Tirano, świetnie piszesz o Nuce!
A ja czekam co ona zaś wymyśli.
Swoją drogą, ma dziewczyna smaki...margaryna, ości...
A co do patyków, to mój Reksio też "podchodzi" pod wytwórnię trocin..
On na spacerze co kilka metrów sobie patyk znajdzie, kładzie się i "czekajcie ludzie, bo muszę go skrócić..."...
I miejsca które zostawia za sobą, to jak kupki trocin wyglądają właśnie.