-
Posts
194 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewaal1982
-
Pixie i Dixie bordoże siostry proszą o dom i wsparcie... Mają domy
ewaal1982 replied to haker11's topic in Już w nowym domu
Przepiękne dziewczęta:) Też wlazłam przez bannerek , myśląc że to jakaś galeria superszczęśliwych mordek.Może faktycznie pomoże dopisanie w banerku ,że szukają wspólnego domku.Śliczne są, będę Was odwiedzać :) -
KTO CO MOŻE dla EWAKUOWANEGO KRAKOWSKIEGO SCHRONU
ewaal1982 replied to Rudzia-Bianca's topic in Akcje
[quote name='j3nny']myślę, że przyda:) kotki będą wdzięczne[/QUOTE] W związku z tym mam taką prośbę, jakby ktoś z wolontariuszy czy pracowników jechał po coś na kurdwanów.Dajcie znać wcześniej, to bym przygotowała drapak i komuś dała.Sama nie dysponuje transportem, więc ciężko by mi było zawozić na rybną.Jeśli o mnie chodzi drapak może postać póki się transport jakiś nie znajdzie :)Myślę ,że nie ma sensu specjalnie po niego jechać, ale właśnie przy okazji go zabrać.Mój numer tel 508 577 643 -
KTO CO MOŻE dla EWAKUOWANEGO KRAKOWSKIEGO SCHRONU
ewaal1982 replied to Rudzia-Bianca's topic in Akcje
Przyda się w schronisku drapak dla kotów ? U mnie stoi już kolejny rok , a kot ma go w głębokim poważaniu... -
[quote name='Ulaa']Dobrze. Nie było mnie przez weekend (znaczy sobota i niedziela, przed chwilą wróciłam) i mama mówiła, że były grzeczne i Po powrocie znowu zostałam dokładnie obniuchana :) [/QUOTE] Musiały sprawdzić gdzie się szwędałaś:) czy psów nie spotkałaś, czy następnego nie przyprowadzisz :D
-
[quote name='Aszka']Moze rzeczywiscie wstrzymaj sie na razie z tymi gryzakami skoro zeby wygladaja na slabe. Sprobuj wybadac jaka zabawka by go krecila i nia odwracaj jego uwage jak zacznie znowu obgryzac?[/QUOTE] Witajcie Stefanolubne:-) Próbujemy odwracać masowaniem łap.To faktycznie jakby przechodziło po chwili.Bo wystarczy podotykać i za chwilkę psiak się układa i zasypia.Są psie zabawki w domu gumowe piszczałki, żadna go nie zainteresowała.Pokombinujemy z innymi:)
-
Baca - piękny, duży, bialy powodzianin w stałym domu
ewaal1982 replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Piękne psisko:)) -
Póki co łapy nie są gryzione.POdtyka do masowania.Wstrzymam się trochę z tymi gryzakami, jego ząbki też najzdrowiej nie wyglądają, a jak taki łapczywy jest to może sobie pokaleczyć dziąsła.Chłopak już doskonale wie ,że kociego jedzenia "nie wolno:" i omija je wzrokiem.Dodzwoniłam się do Pani Weterynarz ze schroniska.Miał 7 lat jak go przyjeli, teraz ma 8, przyprowadził go facet, który nie podał swoich danych.Chłopczyk był zagłodzony i w schronisku przyjmował enzymy trawienne.Biedne psisko, nie chce myśleć co on przeszedł :( a poza tym stan jego jest w porządku, nie przyjmuje żadnych leków na stałe.Bardzo sympatyczne te lekarki.
-
[quote name='__Lara']hihihi.... przydałby się jakiś wysłannik :)[/QUOTE] Najlepiej tajniak jakiś, cichy powinien być ,piesków nie budzić :D
-
[quote name='Lidan'] Gdy psiak przyjechał do Was ze schronu to miał już wygryzioną sierść na łapkach? Nie mnożna czegoś zrobić, żeby się nie gryzł? Orzeł nic nie poradził na to gryzienie?[/QUOTE] Nie , gryźć się zaczął na dzień następny.Nie ma ogromnych ran, Orzeł powiedział , żeby masować łapy jak się gryzie.Ja masuje, czasem podrapie za uchem , czy po nóżce delikatnie i to jest baardzo przyjemne wtedy, faktycznie wtedy nie gryzie.Ja sesję zaczęłam , nie wiem kiedy znajdę czas jechać na rybią.W przyszłym tygodniu mam sporo do oddania, sporo nauki.Weterynarze nie udzielają telefonicznie informacji o stanie zdrowia psa?
-
Na uczelni spędziłam cały dzień, więc dopiero teraz mam chwilę,żeby cosik napisać.Schronisko powiadomione już od wczoraj o nas.Chłopczyk wygryza sierść na łapkach - wet wczoraj mówił, że to może być efekt zarówno stresu jak i uszkodzenia kręgosłupa - gryzie , bo czuje "mrowienie".Przyszli znajomi dzisiaj, i się schował , spał udawał ,że go nie ma.Jakby nie ma zaufania do ludzi.Mama z nim spędziła cały dzień, zwiedzał mieszkanie, merdał ogonkiem taki się robi bardziej ożywiony.Przed chwilą wróciłyśmy ze spacerku- wtedy Kocica odważyła sie zbliżyć do niego i powąchać i wiecie co anToś zrobił ?POmerdał jej ogonkiem:-)) Kocica chodzi i mruczy i wygląda jakby miała ochotę się poocierać trochę o niego , ale jakby się krępuje.Wreszcie przyjemny pies , co jej nie przegania tylko merda zakręconym jak u świnki ogonkiem.Mało tego ...on musiał kiedyś mieć dom, poszedł do mamy do pokoju , położył dwie łapy na jej łóżku i patrzył na nią.Mama pomogła, i tak sobie drzemią wspólnie, niby jedno nie leży na drugim , niby jest odlległość zachowana, ale mineły tylko trzy dni odkąd tutaj jest, a już śpi na jednym łóżku z kocicą.Mama rozważa, gdzie ona ma spać.No i rozważamy co mu podłożyć,żeby bezpiecznie z tego łóżka mógł zejść.To nie jest ten sam psiak , co tu przyjechał w środę:))
-
Biedna dziewczynka...Uszy do góry , może znajdziemy jej domek.Trzeba wierzyć ,że się uda ! Wypłakać się i rozpuszczać dalej wici i ogłaszać tą cudną mordkę :)
-
O ! jakieś dobre wieśći widzę u Was:) Trzymam kciuki mocno.
-
Wrócilismy i wiemy wszystko.Nawet mamy trzy zdjęcia. Z chłopakiem jest kiepsko, Pan Doktor powiedział ,że najprawdopodobniej mały został potrącony przez samochód, obie łapy były złamane, są źle zrośnięte.Operacja jakakolwiek nie ma większego sensu, ponieważ kręgosłup jest mocno uszkodzony w górnym odcinku(kręgi zachodzą na siebie).Pytałam czy go to boli, bolało mocno wtedy, teraz bardziej reumatycznie może boleć, trzeba obserwować jak się chłopak czuje na zmianę pogody.Chłopczyk tak czy siak będzie chodził jak chodzi.Ogólny stan jego w porządku.Ocenił go lekarz na 7-9 lat.Nie wiem co jeszcze ...Był grzeczny u weterynarza bardzo , wszystko pozwolił ze sobą robić.Pan Doktor policzył nam bardzo malutko...jedynie 32 złote, za wizytę + 2 zdjęcia rtg, to nawet połowa tego, co normalnie nie jest. W schronisku powiedziano mi tyle , co już wiemy plus to ,że został znaleziony w okolicach kopca kraka.Wet mówił ,że wypadek to jest stara sprawa.Znajdę czas wtygodniu podjadę na rybną, dowiem się coś o jego stanie zdrowia. Macha ogonkiem częściej, buzia nadal strasznie smutna i zrezygnowana.Został przeniesiony i zainstalowalny w pokoju - kot spokojnie może dojść do swojej kuwety bez podchodów (jedno sie boi drugiego). Wrzucam zdjęcia - wszystkie nie najlepszej jakości bo z telefonu, ale coś niecoś widać:) Zaraz po przyjezdzie do mnie [IMG]http://i50.tinypic.com/qs9u7o.jpg[/IMG] Dzisiaj po wizycie u weterynarza [IMG]http://i45.tinypic.com/n3us6s.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/ac4hnq.jpg[/IMG] AAA .. lekarz go nie ważył, ale powiedział, że on więcej niż 6 kilo nie waży!