-
Posts
2313 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by pa-ttti
-
rozsądek? przeznaczenie tych pieniędzy na podstawowe potrzeby psów schroniskowych. ja bym się nie podjęła leczenia psa śmiertelnie chorego lub bardzo starego któremu zostało kilka miesięcy życia za kilka tysięcy złotych. Tak samo nie podjęłabym się leczenia psa, nawet jesli leczenie ma dać 100% wyleczalności, kiedy to leczenie kosztuje 20tys zł. Te pieniądze wolałabym przeznaczyć na karmę dla psów, na ocieplane budy, kojce, koce, ogłoszenia, DT. (piszę oczywiście o sytuacji psów schroniskowych, bo nikomu nic do tego ile przeznaczyłabym na leczenie swojego prywatnego psa). Nie mówię żeby nie leczyć- jeśli mamy duże prawdopodobieństwo wyleczenia lub zapewnienia starszemu psu komfortu życia, a nie kosztuje to kroci- to jak najbardziej. Chodzi o to co napisała Sybel- nie ma w Polsce pieniędzy na takie rzeczy. To świetnie że zawsze znajdą się ludzie gotowi zebrać tysiące na leczenie jednego psa. Ale żeby zaspokajać potrzeby wyższe, należy zaczać od podstaw.
-
kolejna akcja ratowania psów przeprowadzona przed ekranem monitora.... :(
-
ja myślę że nie trzeba przypominać sytuacji na dogo sprzed 2-3lat. teraz też jest wiele akcji na rzecz psów bezdomnych, które są bardzo chore i cierpiące. i tak np ja pamiętam jamnika dla którego potrzeba było na leczenie 20tys zł (!), i dogomaniacy zaczęli zbierać, nikt nie odezwał się przeciwko tej sprawie. Nie wiem czy uzbierali. I o ile rozumiem sumienie, rozumiem chęć niesienia pomocy psu- to wydaje mi się że te pieniądze mogłyby śmiało starczyć na DT, karmy, szczepienia i zabiegi sterylizacyjne dla kilkunastu psów. Takie mam myślenie, co poradzę. Uważa, że nikogo nie powinno się wyliczać z tego co wydaje na swojego psa, i jeśli np czyjś pies zachoruje a właściciel jest w stanie wydać na leczenie dziesiątki tysięcy, ok. Ale jest te dziesiątki tysięcy sa wydawane na leczenie śmiertelnie chorych, starych albo bardzo słabo rokujących psów podczas gdy mogłyby pomóc dziesiątkom innych, to tu już nie wiem czy nie powinien odezwać się rozsądek.
-
LadyS- ja się z Tobą całkowicie zgodze. czytam wątek i Twoje wypowiedzi mają dla mnie sens. Porównywanie psów do dzieci żołnierzy- nie skomentuję. W sytuacji choroby dziecka np astmy, rozumiem ludzi którzy muszą oddać swojego psa. Nie namawiałabym nikogo do tego, żeby dziecku zacząć podawać silne leki żeby tylko pies został w domu. Sama dzieci nie mam- psy owszem. Kocham je bardzo, ale gdybym miała dziecko, to ono byłoby dla mnie najważniejsze i to jest normalne, zdrowe podejście. Wartości życia człowieka i psa nie można porównywać- takie porównanie jest z góry przesądzone.
-
matko, ten filmik jest przerażający..... wiem że takie rzeczy się dzieją, to jeszcze nic w porównaniu z tym co człowiek potrafi zrobić zwierzęciu.... STRASZNE. BRAK SŁÓW. w moim poście nie miałam absolutnie na myśli takiego mordowania zwierząt. uśpienie, jesli już konieczne, powinno odbyc się w humanitarnych warunkach, psiak powinien być po spacerze, wygłaskany, zastrzyk tak żeby nie widział, byłam przy usypianiu kilka razy, zawsze pies był przytulony i zasypiał w objęciach kochającego właściciela...
-
z tego co widzę w programach telewizyjnych to tak to właśnie wygląda- piesek jak nie znajdzie domu w odpowiednim czasie zostaje uśpiony. Podobnie psy agresywne- agresywny po odpowiednim teście jest usypiany, tam nikt się nie bawi w spotkania z behawiorystą. Psy stare, schorowane również są usypiane. Schroniska które tam widzę w niczym nie przypominają naszych polskich. Jest czyściutko, elegancko, kojce są wygodne, psom nie brakuje karmy czy koców. U nas, co widzę przynajmniej na dogo, ratowane są czasem psy agresywne, czy schorowane. Zbierane są fundusze np. na leczenie psa, które wyniesie po kilka tysięcy złotych. i przepraszam bardzo wszystkich których to urazi, ale moim zdaniem to nie jest dobre wyjście. Za te kilka tysięcy leczenia jednego psa, kilkanaście innych miałoby zapewniona karmę na długie miesiące, można byłoby za tą kasę kupić nowe kojce. Dla psa czasem lepsze jest uśpienie niż męczarnie w schronisku po kilka lat. Takie jest moje zdanie. Uśpienie trwa chwilę, nie boli. Pies nie wie że jest usypiany. Ale zamiast tego męczy się w małym, brudnym kojcu na słomie albo i na betonie, przymarza zimą, często głoduje.
-
Yorki do adopcji, wątek zgłoszeniowy i dyskusyjny
pa-ttti replied to LadyS's topic in Yorkshire terrier
śliczny, na pewno znajdzie nowy dom bardzo szybko :)- 2032 replies
-
- przygarnę yorka.!
- yorki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
to już widziałam. ale co to jest w ogóle za szkoła? nie słyszałam o niej nigdy... jakaś taka "niepewna" mi się wydaje...
-
dzięki! :)
-
czy ktoś orientuje się, czy ta podyplomówka będzie jeszcze kontynuowana na swps? są jeszcze na jakiejś uczelni w warszawie podyplomowe z psychologii zwierząt?
-
a_niusia, fajne podejście, ale to sprawa indywidualna czy jest taki zapis w umowie czy nie. sa suczki bardzo zadbane które miały po kilka miotów, a są takie które nie miały szczeniąt nigdy i jedzą chleb moczony w wodzie a weta na oczy nie widziały. wszystko zależy od tego jak dba się o psa. hodowca powinien widzieć kiedy jego suka jest w kondycji pozwalającej na miot, a kiedy nie. a wracając do wypożyczania psów- można oczywiście zamrozić nasienie, ale nie wszyscy są za tym. poza tym łatwiej psu zrobić wystawy w danym kraju jeśli przebywa on tam jakiś czas. Wiadomo że zna się osobę do której jedzie pies, w ciemno nikt go nie puści. a jeśli chodzi o tęsknotę za właścicielem- to zależy od psa, jedne tesknią inne nie, rzadko zdarzają się psy które bez właściciela nie chcą jeść, boją się wszystkiego. Prawde mówiąc są to psy zazwyczaj źle zsocjalizowane i rozpieszczone. Pies to nie człowiek, inaczej odczuwa taką sytuację, a jeśli ma dobry charakter i jest w dobrych rękach, to żadna krzywda mu się nie stanie. Bardziej będzie tęsknił właściciel za nim niż on za właścicielem..
-
"wypożycza" się raczej psy a nie suczki- nie spotkałam się z wypożyczaniem suczki żeby rodziła szczenięta w innym kraju, w innej hodowli. a psa się wypożycza jesli jest to super pies- wyjeżdża wtedy do innego kraju żeby zrobić tam championat i przy okazji pokryć kilka suczek, wszystko oczywiście za pozwoleniem właściciela psa. Nie widzę w tym nic złego, chociaż bałabym się trochę że nikt nie zaopiekuje się się moją pociechą tak jak ja.
-
Stowarzyszenie Właścicieli Kotów i Psów Rasowych (SWKiPR)?
pa-ttti replied to Daria_13's topic in Stowarzyszenia
ale do kontroli potrzeba straży miejskiej, a oni nie zawsze są chętni do takiej pracy. skarbówkę można napuścić, ale tak naprawdę podatki z hodowli są praktycznie zerowe więc wystarczy odrobina dobrej woli żeby zgłosić hodowlę do US. trzeba byłoby mieć ładnych kilkanaście psów żeby płacić podatki, a i tak byłyby to jakieś groszowe sprawy. -
Co sądzicie o nazywaniu psów imionami ludzkimi?
pa-ttti replied to Navarette's topic in Wszystko o psach
są imiona ludzkie popularne u psów, jak np. Sara. jedna z moich suczek to Zuzia, mam też Liliannę (to imię wybrałam jej sama i podoba mi się do tego stopnia że myślałam czy by tak kiedyś córki nie nazwać...) Mieliśmy też Amelkę. Znam psa Aleksa, a najdziwniejszy był Tadeusz (mały york..) :) -
[quote name='Yorkomanka']normalnie ideał... [URL]http://oferia.pl/usluga/item499447-krycie-yorkshire-terrirem[/URL][/QUOTE] bo on waży 5,5kg, dlatego tak wygląda. poza tym, to york "standard" i w "typie użytkowym". to co się czepiasz :p
-
świetna historyjka :)
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Leczenie przynosi jako takie skutki- już tak często nie gapię się w jedno zdjęcie:) Poza tym, ta piękna zima aż się prosi o narty w Zakopanym, także muszę jakoś rozsądnie dysponować funduszami....a na pieska to wiadomo, majątek idzie :)
-
ale jeśli będziesz miała faktury za leczenie, też zawsze możesz poprosić o jakąś pomoc w częściowym chociaż pokryciu kosztów. życzę zdrowia maluszkowi :)
-
ogłoś się na forum "wszystko o pach", "akcje", czy "mają właścicieli ale potrzebują pomocy". Może zrób ogłoszenie na allegro "york ze schroniska potrzebuje pomocy" czy jakoś tak... biorąc psa, nieważne skąd- ze schroniska za darmo czy z hodowli za 2-3tys zł, trzeba liczyć się z tym że utrzymanie psa kosztuje, że może zachorować itp., Rozumiem jednak że dopiero co psa wzięliście a tu już koszty, dlatego napisz w tych ogłoszeniach jak wygląda sprawa, ile pieniędzy potrzebujesz, napisz że każdemu kto pomoże wyślesz rachunek od weterynarza (żeby była pewność że są to pieniądze na leczenie). Ludzie powinni Ci pomóc, bo Ty wzięłaś malucha ze schroniska i dałaś mu nowy dom, co się chwali.
-
Skąd sie dowiadujecie najczęściej o hodowlach?
pa-ttti replied to Eewa's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='Eewa']Pewnie z internetu, ale czy są to ogłoszenia allegro lub podobnych serwisach, czy fora tematyczne czy może wyszukiwarka internetowa?[/QUOTE] zastanawiasz się pewnie jak najlepiej zareklamować swoją hodowle?:) mam tylko nadzieję że jeśli dobrze podejrzewam, nie jest to "hodowla" zarejestrowana w jakims fikcyjnym wymyślonym na potrzeby ustawy klubie... o hodowlach mozna się dowiedzieć dowiadując się o rasie. są fora tematyczne o rasach, na których wypowiadają się hodowcy. można poszukać w zkwp, można pojeździć na wystawy. allegro itp do miejsca gdzie są ogłoszenia o szczeniętach, a nie o hodowlach -
turystka milena, ale Ty masz szczęście, że dwie suczki urodziły u Ciebie akurat 1 dzień przed wejście ustawy w życie :):):) teraz możesz spokojnie sprzedać te szczenięta, bo prawo nie działa wstecz :) ależ Ty masz szczęście, albo sobie tak ładnie suczki wytresowałaś :)
-
Espero jednak nie zostaje z nami. Nosek wciąż niewybarwiony. Szkoda, bo nie wiem czy Lila będzie jeszcze miała dzieci kiedykolwiek. Jestem umówiona z 2 osobami na oglądanie maluszka, jedna Pani z Niemiec i jedna mieszkająca niedaleko nas- w średnim wieku, jej mąż nie pracuje, także mały miałby towarzystwo całymi dniami- i chyba ten domek mi bardziej odpowiada, ale zobaczymy. Ja natomiast zachorowałam jak to mówię "na psa"..... Codziennie po kilka razy zdjęcia przeglądam, zastanawiam się czy go nie kupić i nie powiększyć w końcu 3-osobowego damskiego stadka o kawalera, tak wymarzonego już od dawna. Nie lubię chorować na to bo nie myślę o niczym innym, najczęściej udaje mi się "wyleczyć"- tylko Zuzia dołączyła do mnie w wyniku takiej choroby :) Ale kawaler przydałby się u nas... u mnie :)
-
[quote name='turystka milena']Tobie zależy na banie dla mnie. Mnie zależy, aby tak samo kochać te z rodowodem i te bez rodowodu.[/QUOTE] zależy Ci żeby tak samo je kochać czy tak samo rozmnażać? bo wcześniej pisałaś o rozmnażaniu, a tu nagle z jakąś miłością wyskakujesz.
-
a co złego w takim monopolu? ja bym była za monopolem dla zkwp, jeszcze niech tylko wprowadzą jakieś obowiązkowe przeglądy hodowli- wizyty w hodowlach weryfikujące stan psów i warunków. sobie nie mam nic do zarzucenia, moje psy mają moim zdaniem bardzo dobre warunki, i fajnie jakby każda hodowla tak dbała o swoje psy. a monopol- czemu nie? bo za wysokie ceny by były? i dobrze. nie każdego stać na psa więc nie każdy powinien go mieć. braliby ze schronisk bo po prostu nie mieliby innego wyjścia, a jeśli ktoś mniej zamożny marzyłby o psie rasowym- to zamiast kupić z pseudo czy giełdy psa przypominającego rasę, odłożyłby na rasowego, lub poszukał w hodowlach jakiegoś tańszego pet-a.
-
wczoraj oglądałam program na animal planet o "zakładach hodowli psów" gdzieś tam w stanach. u nas są wielkie fabryki- psy w klatkach, piwnicach, obskurnych miejscach, źle karmione itp. u nich- niby wszystko zgodne z wymogami- tzn każdy pies ma zapewnione ileś tam miejsca, karmiony jest odpowiednio, opieka wet jest. a wygląda to tak, że są wielkie hale, czyściutkie co prawda, zadbane. po bokach stoją takie jakby zabudowane klatki- psy śpią na kratce, przez kratkę przesiąkają odchody, sprzątane są później kuwety z pod kratek. Karma przez podajniki. Psów są tam tysiące- nie sądzę żeby wiedziały jak wygląda spacer. Nikt ich nie zamknie, bo wszystko zgodne z przepisami.... Ja nie wie, jak to się posunęło do takiego stanu? Nie wyobrażam sobie prowadzenia takiej hodowli.... Jak można psa traktować jak jakąś kurę nioskę? (pomijając już fakt że i kury trzeba lepiej traktować..)