-
Posts
5037 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marra
-
Własna matka chciała go zagryźć. Błękitny amstaff ma wymarzoney domek!
marra replied to halbina's topic in Już w nowym domu
No ładnie, a ja nic nie wiem, w sobote to nie dam rady ale w niedziele może mi się uda przyjść:) a tymczasem zapraszam na wątek liska [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195892-Chester-lisek-z-łańcucha-szuka-prawdziwego-domu-(?p=15676387#post15676387[/URL] -
Dziewczyny zajrzyjcie prosze do liska...:([URL]http://www.dogomania.pl/threads/195892-Chester-lisek-z-łańcucha-szuka-prawdziwego-domu-(?p=15676387#post15676387[/URL]
-
Chester-lisek wyrwany z łańcucha ma swój Dom!!! :)
marra replied to marra's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam dodać że Chester spisał się w aucie rewelacyjnie, jakby jeździł całe życie. Od razu się położył z charakterystycznym westchnięciem a jak mu się znudziło to usiadł sobie i patrzył przez okno do którego zresztą ledwo dosięgał...chyba widział tylko niebo :D:D:D Wspomnę jeszcze o mojej mamie która stwierdziła że Chester jest ładniejszy od naszego Bobka:angryy: to oczywiście było karygodne stwierdzenie i zaowocowało kłutnią:evil_lol::evil_lol: [IMG]http://i54.tinypic.com/erkbd5.jpg[/IMG] -
Dlaczego lisek ? bo tak też wygląda ! :loveu: Chester całe swoje życie spędzał na krótkim łańcuchu, przy budzie bez podłogi, osamotniony, czesto bez wody a do jedzenia dostawał moczony chleb. Ponieważ mam słabość do takich małych brzydactw:loveu: moim celem stało się zabranie go z tego miejsca. Nie było łatwo, właścicielka, starsza Pani miała swoje "zasady" których się kurczowo trzymała. Pozostało mi dokarmianie malucha, o spacerach nie było mowy. Pewnego jednak dnia odchodząc od Chestera nie mogłam znieśc jego przeraźliwego szczekania...ze wszystkich sił chciał przywołać mnie spowrotem, krzyczał za mną żebym nie odchodziła...zatkałam uszy i się nie odwracałam a łzy pociekły jak rzeka, nikomu nie życzę takiego uczucia...postanowiłam wtedy że bez względu na wszystko muszę go zabrać!!!! Przy kolejnej wizycie bojowo nastawiona poszłam do właścicielki i usłyszałam znów ta samą śpiewkę...łzy zrobiły swoje...babcia się odrobinę ugięła a ja odrobinę nagięłam prawdę:oops: po długich negocjacjach Pani pękła:evil_lol: Chester pojechał ze mną po nowe życie...:multi: Nie wiem czy zrobiłam dobrze, mam chwile zwątpienia, pies bardzo cieszył się na widok swojej pani a ona opowiadała że nigdy nie zrobiłaby krzywdy psu. Podobno na początku był w domu przez krótki czas ale synowa ma uczulenie i pies powędrował na łańcuch. Z opowieści tej Pani wynika że Chester ma około 2-óch lat, młodziutki elegancik wygląda jak lisek i nawet ma taką kitę;), jest bardziej długi niż wysoki:loveu: Podobno bardzo posłuszny(jeszcze nie zdąrzyłam sprawdzić;)) na widok człowieka-szaleństwo, wręcz tańczy dookoła ale nie skacze po nogach, robi przyziemne piruety i aż dyszy z radości. Przy tym jest lękliwy, gwałtowny ruch i pies się kuli. Absolutnie nie ma w nim agresji do ludzi, można spokojnie nawet mu zabrac jedzenie. Z moimi psami dogadał się średnio ale zobaczymy co dalej będzie. Chester jest pod opieką Fundacji "Szara Przystań". Przebywa w Zabrzu w DT u mnie:) Szukamy dla niego DS, tego najlepszego bo zasłużył:lol: Dziś "lisek" odwiedzi weterynarza chyba pierwszy raz w życiu...potem czeka go solidna kąpiel bo sami wiecie jak sprawa wygląda:evil_lol: [SIZE=6][COLOR=red][B]Niestety nioczekiwanie wyniknął duuuży problem, Chester zagryza kury, w związku z tym nie może u mnie zostać, na gwałt potrzebuję dla niego DT jak najszybciej, na cito, na już !!!!! Błagam o pomoc!!!!![/B][/COLOR][/SIZE] [B]Psiur potrzebuje ogłoszeń dlatego serdecznie proszę o pomoc!![/B] [COLOR=red]Kontakt do mnie: 693 467 175, gg 1133251 :)[/COLOR] [COLOR=red]Kontakt do Fundacji: 502 311 695 gg: 6540278[/COLOR] [COLOR=black]Panie i Panowie oto i on :cool3::cool3::cool3:[/COLOR] [IMG]http://i54.tinypic.com/ms2nnp.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/nw0kqo.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/16i5rut.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2rm85mt.jpg[/IMG]
-
Hej Birusia jak się masz ?:)
-
Własna matka chciała go zagryźć. Błękitny amstaff ma wymarzoney domek!
marra replied to halbina's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gosiara']Ja też zrobię ogłoszenia:)Ale tekst potrzebny;) żarełko przyniosę w sobotę na akcję...[/QUOTE] Mamy jakąś akcję ? -
Mogę poczekać z Wami ? ;)
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
marra replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Nie wiem nie znam się ;) -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
marra replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Co z tą Alą jeśli można zapytać ? -
Nierefolmowalny uciekinier czyli pies który jeździ autobusami!
marra replied to marra's topic in Wychowanie
Litterka myślę że odrobinkę przesadzasz ;) z tym spacerem to nie bardzo trafione porównanie. Biorąc pod uwagę Twoją teorię to może wogóle nie warto brać psa bo przecież coś może się mu u nas stać nie dobrego a samamu najlepiej położyć się do trumny i czekać na śmierć ;) Komuś przytafiło się coś zlego z tymi smakami i podzielił się dalej tą wiadomością co mogłoby skutkowac najwyżej tym że ktoś zaprzestanie podawania kostek swojemu psu. O to przecież chodzi żeby wymieniać się spostrzeżeniami. Jeżeli chodzi o producentna to wcale nie zdziwiłabym się gdyby sprawy właśnie NIE zbadał bądź zataił...multum jest takich przypadków w świecie "ludzkim" a co dopiero w "psim". -
Właściciel wyjeżdża, pies na bruk...Kropka za TM:(
marra replied to marra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję Wam że byłyście na wątku:( -
Właściciel wyjeżdża, pies na bruk...Kropka za TM:(
marra replied to marra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo mi przykro :( Takie rzeczy niestety też się zdarzają i nic na to się nie poradzi. Odeszła szczęśliwa :( -
Nierefolmowalny uciekinier czyli pies który jeździ autobusami!
marra replied to marra's topic in Wychowanie
Tu nikt nie robi żadnej afery bez opamiętania, ludzie wymieniają się doświadczeniami...to chyba dobrze ? po to tu jesteśmy... a co do tego leku, to wiadomo że to akurat on był przyczyną na 100% ? -
Właściciel wyjeżdża, pies na bruk...Kropka za TM:(
marra replied to marra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dałm znać Formicy;) -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
marra replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Może najpierw zacząć od DT ? -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
marra replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Ale fajny maluszek, ja niestety jestem za daleko ale będę trzymac kciuki za niego i za Was. Jedyne co mi przychodzi do głowy to ogrodzić kawałek przy wejściu do rury, wywabić go "na jedzienie" a kiedy wyjdzie zatkać rurę i wtedy spokojnie go złapać. To takie pomysły laika, to niestety wymaga czasu i poświęcenia. Zajmę się trzymaniem kciuków chyba ;) -
Właściciel wyjeżdża, pies na bruk...Kropka za TM:(
marra replied to marra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze raz !! Coś tu pustawo :( -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
marra replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
mmmmm Murzynku Ty bogaczu ;) -
Jamniczka mama Klara- cała rodzina szczesliwa !! :)
marra replied to marra's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kalva']Klarunia dohopsałaś się po domek? Śliczna jesteś, obyś przyniosła szczęście też innym jamnisiom - właśnie oglądałam jamnisiowe wątki (sama przygarnęłam bardzo podobną do Klarci sunię). Droga Antonówko, jeśli byłaby Pani po 11. dalej zainteresowana pokochaniem i uratowaniem jakiejś jamnisi - gorąco polecam jamniczy wątek - tak dużo ich czeka na domek - i niestety ciągle ich przybywa...[/QUOTE] Dohopsała dohopsała :) szczęśliwie :) jednak wciąż czekamy na transport, ale nie martwimy się bo w razie czego jak już pisałam wcześniej po 10 Formica i tak musi jechać do Lublina więc zamiast pojechać pociągiem,pojedzie autem razem z Klarą :) Mam nadzieje że Klara przyniesie szczeście jeszcze komuś ;) -
Myślę że to jest TEN dom ;)
-
Może poprostu taki jej urok, je tyle ile potrzebuje, wie co robi. Kiedyś wet mi to wytłumaczył apropo mojego ONka,kiedy już jadł, to nie dojadał a sylwetką i kondycją zadziwił samego weta, jak na 9-cio latka wygląda super, potwierdziła to też inna lekarka, "swietną ma linię". Poprostu tyle potrzebuje, kiedyś jadł dwa razy dziennie i nie dojadał, teraz je raz i zawsze wymiecie wszystko ale nie można mu ładować ile wlezie, ja już mam miarkę w oczach. Tyle potrzebuje i już, może Twoja psica także ? Mój Dżok czasami dzień, dwa nic nie je, musi się przegłodzić, potem wszystko znów wraca do normy.
-
Fajny temcik, napiszę kilka słów i przy okazji podniosę :) [B]SPACER[/B]-wiadomo jaka rekcja (może nie tak żwawa jak u Waszych bo moja ma 11 lat) [B]CHODŹ TU[/B](na spacerze)- należy stanąć w miejscu i czekać aż pani sama sobie przyjdzie, w razie gdy jest wyjątkowo upierdliwa iść jak najwolniej się da co by po drodze zmieniła zdanie i jednak sama przyszła:D [B]NIESPODZIANKA[/B]- szaleństwo, tyłek nie nadąrza za ogonem, gapienie się na szawkę gdzie są smaczki,lodówkę bądź ręce które podąrzają do niespodzianki, złapać, zwiewać. [B]A CO TU JEST?-[/B] węszenie i szukanie piłki, smaczka bądź myszy (której oczywiście nie ma):D [B]DAWAJ ZADEK!!!-[/B] uciekanie z prędkością światła z podkulonym zadkiem i ogonkiem bo mnie złapie :D [B]DAWAJ BUZIACZKA[/B]- należy przejechać pani ozorem po twarzy za co będą dłuuugie głaski, w razie gdyby się skończyły czynnośc powtórzyć i ewentualnie gapić się w oczy aż wkońcu zacznie dalej czynić swą powinność;) [B]NA MIEJSCE[/B]- spuścić łeb, udawać straszliwie pokrzywdzonego,gapić się spod stołu(a nóż zmienią zdanie) [B]TAM NIE!!-[/B] nie zmianiać kierunku. [B]ZOSTAW TO!-[/B] połknąć i uciekać [B]CHOOOOODŹ DO PAŃCI SIĘ PRZYTULIĆ[/B]- nic nie słyszę, nic nie widzę, ciemny jestem :D gdyby się zbliżała udawać zbolałego. [B]ZŁAŹ Z ŁÓŻKA[/B](tata)- udawać oczywiście głuchego i na dodatek w absolutnie głębokim śnie, rościągnąć się na potwierdzenie, kiedy pojawia się krzyk zejść najwolniej jak to możliwe z miną męczennika. Do tego kiedy ktoś coś je, gapić się perfidnie (bo przecież na oczy zawsze działa) pokazać oczywiście że jestem przeokrutnie głodzony w tym domu, nikt mnie nie kocha i umrę jak nie dostanę kawałeczka tego co jesz:D
-
Własna matka chciała go zagryźć. Błękitny amstaff ma wymarzoney domek!
marra replied to halbina's topic in Już w nowym domu
Wrzuciłam wkońcu Pandę na bloga, co u maluchów ?