-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Dziś Batonik poszedł do domu tymczasowego, bardzo miła rodzinka z dorosłym już synem i piesek na pewno dojdzie do siebie, trzymajcie kciuki za socjalizację Batona, niech wreszcie pozna, że ludzie są dobrzy i tylko nieliczni to kanalie [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/q71/1098536_600825313271131_1051620465_n.jpg[/IMG]
-
Vilaj - uroczy, kosmaty psiak już znalazł dom pełen miłości !
soboz4 replied to WeronikaS.'s topic in Już w nowym domu
Ale ładne zdjęcia! -
Kochający cały świat Melman już w nowym domku!!!
soboz4 replied to olka9628's topic in Już w nowym domu
postaram się, ale dopiero jak będę w pracy, bo tam zostawiłam kartkę z danymi faceta. -
To dobra wiadomość, chociaż robale łatwiejsze do wyleczenia niż alergia...
-
Kochający cały świat Melman już w nowym domku!!!
soboz4 replied to olka9628's topic in Już w nowym domu
[quote name='olka9628']No mógł oddać go chociaż nam, bo sami nawet mu to proponowaliśmy, ale i tak uważam że nie powinien dostać już żadnego psa od nas ani innych schronisk bo nie ma tam warunków nawet na małego psiaka[/QUOTE] Ja powiadomiłam schronisko w Gliwicach, bo to mam przydzielone do "czarnych Kwiatków", ono zresztą bardzo ostroznie wydaje psy i zawsze sprawdza, czy dana osoba nie jest na czarnej liście, niestety większość okolicznych schronisk tego nie robi, więc czasami zgłaszanie im to starta czasu... -
Postaram się zrobić jej lepsze zdjęcia, choć wierz mi że to bardzo trudne, ona nie odrywa nosa od ziemi... Dziękuję bardzo za ogłoszenia w imieniu Buni, już aktywowałam wszystkie! Tab bardzo bym chciała żeby ktoś ją przytulił na ostatnie lata, Księciunio nie ma paru ząbków, ale nie wiem czy o tym pisać...
-
zapisuję .ślicznotkę!
-
nie sugeruj się wiekiem schroniskowym, one są niestety znacznie starsze... kontakt na mnie: [EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL], 503-364-290 oboje mają jak nic 10 lat, ale chyba lepiej wieku im nie zmieniać, gdyby to miało im odebrać szansę na dom, nie wybaczyłabym sobie... [URL]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Bunia662136Lat08072013?noredirect=1[/URL] [URL]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Ksiaze3621367Lat12042013R?noredirect=1[/URL] Bardzo Ci jestem wdzięczna!!!!
-
Mam prośbę do wolontariuszy jeżeli chodzi o Bunię i Księcia (pierwszy boks po prawej stronie w pawilonie 8, tym obok podwórka, to bardzo stare pieski, boję się że mogą nie doczekać domu i umrą w schronisku, chciałabym zapewnić im maksimum uciech, czy znajdą się dwie dobre dusze i wyprowadzą ich na spacer, wczoraj niestety nikt ich nie zabrał, one nie mają stałego opiekuna, ale nie wiadomo ile życia im zostało i takie bidy strasznie chwytają za serce... w sobotę nie będzie Igi i pełzający Baton też na razie nie ma szans na spacer...
-
Baton (625/13) [URL]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Baton625131Rok27062013IgaFlorczyk#[/URL] Młodziutki, bardzo wystraszony psiak. Reaguje paniką na wszystko, na zabranie z boksu, na zapięcie smyczy, na próbę wyciągnięcia do niego ręki. Na początku spaceru, gdy się go zawołało nie wstawał tylko pełzał w kierunku człowieka. Na szczęście lubi parówki i po dłuższej chwili rozsmakował się nieco i zrobił się bardziej śmiały. Niemniej na każdy przyjazny gest ze strony człowieka reaguje pełzaniem albo położeniem się na plecach i pokazaniem brzuszka. Głaskanie sprawia mu przyjemność ale cały czas jest czujny i spięty, jakby nie wiedział kiedy może się spodziewać uderzenia.Trochę się rozluźnił na wybiegu, ale o zabawie nawet nie myślał. Nie wiemy kto doprowadził go do takie stanu, ale jest to piesek, który wymaga cierpliwości, czułości i spokoju, pokazania, że nic mu nie grozi, żeby zaufał i czuł się bezpiecznie. Piesek jest również bardzo wychudzony, ale chętnie sięga po przysmaki, o ile są na wyciągniętej i otwartej dłoni. Szukamy dla nie go domu stałego, ale gdyby ktoś się zdecydował dać mu dom tymczasowy to pokryjemy koszty ewentualnego leczenia oraz utrzymania pieska. Jego stan psychiczny,pomimo młodego wieku stawia go w pierwszym rzędzie do szukania mu domu tymczasowego. Kontakt w sprawie adopcji albo domu tymczasowego: [EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL], 503-364-290 [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-j7wM_e-nfiM/Ufqg3S2kj7I/AAAAAAADM3w/VJ5qBm_AiaQ/s720/DSC_0022.JPG[/IMG]
-
Kochający cały świat Melman już w nowym domku!!!
soboz4 replied to olka9628's topic in Już w nowym domu
Dochodzenie zakończone, Melman 9 czerwca został przyjęty do schroniska w Tychach, 29 czerwca został adoptowany przez młode małżeństwo mieszkające w bloku, po 6 sierpnia jak wróci kierowniczka schroniska z Tychów z urlopu, nasza kierowniczka może otrzymać dane opiekunów. To na razie na tyle, poszukiwania Melmana mi zajęły dzisiaj bardzo dużo czasu.... Facet nadal twierdzi, że Melman był u jego matki, niestety nie wiem kiedy zniknął z posesji i czy rzeczywiście był parę dniu u jego matki -
Kochający cały świat Melman już w nowym domku!!!
soboz4 replied to olka9628's topic in Już w nowym domu
Nie ma już siły rozmawiać z facetem. Teraz twierdzi, że oddał psa do schroniska w Tychach, parę dni po tym jak odda go do matki, matka nie umiała sobie poradzić i oddał w Tychach. dzwoniłam tam, ale nie potrafili go odnaleźć, bardzo proszę o pomoc, może znajdziecie go gdzieś na zdjęciach w Tychach, jak nie to zgłaszam na policję. Pies oddany był podobno w czerwcu może ktoś ma czas tam podjechać -
Sara nie miała kontaktu z dziećmi, specjalnie się o to pytałam jej poprzedniej opiekunki, lepiej napisać, że nie wiemy jak się zachowa
-
Kochający cały świat Melman już w nowym domku!!!
soboz4 replied to olka9628's topic in Już w nowym domu
ja tez na nie czekam, dzwoniłam dziś do niego znowu, ma wysłać dziś wieczorem bo długo był w pracy. Jak dostanę zdjęcia to postaram się je dać na forum, ale to nie będzie w trybie ekspresowym, tylko również późnym wieczorem, jak będę w domu. Schronisko dzwoniło trzykrotnie do faceta w obrębie tygodnia, ja dzwoniłam wczoraj i dzisiaj, jak znacie inną możliwość zmuszenia go żeby wysalał zdjęcia to piszcie. Ja, jeżeli nie wyśle zdjęć w tym tygodniu mogę zgłosić na policję i do inspektora weterynaryjnego. Zapominacie, że jestem też wolontariuszem i do 17:00 pracuję, a pies poszedł na umowę schroniskową a nie fundacyjną, w której jest punkt o obowiązku informowania gdzie jest pies i co się z nim dzieje. Nie na forum powinnyście naciskać... -
zapisuję wątek
-
Dyzio staruszek po wypadku do kochania potrzebuje dt/ds (chory..)
soboz4 replied to kucyk's topic in Już w nowym domu
[quote name='madzia.uje93']Wysłałam dzisiaj Dyzia do Naszego Miasta:) Trzymajcie kciuki za odzew z ogłoszenia![/QUOTE] Trzymam kciuki! -
Żaba wreszcie znalazła swoich ludziów, którym zaufała
soboz4 replied to kicia1616's topic in Już w nowym domu
na picaso musiałam skrócić, tam jest określona ilość znaków, odjęłam 2 ostatnie zdania -
Żaba wreszcie znalazła swoich ludziów, którym zaufała
soboz4 replied to kicia1616's topic in Już w nowym domu
Jeszcze podaj swój telefon i malil do ogłoszeń -
Pięknie wygląda, radośnie i młodziej!
-
Czy ktoś mógłby Sarze zrobić przynajmniej malutki pakiet ogłoszeń???? Sara (553/13) Sara to 3 letnia suczka oddana do schroniska z powodów rodzinnych. Wychowywana od szczeniaka, ma wszystkie zalecane szczepienia, jest wysterylizowana, nigdy nie chorowała. W domu mieszkał również kot, którego tolerowała, bywało że kładli się obok siebie. Sara była psem „pracującym”, do jej zadań należało towarzyszenie osobie upośledzonej psychicznie i fizycznie (wózek inwalidzki). Suczka jest bardzo spokojna i cierpliwa, bez żadnych problemów znosi głośne, nieprzewidziane krzyki, mocniejsze uściski, nieprzewidziane zachowanie. Niestety nie wiemy jak zachowuje się względem dzieci, bo wnuczka opiekunki z powodu silnej alergii nie mogła nawet przebywać z Sarą w jedynym pomieszczeniu. Sara nawet jako szczeniak nic nigdy nie zniszczyła, pozostając sama idzie spać, nie ma leku separacyjnego. Bawiła się z psami z sąsiedztwa i nigdy nie wszczynała awantur. Nie zna komend typu: łapka czy siad, ale na smyczy chodzi ładnie i spokojnie. Sara jest psem bardzo mało aktywnym, od początku była zrównoważona i spokojna, niestety po sterylizacji poskutkowało to nadwaga, tym bardziej że głównie siedziała przy osobie niepełnosprawnej i mało wychodziła na spacery. Kontakt w sprawie adopcji: 511-771-605; [EMAIL="Alarottweiler@o2.pl"]Alarottweiler@o2.pl[/EMAIL] lub 503-364-290; [EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-obxQZbqAjW8/UfPSUeDhD9I/AAAAAAADMDE/WGfSWSaX4Js/s720/DSC02042.JPG[/IMG]
-
Miałam telefon od byłej opiekunki Sary 553/13 (te szorstkowłosej), mam o niej sporo informacji i muszę je ułożyć w treść, przede wszystkim Sara ma 3 lata - jest błąd w książęce przy sczepieniu, Sara była wychowywana z osobą niepełnosprawną psychicznie i fizycznie - na wózku, jest bardzo spokojna i grzeczna, nadaje się jako towarzysz dla osoby niepełnosprawnej, nie ciągnie na smyczy, zachowuje czystość, mieszkała z kotem, czasami nawet leżeli obok siebie, jest bardzo spokojna i cierpliwa, komend za wiele nie zna, ale na spacerach trzyma się opiekuna, nie wszczyna bójek z psami, ma wszystkie szczepienia - regularnie od szczeniaka, [B]jest wysterylizowana[/B], nie ma lęku separacyjnego, nawet jako szczeniak nic nie zniszczyła, idzie spać jak zostaje sama, jest psem mało aktywnym, może dlatego, że do jej zadań należało towarzyszenie osobie niepełnosprawnej, która cały czas chciała ja mieć przy sobie, nie boi się uścisków i tarmoszenia, niestety po sterylce i z powodu małej aktywności nasza Sara mocno przytyła. Spróbuję to ubrać w jakąś ciekawszą treść, ale uważam że te informacje na pewno poszerzyły naszą wiedzę o Sarze, może pomogą jej znaleźć dom? Nie miała kontaktu z dziećmi, wnuczka opiekunki miała na nią bardzo silną alergię i nie mogła jej nawet dotknąć, ale towarzyszyła osobie niepełnosprawnej psychicznie, która miała dość głośne i na pewno nieprzewidywalne zachowanie.