-
Posts
2865 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tekla64
-
marchewke gotowana z ryzem i bedzie oki
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Tekla64 replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
ja bych z ostami nawet szlachetnymi byla bardzo ostrozna !!! zas potem mozna z herbapolem w kontrakty wchodzic- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
a my lubimy wszytskie pory ino coby byly normalne
-
co robi wiejski burek jak mu sie nudzi? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/923426d0249be26a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/72f9d9e54b0a87f1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/ccbfb4e04b998adf.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/292f799be4908115.jpg[/IMG][/URL]
-
i na tym byl koniec sesji bo sie ocknal i se poszedl [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/ba1260a8a40cf8c6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/ba71bb7f4779e9f8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/4e755a0ad61495b2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/ed93b9f027899f20.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/39d8af9db293c6b3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/0d3e4dd59ad61cea.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/e39aa4d25f695091.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/bb6e3a178aa2f4b2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/b9a209715802a49f.jpg[/IMG][/URL]
-
uwierz Borysa idzie zgubic jak sie nie ma wypracowanego czuwania hihihi ulapilam Borysa w fazie glebokiego snu , rzadka sesja [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/7e315052c7e1aa6b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/b61ca3d0a1b2dc97.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/a866d6bafe839fa2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/1b5ff30fc38cda55.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/9ae7cc040f052abf.jpg[/IMG][/URL]
-
ja tam nie wiem czy mu bic brawo? bo jak zobaczylam jaka metode zastosowal coby go z miejsca nie ruszyc to nie wiem czy to w dume uderza czy zalosc ale musial pasc przed brama na swoj chudy krzyz[az musialo zagruchotac] po czym w nieboglosy swiatu oznajmil ze mu robia ogromna krzywde az ludzisk z chalup wychodzili. jendo co trza mu oddac to ze napewno skutecznie sie bronil i cierpliwe wyczekal az mlodzi sie zjawia hihihi cale szczescie ze to sie tak skonczylo i nie dziwe sie ze nie mowili nam tego przez telefon
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/ce74df29e9cf9c94.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/adfca9cc990e87dc.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/c7ded770e9e8e2b6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/7f6735f134bd7a6f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/5141be87518ffe4d.jpg[/IMG][/URL]
-
danielom tyz zafundowalismy zmiane warunkow i tyz sa wlekkim stresie a co ma byc im lekko no nie?! [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/a27edf543e13c880.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/dd6a47018f8bdfda.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/4326c4f459d59059.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/7ff3688a17ba6b56.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/80c06c12d575a6bc.jpg[/IMG][/URL]
-
dosc paplaniny Wilczy postulowalas o rozsade wiec samosiejki chyba wysluchaly [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/0b48a55ced07e159.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/329a412a17d5408d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2158/3e46ec5302ef641d.jpg[/IMG][/URL]
-
ano na obcym terenie w obcych warunkach bez wsparcia sfory sie sprawdzila jak najbardziej hihihi ino czemu tak skrupulatnie to u siebie doma ukrywa?!
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Tekla64 replied to Saththa's topic in Foto Blogi
no jak zwykle zalatana a zdjec malo naszej czarnej gwiazdy daj czasem oczy pocieszyc co? -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Tekla64 replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
wszytskiego co najlpesze i samej radosci nie bez kozery moje agro to Tekla hihihi z pajakami da sie w koncu zyc- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
a tam nie chce uogolniac czy to cechy olbrzymkow[ za malo ich mialam] czy innej rasy , ja obserwuje konkretnego psa i stwierdzam to co widze a oczy mnie sie mocno otworzyly nie powiem hihihi spodziewalam sie szczerze mowiac zupelnie czego innego . To ze Dona mnie w konia robi to zadna nowosc , bo kazdy choc troche myslacy pies robi swego wlasciciela jak ino moze i zycie z psem to wieczne podchody hihihi Dla mnie bylo ciekawe to ze wiedzialam co pies dotad poznal i z czym mial do czynienia a zafundowalam jej totalna zmiane zycia i patrzenie jak ona sobie z tym radzi jak sie odnajduje w calkiem nowej sytuacji bylo dla mnie ciekawe, wiem dotad zawsze mialam ze dwa warianty jak sie pies moze zachowac i o dziwo wybrala ten dla mnie duzo lepszy i wprawiajacy w dume hihihi i radoche ze jednak potrafi byc takim psem o jakiego mi chodzi a nie ta wiecznie spragniona pieszczot i zabawy slodka idiotka jaka gra na codzien! maupiszon jeden hihihi ale teraz to bedzie miala trudniejsze zycie bo juz wiem na co ja stac Dotad nigdy nie mialam psa ktory bylby tak " pod kloszem trzymany" i dlatego moglam sobie taki eksperyment zafundowac, wszytskie inne psy mialy za duzo doswiadczen by obraz byl taki calkowicie czysty. ale ale okazalo sie ze Borys nie da sie uprowadzic!, jak nas nie bylo mlode nie dopilnowali staruszka i zostal sie gdzies na spacerze , wrocil ale ich nie bylo i bramy pozamykane wiec myslacy Borys wrocl wsia i zalegl pod glowna brama w oczekiwaniu az mu ja otworza, siasiad z naprzeciwka probowal go zaciagnac do siebie na ten czas, ni prosby ni grozby nawet przekupstwo w postaci malej sasiadki z trzema paczkami chrupek nic nie daly teraz juz rozumiem jego powitanie mnie po przyjezdzie[ dotad nigdy az tak wylewny i tak spragniony mnie nie bywal] chcial mi to wszytsko opwoiedziec jak byl traktowany jak nas nie bylo zreszta chyba i pozostala dwojka miala nam troche za zle zesmy ino z Dona pojechali , bo tez powitanie z nami bylo troche inne jak zazwyczaj, ale czasem takie wyskoki dobrze robia relacjom hihihi Sandra mysle ze to wcale nie jest moja zasluga ino Dony ze az tak pieknie sie zaprezentowala. dawno temu juz pisalam ze sa wedle mnie psy co lubia widownie i wtedy daja z siebie wszytsko a w domowych pieleszach sa zupelnie inne , taki byl Hamlet
-
doma sie nie slucha, nie jest zrownowazona, udaje glupia malpe co nie wie czego sie od niej chce drze sie na wiele rzeczy bez sensu no jest inna i udaje ze jest zahukana
-
fiu fiu!!!!
-
no urlop urlopem ale my czekamy na masy powtarzam masy zdjec!!!! milego wyjazdu
-
ja nie moge ino zrozumiec czemu tak nie jest doma? robi z siebie czy ze mnie wariatke?! ale fakt moglam pare rzeczy zobaczyc z innego punktu, pamietajcie ze w zasadzie Dona jest od wsiego izolowana, z obcymi psami za plotem lub sporadycznie przy odwiedzinach, nie bywala nigdzie dotad poza lecznica i to ze wszytskimi moimi psami. to co mi daje wiele do myslenia to ... to nieszczescie psa wyjetego ze sfory a mimo to nie cieszacego sie poddanczo na nia po powrocie
-
no taki stan czasem bywa bardzo zabawny u psow hihihi
-
wiem ze nic nie wiem ,znowu sie sprawdzilo niby cos tam o psach wiem, niby potrafie jako tako psa ...sklasyfikowac, scharaktryzowac ... i niby w zasadzie sie nie pomylilam ale ... ale jest tego tyla ze nie wiem jak wsio zebrac w slowa. a mysli mi sie klebia, wniosek obala wniosek a tworzy sie nowy niby pelniejszy. No dobra postaram sie to jakos zebrac do kupy. Dona jest pierwszym moim psem rosnacym w zasadzie w stalych warunkach i okolicznosciach wiec na niej se zrobilam test tego w jaki sposob ja wychowalam i co mi z tego wyszlo ogolnie wyszlo mi clakiem nie zle , mam suke wiedzaca ile jest warta , znajaca swoja moc , zrownowazona i wcale a wcale nie zastrachana ale gleboko nieszczesliwa poza sfora, zle znosila samotnosc wsrod ludzi i nie starczal jej to ze byla ze mna ,z nami caly czas. z tego w jaki sposob zniosla stres samochodowy jestem ogromnie dumna, choc dziwi mnie sposob podrozowania[ malo psow znam co nie gapia sie w przod czy na boki a jedynie w tylnia szybe, choc nie powiem sa i takowe najczesciej te z choroba lokomocyjna ino ze Dona takowej nie ma a ino gleboki wstret do jazdy samochodem, cos jak czlek bez choroby morskiej ale oddychajacy pelna piersia jak ma staly lad pod nogami] nie jeczala nie narzucala sie ino przez pierwsze kolo 100km sie trzesla panicznie i zaplula sie, musi byc zapieta bo w samochodzie nie zna rozkazow i laduje sie do przodu nie wazne kto prowadzi i na kierownice i na drazek biegowy, bez zadnego problemu zostawala w stojacym smaochodzie wtedy siedziala z porzodu i nawet gapila sie w przednia szybe ale nas nie zauwazala podchodzacych do smaochodu hihihi w kazdym razie jazda samochodem ja wyczerpala i oba razy po zajechaniu spala trupem kompletnym i prawie na nic nie reagowala. W nowych miejscach pies jest rewelacyjny, ciekawa wszytskiego co nowe ale uwazna na rozkazy i na sytuacje w kolo i jakos se wymyslila ze skoro jestesmy w drodze to do samochodu wracala bez probelmow, w kanjpie zrobiala furore ale tym ze byla az tak dobrze wychowana zaskoczyla mnie totalnie. Na miejscu bez zastanoweinia skontrolowala calosc lacznie z drewanianymi pustymi schodami po czym zalegla trupem i odsypiala stresa w nocy na wlansym miejscu ale taka nocke mielismy ino jedna hihihi potem juz sie bezczelnie i na pewniaka ladowala do lozka jak ja jej zakazywalam to wiedzila ze Irek az tak stanowczy i konsekwentny nie bedzie. jesc moja suka .... nie bardzo jadla, mniej pila niz doma i w samym domku i ogrodzie za szczesliwa nie byla za to sikala calkiem na zewnatrz mimo ze u siebie na trawniku przed domem normalnie nie ma zahamowan. Spacery , rowery to byly jedyne chwile radochy gdzie pies ozywal i choc czesciowo byl soba, bo nawet z jeziora nie korzystala tyla ile jak jestesmy u nas nad woda a jak plywalismy wsie to plynac piszczala , zreszta na wszystkich wyjsciach lecac przede mna -nami mimo machajacego caly czas ogona pisk byl nie wiedziec czemu. Spotkania z innymi psami no to byl dla mnie ciekawy moment, bez agresji ale zaciekawienie, te ktore na nia reagowaly z agresja byly ordynarnie zlewane co bylo cudne, a te co chcialy sie poznac byly dopuszczane do powitania ale .... z zadnym nie chciala sie bawic. Ludzie spotykani .... obserwacja i ignoracja Na spacerach potrafila daleko sie ode mnie oddalic ale na gwizd czy haslo byla od razu spowrotem co mnie tyz zaskoczylo , a wlasnie na tym wyjezdzie sie przekonalam ze ma swietna orientacje w terenie i super pamiec terenu znaczy doma udaje pipe lub zdaje sie na inne psy. Ogolnie zrobilysmy dobre wrazenie nie tylko wizualne ale i podziwiano wychowanie i jej madrosc hihihi A ja wiem ze suka juz dojrzala calkowicie , ze mozna na niej polegac ,ze sama potrafi calkiem trafnie ocenic sytuacje i odpowiednio sie zachowac, no i ze mimo izloacyjnego wychowania wcale nie jest zastrachana, ze w stresie nie warjuje nie drze sie na wsio i ze sama wiele rzeczy potrafi zrobic jakich nigdy nie trenowalysmy
-
to nie to ze sie znaecam czy biore na przetrzymanie ino..... mam kupe roboty ze wsiem spozniona a jak moje chlopaki wroca i zoabacza ze ja przed kompem a nie w robocie to bedzie bryndza totalna bylismy na styku pomorza i warmii z mazurami nad samym jeziorem, cudne bukowe lasy , piknie tam i suka miala fajnie choc ona moze byc innego zgola zdania hihihi
-
dalej tak samo nienawidzi jezdzic i tyla !!! ale jak juz ja wywioza to napewno tym samym wwioza do domu hihihi do swego domu , nie wazne co robia w miedzyczasie, do siebie zawsze wroca , ale z wlasnej woli do samochodu nie wsiadzie jak tekla co to tylko drzwi otworz a ona juz jest i nie wazne jak dlugo i jak goraco byle jechac samochodem. Dona .... bo chcialam zobaczyc jak ona zareaguje na nowosci , bo ona nigdy nigdzie nie byla , bo nie sika po wszytskich krzolach i nie drze sie na wsio a bylismy wypoczac
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2149/3de9da3b5a8999c2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2149/06e06af8b75c1924.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2149/48ac2ec2a46a1bce.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2149/618aa75019ee9911.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2149/67840265e3494e0d.jpg[/IMG][/URL]
-
w grudniu minie cztrey lata jak moja suka zostala wyrwana z zycia kojcowego wsadzona do smaochodu i wywieziona na wies do sfory jej nie znanej, dala se swietnie rade zaaklimatyzowlala sie dostosowala i se zyla trzy lata bez wiekszych szokow i stresow , w zeszlym tygodniu zostala zapakowana do nienawistnego samochodu i ..... wieziona 450km w nieznane, po okolo 100km przestala sie trzasc i w koncu sie polozyla, na postoju o dziwo zadnego strachu zadnej niepewnosci ino sama ciekaowsc i ... dyscyplina, powrot do smaochodu bez zadnych problemow , bez niecheci i zapierania sie o dziwo, dalsza podroz juz na lezaco az dotarlismy w nowy nieznany swiat, z nami ale bez nieczego co zna , bez jakiegokolwiek swego psa.nowy dom nowy ogrod nowe odglosy a ona zestresowana na maksa po samochodzie ale ciekawa swiata i caly czas skupiona na mnie, nocka o rany julek jeden rozkaz i cala przespapal na swoim miejscu padnieta jak trup. caly pobyt pies mnie zadziwial ale tez wiele moglam se poobserwowac powrot a suk dobija sie do zamknietych juz drzwi od domku byle nie wsiac do samochodu znowu okolo 100km obrazona obserwujaca uciekajace w tylnej szybie obrazy na siedzaco zas potem juz sie polozyla na spotojach bez problemu pakowanie do samochodu ale dzis jak bralam torebke i klucze od samochodu to zachowawaczo zalegla na swoim miejscu hihihi reszta opowiesci z moimi obserwacjami zas kiedys [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2149/6826b8ce141dded6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2149/9d216039894978dd.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2149/2c2d21c4f626aaf1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/2149/2b2a0a0891ff7bd5.jpg[/IMG][/URL]