Jump to content
Dogomania

Kasia77

Members
  • Posts

    4673
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasia77

  1. Pusto u Betinki,Allegro widać nieskuteczne... [quote name='Kasia77'] A jak się sunia czuje,jak sobie radzi w schronisku ? Latka swoje ma - ze zdrowiem w porządku?[/QUOTE]
  2. [quote name='danka1234']odnawiam Zabkowi ogłoszenia ,choc widać zadnego z nich pozytku nie ma.[/QUOTE] Nawet nie wiem co powiedzieć Danusiu...- żadnych telefonów,kompletnie żadnego zainteresowania, Aż wierzyć się nie chce,bo Ząb to nietuzinkowy piesek- choćby już na samych zdjęciach
  3. [quote name='ocelot']też dzielnie zbieram:)[/QUOTE] Ja również:)
  4. Aza jest psem TONZ - jaką pomoc i zabezpieczenie finansowe otrzyma od w.w organizacji???
  5. [quote name='Bary6']Należałoby przeprowadzic konsuktacje, czy w tym wieku i z takim wyniszczeniem organizmu operacja jest wskazana...I myslę , że nie finanse są tu najwazniejsze.[/QUOTE] Oczywiście- konieczna jest konsultacja,diagnostyka i leczenie, i w tej sytuacji,finanse SĄ niezwykle ważne,bo nie znam kliniki,która charytatywnie diagnozuje i leczy psy.
  6. [quote name='ketunia']Co z Azą? Jak się czuje ?[/QUOTE] Dowiadywałam się dziś o sunię- rozmawiałam z doktorem pod opieką,którego Aza obecnie przebywa. Więc,P.doktor mówi,że generalnie sunia nie czuje się najgorzej,ma apetyt- chętnie je, jednak sprawa jej tylnych łap wygląda bardzo poważnie... Aza ma trudności z poruszaniem,na razie jeszcze chodzi -jakoś,ale jak mówi p.doktor żeby względnie wyprowadzić ją na prostą,konieczna byłaby operacja- bez tego będzie tylko gorzej. Do Radomska, [B]NIE DOTARŁA[/B] dokumentacja z Bełchartowa - nie ma zdjęć RTG i żadnych wyników badań!!, a bez tego nie ma jednoznacznej diagnozy... "Na oko" najprawdopodobniej u Azy występuje "Zanik Główek Kości Udowych" i powinna być poddana operacji wszczepienia implantów(- to tak ogólnie rzecz nakreślając). Ile kosztowałaby taka operacja i gdzie się w ogóle takie robi- tego nie wiem.... Wiem natomiast na pewno,że Aze czeka dłuuuugie leczenie,kosztowne bez wątpienia,odpowiednie jedzenie - to, na co nie będzie mnie stać... Aza nie będzie moim jedynym tymczasowiczem,poza tymczasami mam również swoje psy. Obiecałam suni,że zabiorę ją do siebie,bo wiadomość podana przez lekarza z Bełchatowa,była tragiczna- ponad wszystko nie chciałam,żeby musiała odchodzić sama,nieszczęśliwa,w cierpieniu,bez swojego człowieka. Okazało się na szczęście,że Azunia ma szansę ,jeszcze długo cieszyć się życiem, a żeby tak było potrzebuje środków finansowych na szczegółową diagnostykę, leczenie i -nie wiem jak miałoby być z ewentualną operacją? [B]Proszę o deklaracje pomocy finanowej dla psa....[/B]
  7. [quote name='tu_ania_tu']Wizyta przedadopcyjna poszła świetnie. Wszystkie znaki na grudniowym niebie mówią że Szafir zamieszka w stolicy i będzie w nowym domku miał koleżankę labradorkę. Dziękujemy wolontariuszce z Palucha za ponownie okazaną nam pomoc[/QUOTE] Szafiruś,opowiedz koniecznie,kiedy w domku nowym zamieszkasz, a potem o tym jak Ci się ten domek spodobał?, i koleżanka?, i pokaż nam się chłopaku tu na wątku, w swoim Warszawskim domku .....
  8. Zaglądam Bandziorku, jak już powiesz gdzie mieszkasz,będziemy Cię pilnować...
  9. Boże,jednak pozbyli się suni?.... Oni to bardzo lubią! -tylko by usypiali,chyba,że kłamią,żeby zamknąć sprawę i odciąć od niej zainteresowanych "za mocno"- z tymi.........wszystko możliwe.
  10. [quote name='kasia14']Piękna psinka, niestety nie mogę pomóc, koniecznie trzeba mu zrobić allegro może ktoś go wypatrzy.... ;)[/QUOTE] ogłoszenia niezbędne,bez tego nic nie ruszy... Ja mam z Oborników na tymczasie ciągle Ząbka -jamnikowatego piesia,może ten mały też doczeka szczęścia
  11. Wszystko co podałam powyżej to informacje ,przekazane mi przez panią,która przedstwawiła się jako wice prezes TOZ Radomsko,nic więcej nie wiem i proszę nie wciągać mnie w dziwne gierki .Piszę to co wiem,i to co słyszałam na własne uszy,więc wszystko inne,również proszę pisać do mnie tu-oficjalnie. Nie mam nerwów w nadmiarze,żeby za chęć pomocy psu,inni bezustannie je psuli. Poinformowano mnie(-tego również nie wymyśliłam!),że pieski u doktora Dobrowolskiego dostają tylko suchą karmę, Aza natomiast suchej karmy jesć nie może,ponieważ nie ma zupełnie zębów(tak mówił weterynarz!),więc Aza MUSI mieć gotowane,dość płynne jedzenie - ??
  12. To może teraz Ja coś napiszę: Mam dość,serdecznie.....Mam tylko,nadzieję,że w hoteliku w którym Aza przebywa,jest bezpieczna i ma odpowiednią opiekę,opiekę,która pozwoli jej,doczekać mojego przyjazdu... A żeby wszystko było czarne na białym, piszę, to,co wiem i o czym zostałam niedawno, telefonicznie poinformowana przez TOZ Radomsko,a mianowicie : sunia została przewieziona do hoteliku w Radomsku,do doktora Dobrowolskiego. Ze swojej strony prosiłam o przekazanie w.w informacji na wątku i pełną dokumentację medyczną,niezbędną(a przynajmniej niezwykle pomocną) przy dalszym leczeniu psa. Nie wiem w jakim stanie jest Aza,pani z którą rozmawiałam,psa osobiscie w dniu dzisiejszym nie widziała. Czy jest tam na miejscu- z tejże okolicy ktoś,kto mógłby zaglądać do Azy i mieć z sunią i kliniką bezpośredni,osobisty kontakt?
  13. Dzwoniłam do lecznicy- psa w niej nie ma.... Weterynarz powiedział,że : Ktoś przyjechał,podpisał się imieniem i nazwiskiem i psa zabrał,i dodał,żeby do niego więcej nie dzwonić - Tyle wiem!, i czemu tylko tyle?,jeśli jestem kimś,kto zdecydował się podjąć nad psem opieki i jechać po niego niebawem.... Gdzie jest sunia, w jakim jest stanie?, w jakim hotelu?- w jakim mieście?,gdzie?
  14. [B]Dogomaniacy - czy nie ma w okolicach Łodzi naprawdę nikogo,kto mógłby zabrać na nadchodzący tydzień Azę do siebie? .............[/B]
  15. Jeśli Azunia trafi do mnie,założę wątek ,pokażę zdjęcia i będę podawać wszystkie informacje na temat jej stanu, tylko niech już będzie o ten tydzień później....
  16. [quote name='Bary6']Posłuchaj Kasiu Nie mamy władzy nad życiem ani tym bardziej nad smiercią.Sunia jest w lecznicy , dostaje leki, umiera godnie.Zawsze można zadac sobie pytanie czy nie nalezy skrócic jej cierpienia jesli smierć jest nieunikniona i nadejdzie niebawem. Ja osobiście nie usypiam zwierząt, nie wiem,sa do końca na przciwbólowych i nie muszą cierpieć.[/QUOTE] Jeśli sunia miałaby odejść godnie,powinna być w domu,otoczona ludźmi i miłoscią.Jeśli ma wolę życia,powinna walczyć , Ja zrobie wszystko co w mojej mocy,żeby miała dobre życie,nawet jeśli będzie trwało tydzień,będę przy niej kiedy będzie odchodzić-niech ma swojego człowieka,i jeśli tak się stanie,że będzie umierać-niech nie umiera sama.
  17. Pan doktor wie oczywiście,że jestem osobą, do celowo,chce zabrać sunię z kliniki i dać jej dom.Z panem doktorem umówiona jestem na jutro na telefon- po świeże wiadomości o Azie. Jeśli niunia ma wolę walki i może u mnie przeżyć choć niedługi czas i odejść spokojnie,mając przy boku swojego "ludzia",to niech tak się stanie....,niech los wynagrodzi jej cierpienia,których w życiu doświadczyła.
  18. Po Azunie,mogę jechać nie wcześniej,niż 20go grudnia,ale po dzisiejszej rozmowie z weterynarzem.............siedze i rycze, i nie mam już sił......:-(,tak bardzo chciałam,żeby wszystko było dobrze,żeby sunia odeszła szczęśliwa,wsród kochających ją ludzi, ale Pan weterynarz nie pozostawił mi złudzeń, niestety,to co napisała Boni-Bobo,to prawda - Pan weterynarz,powiedział,że tą samą informację ,którą przekazał mi,przekazał również, kilku dzwioniącym dziś w sprawie Azy osobom,a informacja była....:-(- Aza według doktora ma się baaaardzo źle,wyniki zrobione dotychczas świadcza o tym,że jej cały organizm jest w rozsypce,źle jest z wynikami moczu,z kręgosłupem,brak zębów i szereg innych spraw,które pogubiłam w tej sytuacji i w swojej rozpaczy. Doktor mówi,że Azunia może nie dożyć do 20go, a Ja nie mogę zabrać jej wcześniej. Załamała mnie ta sytuacja.... Klinika zgodziła się ,aby sunia mieszkała tak jak mieszka,aż jej nie zabiorę,poprosiłam doktora,aby podawano Azie dobre leki- za nadprogramowe zobowiązałam się pokryć koszta. chciałam pomóc tej suni,szczególnie zapadła mi w serce,ale ona może nie doczekać domku,może nie dożyć:placz::placz:
  19. [quote name='nika28']Czyli Aza nadal bez domu ?[/QUOTE] Myślę,że w tej sytuacji mogę podzielić się z zainteresowanymi informacją, którą już wcześniej przekazałam Temidzie, a którą poniżej dzielę się z osobami,którym los Azy nie jest obojętny : " Baaardzo przejęłam się losem Azy i nie mogę pogodzić się z tym co ją w życiu spotkało.Co prawda Dogomania pełna jest psów w potrzebie,ale Aza wyjątkowo zagościła w moim sercu.... Mam w domu starą jamniczkę zabraną z okropnych warunków, inną sarszą sunię - do starszych,pokrzywdzonych wyjątkowo przez los suń,mam szczególny stosunek,dlatego.....dużo zastanawialiśmy się z mężem nad sytuacją Azy i bardzo chcielibysmy podjąć się opieki nad nią-niezależnie od tego w jakim jest stanie. Mój mąż równie mocno,chce zapewnić Azie opieke i spokojne życie-tym bardziej,jeśli miałoby nie potrwać zbyt długo. Mąż wraca z delegacji 20go grudnia i właściwie natychmiast moglibyśmy po sunię wyjechać,problemem w tej sytuacji byłby nadchodzący tydzień,który Aza musiałaby gdzieś spędzić.Jeśli mogłaby zostać przez ten czas w klinice na warunkach,na których miała być,to opłacilibyśmy ten nadprogramowy pobyt,chyba,że miałabyś jakiś pomysł?-chętnie skorzystam,pobyt może być płatny oczywiście- pokryje koszta, i z przyjemnoscią poświęcę Azie dużo ciepła i miłości,których po tym co przeszła,bardzo potrzebuje ".
  20. [quote name='izulkabu'] Jutro wizyta przedadopcyjna w potencjalnym domu dla Szafirka :) Jeśli wszystko dobrze pójdzie chłopak zamieszka w Warszawie z koleżanką labradorką a w perspektywie ma częste wizyty na Mazurach ;)[/QUOTE] Brzmi optymistycznie. Czekam na wieści.... Szafirku,niech to będzie cudny domek.....,ten z nielicznych wyjątkowych
  21. [quote name='Deunan']Też mnie interesuje los Azy. Może jest to już szczęśliwy pies?[/QUOTE] Czy sczęśliwy to nie wiem:roll:....,ale dzwoniłam do lecznicy i uzyskałam następujące informacje na temat zdrowia Azy : Pan weterynarz powiedział,że Aza czuje się dobrze,ma dobry apetyt,dużo je,i poza tym ,że jest zabiedzona i wyniszczona złym traktowaniem,ogólnie nic jej nie dolega.....- to są bardzo dobre informacje i nie zapowiadają suni czarnej przyszłosci... Jedyne co pozostaje kwestią niejasną dla kliniki,to jak mówi pan weterynarz,sprawa opłacenia pobytu suni w lecznicy i dalszych badań,których ze względu na brak pieniędzy na Aze, zrobić nie mogą.... :roll:
  22. U mnie się nie chce otworzyć. Ja się podziałam na takiej: [URL]http://www.podhalany.wortale.net/art.php?dz=3[/URL] W temacie rasy nie jestem,ale jaka by nie była, w każdym bądź razie w Słupsku, sunia jest stracona. Ja mogę jedynie deklarować pomoc finansową,w miarę możliwości ,prócz mnie na pewno pomoże jeszcze jedna osoba śledząca wątek.
  23. [quote name='akrim']miłosnicy rasy maja na utrzymaniu Franka/Willego i niestety pustety....:-([/QUOTE] A czy Sara jest na Forum podhalanów?,bo jakąś stronę podhalanów w potrzebie przeglądałam,ale suni tam nie znalazłam.
×
×
  • Create New...