-
Posts
2865 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tekla64
-
Ja i Liluś-przez życie razem łapa w łapę i nos w nos :)
Tekla64 replied to lilo's topic in Foto Blogi
ja sie w tym temacie nie mogie udzielac bo.... gotuje co prawda , nawet chwala[ niektorzy nawet zjezdzaja specjalnie] ale ja nie umiem gotowac z przepisow wiec zadnych takich nie mam, mam pomysla to robie, czasem cos pomieszam czasem cos dodam i nienawidze jak sie mnie pytaja bo pyszne " daj mi przepis tez takie se zrobie" a jak jak ja sama nie wiem??? za to kibicuje ci Lilo zawziecie i byc moze se sama cus znajde z czego ja se pomieszam i zrobie inne cus bardzo udanej imprezy zycze!!!! ale moje wynalazki zawsze chetnych znajda jak zreszta opisalam ostatnio -
proponuje kawe z czyms slodkim i moze sie rozjasni swiat hihihi ja juz po i mi lepiej ale wcale nie cieplej hihihi co do gardelka i loda - poczatkowe stadium lod jak najbardziej ale jak juz sie rozwleklo to inne srodki ja zawziecie lecze sie czosnkiem wlasnie na anginy i zapalenia ale to ja
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Tekla64 replied to Amber's topic in Foto Blogi
jamniory raczej sa zarlokami nad zarloki a do tego spryciarze w wyzeraniu z cudzych michow!!! ale ja podobne przeprawy mialam z Borysem i na niego jednak choc po dosc dlugim czasie podzialala konkurencja fakt ze ja se Borysa moglam przegladzac bo to dorosly pies wiec akurat moglam mu naocznie i nabrzusznie pokazac ze jak on nie zje to sa inni bardzo chetni do jego miski i teraz juz skonczyl sie problem z nie jedzeniem wcale choc czasem zjada tylko tyle coby przetrwac, tez stanowczo wole zarlokow jak niejadki, jakos latwiej to ogarnac, ale pamietam ze jedna z moich bokserek dawno temu byla dokarmiana recznie jak ges, wlasnie w fazie wzrostu bo tez nie jadala az dojrzala calkiem i cale szczescie skonczyly sie wtedy wszelkie problemy -
wczoraj sie nie doczekalam ale juz obejrzalam cykor to on ma prawo byc nim sie nie oswoi nim nie przepracuje co z czym do czego i po co, ty to bys chciala coby juz wszystko znal a tak sie nie da potrzeba czasu i wielu wielu doswiadczen coby sie strachu przed nowym pozbyc poza tym on jeszcze mlodziutki i nie wie na co go stac i ile moze wiec sie ie dziw sam siebie musi poznac by zmezniec , bedzie dobrze[ ale z konmi uwazaj bo jednak moga uszkodzic powaznie]. zdjecia super i sama widzis zja szyko sie z woda oswoil a ze jeszcze nie chcial plywac zrobi to jak bedziesz sama siedziec w jeziorze albo jak juz nabierze pewnosci ze wie co robic z woda ino nic na sile sam musi do wielu rzeczy dojsc dojrzec! piekny jest a bedie jeszcze piekniejszy!!
-
witaj witaj dalej zimno wieje i pada ale ma byc lepiej wiec czekamy drzewa kwitna wiosna na calego ino se w piecu napale i bedzie cudownie hihihi
-
no niestety kociska w panice sa straszne !!! i ciezkie do opanowania-unieruchomienia a rany najczesciej bardzo bolesne i ciezko sie gojace i w najglupszych miejscach niestety nie wiedzec czemu???? oczywiscie jestem za tym by byla dodatkowa oplata!!!! przy takich gagatkach jak najbardziej!!! powinno byc za chwile juz dojdzesz ze wszystkim z nowym aparatem i beda przepiekne zdjecia !!!
-
eee Felus teraz jest piekny a nie tak zarosniety!!!! no niestety Tekla co jakis czas ma takie odpaly ale z tym da sie zyc naprawde hihihi
-
ugh alez swietnie teraz wygladaja , ja jako lakik bym sie totalnie przyznawala ze to sznupy i tyla, ja nie widze tych niuansow ale zdjecia prawoe przed wiele mowia hihihi. piekna robota Doginko Twoja banda zawsze urokliwa a dwa pany z uchami w gore sa super, jednak ja stanowczo wole kopiowane i tyle. ale oczywiscie to ino moje calkiem subiektywne zdanie!!!! pikna jak zawsze twoja trojca !!!
- 21590 replies
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Tekla64 replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
alez ona ma rzesy!!! jak zwykle dziecko i pies to jest ten najlepszy zestaw a jak sa w liczbie mnogiej to juz malyna! pieknie wam rosnie Iga a jak tam lapka????- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Tekla64 replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
a wyobrazasz sobie moj spacer ze sfora po miejskich ulicach czy parku? hihihi we trzy psy biegalam nie powiem ale piatka.... no byloby ciezko choc napewno do zrobienia widze ino jak na mnie patrza jak wioze bande na szczepienia hihihi i jak wszystko ucieka hihihi a tak glownie mi chodzilo ze do szamba wrzucam a potem jedzie se do oczyszczalni- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
a umisz tak???? hihihi wlasnie ciekawa jestem czy Irys tez taki mietki gumiany jak Dona???
-
ooo czyzbys chciala komus cos udowodnic ? hihihi ciekawa jestem ale dasz przed i po???
- 21590 replies
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Tekla64 replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
zadna nie pochwalila mego zupenie ekologicznego super sposobu !!!!! ale wiecie co ja nie wazylam nigdy i nawet nie wpadlam na to nawet na wiadra nie zmierze bo staram sie na biezaco wrzucac do szmba ale jak nie pozbieram ze dwa trzy dni to jedno na raz mam a czasem i wiecej- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
witaj slonce ja se tu na zdjecia a tu ni ma hihihi no nic poczekam ale u mnie sa az wspaniale trzy hihihi ino nie lec bo sie rozczarowasz jak zwykle moje zdjecia sa do... a te dzis no nie nadazalam hihihi
- 21590 replies
-
a ponoc mialas miec swieze wspomnienia hihihi
-
a dzis wiej zimno i popaduje wiec ino te trzy [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1679/f9712919c2e459ec.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1679/5b58962faa52d84a.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1679/2c563f0939b3e575.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
-
a golila go brzytwa do golej skory coby piekny byl!!!
-
wiele z nas korzystalo z kolczatki, wiele korzysta nadal ale sa i tacy co juz nie korzystaja wcale ja sie nie dziwie , ale sama tu i to pierwsza sie w tej kwestii wypowiedzilam. nie wpadajmy w skrajnosci i nie wyciagjmy zbyt pochopnych wnioskow ;). Zeby szkolic , cwiczyc, trzeba wiedziec jak i co z tym psem robic, zeby uzywac kolczatki tez trzeba wiedziec jak coby za mocno nie zaszkodzic psu a jak najszybciej moc przejsc na inne formy zaobrozowania ze sie tak wyraze.:evil_lol: dajmy i jej i psu troche czasu co nie znaczy ze pracowac nie powinna :lol:, jak najbardziej i to codziennie ale najwazniejsza jest konsekwencja.:p i ja sobie zakaldalam uwierz kolczatke , wiem jak dziala ale tez wiem ze czlowiek idacy z psem musi byc szybszy od psa w postrzeganiu ciekawych dla niego rzeczy by wyprzedzac reakcje a nie dopiero reagowac po fakcie :razz: i mysle ze jak do tego dojdze to i kolczatka nie bedzie juz tak potrzebna.:multi: Fakt juz lata cale posiadam kolczatke ale tez lata cale nie uzywam jej ,nawet szczerze mowiac na zacisku juz nie chodza a czasem moje wiejskie burki chodza na smyczach i chodza na dlugich luznych smyczach i najczesciej jestem sama ale nigdy zaden pies nigdy mnie nie pociagnal tak bym stracila rownowage.:mad: Mysle ze to juz rutyna i mam nadzieje ze i ty do niej dojdziesz ale jesli na razie wam latwiej opanowac psa za pomoca kolczatki to niech tak bedzie :roll: ale pamietaj ze nigdy na kolczatce nie powinien ciagnac, ze nigdy twoje szarpniecie nie powinno byc przed rozkazem i powinno byc wywazone -adekwatne , ze nie powinnas podciagac go bo przyspiesza oj w zasadzie jest cala masa takich ale mysle ze to wszystko teoretycznie masz opanowane, ja tam jestem dobrej mysli i juz niedlugo bedzie bez kolcow:lol:
-
Tekla sie wycwaniła. Tekla, nestorka rodu, nieco już stateczna i dostojna, lecz nadal potrafiąca korzystać z uroków jakie oferuje jej życie. Jest wspaniałym psem i zawsze, w każdej sytuacji, potrafi się zachować. Jednym z jej ulubionych zajęć jest jazda samochodem. Właściwie mogę powiedzieć, że jest kompletnie zwariowana na tym punkcie, dlatego też, aby zrobić jej przyjemność, staram się zabierać ją ze sobą wszędzie, często jeździ ze mną nawet po zakupy. Jako doskonale wychowany pies, zostaje wtedy w samochodzie ? zdarza się, że zostawiam ją sam na sam z zakupami ? również mięsnymi, co byc może w przypadku innego psa stanowiłoby pokuse nie do odparcia, jednak nie Tekla, Ona potrafi siedzieć wprost nad pachnąca siatką i ze stoickim spokojem znosić pchający jej sie w nozdrza zapach świeżego mięsiwa. Jednak, jak każdy ideał, Tekla ma tez swoje słabe punkty czasem zdarza jej się ściagnąć coś ze stołu. Byc może to i słabość, jednak nawet tu, Tekla wykazała się niezwykłą inteligencją. Szybko bowiem powiązała fakt hałasu z moim natychmiastowym pojawieniem się na dole ? nawet w nocy, więc rychło wypracowała sobie znacznie lepszy system, usprawniając technikę buszowania po stołach i blatach. Teraz, w ramach akcji dywersyjno-sabotażowej, swą działalnośc stara się prowadzić jak najciszej, tak, aby nie wzbudzić najmniejszego hałasu. Jest w stanie nawet zrezygnować z reszty, byleby tylko nic nie spadło na ziemię wywołując hałas, a co za tym idzie natychmiastowe pojawienie się świadków. Nie zdarza jej się to zbyt często, jednak ostatnio znowu miała ?fazę ściągania?, a jej łupem padło masło rozmrażające się na rano. Niestety tym razem zdaje sie apetyt Tekli wziął góre nad rozsądkiem, bo owe masło skonsumowała razem z papierkiem, co jak sie okazało było dla niej zgubne ? nie tyle dla jej żołądka, co dla jej nieposzlakowanej opinii. Gdyby nie bowiem poranne... torsje, całe zajście nigdy nie wyszłoby na jaw, a zagadka znikającego masła pozostałaby niewyjaśniona. Pozostaje jeszcze sprawa pasztetu... Pamiętacie jak mówiłam że będe robiła pasztet? Tak na marginesie wyszedł bardzo dobry, ale wynikła z niego cała afera pasztetowa, za która oczywiście stał nie kto inny jak moja ukochana Tekla. Pasztet zatem wyszedł znakomicie, ale jak to pasztet ? musiał wystygnąć. Jako, że byłam juz mocno zmęczona pozostawiłam stygnący pasztet ? cztery blachy - pod opieką męża i udałam sie na górę celem zasłużonego odpoczynku. Jak się okazało, czujne oko męża zawiodło, choć byc może nie była to kwestia oka, lecz dobrej ale krótkiej pamięci i pasztet pozostał nie schowany. Około czwartej nad ranem, coś mnie tknęło... jakiś impuls kazał mi wstać i skierować kroki na dół... teraz myslę, że była to po prostu jęcząca Tekla... wstałam więc i wypuściłam wszystkie psy na dwór. Stojąc tak i patrząc na psy, katem oka zauważyłam blachy z pasztetem, równiutko stojące jedna na drugiej tak jak je zostawiłam, postanowiłam zatem naprawić niedopatrzenie mojego męża i schowaś wystygnięty juz z pewnością pasztet, ale... co ja widzę? Niby to czwarta nad ranem, ale jednak lunatycznych skłonności nigdy wczesniej u siebie nie stwierdziłam, i z pełnym przekonaniem mogłabym przysiąc, że byłam zupełnie trzeźwa... z każdego pasztetu pozostała jedynie połowa... a nawet mniej... i każdy, jak było ich cztery, był nadżarty, blachy dokładnie wylizane do miejsca maksymalnego wysięgu jęzora ... o tym, że za afera pasztetowa stoi Tekla świadczył fakt, że jedynie ona zamiast korzystac z uroków poranka, stała na tarasie i pochłaniała wiadro wody. Widać pasztet był dla niej nieco zbyt słony... a może zbyt pieprzny? No, napewno deczko za dużo gałki muszkatułowej dałam ... Dona z Nikusiem sią na nic, ani okruszka nie załapali niestety... bo to dobre psy są
-
ale masz fajne zwierzaki hihihi spojrz na to z innej strony musisz sprawic sobie nowa bluzke!!!! jest to dobre wytlumaczenie przy zmianie wypelnienia szafy hihihi
-
na zdjeciach rzeczywiscie pieknie mlodziusienko wyszlas a Vesper przy tobie piekna jest
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Tekla64 replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Sandra... moje kondolencje, szkoda kazdego a babcia... trzymaj sie!!! -
no tyz tak se mysle nieudolne i ladne a modelka juz sie oswoila hihihi
-
anus moze nie jest tak zle jak to widzisz!!!! czekaj na wyniki i jutro spokojnie idz na nastepny tam se nadrobisz! jakby co a ciekawa jestem jak poszlo naszej gospodyni czekam na wiesci