-
Posts
2540 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lilo
-
Dziewczyny ale czytajac tez Dogo widac ile jest dobrych ludzi naokolo , ludzi o wielkich sercach , mimo ze sami nieraz niewiele maja pomagaja jak moga. Pomyslcie sobie co by bylo gdyby ich nie bylo... kto ratowalby psiaki , kotki i inne zwierzaki. Kto odkarmialby szczeniaczki i ratowal staruszki ?? Wtedy Ci zli rozpanoszyliby sie na dobre...
-
pracuje nad moim TZ-tem zeby pozwolil na drugiego pieska , problem jest niestety w tym że mieszkamy w domu moich rodzicow - co prawda sami ale jednak nie u siebie i musimy pytac ich o zdanie w takich sprawach , drugi problem to taki ze dosc czesto wyjezdzamy i wtedy problem jest co zrobic z psem - w zimie tesciowie biora go do siebie a w lecie jest problem bo oni maja prace polowe i nie ma ich od rana do nocy w domu i klops a dwa psy to juz wogole nie wiem gdzie bysmy podrzucali... czekam na swoj wlasny dom wtedy napewno wezme pieska drugiego ale tym razem jakas biedna istotke ze schroniska ...ale to pewnie jeszcze ze 4 lata zanim bede na swoim :/ Oddaje juz watek Julci , postaram sie wprowadzic w czyn Wasze rady i zobaczymy jaki przyniesie skutek , od dzis koniec nianczenia pies jest psem a nie muniunkiem :P ( takie nasze pieszczotliwe zdrobnienie ) bede przywodca stada heheh a jak juz bedzie wystarczajaco grzeczny dostanie kolezanke do pary ( oczywiscie przyjaciolke a nie dziewczyne ) :)
-
[URL]http://www.fotosik.pl/search_adv.php?searchUserName=&searchType=0&search=hexxa&CF=tak&CA=tak&CV=tak&CFF=tak&searchField4=1&addTime=0&searchUserNameIn[/URL]= tu jest winowajca :) Wiesz Malawaszko to jest właśnie problem że ja nie jestem doświadczona w wychowywaniu psa , miałam wcześniej owczarka niemieckiego który był psem bezproblemowym a potem dobermana który jest zupełnie inną rasą , to był pies jednego pana - mojego taty a na dodatek pies z bardzo mocnym charakterem którego trzeba było trzymac krótko . Mimo wszystko to jednak byly psy domowe ktorymi zajmowali sie rodzice. Kiedy kupilam mojego psa wydawalo mi sie ze wystarczy ze bedzie potrafil komende zostan , na miejsce i jak poswiece mu duzo czasu . Skutek jest odwrotny , on bardzo dobrze wyczuwa to ze ma charakter mocniejszy niz ja :P i wie ze mi serce mieknie , ja poprostu jestem waciakiem i w kontaktach miedzyludzkich i w relacji z moim psem . Nie potrafie sie przeciwstawiac, taki mały tchorz ze mnie. A pies to wie - że jak przyjdzie pomeczy mnie troche albo siadzie i spusci leb to pani serce mieknie i gotowe. Na swoje wytlumaczenie dodam to ze jak zostanie zlapany na jakims przestepstwie to mu nie odpuszczam i wtedy konsekwencja jest :) tak samo np. przy czesaniu czy kapaniu nie ma upros.To nie jest tak ze on moze wszystko , caly czas uczymy sie czegos i jest pojetny.Choc cwany jak diabli , kiedy uczylismy sie komendy zostan to stopniowo zwiekszalam odloglosc od nas. Doszlismy do momentu w ktorym kazalam mu zrobic siad i zostan w przedpokoju a sama wychodzilam do kuchni. A po jakims czasie go wolalam. Dopiero maz mi uswiadomil ze jak ja wychodze do kuchni to pies skrada sie za mna i stoi za drzwiami czekajac na sygnal przywolania. Konsekwensji brak w codziennym zyciu , zabawach itd . Ale bedziemy sie starac to poprawic.
-
Dziękuję Bogu że to nie olbrzym , co do dzieci to wydaje mi się że nie powinno byc problemu Lilo uwielbia dzieci pod kazda postacia , hodowcy od ktorych kupilam psa mieli dzieci i wychowywal sie z nimi , nie ma problemu z dziecmi wszytskie osiedlowe dzieciaki do niego przychodza i nie jest o nie zazdrosny , ale macie racje jak czlowiek napisze i przeczyta to inaczej to widzi. Wydawalo mi sie ze on jest poprostu przywiazany ale chyba bardziej jest uwiazany do mnie i musimy odciac pepowina ;( zaraz sprobuje dodac fotki tylko ogarne jak to zrobic :)
-
Dzieki dziewczyny , sprobuje tak zrobic zeby dostawal mniejsze porcje ale dwa razy dziennie , kupe robi raz dziennie ( chyba ze w miedzyczasie jak sam wychodzi na podworko cos jeszcze tworzy ). Nie ma reguly czasem wypada rano i idzie a czasem popoludniu cos tam dopieru ugniecie :) kupy ma raczej zdrowe i nie ma zaburzen z tym zwiazanych :) Dobra juz nie bede zasmiecac wątku Juleczki moim gamoniem , dziekuję jeszcze raz spróbuje mu zmienic karmienie i zobaczymy co bedzie.
-
[quote name='jambi_']wiesz lilo, moim skromnym zdaniem to nie jest kwestia tego, że Twój pies nie wytrzymuje, ale raczej jest to kwestia behawioralna... sama zauważyłaś, że gdy bierzesz Go do swojej sypialni - nie sika. Sika tylko wtedy gdy zostaje sama - i w sumie wszystko jedno gdzie, czy w pokoju czy w kuchni. Założę się, że gdyby tylko na stałe zagościł w Waszej sypialni problem by się skończył... hmmm. mi się widzi, że to taki trochę "rozpieszczony jedynak" :lol: a wiesz dlaczego tak jest? właśnie dlatego że:[/QUOTE] Wiem wiem:placz: to moja wina , ja zdecydowalam sie na psa dopiero kiedy zaczelam pracowac w domu i Lilo od szczeniaka jest ze mna , caly czas spedza ze mna , ja pracuje a on siedzi ze mna , ja gotuje obiad a on spi na moich nogach . :placz:Jest poprostu rozpieszczony i strasznie zazdrosny , nie moge poglaskac innego psa bo rzuca sie na niego z zebami , jak przytulam sie do TZ-ta to on sie wpycha pomiedzy . On jest kochanym , madrym psiakiem ale chyba mamy zaburzone relacje pies-pani. Za bardzo sie do siebie przyzwyczailismy. Kurcze ale to jest tak ze my spedzamy cale dnie ze soba , moj maz pracuje duzo i czesto go nie ma a my jestesmy zawsze. To jest moj nalepszy kumpel :) Dlatego miedzy innymi moj maz nie zgadza sie na tymczas bo wie ze nie oddam juz psa jak go raz wezme:(
-
Tak oczywiscie to jest w naszym domu ( jest dosc duzy ) , on w sumie nei ma problemu z tym jak kaze isc na miejsce to idzie tam gdzie aktualnie jest jego legowisko , sam takie zasady ustalil bo notorycznie ciagnie to legowisko po domu , calymi dniami walczy zeby wniesc go na pietro po schodach :) ja mu raz wnioslam ale zrzucil na dol i sam ciagna spowrotem :) moze masz racje zeby dawac mu mniejsze porcje , a jak nie zje to zabierac?? Lilek wieczorem ok.23 jest zmeczony i chce isc spac , widze to po nim od razu bo robi sie marudny , zlosliwy i zaczepny ( jak baba ) , kladzie sie i idzie spac , zeby wyrzucic go na pole musze wziasc go na rece i wyniesc. Rano jest to samo , mój mąż wstaje rano kolo 6.30 a pies jeszcze spi w najlepsze i trzeba go wyniesc na pole bo zapiera sie łapami i nie chce wychodzic tylko chce spac. Dobrze ze jest maly bo wiecznie trzeba go gdzies wnosic , wynosic bo on nie chce i koniec. Siada , spuszcza łeb i zapiera sie lapkami. Nie bede go ciagnac po domu :P normalnie komenda "na miejsce" dziala ale tylko wtedy kiedy nie ma obaw ze trzeba gdzies wyjsc albo ze ja gdzies wyjde. Jak to czytam to wychodzi ze mamy rozpuszczonego bachora zamiast psa , ale musze sprostowac , on jest naprawde grzecznym psem , oprocz posikiwania i problemami z wychodzeniem na pole w nietypowych nocnych godzinach nie ma z nim zadnych problemow.
-
Mój nie jest typem społecznościowca , nie ma potrzeby pomagania nieznajomym. Zwłaszcza psom , choc i tak go powoli uświadamiam ale to minie jeszcze z 50 lat zanim zrozumie o co chodzi... i tak sa postepy bo 3 lata temu twierdzil ze pies to do budy a teraz jak mysli ze nie widze to caluje naszego piesa po glowie i mowi mu jaki to jest kochany i madry i ze jest tylko pana, a pani jest niedobra i chce jakiegos innego psa wziasc :) ostatnio nawet slyszalam jak mu opowiadal zeby sie nie martwil i ze jak ja go porzuce to razem beda mieszkac hehehe , takie bajki psu sadzi :P
-
No właśnie doemstos nie pomógł , srodek do odstraszania tez nie , jest uparty i zawziety na jedno miejsce i koniec , na krotko pomogl piasek do kociej kuwety taki usuwajacy zapachy. Ale problem pojawil sie znow. Wiesz mi to nie przeszkadza ze musze po nim posprzatac od czasu do czasu to normalne ale zaluje ze nie moze sobie spac tam gdzie chce tylko musi w kuchni bo on lubi najbardziej na kanapie :P Nasz pies je popoludniu okolo godziny 16-17 sam taka pore sobie wybral i wtedy jest glodny. Nie jest jakis zachłanny na jedzenie , nieraz postawie miske i nie zje. Sucha karme ma caly czas na misce i tez jakos nie rzuca sie na nia , czasem tam pogryzie pare ziarenek ale to juz jak mu sie bardzo nudzi. Zastanawiam sie czy nie pomogloby gdybym wziela go do pokoju do siebie, pare razy spal ze mna jak nie bylo TZ-ta i nie bylo problemu z sikaniem , tyle ze wtedy ja musialabym sie wyniesc z sypialni bo Lilus w nocy sie bawi i mój mąż nie może spac a wcześnie wstaje do pracy. I kółko się zamyka :) A jak Twoje psy spią to budzisz je na ten ostatni spacer ?? bo mój o 24 to już spi na całego i jak wynosze go na rękach do kuchni to sie normalnie "przelewa" przez rece ;) Jambi , tylko mi juz pomieszczen brakuje bo sikal w kuchni potem przestal , teraz sikal w salonie a jak go umiescilam w kuchni to nie sika ... nastepny etap to chyba moje biuro albo piwnica :) nie chcialabym mu wody z mozgu robic ;p a myslicie ze przenoszenie psa z pomieszczenia do pomieszczenia nie ma wplywu na niego ?? bo w niedziele musze wyjechac na pare godzin i myslalam zeby go umiescic w moim biurze w suterenach bo tam chlodno jest...
-
malawaszko a tak przy okazji może ty jako doswiadczony hodowca doradzisz mi co jest nie tak ze mna albo z moim psem , Lilek ma 1.5 roku i ogólnie nie sika w domu , spał w kuchni dopóki był szczeniakiem bo tam sa płytki i oduczył się tego , potem zaczal sikac w jednym miejscu - pod naroznikiem , robil to w nocy - nie wiem z jakiego powodu poniewaz w dzien bez problemu wytrzymywal ile trzeba , potem przestal wiec uznalismy ze jest wystarczajaco dorosly i moze spac gdzie chce , i byl spokoj z sikaniem a ostatnio przez tydzien kolo stolu w salonie znajdywalam kupe a moj maz odkryl ze Lilek sika na noge stolowa w nieuzywanym przez nas kącie. Nie wiem co z nim zrobic ... na pole chodzi ile tylko potrzebuje , nieraz pol dnia spedza ze mna na polu jak jest ładna pogoda.Przed snem też go wynoszę nieraz na pole bo się zapiera łapkami i nie chce iśc. Jest grzeczny , kochany , niezestresowany... nie chce się na niego złościc i żal mi go bo został wyeksmitowany do kuchni znów, bo nam parkiet podniosło w tym miejscu co posikuje. Nigdy go nie bilismy za sikanie i nie robi tego w calym domu tylko znajduje sobie jedno miejsce ktore obsikuje i koniec... juz nie wiem co mam z nim zrobic bo jak skarcic psa za sikanie skoro on sika tylko w nocy jak ja spie ??
-
Ja to jestem zwlekacz straszny ze wszystkim... wszystko na ostatnią chwile, normalnie nie potrafie z tym walczyc... ja bym chciala kiedys Pręgusia odwiedzic ale nie mam prawa jazdy a jakby moj maz uslyszal ze go ciagne do jakiegos psa to chyba by mnie wzrokiem zabil on jest totalnie niewyrozumialy w takich kwestiach , nawet jak ide na wizyte przedadopcyjna to mu nie mówię ;) uważa moje czytanie dogo za niegroźną wariację...
-
Lilka wygrała walkę o życie !! cała piątka w swoich domach !
lilo replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='BUDRYSEK']jezeli zrobisz fotki to zrobię[/QUOTE] Budrysku dziekuje ale wysylam juz paczke do Bubu :) ona zajmie sie bazarkiem , nie chcialabym wyslac paczek poniewaz niedlugo wyjezdzam na urlop i boje sie ze nie zdaze -
Niby ON 6 miesięczny powykręcane łapki 5 kg :(MA DOM
lilo replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
a ja myslę że to Klempa bo sie udziela intensywnie na wątku :) dostane lizuska ??:P -
Niby ON 6 miesięczny powykręcane łapki 5 kg :(MA DOM
lilo replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
ja znam chyba trzy :) ale to zadna z nich ;) z mila checia poznam nowa twarz dopasowana do nicka ;P gorzej jak nicka nie znam ;P -
Niby ON 6 miesięczny powykręcane łapki 5 kg :(MA DOM
lilo replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
ja wlacze walcze ale nie jest łatwo ... moze galeria dogomaniacka cos podpowie ;p -
Lucky odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj Maleńki [*]
lilo replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boże biedny Lucky;( -
Niby ON 6 miesięczny powykręcane łapki 5 kg :(MA DOM
lilo replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
To moze pierwsza literka podpowiedzi :P -
Lilka wygrała walkę o życie !! cała piątka w swoich domach !
lilo replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Slay który opiekuje sie inna sunia i szczeniaczkami ma jedna pania chetna na pieska , wrzucilam na watek małego Przecinka -
Jamnisiowata suka i jej szczeniorki już w swoich domach
lilo replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Slay tutaj jest jeden Przecineczek mały [url]http://www.dogomania.pl/threads/186329-Podrzucona-psia-rodzinka-Lilka-walczy-o-%C5%BCycie-!!-pomocy[/url]! moze on sie spodoba