Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. A ja właśnie dlatego nie zamykam i nie usuwam tego wątku, bo ciągle jak głupia mam nadzieję na rozwiązanie konfliktu i powrót do Dąbrówki. Taki ze mnie frajer że ciągle wierzę, że ktoś zrozumie że psy potrzebują pomocy, a nie przerzucania się argumentami. Gameta... mam jedno, drobniutkie, malutkie pytanko. Skąd Ty tak to wszystko wiesz, że ja porzuciłam psy, że nikt nie udzieli informacji, że to, że tamto. Sprawiasz wrażenie jakbyś wiedziała o sprawie wszystko, tylko ciekawe czemu mam dziwne wrażenie, że tak nie jest... I dlatego nie pisałam na wątku że nie mamy pozwolenia na wolontariat w Dąbrówce - żeby nie zrobiło się to co teraz, czyli klepanie w klawiaturę które nic nie wnosi.
  2. [quote name='"gameta"']Dla mnie obrzydliwe jest to, że wasze animozje personalne odbiły się na psach i tylko one na tym ucierpiały.[/quote] Gameto, zacytuję Ci mojego poprzedniego posta i moje stanowisko w tej sprawie, bo czytając to co napisałaś przed chwilą wydaje mi się, że Ci umknęło. Bardzo chciałabym żebyś wyjaśniła, gdzie w moim podejściu widzisz przekładanie animozji personalnych nad dobro psów, kiedy jest DOKŁADNIE ODWROTNIE. I wydaje mi się, że napisałam to jasno. [quote name='"pinkmoon"']Bo nie chciałam, żeby mnie dotyczyła. Bo mi się - jak widzę, głupio - uroiło, że chodzi o pomaganie zwierzętom, a nie o wzajemne sympatie i antypatie. To samo powiedziałam ostatnio Wioli, zresztą wiesz pewnie skoro jesteś tak dobrze zorientowana w temacie. Że sytuacja w schronisku jest jaka jest, psów jest mnóstwo i pomoc jest potrzebna. I że proponuję, żeby położyć kreskę na wszystkich kłótniach które były przedtem (a uwierz mi, gdyby zacząć to roztrząsać szczegółowo, to wyszłoby, że każda jedna osoba ma coś za uszami - z obu "obozów" - notabene, co za idiotyczne określenie). Żeby nie analizować więcej kto miał rację, i już się na siebie nawzajem nie obrażać i nie awanturować, tylko po prostu na jasnych zasadach zająć się pomocą zwierzętom. Jeśli taka propozycja spotyka się z odrzuceniem, jest mi cholernie przykro, a wnioski nasuwają się same.[/quote] Poza tym, halo - trochę konsekwencji. Skoro już jedziemy po wszystkich, którzy się kłócili, to po wszystkich. Najłatwiej znaleźć kozła ofiarnego i zrzucać na niego winę. A do tanga trzeba dwojga, nieprawdaż?
  3. Właśnie przed chwilą był o tym reportaż na TVP2 w ekspresie reporterów... zapraszam na wątek tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/181698-Prosto-do-nieba-czwA-rkami-szA-y-psy-uratowane-z-rzeA-ni[/url]
  4. Ze schodami będzie dobrze, Bezunia też na początku była przerażona i strajkowała... a po paru dniach już było ok :) ze wstydem przyznam że za pierwszym razem przez pierwsze trzy schodki musiałam ją na chama przeciągnąć na smyczy, ale potem już sama poszła :)
  5. Bo nie chciałam, żeby mnie dotyczyła. Bo mi się - jak widzę, głupio - uroiło, że chodzi o pomaganie zwierzętom, a nie o wzajemne sympatie i antypatie. To samo powiedziałam ostatnio Wioli, zresztą wiesz pewnie skoro jesteś tak dobrze zorientowana w temacie. Że sytuacja w schronisku jest jaka jest, psów jest mnóstwo i pomoc jest potrzebna. I że proponuję, żeby położyć kreskę na wszystkich kłótniach które były przedtem (a uwierz mi, gdyby zacząć to roztrząsać szczegółowo, to wyszłoby, że każda jedna osoba ma coś za uszami - z obu "obozów" - notabene, co za idiotyczne określenie). Żeby nie analizować więcej kto miał rację, i już się na siebie nawzajem nie obrażać i nie awanturować, tylko po prostu na jasnych zasadach zająć się pomocą zwierzętom. Jeśli taka propozycja spotyka się z odrzuceniem, jest mi cholernie przykro, a wnioski nasuwają się same. Kurde no, Gameta. Jak zobaczyłam w subskrypcjach, że się pojawiłaś po dłuższej przerwie na forum, to się autentycznie ucieszyłam. A Ty tak dowalasz.
  6. Te krowy to taki gatunek, który nie jest tłuściutki. Nóż się w kieszeni na takie coś otwiera... Ale dobrze, że wzrasta społeczne zainteresowanie takimi tematami, że układziki zaczynają wychodzić na światło dzienne. Był reportaż o Biedrzyckiej, teraz o Małoszycach, może powoli w końcu coś się ruszy?
  7. [quote]Dziewczyny, które go założyły już nie jeżdżą do Dąbrówki - zostawiły dąbrówkowe psy...[/quote]Gameta, proszę Cię, nie pisz nieprawdy. Ja chciałam jeździć dalej do Dąbrówki. Niestety nie dostałam na to pozwolenia. Marzena (Fiks) tak samo. Jak widać, Dąbrówka sama rezygnuje z wolontariuszy.
  8. Pseudo wetkę, która mówi że "nie ma czasu rozmawiać o Małoszycach, bo ma SPRAWY ZAWODOWE!" to ja się k*** pytam, Małoszyce to jej hobby prywatne, czy może jednak zakres cholernych obowiązków?
  9. Ręce opadają na tych "polityków" i "weterynarzy" na stanowiskach, którzy minęli się z powołaniem :angryy: [SIZE=4]Dziś o 21.45 (to za chwilę, ale może ktoś akurat przeczyta) w TVP2 Ekspres Reporterów - spór Animalsów z powiatowym wetem, w Lęborku. Kolejny przykład... :shake:[/SIZE]
  10. Ciotki, [SIZE=4][B][COLOR=Black]dzisiaj o 21.45 (czyli za pół godziny) na TVP2[/COLOR][/B][/SIZE] w Ekspresie Reporterów będzie reportaż o Małoszycach i problemach, jakie są w Lęborku z powiatowym wetem. Między innymi z tamtych okolic był nasz kochany Trollik. Oglądajcie! (mam nadzieję że dziś wyemitują, miało być tydzień temu ale przesunęli)
  11. A ja zaktualizowałam pierwszą stronę o info, co się dzieje z psiakami :) Cieszę się że Emi ma dom!
  12. WSTAWIAM TEKST DO OGŁOSZEŃ... z prośbą o pomoc w ogłaszaniu Maksia. Jeśli ktoś miałby chwilę na zrobienie ogłoszeń, to oprócz ładnych zdjęć proszę, pamiętajcie żeby wklejać link do filmiku (jest na 1 stronie wrzucony przez Fiks). [CENTER][FONT=Arial][SIZE=4][B]Nie popisałeś się Człowieku! Doberman Maks. Pomocy![/B][/SIZE][/FONT][/CENTER] [FONT=Arial][SIZE=2] [CENTER][SIZE=3][FONT=Times New Roman][B]Maks[/B] był [B]KIMŚ[/B] przez bardzo krótką chwilę, niemalże równą mgnieniu oka. [B]Pupil[/B], [B]Wymarzony Członek Rodziny, Duma[/B] i [B]Cud[/B] przez duże [B]„D”[/B] i jeszcze większe [B]„C”[/B]. [/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Dlaczego więc idylla 3 miesięcznego [B]dobermana[/B] zamieniła się w [B]wieloletnią tragedię[/B], [B]niczym nie usprawiedliwioną tęsknotę[/B] i [B]wieczne czekanie[/B]? [/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Historia tego nieszczęśnika to [/FONT][/SIZE][FONT=Times New Roman][SIZE=3]opowieść o złym, przewrotnym losie i ogromie bólu, głównie psychicznego, choć i zapewne fizyczny nie jest tu bez znaczenia. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]Kim zatem jest Maks? [/B]Dlaczego tyle lat spędził w przyległym do lecznicy weterynaryjnej boksie? Czemuż to [B]nigdy nie miał prawdziwego domu[/B], nie leżał [/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3]na miękkiej kanapie, nie szalał z radości, gdy ukochane istoty wracały do domu? [B]Pytania, pytania, pytania...[/B] Większość z nich ma swoje odpowiedzi, [/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3]a one po raz kolejny odzierają ze złudzeń, że człowiek brzmi dumnie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] Dla swoich właścicieli jedynie przez kilka tygodni był rozkosznym, rozpieszczanym szczeniakiem, małą, żywiołową iskierką. Sielanka trwała do momentu, gdy u Maksa [/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3]wykryto wadę genetyczną, która zaowocowała deformacją ciała, zwłaszcza łapek. Reszty można się domyśleć. Psie dziecię spadło z piedestału, [/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]stało się niechcianą, [/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3]chorą, karykaturalnie wyglądającą kulą u nogi opiekunów: [B][I]"Nie po to kupowali psa z papierami, żeby wychowywać dziwoląga."[/I][/B] Nie namyślając się długo [/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3](bo i nad czym???) zostawili więc ufnego malucha w lecznicy weterynaryjnej, otrzepując w ten sposób dłonie z odpowiedzialności za żywe, czujące i myślące zwierzę. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]Lekarze nie dawali Maksiowi szans na przeżycie więcej niż jednego roku. Ku zdumieniu wszystkich minęło 9 lat!!! Teraz, w wyniku[/B] [B]decyzji Państwowej Inspekcji [/B][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]Weterynaryjnej[/B] [/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]do maja Maksio musi opuścić swoje tymczasowe schronienie, swój azyl[/B]. Nie miał w życiu wiele, a teraz i to zostanie mu odebrane... Ludzie, którym ten [/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3]szczególny, niesamowity, ujmujący futrzak zapadł głęboko w serca starają się stukać do różnych drzwi, szukając ratunku, wyjścia z impasu. [B]Do tej pory żadna klamka [/B][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]nie ugięła się za sprawą współczucia i chęci pomocy, dosłownie ŻADNA. [/B][/SIZE][/FONT][SIZE=3][FONT=Times New Roman][B]Czy można karmić się złudzeniem, że kogoś urzeknie wspaniały, potrafiący cieszyć się [/B][/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][FONT=Times New Roman][B]życiem pomimo swego kalectwa pies? [/B]Kto uwierzy, że choć nie toleruje innych zwierząt ubóstwia kontakt z ludźmi? Czy wygląd, karykaturalny w odczuciu większości, przekreśli [/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][FONT=Times New Roman]jego szanse na ogrzanie się w [B]cieple prawdziwie domowego ogniska, w otoczeniu ludzi, którzy zatroszczą się o niego, pokochają bezwarunkowo i podarują mu [/B][/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][FONT=Times New Roman][B]najpiękniejsze chwile, jakich dotąd nie dane mu było doświadczyć? [/B]Chłodny ogląd opisanej sytuacji zbija z tropu największego optymistę. Jaki sens ma walka [/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][FONT=Times New Roman]z wiatrakami? Czy nie lepiej spieszyć z odsieczą psom młodym, ładnym, adopcyjnym, tzw. chodliwym? Oczywiście, tylko... Czemu aż tak boli myśl [/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][FONT=Times New Roman]o niesprawiedliwości, o tym, jak wielkiego pecha może mieć bezbronne, zdane na człowieczą łaskę stworzenie? To jemu, wbrew rozsądkowi i logice chcemy pomóc. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][FONT=Times New Roman] Tak niewiele potrzeba, [B]tak niewiele, by zdarzył się upragniony cud[/B], trzeba bowiem zaledwie jednego, litościwego i wrażliwego na krzywdę serca. Świadomość, że takowe [/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][FONT=Times New Roman](w tłumie zimnych, zdawać by się mogło, że z kamienia) dotąd się nie pojawiło, zabija. Dobrze, że Maks nie wie, że jego „być albo nie być” wisi na włosku. Być może wtedy, [/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][FONT=Times New Roman]pewno po raz pierwszy, sam zapragnąłby opuścić wrogą mu rzeczywistość. [/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3][B][I]Jeśli ktokolwiek z Państwa... no właśnie, jeśli... Prosimy o kontakt pod numerem 695 435 270 lub pisząc na adres mailowy [email]pink.moon4@gmail.com[/email] [/I][/B][/SIZE][/FONT][/CENTER] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Arial][SIZE=2][B]O naiwności... My wciąż wierzymy, że ktoś podniesie słuchawkę, że ktoś napisze w sprawie Maksa... Kalectwo to nie wybór, to nie powód do wstydu,[/B][/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Arial][SIZE=2][B]to jeden z najokrutniejszych żartów natury lub efekt zdarzenia losowego, a ów los potrafi, oj potrafi płatać figle. Dziś Maks, a jutro??? [/B][/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER] [/CENTER] [/SIZE][/FONT]
  13. Ciotki, wiem że widok przykry, i różne rzeczy przychodzą do głowy, ale zobaczcie filmik. Maksio to nie jest pies, który się poddał, który apatyczny i zrezygnowany czeka na ukrócenie cierpienia. To pies który na tych swoich kaczych łapkach całkiem żywo zasuwa po podwórku, który cieszy się, biegnąc do ludzi których zna, który potrafi przewrócić się kołami do góry i wystawić brzuch do głaskania, któremu morda się cieszy kiedy ktoś się nim zainteresuje. Nie wiadomo jaki będzie jego stan za jakiś czas, ale na chwilę obecną Maksio nie wygląda jakby cierpiał, widać po nim chęć życia i radość z tego, co cieszy psa - jedzenie, zabawa, towarzystwo ludzi. Dzisiaj Fiks porobiła mu lepsze zdjęcia do ogłoszeń, jest też nowy tekst (wieczorem wrzucę tutaj i do pierwszego posta), mam pytanie - czy ktoś umie zrobić ładne, atrakcyjne graficznie allegro, takie coś ekstra? Będziemy kombinować razem z Nadzieją Dobermana, a jednocześnie chciałabym go też ogłaszać, szansa jest nikła ale może zdarzy się cud.
  14. aisaK, dzodzo - macie PW. Niestety sprawa z Maksiem jest o wiele bardziej skomplikowana niż by się wydawało. Teraz jest moment w którym możemy mu pomóc, dlatego proszę, skupmy się na tym co zrobić, żeby ten skrzywdzony przez życie pies chociaż przez chwilę miał dom.
  15. Maksiu do ludzi to słodziak ale nie toleruje innych zwierzaków.
  16. [quote name='"justysiek"']o matko kochana[IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] jaka pomoc potrzebna?[/quote] Potrzebne to, o co najtrudniej - ds/dt bez innych zwierząt, nie w bloku (schody odpadają), z chęcią do opieki nad starszym, upośledzonym fizycznie psem. ciężko to widzę, jedyne co to chyba trzeba liczyć, że ktoś się zlituje :( Nawet wiem kogo już poproszę o wzruszajacy tekst do ogłoszeń, poogłaszamy Maksia, a nuż stanie się cud...
  17. Dopytamy jeszcze dokładniej, ale na 90% jedyne "mankamenty" Maksia to problemy z chodzeniem po schodach i konieczność gotowania specjalnego płynnego jedzenia, o ile wiem to nie ma na razie potrzeby leków przeciwbólowych, cieszy się życiem na tyle na ile potrafi.
  18. założyłam wątek na tamtym forum - [url]http://nadzieja-dobermana.pl/forum/viewtopic.php?p=218#218[/url] - mam nadzieje że uda się pomóc Maksiowi... strasznie zapadł mi ten biedak w serce :(
  19. Pako to naprawdę mały konik :loveu: ciekawe jaki jescze duzy wyrośnie ;)
  20. Ja napisałam na wątku ogolnym dobermany w potrzebie, w "rasowym" dziale. A gdzie jeszcze można, podrzucisz linka?
  21. świetnie że jest dobrze!
  22. Mamy nieszczęście jakich mało :( Rodowodowy doberman-staruszek z deformacjami na podłożu genetycznym, całe życie bez domu :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/182781-RODOWODOWY-NIEPEA-NOSPRAWNY-DOBERMAN-Maks-caA-e-A-ycie-bezdomny?p=14385865#post14385865[/url] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/maksiu/maksiu1.jpg[/IMG]
  23. ten filmik jest rozdzierający... po Maksiu nie widać że to staruszek, tyle ma energii i chęci życia...
  24. Zajrzyjcie proszę na wątek Maksa- najbiedniejszego psa z Lęborka... :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/182781-RODOWODOWY-NIEPEA-NOSPRAWNY-DOBERMAN-Maks-caA-e-A-ycie-bezdomny?p=14385865#post14385865[/url] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/maksiu/maksiu1.jpg[/IMG]
  25. Mam nadzieję że wybaczycie ze tym razem nie bullowaty... niepełnosprawny, rodowodowy doberman w wielkiej potrzebie :( [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/maksiu/maksiu1.jpg[/IMG] [url]http://www.dogomania.pl/threads/182781-RODOWODOWY-NIEPEA-NOSPRAWNY-DOBERMAN-Maks-caA-e-A-ycie-bezdomny?p=14385922#post14385922[/url]
×
×
  • Create New...