Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. Na pewno pies jako szczenię miał niedobory witaminy D3, jego klatka piersiowa jest taka nie za ciekawa, na szpic...taka jak u kurczaka . Wet mi powiedział, że on by w tych krzakach dokonał swojego żywota, nie ma słabego organizmu bo już by go nie było. Tak... no... najlepszy byłby domek z możliwością częstego wychodzenia na dwór. Wychodzę z nim , co 3- 4 godziny,a w nocy ok. 24 - 1 i ok. 6-7 rano. Moje psy zawsze były grzeczne u weta na zastrzykach, żadne nie wyło, nie warczało, czasem piskło... Przyznaje się można się przerazić słysząc go. Trudno mi ocenić, ale na czuja jego naprawdę bolały wszystkie zastrzyki. Nie mam pojęcia co trzeba zrobić psu z żebrami, żeby się tak zachowywał... nie wiem. Nie wiem jak do innych dorosłych... ale wydaje mi się, że obcy podnoszący go zostanie pogryziony. Na pewno dwa tygodnie po szczepieniu trzeba odczekać. RTG pod narkozą, a narkoza obniża odporność, więc za jednym zamachem można zrobić RTG i zdjąć mu kamień. Nie forsuje go spacerami, wycieram do sucha i pilnuje, żeby nie leżał na ziemi. Obserwuję. Może ktoś z was miał taki przypadek z wyciem ? warczeniem przy szczepieniu ? albo wie ile może goić się stłuczenie... nie mam pomysłu... może być strach, ale... mam wrażenie, że nie do końca Ja się zgadzam, może zostać mam nadzieję, że znajdziemy mu mądry dom.
  2. Jest psem, któremu szukamy mądrego DS. Decyzję o eutanazji odraczamy, może mu nawet zmienimy imię na FUKS... albo na Fart... Ma chłopak farta. W kwestiach zdrowotnych nie wszystko jest tak jak być powinno, w kwestii agresji ... bywa agresywny, ale ani jeden z tych czynników nie miał wpływu na decyzję o eutanazji. Ma tak poranioną psychikę, że schron byłby dla niego .... :-( Nie wiem też do jakiego poziomu on się da wyciągnąć z tego stanu. Qrcze zapomniałam dopisać, że lubi psy miło do niego nastawione, najlepiej sunie. Kot będzie okay, jeśli nie będzie przy nim uciekał i nie będzie schowany w budce ( on się zachowuje wtedy jak norowiec :diabloti:).
  3. W pierwszym poście umieściłam linki do ogłoszeń, ale jak aktualizowałam, to mi poznikało, i tak w kółko, na pewno jest jeszcze na darmobraniu. Na niektórych trzeba mieć zdjęcie do 40 kB, a ja nie mam takiej opcji,po stawianiu systemu taki fajny program znikł - dałam bez. Wiadomo, że bez umowy i sprawdzenia nie tylko warunków, ale podejścia do zwierząt, wiedzy - pies nie pójdzie do adopcji. Zabierałam koty z miejsc,, gdzie były panele , kafelki i drogie meble, a koty na whiskasie, albo tanich karmach z marketu i pchły, wszoły. Znam ludzi wyjeżdżających na zagraniczne wakacje, a przy powiększonym brzuchu nie poszli do weta, dziewczyna mnie wyśmiała, że przygarniętej 8 miesięcznej suni usunęłam przetrwałe zęby mleczne pod narkozą (dopiero jak z masy 1400g weszła na 2750g - czyli po miesiącu), bo ona swojej sznaucerce średniej dała kość i wypadły, gdy suka miała :crazyeye: 5 lat.
  4. Kochać trzeba mądrze, trzeba być odpowiedzialnym za to co się oswoiło. Rex miał kiedyś dom, może miał nawet kogoś kto go kochał. Widać to w jego oczach,ale widać też strach, widać ból i lęk. Na początku u mnie leżał tylko na podłodze, bał się położyć gdziekolwiek. Brałam na ręce i kładłam... jak pluszową maskotkę. Zaskoczył :lol: Nie żebym jakoś rozpieszczała niewdzięcznika :) Lubi wersalki, fotele, legowiska, lubi się przytulić do kocyka, albo leżeć przykryty kocykiem, zakopać się w pościeli, poprzytulać. Jak wracamy do domu ze spaceru...a pada deszcz...pada komenda..."choć się wytrzeć" czeka, aż się go wytrze. Nauczył się,że "choć się poczesać"- to się ładnie czeszemy- cały, uszy, brzuszek, ogonek. Będzie naprawdę świetnym psem... jak komuś zaufa. Musiał się długo błąkać. Weterynarz powiedział, że stłuczenia pobolewają około 4 tygodni. Rex czasem liże sobie łapy... żaden ze znanych psów nie reagował w taki sposób na szczepienia, wkłucie.... Nie wiem czy to strach,czy jednak ból....:shake: Pies potrafi być agresywny, szczególnie przy dotyku w okolice żeber, nie zdziwiłoby mnie, gdyby ugryzł (dlatego go zaszczepiłam) porządnie. Ma mocne silne szczęki, dziecku mógłby wyrwać nawet policzek. To nie jest pies dla każdego, musi zaufać przewodnikowi. Bardzo pojętny (szczególnie jak się ma w woreczku RC mini). Reaguje na pochwały słowne. To nie jest pies do budy, musi mieć zapewnione ciepło , bez wilgoci, odpowiednie żywienie. W tej chwili jest na kurczaku. Ryżu nie za bardzo, makaron , warzywa , kurczak, purina z jagnięciną, lub kurczakiem (ta junior , im mniejsze tym lepiej je - i wyżera kotu). Uczy się jeść nad miską, jeszcze tego nie opanował. Dzisiaj chciał pogryźć pieska w typie miniaturowego sznaucera. Psa trzeba obserwować i korygować zachowania, resocjalizacja będzie miała pozytywne efekty, ale nie od razu Kraków zbudowano. Nie wyobrażam sobie Rex'a w schronisku, pogryziony przez inne psy, zamknięty, dechy, słoma :shake: Wrócił po trzech dniach z nieudanej adopcji, mieszkał w bloku... rozdygotany emocjonalnie z napadami agresji, jakiś nieobecny, inny.... Oddanie do schronu to jak poderznięcie mu gardła... nie bo zgon nastąpiłby szybko, to jak wieloletnie tortury.... po moim trupie. Znalezienie mu domu nie będzie proste, on ma skomplikowaną instrukcję obsługi. Może znajdziemy dom w dwa tygodnie, może do połowy lipca przetrzymam, w końcu wychodzi się z nim co 4 godziny. Same widzicie, że pies wcale nie ma silnej psychiki, może ma nawet depresję...powoli wychodzi na prostą. Wczoraj leżał sobie rozwalony na łóżku, głowa na poduszce i myślał.... I pamiętajcie, że on jeszcze nie umie się odwdzięczyć :eviltong:
  5. Góra dwa tygodnie, tu w rachubę wchodzi tylko DS, żaden schron. Pies jet u mnie więcej niż miesiąc i nie powinno go już boleć (okolica) żeber, a boli :-( On musi mieć cieplarniane warunki.
  6. Nie czytacie dokładnie postów. Psy z mojej gminy są odwożone do schroniska w B. , bo z tym miastem ma zawartą umowę moja gmina. Tam są usypiane, za uśpienie miasto płaci ok.250 zł. Czyli gdybym zadzwoniła, żeby go odwieźli do schronu...już by był martwy. Zawieźli zdrowego psa, a kierowniczka powiedziała, że uśpiony bo miał nużycę. Jak im udowodnisz, że był zdrowy... Na jakim wy świecie żyjecie :shake: Lepszy TM od schronu. Aparatu nie mam, do robienia zdjęć pożyczyłam od znajomego. Te co mam mogę posłać na e- maila. Mój e-mail [email]dorobella@op.pl[/email]
  7. Marysiu ja mam swoją sunię, zresztą z pseudo, delikatna na RC. Kot, którego zaadoptowałam w styczniu (9 lat) miał być zdrowy i miziasty, nie jest zdrowy i nie nadaje się do felinoterapii dla Alex'a (zapalenie ucha środkowego, zapalenie idiopatyczne pęcherza moczowego, SUK (karma urinary), owrzodzenie pazurów przednich łap, tendencje do zatykania kulami włosowymi, spacjalne preparaty- dzisiaj dostał trzeci antybiotyk)...w samym styczniu jego leczenie wyniosło 450 zł. Pers na DT- miał być dwa tygodnie, doprowadzenie go do stanu kotopodobnego, też wymagało kasy, miał sierść jak z waty... Rex, królik,2 szynszyle,2 żółwie ,2 ryby. Raz kasa, a drugi raz to nie jest moje mieszkanie, w lipcu przyjedzie moja mama i będzie... kaplica. Pies był na parę dni zaadoptowny, wrócił rozdygotany,jak w amoku, zamknięty w sobie, kolejny Dt... to zły pomysł. Ja już podjęłam decyzję, wet też powiedział, ze szkoda, ale ja mu szukam domu od początku maja, miał ogłoszenia, jak wziął go ten chłopak to usunęłam. Teraz ma znowu i nic....
  8. 11 dni to mało... 40 zł kosztuje szczepionka dla mojego dziecka... więcej niż 40 wydam na żarcie dla Rexa. Szczepionki dziecku nie kupie. Mogłam go uśpić dzisiaj, ale dałam mu szansę. Mając 700 zł na dwie osoby. To nie jest heroizm...
  9. Byłam u weta eutanazja bez utylizacji 40 zł, Rex wygląda o wiele lepiej niż na początku, wetowi go szkoda będzie rozpytywał, bo fajny pies.... A mój Bazyl ma trzeci antybiotyk w tym roku :( Eutanazja bey utylizacji 40 zł. Rex pies ok. 3-4 letni, maść czarna przeplatana brązowymi włosami, mix z jamnikiem. Waga 8650 g (dziś ważony - pisałam, że miał problemy z żołądkiem), wzrost ok. 26 cm.Pies po leczeniu Depedinem, Biovetalginem, Synergalem, wykąpany, odrobaczony aniprazolem, odpchlony, ma wyczyszczone uszy, zaszczepiony na wściekliznę (Biocan R) i wirusówki (Nobavic DHPPi, Nobavic Lepto). Zna dużo komend "siad:, "leżeć", "zostań", "do mnie", "przytul się", idziemy", "stój", "spokój", "swój", "nie szczekaj", "dobry piesek", "poproś", zdechł pies", "nie ruszaj się", "połóż się", "jedz", "noga" ...i nie wiem co jeszcze. Po traumatycznych przeżyciach został mu bardzo utrwalony lęk przed dotykaniem w okolice żeber, podejrzewam, że musiał odczuwać naprawdę silny ból. U weterynarza podczas iniekcji wydaje dźwięki jakby go obdzierali ze skóry, warczy... wie, że to ja nie gryzie. Do mnie ma zaufanie. Na moje dziecko warczy i próbuje ugryźć, w tamtym domu też tak robił, nie dał się dotykać w okolice żeber. Posłuszny, ładnie chodzi na luźnej smyczy. Potrafi szczekać, zaszczekać na obcego. Uczy się sygnalizowania potrzeb, wie, że trzeba iść na dwór (nie zawsze zdąży go oświecić ;) ). Będzie świetnym przyjacielem, pod warunkiem, że ktoś mu da szansę. On nikogo nie zamordował i nie popełnił żadnego przestępstwa, żeby skazywać go na schronisko czy nieodpowiedzialnych ludzi. Dzisiaj pani prowadząca własną działalność (nie jest biedna) powiedziała mi, że jak go wykastruje to może go weźmie, żadnego zwrotu kosztów, żeby było tanio, kota swojego karmi whiskasem, a psa pedigree .... Muszę przemyśleć ten tekst ogłoszenia...
  10. Pomyślę o jakieś innej treści ogłoszeń jak wrócę z dzieckiem z rozdania świadectw. Zobaczymy jak się potoczy jego los, ale..... ważne , że nauczył się spać na łóżkach , na legowiskach, a nie na ziemi. Nie chodzi głodny i zmarznięty, nawet jeśli ma to trwać tylko krótką chwilę.
  11. [quote name='Neris']A tu? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/naprawde-maly-piesek-kastrat-140091/index2.html#post12472828[/URL][/quote] Pies nie może wykazywać agresji, a Rex profilaktycznie warczy, gdy np. dziecko, albo niektórzy dorośli dotykają go w okolice żeber czy podnoszą, czasem jak się boi jakiegoś dziecka podchodzącego za blisko to warczy. Rex nie jest wykastrowany.
  12. zula to już nie ma sensu.... [U][url]http://www.psy.pl/[/url][/U] Zrobiłam mu chyba ze 13 ogłoszeń i nic. W ogłoszeniach mi raczej na dogo nikt nie pomoże. Jego nikt nie chce :shake: widocznie raz się wyrwał kostusze ze szponów na zapalenie płuc, drugi raz jakby trafił do schronu... nie będzie trzeciego razu :-( wysłałam koniczynki.... Tak mi go żal :-(
  13. Los Rexa niestety nie chce rozpieszczać :shake: W rozpaczy nawet o adopcji do Niemiec pomyślałam... Ale jego los jest już przesądzony :(
  14. Echo.... nawet jeden e-mail, jeden sms, jeden telefon....nic :shake: :-(
  15. Qrcze musi, gdzie żyć dobry człowiek, który ofiaruje mu dom :evil_lol: Rex szczekał na dwóch mijających nas pijaków,żeby nie było, że za darmo na wikcie koczuje ;) Już nie wiem, gdzie ogłaszać i co pisać w tych ogłoszeniach.... Mam takie legowisko z gąbki obszyte materiałem... dałabym mu do nowego domu :roll: Tylko, gdzie ten dom.... ludzie nie wiedzą co tracą...taki wierny pies (ale w szelkach:eviltong:), no dobra :) przecież wracał :) Może ktoś mógłby porobić tez ogłoszenia :roll:
  16. Kopię po necie i wykopałam... [URL]http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/0/Slaskie/Zwierzeta/znaleziono-psa.html,128081[/URL] [url]http://ulubiency.wp.pl/aid,324,cat,6,pid,12,title,znaleziono-psa-Tarnowskie-Gory,ogloszenie.html?ticaid=1839b[/url] w niedzielę zamieścili ogłoszenie, a pies wrócił do mnie w poniedziałek.... bez komentarza Zmieniłam tytuł na albo DS albo TM...
  17. Wiesz może to drastyczne co napiszę, ale myślę, że jeśli pies miałby trafić do jakiegoś miejsca, gdzie za sikanie (gdy nie zdąży) dostałby czym popadnie i w co popadnie, albo wywaliliby go na ulicę za jakiś czas, albo zwiałby i za przyjście dostałby wpier.... za ucieczkę. To lepszy dla takiego psa jest TM. Źle mi się kojarzy eutanazja z utylizacją, bo utylizacja kojarzy mi się z odpadami. Dla takiego włóczęgi, który poznał smak wolności - schron będzie zabójstwem jego psychiki. Ma na razie 11 ogłoszeń.... zobaczymy, ale nie łudzę się, że ktoś zadzwoni. Będę za niego odpowiedzialna do końca. Może jednak pięciolistne koniczynki pomogą :roll:
  18. No i oczywiście nie chcieli słyszeć o umowie adopcyjnej i wizytach, bo nikt ich nie będzie kontrolował. Identyczna sytuację miał kolega z psem, którego kiedyś zawiózł do schroniska... bo rozmawiał z trzema różnymi osobami w różnych terminach (w ciągu około 1,5 tygodnia) i usłyszał trzy wersje (była chora i uśpili, poszła do adopcji, znalazł się właściciel). Może jakaś dobra dusza da mu dom..... W pierwszym poście dodaję strony, gdzie zamieściłam jego ogłoszenia. Nie mam pomysłu, gdzie jeszcze.
  19. Nie wezmą psa :shake: chcą jamnika, albo dwa..... Biedny Rex....:-(
  20. Mam adres ewy gonzales i zuli131 koniczynki wysyłam jutro dziewczyny :) A teraz kolejna wiadomość. Dziewczyna z miau nie napisała czy ci ludzie chcą Rexa, a na pewno już wrócili, poprosiłam, żeby napisała chociaż, że nie biorą. Z ogłoszeń nie ma sygnałów, w chwilach zwątpienia rozważam wykupienie mu biletu, w jedną stronę. Będzie mu tam lepiej niż tu. Nikt nie mówił,że życie jest proste :shake: Wczoraj miał ciepły nos i był dziwny, o 1 w nocy na dwór, o 5 rano na dwór..... stolec luźny, ale nie biegunkowy. Dieta z kurczakiem profilaktycznie. Poczekam ze szczepieniem do piątku... bo nie wiem czy to z powodu suczki jakiejś, czy innego. Ja mogę go trzymać do końca czerwca. Potem muszę przygotować mieszkanie, bo przyjeżdża moja mama . Kot, którego mam na DT...to samo nikt.... go nie chce....:shake:
  21. Wpisałam w googlach zaginął mały, czarny piesek.... nie pierwszy raz zresztą :shake: chyba miałam nadzieję, że może jednak ktoś.... gdzieś..... przekopywałam się przez różne ogłoszenia.... o beaglach, owczarkach, yorkach, kundelkach.... ale Rexa niestety nikt nie szuka :shake:
  22. Na smsa nikt nie odpowiedział, a telefonu nie odbierają, na e-maila jeszcze nikt nie odpowiedział. Wystarczyłoby, że odpiszą czy ich pies się znalazł.... na razie czekam. Tamten miał jedno jajko (wnętrostwo) Rex ma dwa.... Czyli to nie ten, ale tamci ludzie szukają dalej.
  23. A co myślicie o tym ? [url=http://lodz.olx.pl/nagroda-1000-zlotych-za-pomoc-w-odnalezieniu-pieska-iid-25062050]nagroda 1000 zlotych za pomoc w odnalezieniu pieska - Łódź - Zagubione - Znalezione osiedle kopernika[/url]
  24. Rex oczywiście....znalazł jeszcze trochę koniczyn i wiecie co..... poszłam bez niego poszukać czterolistnych i nie ma. On naprawdę przyniesie komuś szczęście :) Ma borok jedną wadę, przyznaję nabawił się jej u mnie w domu :oops: Casia śpi z moim synem, na łóżku oczywiście :evil_lol: a on też chce, nie chce być gorszy.... pakuje się do łóżka :crazyeye: i nauczył się nowych komend "zdechł pies", "przytul się", "siad", "leżeć", "do mnie", "zaczekaj" i nie wiem co jeszcze :roll:
×
×
  • Create New...