Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. Jola, która weźmie Pręguska na dt założy wątek jak go dostanie, a jak nie będzie umieć to ja go założę i poprowadzę wraz z Jolą. Czekam na zdjęcia Pręguska i zaraz wątek wówczas założę. Jola zabiera we wtorek Pręguska na dt
  2. ja mam ciągle problemy z waga u moich jamniczek po sterylce, Iga to starszy jamnior i kluseczka z niesamowitym apetytem, ale Roksia to diabeł ruchliwy i wcześniej był zbyt szczupła. Obecnie przeszłam wyłacznie na gotowany ryż albo kaszę z kurczakiem, żołądkami, czasami jakaś wieprzowinka, czy wołowinka. Roksia na gotowanym pokarmie zaczęła szczupleć, je ze smakiem, wylizuje dwa razy dziennie miseczkę. Daję sporo jarzyn, poradzono mi też żeby zetrzeć do tego ziemniaka bo robi balast a pies nie trawi. A tak kupowałam karmy light, royal obesity i pies był głodny, szukał na dworze czegoś do chrupnięcia. Zaczynam być przeciwnikiem suchych karm, owszem jest to wygodne ale mam wątpliwości czy najlepsze dla psa...
  3. Jeżeli by trzeba było podwieźć Pchełkę do Tychów to daj znać, byłoby świetnie gdyby Pchełka nareszcie znalazła swoje miejsce na ziemi...
  4. Biedna psinka, może byłą opiekunkę dzieci na starość też zamkną w przytułku i sprawiedliwość zatriumfuje...
  5. jutro rano zabieram 8 tygodniowego rudego jamnika do Lary na dom tymczasowy. Mam problem z obróżką i smyczą, czy w schronisku na wolontariacie macie jakieś do pożyczenia. Mam tylko dorosłe obroże i maluch pewnie się w niej utopi...
  6. Mam nadzieję, że uda się z Agnieszką, wtedy piesek przyjedzie prosto pod dom! Jeszcze też czekam na odpowiedź dziewczyny, która ma znajomą na Pruszkowie czy nie podrzuciłaby Napoleona, oraz czekam na info od znajomego czy w sobotę jedzie do Warszawy. W końcu coś z tego musi wypalić!!!!
  7. Ze zdjęciami chyba poczekamy aż będzie u mnie w domu albo już u Pajdy. Mam nadzieję, że teraz już ten transport wypali na 100%, dziewczyna już raz wiozła jamniorka do Poznania. Ma dać mi znać w poniedziałek, z tym że Napoleon miałby jechać pod koniec tygodnia, muszę go wcześniej odebrać ze schroniska. Rozmawiałam z nią, że bardzo niewskazane jest żeby poszedł na pawilony, ale jak będę mieć pewność że jedzie np. w środę albo w czwartek wtedy poproszę, żeby nie ruszali go z kwarantanny tylko zostawili 2-3 dni dłużej... Kwarantanna kończy mu się w poniedziałek i albo we wtorek albo już w poniedziałek przechodzi na pawilon z innymi psami.
  8. Całkiem małe nie bardzo, choć 1296/10 nie będzie wyższy niz 10 cm nad kostkę, malutkie nieborajstwo to też 1208, dziś fotografowałam nowego szczeniak, przeuroczy ale duże psisko... Z miłych wieści: przy nas adoptowany został Loki (Kosmaty) [url]http://picasaweb.google.com/psiwolontariusz/124910LokiAnnaKocurek[/url] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/62168.jpg[/IMG] wcześniej do domu poszły: Kruczka [url]http://picasaweb.google.com/psiwolontariusz/126210SuczkaAdam#[/url] Mia [url]http://picasaweb.google.com/psiwolontariusz/Mia104710WeronikaWilkBoksNr708#[/url]
  9. Niestety nie mogłam go dostać, był na badaniu u weta, a potem na szczepieniu. Ale z tego co mówiła Ania - pracownik schroniska, nie bardzo nadaje się do boksu. Ale rozmawiałam dziś z dziewczyną i może pojedzie pod koniec tygodnia do Warszawy i zawiezie Napoleona prosto w ręce Ewy! Napoleon dostanie bezpłatny bon na kastrację i zastanawiam się czy poddać go kastracji czy raczej w jego wieku odpuścić sobie????
  10. Na razie kombinuję z transportem, brat jedzie służbowo z dyrektorem i może zabrać jamnisia w kontenerku (z tym problemu nie ma, pożyczę w schronisku), ale musi jechać do Pruszkowa, a Wola Karczewska jest dość oddalona od Warszawy. Nawet jeżeli wezmę dzień urlopu to za daleko, nie znając Warszawy nie pojadę bez auta, oddalić za bardzo też się nie mogę, bo nie będą na mnie czekać gdy zakończą rozmowy. Napisałam na jamniczym, czy ktoś nie mógłby go odebrać w Pruszkowie i przetransportować dalej, ale na razie nie mam odpowiedzi. Dzwoniłam też do znajomego czy będzie jechał w najbliższym czasie, mam dostać odpowiedź w sobotę, ale z tego co mówił, syna ma zajęcia w tą sobotę i niedzielę i jedzie pociągiem, tak więc najbliższa sobota odpada, może za 2 tygodnie. Jeszcze będę pytać, może coś wypali! Wydawało mi się, że jak brat jedzie do warszawy to prawie że transport gotowy, a tu nie bardzo... Co do karmy, to za bardzo nie mam rozeznania w karmach dla starszych psów, moim staruszkom gotowałam ryż z mięsem, pod koniec życia Besi musiałam go jeszcze miksować z mięskiem i jarzynkami. Gdy Roksia była mała sprawdzałam sporą ilość karm (i to takie z górnych półek), ale Roksia jedynie raczyła jeść Royala a i to bez entuzjazmu, na dodatek przybierała na wadze na suchym (poza Royal obesity), od momentu adopcji Igi przeszłam wyłącznie na gotowany ryż z mięsem i warzywami, nie jestem zwolennikiem suchych karm...
  11. Mam bardzo pilny apel Do kliniki u Czogały trafił maleńki 8 miesięczny psiak, pręgowany, chudziuteńki ze złamaną łapą. Można było tylko zagipsować łapkę, ale to oznaczało kalectwo do końca życia i krótszą łapkę, postanowiliśmy poddać psa operacji, która spowoduje całkowite wyleczenie psiaka. Niestety zabieg i stabilizator kości kosztuje 500 złotych, na pewno częściowo sfinansujemy go z konta katowickiego, ale część kwoty musimy uzbierać, bardzo proszę przynajmniej o malutkie wpłaty. To 8 miesięczny szczeniak, przed którym całe życie, będzie po zabiegu mógł normalnie rosnąć i normalnie biegać. Wpłaty na konto fundacji z dopiskiem "stabilizator łapy dla Pręguska" FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT 41-508 Chorzów - Maciejkowice ul. Antoniów 1 Numer konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 IBAN PL93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 SWIFT GBGCPLPK Jest jeszcze jedna prośba dla niego, psiak nie może wrócić po zabiegu do schroniska w Katowicach, tam nie warunków dla psa z usztywnioną łapką, popytajcie o domek tymczasowy, aż gdy psiak poczuje się lepiej! Rozpuście wici i napiszcie na rożnych kontach (nasza klasa, facebook, itp).
  12. super, nareszcie Pchełka znajdzie domek!
  13. Jak się Pchełka zachowuje w domu nie wiem, to spokojny i cichy piesek, trochę wystraszony, bardzo wpatrzony w opiekuna. Nie warczy na nikogo i nie bardzo szuka kontaktu z innymi psami. Sporo umie, szybko się uczy i nie ma problemów ze skupieniem uwagi. Pchełka jest mała i delikatna, nie nadaje się do domu gdzie są małe dzieci, bo mogła by się bać. Sadząc po reakcji na inne psy nie powinna mieć problemów z akceptacją np. kota, ale to tylko moje domniemanie. Nie wiem czy widać na zdjęciach, ale Pchełka to malutki piesek, gdy po raz pierwszy wyszła z nami na spacer miała problemy z braniem przysmaków, dosłownie gryzła po rękach, tak bardzo chciała dostać przysmak, teraz jest już trochę mniej łapczywa, ale na pewno to łakomczuszek. Na pewno jest bardzo posłuszna i nie ma problemów z przychodzeniem do opiekuna i wykonywaniem poleceń.
  14. na pewno coś wymyślimy, w soboty jeździ też mój znajomy za Warszawę co 2 tygodnie podwozi syna na uczelnię, gdyby nie dało rady z bratem, na pewno znajdziemy rozwiązanie. Poza tym gdybym jechała z bratem to jakoś sobie dam radę z dojazdem na określony punkt.
  15. Posłanka są super! Rozmawiałam z bratem prawdopodobnie pojedzie dopiero w środę, w poniedziałek ma spotkanie w Katowicach. W Warszawie musi być w Pruszkowie, czy jest mozliwość żebyś podjechała do Pruszkowa? Czy to daleko od Twojego domu? Najlepiej podaj mi telefon, albo puść smsa to zadzwonię: 503-364-290 Napisz mi też swój adres, Kasia zamówi dla Napoleona karmę dla seniorków mój mail: [EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL] Środa jest o tyle lepsza, że Napoleon będzie juz całkiem po kwarantannie, zresztą tak czy inaczej i tak nie mam wyboru, cieszę się że brat może będzie jechał (90%), bo ostatnią podróż służbową do Warszawy niezbyt miło wspomina, stał w korku przeszło 3 godziny...
  16. Super!!!! Teraz szybko znajdzie domek!!!
  17. zgadzają się, już rozmawiałam. Teraz tylko transport jamnisia.
  18. Rozmawiałam z bratem, mówił że może będzie jechać do warszawy w poniedziałek, byłoby super, wezmę wtedy dzień urlopu i pojadę z nim i Napoleonem. Wtedy w sobotę wezmę go do siebie, wykapię i przygotuję do drogi. Czy potrzebujesz karmę dla seniorów?
  19. Śliczny kudłacz, nie powinien mieć problemów ze znalezieniem domku, przydałoby mu się strzyżenie, ale przy tych temperaturach chyba lepiej na razie nie. Można zaproponować, że gdy znajdzie się opiekun to Sylwia go obetnie, maszynka jest do dyspozycji!
  20. Aronek dostaje antybiotyki, czuje się znacznie lepiej. Nie wolno nam chodzić z psiakami po śniegu, tylko po alejkach. Śnieg jest zlodowaciały i rani poduszeczki łapek.
  21. no pewnie, że super! Gdyby nic bliżej się nie znalazło to pozostaje nam tylko znaleźć transport dla Napoleona! Oczywiście cały czas szukamy domku stałego. Co do wieku Napoleona to bardzo trudno określić, są psy które bardzo szybko siwieją, a są takie które są bardzo długo sprawne. Zęby nam też dużo nie pomogą, moja jamnisia w wieku 14 lat miała cudne zęby i do śmierci miała cały komplet, a jej córka (żyła 12,5 roku) kamień miała już w wieku 9 lat, żyła krócej niż jej mama, więc nie wiem jak długo miałaby wszystkie. Poobserwuję go w sobotę, w czwartek mi jeszcze go nie dadzą, 18 stycznia kończy się dopiero kwarantanna i sobota nawet jest pod znakiem zapytania. Z jednej strony lepiej żeby nie szedł na pawilon, z drugiej - chciałbym go obejrzeć, zapoznać się z nim, porobić mu zdjęcia. Nie wyobrażam sobie moich jamniorków samych, w klatce, to takie towarzyskie i cieplarniane psy! Zresztą żaden pies nie powinien przebywać w schronisku, wiem że to lepsze niż spanie pod krzaczkiem w mrozie, ale to taka mała, zamknięta przestrzeń i nawet samo patrzenie na boksy ściska mnie w dołku, a co dopiero przebywanie w nim dni, tygodnie, miesiące, lata... Ludzi, którzy są winni temu, że pies ląduje w schronisku chętnie bym zamknęła do takiego boksu, choćby tylko na tydzień....
  22. pisałam już na jamniczym wątku, żeby zmienić dane na mnie
  23. byłoby wspaniale, bardzo boję się jego pójścia na pawilon. Tym bardziej, że deski są stale mokre a jamniory mają tendencję do reumatyzmu... Jamniś został oceniony na 8 lat, ma siwą mordeczkę, ale zachowuje się jak młodziak...
×
×
  • Create New...