-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Misia - wyjechali - zostawili. za miłość zapłacili porzuceniem...MA DOM
soboz4 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
sterylka jutro na 16 - Szczecińska 10 -
Roksia mało jej nie zeżarła, Suzi była mocno wystraszona, bardzo tuliła się do mnie, wykąpałam ją, dałam jej obróżkę z identyfikatorem i moim telefonem na drogę, będzie miała dobre życie, chłopak który ją odbierał studiuje weterynarię, razem z Panią Kasią jeżdżą na zawody jeździeckie za chwilę zdjęcia z balkonu jeszcze przed kąpaniem, nie bardzo Suzi lubi kąpanie, ale grzecznie dała się posuszyć suszarką, odzyskała blask i kolorki po myciu...
-
Dostałam wezwanie do spółdzielni i nakaz, że mam uciszyć psa... Nawet nie powiem o tym mężowi i synowi, bo mnie "zjedzą" żywcem, nie wiem co robić... Rozmawiałam z sąsiadką, mówił, że wcześniej była cicho zaczęła od wtorku albo poniedziałku, czyli jak wróciła z adopcji, to pewnie zbieg okoliczności, ale jestem w impasie..
-
wiem, że szczekała od 9-10 rano, czyli tak jak zaczynają pracę na klatce, dziś dałam jej 1 tabletkę ralanium (ostatnią jaką miałam), jak wychodziłam smacznie spała, ale zawsze rano idzie spać. Widocznie do momentu jak ja obudza roboty remontowe...
-
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-MQdp-RrT7is/TmhUwPjPwaI/AAAAAAAABsA/by8v9gjPDBg/s800/DSCF1622.JPG[/IMG] [url]https://picasaweb.google.com/112587299586887878154/WoltMieszkaWZabrzu?feat=content_notification#[/url]
-
odkryłam dlaczego Bunia szczekała i szczeka teraz, u nich był remont na klatce schodowej, u mnie zaczęli remont od wtorku i są hałasy przez cały dzień, tym bardziej że remontują kominy wentylacyjne, to ma się wrażenie że sa prawie że w mieszkaniu, stąd szczekanie Buni. To tez nic nie zmienia jak znam powód, bo sąsiad z dołu poda nas do Spółdzielni jak jeszcze trochę poszczeka...
-
tak by było najlepiej. Mam złą nowinę, Bunia dziś zaczęła szczekać, gdy przyszłam do domu szczekała, ale myślałam, że może to dlatego że użyłam kodu do domofonu, bo zazwyczaj kluczem otwierałam, ale potem pytałam sąsiadki i dziś po raz pierwszy darła mordkę, jestem totalnie podłamana, bo sąsiad na dole nie strawi szczekającego psa. Bunia ma dostać się na wydanie do gazety wyborczej, nie wiem co robić, muszę dawać jej środki uspokajające, nie mam innego wyjścia...
-
Bunia do góry, małpiszonku! Wczoraj małpiszon wytarzał mi się w zdechłej rybce, nie wiem czy znacie ten wspaniały zapaszek, nawet po dwukrotnym wypraniu futerka wciąż niuchałam, bo miałam wrażenie, że coś nie bardzo ładnie pachnie.... Małpa miała nawet resztki ryby na futrze, ona chyba ma coś z foki, bo przepada za zdechłymi rybkami, żadne inne śmierdzielstwo na szczęście jej tak nie nęci, ale jestem czujna, w przeciwieństwie do małżonka, który daje psom swobodę w tarzaniu się na rozmaitych paskudztwach... Apetyt ma bardzo dobry, wczoraj juz na psie ciasteczko bardzo ładnie wykonywała komendę siad, dalej w planach "łapka". Rano jak się szykowałam do pracy, nawet na mnie nie spojrzała, poszła spać na fotel, na szczęście nadal jest zupełnie cicho, nawet przestała poszczekiwać przez balkon jak przychodzę po pracy. Bo bardzo lubiła, gdy zobaczyła psa na dole odezwać się do niego, ale parokrotnie dowiedziała się, że nie wolno i jak na razie przestała zawierać znajomości z balkonu, w końcu Julią nie jest...
-
Misia - wyjechali - zostawili. za miłość zapłacili porzuceniem...MA DOM
soboz4 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
wizyta niestety wypadła nie bardzo pozytywnie, marzenia ma dokładną informację. Domek nie całkiem zły, ale nie dla tak małego i delikatnego pieska, na dodatek z silnym lekiem separacyjnym i dużymi potrzebami ruchowymi. Myślę, że taka "malucha" powinna mieć "zamek" godny księżniczki! Ale nie żebym była wybredna, tylko za małe dzieci dla takiej kruszynki... -
[B]w tym wieku kaszel zazwyczaj na tle sercowym,[/B] Besia od 12 roku życia była stale na lekach nasercowych, coś na spadek ciśnienia, początkowo w fazie kaszlu dodatkowo brała furosemid na wodę wokół serca, potem już tylko lek na serce. Też w nocy sisuiała pod siebie, zresztą nie tylko w nocy, nie potrafiłam jej nauczyć chodzenia w pieluchomajteczkach dla dzieci, ale poszyłam jej [B]oprawki na posłanie z prześcieradła podgumowanego i materacyk obszyłam dermą[/B]. Kąpałam ja dziennie żeby trochę zmyć z niej zapaszek, ale kochaliśmy ja to był pierwszy nasz domowy pies i żyła 17,5 roku, syn nie pozwolił mi ja uśpić, nawet jak trzeba było ja podnosić żeby zrobiła parę kroczków, ja wówczas juz byłam zdecydowana przestać się jej męczyć. Zmarła w sposób najmniej spodziewany, w niedzielę. Wówczas juz sama się nie podnosiła, nie wiem jak to zrobiła bo wstała sama z posłania, przeszła przez próg na balkonie i wypadła z VII piętra, wówczas miałam jeszcze balkon z prętami co 15 cm, obecnie podwójna siatka (metalowa i plastykowa) tak na wszelki wypadek. Pod koniec życia zrobiła się taka malutka i szczupła, pomimo że jadła za 3. Nie wiem, ale pewnie na pocieszenie wet. powiedział nam że ona chciała umrzeć, ale nie potrafię jeszcze o tym pisać czy mówić bez bólu.
-
rezydenci niestety nie bardzo kochają tymczasy. Roksia początkowo tolerowała każdego tymczasa do tygodnia czasu, potem zaczynały się walki. Obecnie jest spokojniej, ale długo do mnie na pieszczotki nie przychodziła, zaczęła jak Bunia na tydzień sobie poszła i na szczęście gdy wróciła z adopcji nadal znowu przychodzi.... Jednak nasze psy nie są takie chętne do okazywania serca psom w potrzebie jak my...
-
Poczciwy, grzeczny jamnik Maks szuka dobrego domu!!!
soboz4 replied to pajda's topic in Już w nowym domu
ta cała dyskusja jest zupełnie niepotrzebna, uważam że Neris zachowała się całkowicie nie w porządku, jak można dt u Pajdy potraktować bezosobowo? To nie hotel i w momencie gdy pies znalazł się u Ewy tym samym ona jest odpowiedzialna za jego losy i to ona decyduje gdzie pies pójdzie. A taki bark informacji, "bo nie mam czasu" to skandal, bo te 5 minut każdy ma żeby zadzwonić i poinformować, to jakaś dziecinada i tylko przykro, że nie wiemy co z Maksem i to że Ewa dzięki temu, że okazała serce została "napadnięta". Nauczka na przyszłość żeby na dt brać psy od sprawdzonych ludi, albo z zastrzeżeniem, że dt ma decydujący głos w sprawie domu stałego oraz informacje z ds obligatoryjnie dostaje dt. -
Wolt idzie do domku, nie chciałam nic wcześniej pisać, bo od 3 dni rozmawiałam w jego sprawie, jutro Paweł go zawozi, jeszcze oczywiście musi sie dokładnie rozejrzeć, ale kobieta zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, mieszka w Zabrzu, ma dom z ogrodem, psiak ma być wesoły, ma dużo ganiać po ogrodzie i lubić dzieci - wnuki, takie już większe
-
Kropek wrócił z adopcji, goni i dusi kury...
-
Kropek wrócił z adopcji, goni i dusi kury, bardzo mi przykro. Z dobrych wieści Wolt idzie do domku, nie chciałam nic wcześniej pisać, bo od 3 dni rozmawiałam w jego sprawie, jutro Paweł go zawozi, jeszcze oczywiście musi sie dokładnie rozejrzeć, ale kobieta zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, mieszka w Zabrzu, ma dom z ogrodem, psiak ma być wesoły, ma dużo ganiać po ogrodzie i lubić dzieci - wnuki, takie już większe z 2009 roku pozostaje więc do adopcji Kropek i Misiu!
-
[quote name='malawaszka']znacie tą lecznicę na Paderewskiego? dobra jest? [url]http://www.weterynaria.katowice.pl/[/url][/QUOTE] No pewnie, że znamy, ja uważam że bardzo dobra! Chodze tam od 20 lat, początkowo do wet. Zielińskiego, potem do Skolika i oczywiście jego dziewczyn: Agnieszki, Ani i Karoliny! Kasiu na konto Fundacji, jak będzie "górka" to nam jeszcze na tyczki starczy!
-
Wesoły golas, a były kudłacz - POMPON ZNALZŁ DOMEK
soboz4 replied to kimiji's topic in Już w nowym domu
Dostałam informację, że mąż Pani zainteresowanej adopcją Pompona leży w szpitalu i na razie wstrzymuje musi wstrzymać się z decyzją adopcji jakiegokolwiek psa, dobrze, że przed niż po fakcie... :angryy: -
Niestety część osób chce psa całkowicie bez wad, który będzie od pierwszego dnia zachowywał się tak jak tego oczekują, niestety w ciągu pierwszego miesiąca od adopcji sporo psów trafia z powrotem do schroniska. Mało jest ludzi, którzy rozumieją psa po przejściach, który potrzebuje czasu. Nie bardzo tylko rozumiem dlaczego u mnie Bunia jest tak grzeczna a tam darła mordkę, rozmawiałam z Anetą i mówiła że to niemożliwe żeby miała tak silny lek separacyjny z ciągłym szczekaniem a u mnie była całkowicie cicho Zresztą teraz Misia w dt u Marzeny, ma do towarzystwa 2 psy i kota i gdy Marzena wychodzi mała cały czas szczeka... Niemożliwe tez żeby Bunia kalkulowała sobie, że trzeba poszczekać żeby wrócić do mnie...:angryy: