Nie wiem co napisać...nie zdawałam sobie sprawy, że stan maluszków jest taki poważny....weszłam na wątek żeby przeczytać, że Pepsi i Cola przetrzymały kolejny dzień i że jest lepiej....Trzymajcie się ....
Cieszę się, że troszke lepiej.
Ukłony dla lekarzy ktorzy opiekują się maluchami.
I wiecej nie wiem co napisac, bo czasami po prostu słów brakuje.
Konto mam, pomyślę jeszcze o bazarku.
Skrzynka wyczyszczona.
Wczoraj byłam u mamy, nie moglam napisać.
U Marleya ok.
Był wczoraj na grzybach :-)
Jest grzeczny, nie próbuje uciekać, noc przespał grzecznie, nie załatwia się w domu.
:-)
Zadzwonie znów po Wszystkich Świętych.