Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. rozmawiałam z moim wetem i nużyca, gdzie nastąpiło zakażenie ogólnoustrojowe może dawać objawy apatii, ale większość chorób skórnych gdy dochodzi do zakażenie większej ilości ciała daje apatię. Przy czym przy zakażeniu nużeńcem w zeskrobinach widać nużeńce, przy innych chorobach mogą wyniki wyjść negatywne. Jeżeli schronisko zezwoli, mogłabym zabrać je na badania do nich. Mam do nich zaufanie i wiem, ze będą się starali przebadać psy skrupulatnie. Musiałabym tylko mieć psa i przebieg leczenia, co dostawały i w jakich dawkach.
  2. postaram się zapytać, nie wyszedł jeszcze do zdjęć
  3. Mam cały czas kontakt ze schroniskiem, rozmawiałam już w tej sprawie i nic nie wskórałam. Kontakt oczywiście mam, ale ona nic nie pomoże więcej ponad to co napisałam, ma swoje 3 psy i wątpię żeby zabrała następne. Próbowałam dziś poszukać jaka choroba skórna występuje razem z apatią, ale żadna mi nie wyskoczyła, czekam jeszcze na rozmowę z moim wetem, jutro będę rozmawiać na marszu Milczenia, To dość zakaźne, złapał w schronisku i w krótkim czasie zaraziła się Kometa, bo teoria że złapał w połowie listopada jest raczej chybiona,
  4. co drugi ma zapalenie oczu, on na razie całkiem nieźle wygląda w porównaniu z innymi, nie obejmuje tego standard leczenia, ale zastanawiam się gdybyśmy kupili krople czy pozwolono by jednej osobie zakraplać oczy tym paru psom, które maja najgorszy stan - raz dziennie by przychodziła jedna wyznaczona osoba (na pewno Zefir, Suzi, Dasza, Viki, Pluto, chyba Roki, było tych psów sporo, ale nie spisywałam ich jak mi to mówiono i teraz żałuję, muszę zapytać na forum)
  5. to jest straszne, nie da się na to patrzeć!!!! Nie wiem co możemy jeszcze zrobić???? Przychodzi mi na myśl jedynie zabranie ich ze schroniska i diagnozowanie w innej klinice Ale na to trzeba sporo kasy, a zbiórki nam niestety nie wychodzą... na hotelik trzeba mieć zabezpieczenia przynajmniej na 2 miesiące x 2 psy to 800 zł, koszty leczenia pokrywa Fundacja, ale 800 zł też nie będzie prosto zebrać... napisała do mnie jeszcze raz osoba ofiarująca pomoc dla obu psów, ale to na zasadzie, że skserowała ogłoszenia i rozwiesza gdzie się da, taka pomoc też jest dobra, ale to na razie nie zmieni losu obu psów.
  6. marnie dziś było, choć 4 rodziny zastanawiają się nad adopcją konkretnych psów, Emi 284/11, Belli 1204/10, Dżafara 330/11, i jakiejś zrównoważonej małej suczki do domu wielopokoleniowego (najmłodsze dzieci mają 1 i 1.5 roku), na razie poszedł do obejścia ten psiak, duża posesja, ocieplana buda, w zimie w pomieszczeniu [url]http://katowice.schronisko.net/adopcja-id-68585.html[/url] [IMG]http://katowice.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/68585.jpg[/IMG] Skubiś już też oficjalnie adoptowany - został na stałe w domu tymczasowym [IMG]http://katowice.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/65512.jpg[/IMG]
  7. Dasza bardzo łaknie kontaktu z człowiekiem, jest zbyt spokojna jak na swój wiek, chyba sters tak ją dobija! Dziwię się, że jeszcze nikt jej nie wypatrzył bo jest naprawdę śliczna! Na dodatek zrównoważona i lizuśna!
  8. Gufi, doczekał się!!!! [url]https://picasaweb.google.com/psiwolontariusz/Gugi16811Pies#[/url] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TZcZ12NtcuI/AAAAAAAAp_w/ECwOIbgECRQ/s576/PICT1441.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TZcZgmcbXQI/AAAAAAAAp9I/hPn2xSW4mmk/s720/PICT1420.JPG[/IMG]
  9. na razie nie mam żadnych informacji o stanie Koksa, napisała do mnie też osoba, która prawdopodobnie zajęłaby się Koksem i Kometą, ale musi mieć konkretną diagnozę, i konkretne leczenie. Nawet nie wiem czy w końcu miał pobrane próbki z głębokich zeskrobin, z tego co wiem przez okres 14 dni nie powinien dostawać żadnych leków by badanie nie było zakłamane, przynajmniej tak stosuje się u ludzi.
  10. super Roki, nie na darmo na firmówce zrobiłam Ci olimpijskie kółka, zasługujesz na nie!
  11. link do zdjęć Oskara (816/10) (przerośnięty doberman) Oskar to 6 letni duży pies, ma 65 cm w kłębie, przyjęty do schroniska w sierpniu 2010 r., kiedyś mieszkał w kojcu. To miły pies, tylko niedelikatny w pierwszym kontakcie, ale nie ma w sobie agresji. Na smyczy pomimo wzrostu i wagi nie ciągnie, przynajmniej nie mocno i bez problemu daje się korygować. Całkiem nieźle po korygowaniu chodził na luźnej smyczy i mniej ciągnie niż niejeden malec. W kontakcie z innymi psami ostrożny, nie macha do nich ogonem, ale też nie wykazywał oznak agresji, obojętny - neutralny. Bez problemu dał się dotykać, można mu obejrzeć zęby, łapy, pogłaskać po brzuchu, dotykać łap, nie ma oznak stresu przy dotyku. Pomimo, ze chyba wcześniej nie był nigdy czesany, polubił tą czynność i sprawiało mu to przyjemność. Wyraźnie lubi kontakt z człowiekiem. Bardzo ładnie na komendę siada, podaje łapę. [url]https://picasaweb.google.com/psiwolontariusz/Oskar81610Pies#[/url]
  12. [QUOTE]Moje początki z Koksem były... interesujące. Najpierw zobaczyłam go spacerującego sobie wraz z inną, jego poprzednią, opiekunką. Był cichy, spokojny i przerażony. Chodził z podkulonym ogonem, nie chciał się uczyć komend, wyraźnie czuł się nie na miejscu. Ale był piękny. Nie umiałam oderwać od niego wzroku, tak bardzo mi się spodobał. Ale miałam już swojego podopiecznego. Potem Koks został adoptowany. Po kilku dniach, mój pies również. Gdy następnej soboty przyszłam do schroniska, Koks tam był. Nie przyszedł do niego z wizytą lub z odwiedzinami. Został po prostu zwrócony. Tak o. Z powrotem oddany do miejsca, które przecież do niego tak bardzo nie pasowało. Od razu się tym zainteresowałam. Dowiedziałam się, że w domu miał biegunkę i trochę rozrabiał. Ale który pies nie rozrabia? Nie dali mu nawet szansy na socjalizacje. Oddali go po prostu po niecałym tygodniu. Niecałym tygodniu! Wiedziałam, że nie mogę go zostawić. Chciałam być jego stałą opiekunką. Udało mi się. Więc teraz, [B]od 27 listopada, cyklicznie się spotykamy. [/B]Koks przeszedł jakąś wewnętrzną zmianę, nie wiem czy to przez traumę spowodowaną powrotem, czy czymś innym. Ale się zmienił. Zrobił się żywszy, pełen energii i chętny zabawy. Cieszy się na widok człowieka, macha ogonem, skacze z radości.[/QUOTE] Koks był zwrócony w listopadzie, a wysypka pojawiła się około 10 marca 2011, to znacznie dłuższy przedział czasu, musiał złapać w schronisku, raczej za duży przedział czasowy Przed adopcją miała go Daria albo Ewelina
  13. wczoraj Koks miał mieć głębokie zeskrobiny, ale na razie nie dostałam wyników, myślę że jak będą to na pewno Aneta da mi znać! Rozmawiałam też z naszą szkoleniowiec, ona leczyła psa z nużycą i mówiła że leczyła go przez miesiąc, było to bardzo pracochłonne, kapała go dwa razy na dzień, nie co dwa dni, brał różne leki i nie było to takie proste. Tak, jak jednoznacznie nie można stwierdzić, że nużyca nie jest zaraźliwa, bo w przypadku spadku odporności skóry, np. tak jak ja mam alergię pokarmową objawiającą się atopią skórną jest wówczas jak najbardziej zaraźliwa (nie dotykanie twarzy po głaskaniu psa, nie spanie z nim w łóżku, natychmiastowe mycie rąk po kontakcie...). Dlatego najlepszy byłby dom bez małych dzieci, bo one nie zachowają środków ostrożności, choć na razie i tak nie ma co wybrzydzać, bo nie ma żadnego... Jeden pozytywny aspekt, osoby które dzwonią zaniepokojone stanem Koksika i Komety chcą przynajmniej wpłacić na ich leczenie! Ale na hotelik pewnie nie starczy, choć może by zacząć szukać takiego z możliwością leczenia???? Porobić bazarki i może sie uda?
  14. [quote name='leonarda']Kiedy tak patrzę na te zdjęcia, myślę sobie, jakie to smutne, że niektórym psom może być lepiej nawet w schronisku niż w domu:shake: Ale i Bożenka wygląda tu czasem na całkiem szczęśliwą:evil_lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TZTYalLC8qI/AAAAAAAApZg/RxKcCfg0k3g/P1050893.jpg[/IMG][/QUOTE] Bo tez psiaki są wdzięczniejsze niż ludzie i stanowczo stwierdzam, że przebywanie z nimi podnosi poziom serotoniny!!!! Tak więc uwaga, wszystkie osoby z melancholijnym usposobieniem, wszystkie takie które nie potrafią cieszyć się życiem, ponuracy i smutasy - powinny dostawać na receptę PSA albo KOTA, oczywiście z najważniejszym przykazaniem - czyli MASZ GO KOCHAĆ I SZANOWAĆ! A na poważnie, czasami patrząc na wszystkie nasze sprawy bieżące w życiu i w pracy, czyż nie jesteśmy szczęśliwsi gdy widzimy zapatrzoną w nas mordeczkę, machającą czule ogonkiem i oddającą nam całe serce za minimum zainteresowania. A co do naszych podopiecznych to niestety normalne, że po paru spotkaniach z nimi nie potrafimy być wobec nich obojętni, przestają być dla nas schroniskowym numerem, tylko są słodką Mia, która pomimo że wiele przeszła dalej kocha człowieka...
  15. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TZT1Jp_mi1I/AAAAAAAApdw/0aMuvcSFel8/s576/firmówka%20Roki1.jpg[/IMG]
  16. Nie potrafię się zdecydować, która koncepcja jest lepsza... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TZT1Itzje_I/AAAAAAAApdo/6GdBKJ1l9F0/s576/firmówka%20Roki.jpg[/IMG]
  17. Dino ma kochany pyszczek, to mały rozrabiaka, czas mu do domu iść! [video=youtube;bk2_F_VUJNo]http://www.youtube.com/watch?v=bk2_F_VUJNo[/video]
  18. Rokuś, poproś Martynę o nową firmówkę! Może z rękawicą bokserską w tle??? Dla Ciebie filmik! [video=youtube;gDzBSE7Q9lg]http://www.youtube.com/watch?v=gDzBSE7Q9lg[/video]
  19. Cristal, moja chudzinko, dla Ciebie filmik, mknij do domku, gdzie Cię podtuczą! To taka miła i mądra suczka! Pewnie mogłaby należeć do Klubu MENSA dla psiaków! [video=youtube;458e3fFE1xQ]http://www.youtube.com/watch?v=458e3fFE1xQ[/video]
  20. takiego maila dostaliśmy na psiego: [QUOTE]Kochani, troszkę spoza Katowic, bo Bytom, ale pies przypuszczalnie mógł podróżować. no i Bożena tak śledzi te jamniczki. dzisiaj ok. 18 został znaleziony w Bytomiu - Dąbrówka jamniczkowaty psiak. wygląda jak jamniczek, tyle, ze ma kolor grafitowy ;) Jest przepiękny, na oko po zębach dałabym mu 3-5 lat. P{isek dośc zadbany, choć troszkę pogryziony... Ciekawe, chyba poleciał za panienkami... Wzięła go na noc moja koleżanka, ale tam może zostać parę dni! pilnie szukamy DT![/QUOTE]
  21. Dostałam takiego maila: [QUOTE]Kochani, troszkę spoza Katowic, bo Bytom, ale pies przypuszczalnie mógł podróżować. no i Bożena tak śledzi te jamniczki. dzisiaj ok. 18 został znaleziony w Bytomiu - Dąbrówka jamniczkowaty psiak. wygląda jak jamniczek, tyle, ze ma kolor grafitowy ;) Jest przepiękny, na oko po zębach dałabym mu 3-5 lat. P{isek dośc zadbany, choć troszkę pogryziony... Ciekawe, chyba poleciał za panienkami... Wzięła go na noc moja koleżanka, ale tam może zostać parę dni! pilnie szukamy DT![/QUOTE]
  22. Cristal bardzo chudnie, potrzebuje szybko domu! Sunia jest wspaniała, uczy się z szybkością błyskawicy, ale gdyby nie futro wyglądałaby jak upiór, anatomii na niej można się uczyć, wszystkie kości jej sterczą, chyba nawet więcej niż u Hoshiego, dziś gdy ja głaskałam przeraziłam się!!! Na oko tak źle nie wygląda, bo futro zasłania, ale gdyby miała krótszą sierść - makabra... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TZTKwl7fU2I/AAAAAAAApMQ/8mBpWFr3dSU/s720/PICT1197.JPG[/IMG]
  23. Mizianie po brzuszku to podstawa! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TZTIKVeQGXI/AAAAAAAAo04/OnxkpMvsW7c/s720/PICT0959.JPG[/IMG]
  24. Szarik się pyta Damiana: "Gdzie moja Patrycja????" [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TZTLFlWCRpI/AAAAAAAApPk/JsYUZ7DjBkA/s720/PICT1244.JPG[/IMG]
×
×
  • Create New...