-
Posts
503 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wilczanda
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
wilczanda replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Ja teraz niestety nie o duchach. Niedawno byłam z rodzicami na wsi. W gospodarstwie agroturystycznym. Fajny pokoik mięliśmy, a w kuchni jak wszystkie drzwi były zamknięte to dokumentnie NIC nie było widać. I kiedyś idę sobie w tej ciemnej kuchni i nic nie widziałam, tylko takie punkciki mi migały bo wyszłam z jasnego pokoju do całkowitej ciemności. I nagle, jak dotknęłam klamki na ganek to te punkciki znikły i zamieniły się w ... [B]TWARZ!!![/B] :-o Wiem, że to tylko takie złudzenie było, chociaż może... :lol: Można spróbować! Sorki za offa! :oops: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
wilczanda replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Niedawno wróciłam ze spacerku i usłyszałam fajną rozmowę na temat Łowcy.:loveu: Dziecko: - Wilk!:multi: ( i z uśmiechem na twarzy pokazuje mamie Łowcę) Mama dziecka: - Co ty mówisz? To nie wilk tylko piesek podobny do wilka!:evil_lol: Dziecko: - Ale to jest wilk!:loveu: Czasami dzieci tak fajnie komentują!:evil_lol: Lubię jak takie małe brzdące udowadniają coś swoim rodzicom!:loveu: -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
wilczanda replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='Arwilla'] Miałam też kilka dziwnych histosii z moim dzieckiem w roli głównej.... Dzieci też ponoc widzą więcej....:cool3: Nie było o psach, więc przepraszam za OT....:p[/quote] Noo... Kiedyś na Discovery Channel czy na czymś podobnym leciał film "Dziewczynka z rentgenem w oczach" :-o Nie wiem o co w tym chodziło, bo nie widziałam, ale podobno ukazuje dziwne zdolności dzieci... :cool3: -
Piękny!:loveu: Gekon lamparci też śliczny!:loveu: Pozdrowienia i miziano ode mnie i Łowcy!:multi:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
wilczanda replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='C&B']Moją mamę dziś pytano czy Czika to szczeniak Pierwszo facet: -Czy to szczeniaczek? Ile ma msc? -Nie to dorosła suczka ma 4 lata Zdziwił się wielce Potem dwie kobiety: -O jaki śpiczne maleństwo. Pewnie młode, szczeniaczek. Kiedy moja mama odpowiedziała, że nie to też wielkie oczy:crazyeye: :diabloti:[/quote] Twoje odmładzają, a mojego postarzają!:angryy::evil_lol: Jechałam w windzie z Łowcą i jakimś robotnikiem. Robotnik przyglądał się Łowcy ciekawie, a Łowca siedział i dyszał (było wtedy okropnie gorąco) Nagle robotnik do mnie: - Ma już swoje latka, prawda? Ja: - Nie, jest młody. Robotnik zrobił wielkie oczy i nic potem nie mówił.:evil_lol: -
Mój jak zostaje sam to wytrzymuje ok. 6-ciu, 7-miu godzin. ;)
-
Ja się zgadzam z Dobermanią. Dodam jeszcze swoje zdanie. Samo zafarbowanie psa, jeśli robi się to farbą dla psów, nie przeszkadza mi. (Ja sama bym tego psu nie zrobiła, bo podoba mi się w naturalnych barwach :loveu:)Ale jak ktoś chce mieć psa różowego, zielonego, czerwonego, czy niebieskiego, to proszę bardzo! Niech ma! Wnerwia mnie natomiast to, jak ktoś przerobi sobie psa na dajmy na to: żółwia ninja! Gdybym nie wiedziała, że to topic o zafarbowanych psach, to bym nie wiedziała, że ten żółw ninja to pies.:shake: [B]Moim[/B] zdaniem tak się niszczy psi urok! Czy lepiej nie wygląda np. zwykły pudel, ładnie obcięty, ewentualnie machnięty lekko na niebiesko lub zielono czy na jakiś inny kolor? Rozumiem, jak zrobić psa tak na jakąś okazję, raz na "ruski rok", ale często...:shake:
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
wilczanda replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Fajny wątek!:loveu: Dreszczyk mnie przeszywa...:diabloti: Łowca jeszcze nigdy nie zachowywał się dziwnie, tzn. nie patrzył w jeden punkt i nie szczekał. Ale ja mam często wrażanie, jakbym była obserwowana w swoim własnym mieszkaniu. Takie dziwne uczucie...:crazyeye:Albo czasem wydaje mi się, że słyszę jakby Łowca skakał po blatach( czasami na prawdę tak robi), chociaż leży koło mnie.:-o Raz wydawało mi się że słyszę w domu odgłos [B]sikania Łowcy na wykładzinę![/B] Chociaż teraz robi to bardzo rzadko, a w tym momencie, nie mógł tego robić, bo stał koło mnie, a nigdzie nie było siuśków!:crazyeye: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
wilczanda replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Wczoraj miałam dwa komentarze. Jeden śmieszny, a drugi taki mniej. Zacznę od tego drugiego: Na spacerze jakaś babinka zapytała się mnie tak: - Czy ten pies musi sr... na trawie? :angryy:(pokazywała ze wściekłą miną na Łowcę, który skończył właśnie potrzebę) Ja na końcu języka miałam odpowiedź,: a co, na chodniku ma sr... ?, ale nic nie powiedziałam. Babinka: -... a potem trawa jest zasr... i dzieci nie mają gdzie sobie polatać!:angryy: Ja: - Wydaje mi się, że jak dziecko ma się "wylatać" to trzeba by je zabrać na plac zabaw, a nie na trawniku przed blokiem!:diabloti: Zaznaczę, że u nas przed blokami NIE MA koszy na psie odchody!:shake: A teraz śmieszny komentarz: Idziemy z Łowcą na spacer, a jakieś dziecko mówi: - Jeee! Wilk idzie na smyczy!:-o:evil_lol: Albo już na spacerze przejeżdżała Straż Miejska i nagle wychodzi z auta, żeby się nas zapytać: Czy pani wilka na smyczy prowadzi?:lol: -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
wilczanda replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='ulvhedinn']To się chyba kwalifikuje do "zachowania" :evil_lol: Przedwczoraj jeden facet na widok ćwiczącej Kry spadł z roweru...[/quote] Może zawału serca dostał, bo zobaczył ćwiczącego psa?:evil_lol: -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
wilczanda replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='mapie']Na nas ludzie dziwnie patrzą. Co jest takiego dziwnego w małym, 5 kg ratlerkowatym psiaku, który idzie przy nodze, na luźnej smyczy, czasem i bez niej. Niektórzy zatrzymują się i patrzą jak wryci, albo oglądają się za nami. Ja się miło wtedy uśmiecham. Czasami też ktoś tam powie: "a, jaki on grzeczny, żeby mój taki był" A co to dopiero jak ćwiczymy posłuszeństwo na łące... Nasze społeczeństwo jest chyba przyzwyczajone do takich małych terrorystów, którym wszystko wolno i które są wiecznie noszone na rękach...:shake:[/quote] Niestety chyba wiem czemu tak jest.:angryy: Tym ludziom [B]NIE CHCE[/B] się uczyć małych psiaków, bo po co? Najwyżej jak pociągnie na smyczy, to się go szarpnie z całej siły.:angryy: Albo jak żuci się na innego psa, to chwyci się za fraki i fruuuu... :onfire: Ludzi o [B]TAKIM[/B] podejściu po prostu nie rozumiem!:angryy: Niestety na naszym osiedlu mnóstwo jest takich ludzi, z nie wychowanymi małymi psiakami, a właścicieli dobrze wychowanych małych psów... można na palcach zliczyć.:shake: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
wilczanda replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Justynak'][B]Wilczanda,[/B] żebyśmy się źle nie zrozumiały ;), moim zdaniem imię ładne, ciekawe i niebanalne zarówno dla psa i dla suki, ale jako Łowca=owca jeszcze dotatkowo jajcarskie :evil_lol:[/quote] Owszem, teraz już rozumiem!:multi: A ja się dziwiłam, że ludzie patrzą na mnie jak na kretynkę kiedy dowiadują się jak ma na imię!:evil_lol: Łowca= Owca to taki "bonusik" do imienia!:lol: -
Zapomniałam o paru ważnych członkach rodziny! Mianowicie : rybki!:loveu: Skalar Co tam jest? Jakieś robaki z obiadku?:knuje: Pani Skalar Sprintuję do chłopaka! :scared:( Chłopak pani skalar to skalar z powyższego zdjęcia, bo już parę razy składały jajeczka, ale nic z tego nie wyszło) Rasbora klinowa (mamy ich obecnie 5 sztuk, a było kiedyś 6) Co oni robią? Uciekają przed aparatem? Ja się nie boję!:obrazic: Mamy jeszcze trochę innych rybek! Grubowarga, bocje 3 szt. i glonojada.:multi: Zdjęć mało i kiepskiej jakości, ale postaram się zrobić reszcie rybek!:evil_lol:
-
[quote name='M@d']Należy pamiętać, że śmiertelne pogryzienia ludzi przez psy są jednak cały czas rzeczą niezwykle rzadką. Dziecko jest wielokrotnie bardziej bezpieczne ze swoim psem domowym, niż z członkiem swojej rodziny (w USA 100 razy bardziej prawdopodobne jest, że dziecko zostanie zabite przez swoich rodziców lub opiekunów, niż przez psa). W USA żyje około 53 milionów psów. statystycznie co roku zdarza się 20 śmiertelnych pogryzień, co daje 0,0000004% populacji. źródło: Nieodpowiedzialni właściciele Człowiek to brzmi dumnie ... :roll: Zgadzam się, ale mówię akurat o Polsce! O wiele bardziej nagłaśnia się rzadkie pogryzienia przez psy niż np. pobicia przez ludzi!:angryy: Trochę mnie poniosło!:oops: Sorrki.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
wilczanda replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Heh!:evil_lol: Jak widać Łowca jest często mylony z [B]tą [/B]owcą.:evil_lol: A ja nic o tym nie wiedziałam! :lol:Czemu się dziwić! Imię nietypowe.:roll: Ale mnie się podoba!:loveu: Rozumiem, można mieć inne zdanie! Nie wymagam, żeby wszyscy mówili "piękne imię"!:lol: Chociaż imię dla wilczaka czechosłowackiego trafione!:loveu: Tylko że z niego to "łowca" jest z imienia, bo charakter ma przyjazny! Ewentualnie wyrwie się za gołębiem, albo "łowi" kota.:lol: Ludzie często jak dowiedzą się jak ma na imię to mówią: - Aaaa! Łowca! Ładny! I szybko się zmywają.:eviltong: Pozdrawiamy, wilczanda i Łowca!:evil_lol: -
[B]Borzo! [/B]Pomyśl w ten sposób! Twój piesek nie chciał by, żebyś po jego śmierci nie miała już innego psa! A tym bardziej ze schroniska! Te psy są w potrzebie! Jeśli jesteś gotowa to śmiało!:loveu: Nie zdradzasz swojego pupila! Pamiętaj o nim codziennie i pomyśl, że teraz pewnie śledzi poczynania swojej ukochanej pańci z pięknych łączek Tęczowego Mostu!:loveu: Taką samą sytuację mieliśmy z kotem (znajdą). Kiedy odszedł za TM powiedzieliśmy sobie, że już drugiego kota mieć nie będziemy. I co teraz? Mamy drugiego kota i nawet psa!:multi: Kot jest właśnie ze schroniska! A o naszym poprzednim kocie pamiętamy nadal. Kochamy go tak samo jak za jego życia.:loveu:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
wilczanda replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ostatnio mam szczęście do małych dzieci!:roll: Wczoraj wracam z Łowcą ze spacerku, oczywiście na smyczy bo to na osiedlu było. Nagle zza rogu wychodzi facet z 4-ką dzieci.:crazyeye: Nagle jedno dziecko na widok Łowcy staje na środku chodnika i w krzyk: - Aaaa! (pisk)!! Łowca z miną " co się stało się?" macha ogonem i stroi do dziecka przyjazne miny. Tata dziecka: - No idź! Dziecko: - Ale to był duży pies!:crazyeye: Ale błyskotliwe!:evil_lol: Następne sytuacje są "trudne w odbiorze" :evil_lol: Idę z Łowcą i spotykam często małe dzieci, takie co już umieją chodzić, ale mówić jeszcze nie. I teraz wszystkie dzieci w tym wieku na widok Łowcy krzyczą (pokazując palcem) - Hał, hał! albo Łoł, łoł! Nie wiedziałam, że Łowca jest taki popularny wśród dzieci!:lol::evil_lol: -
A [quote name='olinafm']tylko u mnie duży worek (15 kg) starczy na ok. 4 mies :roll:, albo i dłużej zwłaszcza że od czasu do czasu coś psu ugotuję i potem gotowane je parę dni :cool3:[/quote] To w czym problem? W zależności od wzrostu psa kupuje się odpowiednie opakowanie. Jak nie chcesz takiej wielkiej to możesz kupić mniejszą i też możesz podzielić, ale do mniejszych wiaderek.:evil_lol:
-
Już lepiej kupić jedną dużą pakę karmy drożej, która starczy np.na miesiąc niż małą paczkę taniej, która starczy np.na tydzień.;) Najlepiej (jak się ma ) karmę przesypać do plastikowych wiader i szczelnie zamknąć. U nas w domu tak robimy i fajnie się to sprawdza, bo karma nie wietrzeje.:multi: Rodzice dostali takie wiadra jak kupili więcej karmy. Sam facet od karmy polecił sposób z wiadrami. Takie wiadra można kupić w sklepach zoologicznych. Rodzice kupują Orijena i w tych wiadrach zamykają.;)
-
[quote name='AngelsDream']Pozdrów Łowcę od Baaja. :razz:[/quote] Już pozdrowiony!:evil_lol: Łowca dziękuje i pozdrawia na wzajem Baaja!:cool3:
-
Deer Muszę zrobić!:oops: Ale niedługo powinny być! Everybody Lies Dzięki!Patyczek mu ździebko zwisał z pycholka.:eviltong:
-
Wiem, że opis trochę późno, bo trochę dziwnie założyłam galerię, ale Łowcuś ma opis, więc i kotu się należy!:lol: Otóż Gacuś jest kotem wziętym ze schroniska w wieku 7 tyg. Mieszkał w dosyć dużym boksie z 2-ma drapakami, dość dużą ilością zabawek i dwójką braci (lub sióstr). Jeden kociak chyba był chory lub bał się ludzi, bo nie wyszedł nam na spotkanie z innymi. Brat Gacusia, który wyszedł nam na spotkanie był bury, a Gacuś brudno rudy. Od początku chcieliśmy rudego kotka, więc wybór padł na Gacka. Najchętniej wzięlibyśmy też drugiego kocura, jako że Gacuś niestety miał brudne uszy i myśleliśmy, że to świerzbowiec. Nasz przyszły Mistrz był chudziutki i śmierdział końmi. Mama podejrzewała, że urodził się w stajni i nie potrafił się domyć, bo kawałki słomy miał poprzyklejane do sierści.:-o (Nie muszę chyba pisać, jak oba kotki dopominały się pieszczot. Wspinały się na drzwiczki boksu i łasiły się do naszych rąk.) W drodze do domu wpadliśmy do weta, żeby orzekł co z brudnymi uszkami Gacka. (Uszy miał w tedy bardzo duże, bo sam był chudziutki i imię pochodzi od nazwy nietoperza Gacek Wielkouch:evil_lol: ) Na szczęście okazało się, że są tylko brudne i wet wyczyścił uszka.:) W aucie Gackowi musiało być dziwnie, bo pomiałkiwał, ale z czasem przyzwyczaił się. Podczas jazdy pchał się do okna i w tedy dopiero przestawał pomiałkiwać. W domciu chodził po pokojach i głównie wąchał. Daliśmy mu jeść i pić. Jedzenie mu smakowało (i smakuje do dziś), wody też się napił, ale mleko też lubi, ale nie dostaje, bo potem ma sraczunie.:roll: Baliśmy się jak będzie z załatwianiem się, ale grzeczny Gacuś wlazł od razu do kuwetki i zrobił co potrzeba. W domu wystarczyło usiąść i już miało się kota na kolanach rozłożonego z wyrazem na pyszczku: " Jak tu fajnie! A teraz siedź, bo ja lubię leżeć na kolankach":loveu: Rodzice poszli spać, a ja zostałam z przyszłym Mistrzem Gacławem. Siadłam na krześle z nogami na drugim krześle, co lubię bardzo robić i czytałam książkę. Gacek od razu władował mi się na kolana. Rodzice chcieli, żeby kot nie spał na łóżkach, ale okazało się to niemożliwe, bo kocisko pierwszej nocy władowało się do łóżka rodziców, a po paru dniach nauczyło sie włazić na moje łóżko ( jest bardzo wysokie i trzeba wchodzić po drabinie) właśnie po drabinie i spać w moich wełnianych piernatach.:evil_lol: Mistrzem Gacek został ochrzczony przeze mnie po tym, jak ujawnił swoje "tajemne moce" wody i złodziejstwa. Wody, bo lubił (i lubi) moczyć się w wodzie, a złodziejstwa, jak ukradł mi pączka.:evil_lol: Teraz Gacuś jest szczęśliwym kotem, wypracował sobie metodę szybkich ucieczek przed psem i szczekania z powarkiwaniem podczas ataku głupawicy szalonej (choroba na którą chorowały, lub chorują koty z mojej rodziny, połączona ze szczekaniem, warczeniem, chwytaniem właściciela z kostki u nóg , brutalnego gryzienia po rękach i co się pod pysk nawinie, wkurzaniu psa, a nade wszystko: na szalonym bieganiu po całym domu z napuszonym ogonem.):crazyeye: Kot jest bardzo przytulaśny i lubi jak się go głaszcze. Został wykastrowany i po tym zabiegu dostał dziwnego zwyczaju oglądania "rybnej telewizji" czyli gapienia się na ryby w akwarium i czekania aż wypłyną z tego szklanego "czegoś" z wyrazem na pyszczku:" No come on! Chodź to cię zjem!" Taki właśnie jest Gacuś: kochany i miły! Jak każde nasze zwierzę domowe!:loveu: Rozpisałam się tak nad Gackiem, ponieważ jego przeszłość nie jest znana, w przeciwieństwie do Łowcy, którego przeszłość znamy. Gacuś miał tego pecha,że żył trochę w schronisku, nie długo, ale żył i poznał to uczucie wdzięczności za zabranie ze schroniska i przygarnięcie do nowej, kochającej rodziny, dbającej o jego zdrowie, życie, szczęście i bezpieczeństwo. :loveu: Na pytanie: Które swoje zwierzę bardziej kochasz? Odpowiedziała bym: Wszystkie tak samo! Są mi drogie jak rodzina.Nikomu ich nie oddam ani nie sprzedam! Pod powyrzszym postem podpisują się: Wilczanda, czyli ja, Łowca i Gacuś, o którym jest ten posy opowiadający jego historię, która trwa dalej!
-
[quote name='Bartiśkowa_']No pewnie bernenska mam nadzieję też dołączy :lol: tylkoz moich obliczeń wyszedłby on na początku lipca pasowałoby wam ?? bo wilczanda ma urozmaicony czerwiec :loveu:[/quote] Mim pasuje!:multi: No, w tą sobotę nie mogę bo znowu na obóz!:evil_lol: Ale to ostatni! Uff... Wreszcie pobędę w domu!:lol:
-
[quote name='deer_1987']Oczywiscie ze u Ciebie nie znalazlam :P U mnie musze zmienic bo od jakiegos czasu sa dwa akwa :P[/quote] U nie jeszcze nie ma, bo najpierw nie pomyślałam o tym, a teraz dopiero weszłam na Dogo, bo byłam na biwaku, a potem na wycieczce.:evil_lol:
-
[quote name='Boness.']Bartiśkowa, wilczanda z chęcią się dołączę do spacerku :evil_lol: jeśli nie macie nic przeciwko :cool3: A Łowca świetny :loveu: Nie, nie mamy! Im więcej psów tym zabawa lepsza!:evil_lol: