Jump to content
Dogomania

Gioco

Members
  • Posts

    2169
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gioco

  1. [quote name='Alicja']Przyroda Was wciągnęła :)[/QUOTE] Nawet aparatu nie mieliśmy, tylko zdjęcia komórką są zrobione. Smerfa nas namówiła na krótki wypad do Łazienek i miała rację - całe mnóstwo wiewiórek i kaczek nas powitało. Chociaż krótko, z powodu mocnego wiatru, fajnie było :-)
  2. [CENTER][IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/20120311874.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/20120311876.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/20120311878.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/20120311879.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/20120311877.jpg[/IMG] [/CENTER]
  3. [quote name='Asiaczek']No, marzenia Smerfowe sa OK:) Też bym tak chciała, najpierw Paryż, potem Londyn a na końcu - Peru.... I pal licho lamy, chociaż.... Pzdr.[/QUOTE] ... na taki konkurs Dyziek vs. lamy też byś pewnie popatrzyła ;-) Wszystkie marzenia są ok, jeżeli są realne do spełnienia i Smerfa już wie, że można osiągnąć to co się chce, jeżeli się do tego dąży z uporem ale bez robienia innym krzywdy :-) [quote name='Izabela124.'][url]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08617.jpg[/url] pięknie razem wyglądają :)[/QUOTE] Dyziek najdłużej przekonywał się do Agniechy ale i Jej już zaufał. Ewentualnie zrobił się tak leniwy, że nie chce mu się zwiewać :diabloti: [quote name='Alicja']Weekendujecie się w mieście ??[/QUOTE] Weekend spędzaliśmy na wsi. Posiadam większą ilość fotek ale chwilowo nie posiadam czasu żeby je przejrzeć, obrobić i zamieścić ;-)
  4. [quote name='beam6'][url]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08639.jpg[/url] I to w jakiej pozycji :roflt:[/QUOTE] Wygodnej :p [quote name='beam6']O kurcze a co to ma być :hmmmm: ? [url]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08645.jpg[/url] Dionizy w namordniku ?? :shock: Za co ?? Dlaczego ?? Zjadł kogoś ? Czy może zjadł coś ? :evil_lol:[/QUOTE] Nie. Czeka na Twoją wizytę :diabloti:
  5. [CENTER][IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08643.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08644.jpg[/IMG] [B]Hannibal Dionizy Lecter :evil_lol:[/B] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08645.jpg[/IMG][/CENTER]
  6. [CENTER]Za oknem wiosna a na kanapie wciąż towarzystwo ogarnięte snem zimowym :razz: [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08638.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08640.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08639.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08641.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08642.jpg[/IMG][/CENTER]
  7. [quote name='Alicja']lama kontra pekińczyk :roflt:[/QUOTE] W chwili obecnej, gdy Dyziek leci na dopalaczu z wody sodowej lama mogłaby mieć bardzo poważne problemy żeby okazać się lepszą :diabloti: [quote name='Alicja']zadyma :cool2:[/QUOTE] Przestałam się dziwić, ze kobieta nie zna KP. Przeczytałam maila, którego wyprodukowała po zebraniu. Od razu zaczęłam szukać promocji wazeliny, żeby odpowiedzieć gdyż była to laurka dla wychowawczyni z peanami na Jej cześć. Oprócz tony wazeliny były też błędy ortograficzne typu (oryginalna pisownia) - "służom" :roll: [quote name='Alicja']Smerfa :cool2: super i tak trzymać :klacz:[/QUOTE] Wszystko byłoby ok gdyby jeszcze Smerfa była też tak rozwinięta emocjonalnie... czas pokaże co z tego wyjdzie.
  8. Wróciłam z zebrania. Nie było uroczystego przekazywania nowego, automatycznego ołówka (albowiem taki został zakupiony). Jutro Aga załatwi to we własnym zakresie z zastrzeżeniem, że jakby co wkłady zapasowe posiada i zawsze może koleżankę poczęstować :evil_lol: Dziś temat nawet nie wrócił, ponieważ na początku zebrania nauczycielka rozdała testy semestralne (opóźnione z powodu długiej choroby wychowawczyni) i wyszło na to, że Smerfa wszystkie ma 100/100, reszta klasy odbiega i pierwszy najlepszy po Adze miał 84/100. Od jutra Smerfa ma zajęcia dodatkowe na których będzie przerabiać dodatkowy materiał... mam deja vu :razz: Mówiąc krótko, przechodzi na indywidualny tok nauczania i szkoła będzie miała swoją maskotkę do podwyższania średnich, etc. Pani pozwoliła sobie nawet przytoczyć pisemną wypowiedź młodej o marzeniach (na szczęście tuż przed wyjściem na zebranie Smerfa dała mi ją przeczytać i nie padłam ze śmiechu publicznie). Otóż Aga marzy o wyjeździe do Paryża, później Londynu a na końcu do Peru. W Peru mogłaby zobaczyć pozostałości po Inkach i lamy. Miałaby możliwość porównania czy lamy potrafią pluć lepiej niż Jej pekińczyk :diabloti: Nie chciało mi się iść na to zebranie, ponieważ mierżą mnie ludzie i obiecałam sobie, że się nie odezwę. Zawsze myślałam, że mam silną wolę a okazało się, że nie. Udało mi się wywołać zadymę związaną z dniami wolnymi w maju. Kalendarz układa się tak, że wychodzi tydzień wolnego i szkoła będzie miała w tym czasie tylko dyżur. Oczywiście rodzice nie mają co w tym czasie z dziećmi zrobić boooo ich pracodawca wolnego nie przewiduje. Napomknęłam o 2 dniach, które gwarantuje KP z tytułu opieki nad dzieckiem. Pouczono mnie, że przecież to nie tak. Te dni to jak dziecko ma gorączkę. Zaoponowałam, ze wtedy to 60 dni zasiłku opiekuńczego i się wyłączyłam. Jednakże rodzice już się nakręcili i gdy ja siedziałam cicho zadyma trwała dobry kwadrans :evil_lol: Miałam rozrywkę za free :diabloti:
  9. Ponieważ koniec końców nigdzie się nie ruszyliśmy - Smerfę przeziębienie rozkłada w zastraszającym tempie - oddawanie wkładu do ołówka spadnie na mnie :diabloti: Kropidło... postanowiłam pożyczyć od Taty - taniej wyjdzie. Ostatnie kilka dni sąsiedzi nie mają powodu żeby ze mnie diabła wyganiać gdyż mało w domu byliśmy a dzisiaj cwaniaczki mnie spać na pół dnia zawlokły ;)
  10. Dionizy jak na razie zawory gazowe ma w porządku. Jedyne co to chrapie i bąbelkuje nochalem i ryjkiem :evil_lol: Osiągnęłam maksymalny poziom irytacji, jednakże pociesza mnie fakt, że jutro w szkole jest zebranie. Dziecię moje Smerfą zwane poinformowała mnie, że Jej koleżanka zażyczyła sobie odkupienia ołówka, który to Smerfa wypisała. Znam zdolności Smerfy ale nie przypuszczałam żeby udało Jej się załatwić cały ołówek za jednym posiedzeniem, zaczęłam więc pytać. Okazuje się, że ołówek wypisany to ołówek automatyczny i chodzi o to, że mama koleżanki, poprzez córkę zażyczyła sobie odkupienia wkładu do owego automatycznego ołówka. Znalazłam gdzieś, w swoich zasobach taki wkład i chciałam dać Smerfie jutro, coby oddała. TZ jednak wpadł na lepszy pomysł i po obiedzie postanowił wybrać się do sklepu, kupić całe opakowanie wkładów ołówkowych i dać jutro Smerfie z odpowiednią adnotacją :diabloti:
  11. [quote name='Vectra'] Z Hanką to wiem co się stało , ale Klanu nie oglądam. Uśmiercili Rysia ? :([/QUOTE] - Dlaczego Rysiek musiał umrzeć? Bo na pogrzebie Hanki Mostowiak złapał wieniec...
  12. [quote name='Litterka']Co Wy wiecie o przeciekach gazowych... :diabloti: Mikra ostatnio przecieka dość intensywnie. Co ciekawe, nie robi tego nigdy, kiedy śpi, albo bawi się ze mną, albo leży mi na kolanach. Zawsze, [B]zawsze, ZAWSZE[/B] przecieka mojej Mamie na kolanach. I to tak, że nie można z nią w jednym pomieszczeniu wytrzymać... :diabloti:[/QUOTE] Moja Aretka ale Areta I, która odeszła od nas kilka lat temu, była wielbicielką kabanosów. Zawsze, po wystawie dostawała więc je jako nagrodę. I nie zdarzyło się, żeby nie skunksiła po nich jak wracaliśmy z wystawy w Białymstoku. Inne przechodziły bezboleśnie a właściwie bezsmrodkowo ;-)
  13. [quote name='Alicja'][B]u mnie przewaliło się przez dom kilka potencjalnych synowych a teraz jest zastój , syn stwierdził ze na zniewolenie ma jeszcze czas ale coś tam o swoich wnukach ostatnio wspominał tak ze chyba w przyszłości jednak planuje jakieś potomstwo i dla nas synową[/B] [/QUOTE] Kiedyś, jednej mojej ciotce wytłumaczyłam, że żeby mieć dzieci to nie trzeba mieć męża ;-) Jednakże mam nadzieję, że Smerfa w przeciwieństwie do Smerfa starszego odpuści sobie tradycję rodzinną i szybko mi zięciunia nie zafunduje (już biedakowi współczuję :diabloti: ). [quote name='Alicja'][B]ja tak miałam z Harleyem .... biedaczek jeszcze jak się stresował to dopiero były przecieki w zaworach gazowniczych[/B] :shock:[/QUOTE] Gi przecieki gazowe ma od pewnego czasu, chyba z wiekiem przewody Jej zardzewiały i stąd efekty specjalnie wyjątkowo fetorowe ;-)
  14. [quote name='Alicja']mój ma ten luksus że mieszka z nami ;)[/QUOTE] Mój się jakiś czas temu zakochał... i już mus było stać się dorosłym :diabloti: [quote name='Alicja']Bodzio puszcza bąbelki ....doopskiem :lol:[/QUOTE] Od tego to u nas jest Gi, znana jako gazrurka z przeciekiem :evil_lol:
  15. [quote name='Vectra']Bo ja chce samca :diabloti: dość mam suk :evilbat:[/QUOTE] Tiaaaa. A biednemu Bodziowi jajka w słoik chcesz zapakować :angryy:
  16. [quote name='Vectra']ooo żeby się biedaczek , nie zakrztusił :diabloti:[/QUOTE] A Bodzio nie puszcza bąbli nochem?
  17. [quote name='Alicja']mój Kuba pomimo ze ma 23 lata , nadal wyjeżdżając , wychodząc , sam z własnej woli , pozostawia na siebie namiary .Nigdy go nie sprawdzałam , nigdy nie musiałam interweniować , w okresie pod moją kuratelą zawsze wiedziałam gdzie jest ....potem jakoś sam stwierdził , że licho nie śpi i lepiej abyśmy wiedzieli gdzie jest . Jakoś nie uznaję tego za ujmę dla niego czy nas , bo to nie chęć nadzoru a wzajemnego zaufania i partnerstwa .[/QUOTE] Dopóki starsze Smerfię zamieszkiwało dom rodzinny też informowało gdzie przebywa i w przybliżeniu kiedy raczy pojawić się na chacie. Ponieważ od jakiegoś czasu jest już samodzielny i samowystarczalny to z wyjść i miejsc pobytów już nie mi się spowiada :evil_lol: [quote name='Osa']Ale odjazd...:mdrmed::mdrmed::mdrmed: PLASKATE GÓRĄ! :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] A jak :diabloti: Swoją drogą to Championowi woda sodowa raczyła uderzyć do głowy... aż bąbelki nosem mu idą :evil_lol:
  18. [quote name='Alicja']no ja to ogólnie nie wyobrazam sobie wysłanie na imprezę psią dziecka bez opieki rodzicielskiej[/QUOTE] Podobnie jak lubię wiedzieć gdzie przebywają moje psy, podobnie lubię wiedzieć gdzie jest Smerfa. Starszemu Smerfowi obowiązek meldowania miejsca aktualnego pobytu się przeterminował ale np. dzisiaj wyjątkowo wiem gdzie jest, co robi i mogę tylko współczuć :diabloti: (też za wizytacjami nie przepadam).
  19. [quote name='Alicja']Oj dziewczynisko z astką to bym do parteru sprowadziła :diabloti:[/QUOTE] Próby były. Łącznie z tym, że weterynarz udzielająca porad odesłała nielatę do domu. Poszła... na chwilę. Ewidentnie był to brak kontroli rodzicielskiej :mad:
  20. [quote name='beam6']Gratuluję z całego serca Carowi :loveu: wygranej a Wam :loveu: Cara. To ogromna radość i sukces gdy zagubiona, wystraszona psia sierota przeistacza się w pewnego siebie Championa :multi:. [/QUOTE] Co racja to racja i tak jak stwierdziłam wcześniej, dla nas największą i najważniejszą nagrodą jest Dyź, sam w sobie i sobą ;-) [quote name='beam6']Podziękowania dla Smerfy :Rose: - bardzo dzielnie pracowała parę godzin na rzecz bezdomniaków :buzi: [SIZE="1"]Ps. fajna relacja z Dnia Psiaka :lol:[/SIZE][/QUOTE] :-) Na inny komentarz się nie wysilę bo mi się nie chce :diabloti: [quote name='Alicja']Gratki dla WAS :Rose: Jaka dumna Smerfa :cool2: [url]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08616.jpg[/url][/QUOTE] Dziękujemy :-) Smerfa miała wczoraj bardzo pracowity ale i satysfakcjonujący dzień :-) [quote name='Alicja']śliczne gordoniątko tam widzę , a mopsiki kurcze albo znajome albo wszystkie są takie same :lol:[/QUOTE] Psiaki były ładne wszystkie, tylko nie wszystkie miały odpowiedzialnych właścicieli. Najbardziej nam było szkoda astki, która skaleczyła łapę a jej właścicielka (dziewczynka około 12 letnia), pomimo uwag dalej sukę męczyła, nie zważając na krwawiącą ranę. Był też przesympatyczny bulgot angielski, który chciał się bliżej poznać z Dyziowymi yorczycami ale jakoś mu się to nie udało :evil_lol: Za to bardzo dokładnie zobaczył uzębienie jaśnie championa Dionizego :diabloti:
  21. [quote name='Alicja']No proszę jak fajnie :)[/QUOTE] To był dopiero wstęp :evil_lol: Poczytaj i pooglądaj do końca ;-) [quote name='Alicja']Smerfa :cool2:[/QUOTE] Dzięki ;-) [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08635.jpg[/IMG]
  22. Mnie oczywiście diabeł wziął i podkusił i zgłosiłam Dyzia. Dyziulinek zaprezentował się w całej swojej jedwabisto - włochatej postaci, usiłował zjeść wszystko w zasięgu zębów, choć ulubioną przekąską wzgardził. Każdy z właścicieli uczestników reklamował swojego pupila i wszystkie były milutkie, kochane i przyjaźnie nastawione do otoczenia. Powiedziałam prawdę o Dyziu, że jest pseuduch z paskudnym charakterem pekińczyka, który w domu jest aniołkiem a za drzwiami sekatorem, przyznałam się, że jest wredny - jak to pekińczyk. I... cholera wygrał. Jest to dla nas jedno z największych osiągnięć jakie przeżyliśmy z naszymi psami. Dlaczego? Dlatego, że nasze yorki są z nami od urodzenia, ufają nam i wiedzą, że mają w nas oparcie, że jak nawalą albo narozrabiają to i tak będziemy je kochać. Dyź, gdy przeszedł do nas, przed niespełna trzema laty był przerażony, zagubiony i zupełnie nie nauczony życia. Był zachudzony, z fatalną okrywą włosową i częściowo wygolony do zera. Przez trzy lata nauczyliśmy Go wierzyć w siebie, poznał swoją wartość i nam zaufał. Dla nas dzisiaj Dyzio dołączył do grona Championów w naszym domu. Nawet Babiczka Gi od kilku godzin mówi, ze zawsze w Dyzia wierzyła, w końcu to jej synuś :diabloti: [CENTER][IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08616.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08617.jpg[/IMG] [/CENTER]
  23. [CENTER][IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08630.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08620.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08619.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08618.jpg[/IMG] [/CENTER]
  24. Jednak największą atrakcją Dnia Psa były konkursy, takie jak bieg przez przeszkody, Największy Żarłok, Mam Talent - tutaj zaprezentowała się nasza Babiczka Gi robiąc wdzięcznie kółeczko na zadnich łapkach ;-) oraz konkurs najważniejszy, czyli wybór Najpiękniejszego Psa Gocławia. Konkurencja była duża i przekrój po całości: [CENTER][IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08633.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08631.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08622.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08621.jpg[/IMG] [/CENTER]
  25. [LEFT]Impreza była zrobiona z pomysłem. Były różnego rodzaju psie atrakcje, w tym także pogadanka, poparta praktyką o tematyce: pies vs. dziecko: [CENTER][IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08624.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08625.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08626.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08627.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC08629.jpg[/IMG] [/CENTER] [/LEFT]
×
×
  • Create New...