!
  13. Na razie z mojego bazarku uzbierało się 65 PLN dla Marsa. Mam nadzieję, że długi znikną Bounty...
  14. Babetka - dzielna dziewczynka! Laimo - szukam ciągle...
  15. Wiek nie gra roli, tym bardziej u facetów, no nie? Co się tam Pręgusek będzie metryką przejmował!:diabloti: Byle ta jego łapka..żeby się tylko okazało, że to nic poważnego...
  16. Dziękuję Kisiaraf!!!:loveu::loveu: [B]Laima [/B]- co to znaczy, że nie jest zsocjalizowana z psami? Boi się ich, ucieka, jest agresywna, szczeka? Chowa się? Ignoruje? Różnie to można zrozumieć. Postaram się poszukać kogoś z Krakowa, kto jest zmotoryzowany i mógłby w czwartek poświęcic trochę czasu... Martwi mnie to załatwianie sie Babetki w domu. Może by jej nauczyć korzystania z kuwety? Potem można by kuwetkę wynieść na dwór? Ja tak robilam z gazetami na które sikał mój Reksio. On przez pierwsze dwa miesiące ANI RAZU nie załatwił sie na dworze. Nawet po długim spacerze trzymał siuśki i jak tylko wpadał do domu, leciał do kuchni i tam sikał. Tak było do momentu, kiedy na spacerze podczas zabawy z suczką sąsiadów nie przytrafiło mu się siusianie na trawie... Widziałam jaki był przerazony, ale podbiegłam do niego jeszcze w trakcie i tak zaczęłam go wychwalać i piszczeć z radości, że mały się "nakręcil".. Skończył, zaczął skakać po mnie, machać ogonkiem na potęgę, wariowąc i cieszyć się! Od tej pory poszło juz szybko. Owszem, zdarzało mu się nasikać w domu, ale zawsze w kuchni ( mam tam kafelki, więc nie ma problemu..) Ale najważniejszy był ten pierwszy raz....
  17. Miejmy nadzieję! :lol:
  18. Czekamy!............
  19. Lili - mama jedzie do Ciebie!!:loveu:
  20. Słońca nie udało mi się załatwić, ale przynajmniej cieplo i nie pada!:cool3:
  21. Kurcze, czas mija, trzeba kogoś znaleźć...
  22. A gdzie ten program? Też w Krakowie? Może kogoś poszukamy?
×
×
  • Create New...