michal_sm
Members-
Posts
632 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by michal_sm
-
Dzięki za dobrą radę tyle to wiem,że należy ludzi sprawdzić ale nawet tu na dogo doświadczeni ludzie się mylą .Zainteresował mnie temat zbieractwa zwłaszcza tyczące zwierząt.I nie tylko chodzi mi o to komu można zwierzaka powierzyć ale jak taką osobę rozpoznać bo jak się okazuje one te biedne zwierzaki innymi drogami zdobywają.Po dokładnym prześledzeniu materiału filmowego dochodzę do wniosku,że być może jest ona tzw zbieraczem i dlatego zastanawia mnie to jak i czy w ogóle da się z tego typu ludźmi rozmawiać i wyciągnąć z nich coś dobrego. Materiał,który zdobyłem jest niewystarczający tyczy raczej martwych przedmiotów.I jeśli jogi tu zajrzy proszę o te materiały bo przez to wszystko robi mi się słabo,czuję się bezradny,a zwierzęta cierpią.:shake:
-
[quote name='Poker']nikt nie mówi o zbieractwie w przypadku nawet 15 psów, jeżeli są zadbane i kochane.Naprawdę nie widzisz różnicy ??? :crazyeye:[/quote] Przecież ja niczego takiego nie twierdzę .Czy nie widzisz znaku zapytania .Po prostu się pytam.Nie jestem psychiatrą aby móc zdiagnozować problem.I prośba do koleżanki [B]jogi prześlij mi te materiały bo na internecie owszem o zbieractwie coś niecoś przeczytałem ale interesuje mnie to zbieractwo dotyczące zwierząt jak rozpoznać takie osoby ,jak im pomóc (a co za tym idzie ewentualnym ich zdobyczom w postaci zwierzaków)I lepiej skończmy tą dyskusję.Razi mnie w tym wszystkim to ,że organizacja która powinna psom pomóc nie pomogła.[/B]
-
[quote name='jogi']Michale takie zachowanie jak tej pani to się nazywa zbieracwto. ta Pani powinna być zdiagnozowana i leczona, tak jak ludzie z tą choroba na zachodzie, ale.... u nas jeszcze nikt nie zakwalifikował tego, jako chorobę I tutaj należałoby porozumiec się z lekarzami psychiatrii i z nimi dażyć do uznania zbieractwa jako choroby. wdrożenia form leczenia i pomocy ludzi chorych. ta pani jak wiele innych dalej będzie zbierać zwierzęta, przetrzymywac je w stanie rażącego niechlujstwa i zaniedbania, bo w jej głowie jest wyidealizowany obraz rzeczywistości. Tacy ludzie nie zauważają, że zwierzętom pod ich opieką dzieje się krzywda, że umierają. Oni w ich ocenie rzeczywistości sa dobrzy, pomagają, ale są zamknięci całkowicie na cierpienie tych zwierząt. Tracą całkowicie samokontrolę Jesli chciałbyś poczytać więcej na ten temat, to mogę ci zeskanować i podesłać super materiał z Zycia weterynaryjnego. ja nie jestem fachowcem w dziedzinie psychatrii, ale coś na temat tej choroby wiem. Miałam jako lek wet stycznośc parokrotnie z ludzmi zbierającymi czy to psy czy koty. Schemat jest zawsze taki sam. Tym ludziom nie jest potrzebna nasza litość. Ich trzeba mieć pod kontrolą i leczyć, bo za chwilę zrobią to ponownie! weszłam kiedyś do mieszkania, gdzie dziad zbierał koty, miał ich 60, niekastrowane, wszędzie leżały trupy. wszystkie kotów w stanie skrajego zaniedbania i umierające po prostu. Koty nie miały jedzenia, w domu nie było ogrzewania więc w zimie siedziały skupione wokół garnków z gotującą się wodą i były poparzone. Kotki kociły się ciągle, ale maluchy mu umierały. Liczba kotów miała zrastać, takie było założenie, więc jak mu ilość spadała poniżej 60 to przynosił nowe. chodził po piwnicach i wybierał kotkom takie 4 tyg maluchy, bo u niego będa miał dobrze! Dzwonił z ogłoszeń brał koty od ludzi. Mogłabym pisać więcej i więcej, ale to nie mój wątek. Zapamiętaj to jest choroba![/quote] Chętnie się czegoś więcej dowiem jeśli możesz podeślij mi materiał.Być może ,że ta kobieta na taką chorobę cierpi ale do póki nie jest ona nawet zdiagnozowana trudno mi to ocenić.Czy ludzi,którzy mają np dwa,trzy psy i któryś odejdzie i oni w to miejsce biorą kolejnego też według tej definicji cierpią na to zbieractwo?Ale nie wiem czy mam prawo zaśmiecać ten wątek.
-
No pewnie prawda w oczy kole.Pomagam i ludziom i zwierzętom w swojej okolicy niestety nie jestem w stanie pomóc i tej pani(zresztą nie zdziwił bym się gdyby trzasnęła mi drzwiami przed nosem)Jak myślisz czy ona jeszcze komuś zaufa ?Ktoś kto miał pomóc jej zwierzętom zdradził ją.Ale rozumiem i nie będę przeszkadzał .
-
[quote name='Edzina']Nie sadzisz, ze sa juz odpowiednie instutucje do pomagania ludziom i nie potrzeba kolejnych? Wystarczy zeby te co sa - sumiennie wywiazywaly sie ze swoich obowiazkow.[/quote] Organizacja do tego celu powołana czyli TOZ też nie pomogła wolontariuszkom które bezradnie musiały się przyglądać cierpieniu zwierząt przez kilka miesięcy.Po co powstaje tyle nowych organizacji pomagających zwierzętom?Bo czasem te stare nie chcą lub nie mogą pomóc.Byłoby fajnie gdyby nie potrzebna była interwencja aż z Trzcianki bo przecież na miejscu są ku temu powołane odpowiednie instytucje.
-
[quote name='Basia i Barni']Kobietą niech się zajmie Państwo ,my ratujemy zwierzęta .[/quote] Nie wiem czy w tym przypadku(a to nie przypadek odosobniony) nie należałoby stworzyć grupy która by pomogła nie tylko zwierzętom ale i ludźmi którzy chcą ale nie potrafią pomagać.Zostawienie tej kobiety bez wsparcia za jakiś czas doprowadzi do kolejnej interwencji w której ofiarami będą zwierzęta .Ale niech się tym zajmie państwo czy tak?
-
Jeśli nie jest normalna tym bardziej należałoby jej pomóc ,a nie stawiać pod pręgierzem i całemu światu oznajmiać jakiego bohaterskiego czynu dokonaliśmy.Z wypowiedzi (krótkiej) tej kobiety nie jestem w stanie raczej wywnioskować by była niespełna rozumu.Być może są jakieś badania które to potwierdzają.Rozumiem to rozgoryczenie bo los tych zwierzątek był okropny ale za zaistniałą sytuację należy winić nie tylko ją ale jej sąsiadów i wszystkich którzy swoje zwierzęta porzucają.
-
Dlaczego do czegoś takiego w ogóle musiało dojść?Kiedyś kobieta wydała już psy bo biegały po podwórzu i przeszkadzały(psy ponoć uśpiono).Nauczona przykrym doświadczeniem kobieta zabarykadowała się,a psy przykuła do skrzynek itp(teraz już nie przeszkadzały)Ach ten nasz kochający zwierzęta polski naród.Winni jesteśmy wszyscy zaistniałej sytuacji.Zapewne łatwiej odebrać psy w świetle reflektorów niż zbierać je z ulicy.Kobieta je zbiera bo ona je widzi i chce im pomagać,a inna pomoc nie nadchodzi.Kobieta wymaga sama pomocy(jak tak można żyć?),a nie kar.Gdyby jej ktoś pomagał pomagać i uświadomił to czy tamto okazałoby się,że potrafi wiele dobrego uczynić dla zwierząt.Ale teraz być może nawet już nikogo nie wpuści(została zdradzona przez dziewczyny ,które myślała,że jej chcą pomóc).Wiem ,że pewnie nie po myśli co niektórych jest moja wypowiedź ale taka jest prawda.
-
pseudohodowla w mieszkaniu Toruń-nie wiem kto moze interweniować...
michal_sm replied to Kati25092's topic in Pseudohodowle
[quote name='Karmi']Nie gadaj głupot. :roll: Jakie dane? Czy informacja: Toruń, mieszkanie w czteropiętrowym bloku jest na tyle specyficznym czynnikiem, że pozwoli automatycznie wszystkim zidentyfikować osobę? Jeśli Ty to potrafisz to gratuluję daru jasnowidzenia. Kati z tego co wiem w Toruniu nie ma oddziału TOZu. Zapewne jednak działa jakieś lokalne stowarzyszenie zajmujące się statutowo ochroną zwierząt. Poszukaj. Możesz też poinformować: policję, sm, sanepid, służby weterynaryjne czy nawet spółdzielnie mieszkaniową. Jeśli sytuacja jest taka jak opisujesz ( brak szczepień czy fatalne warunki sanitarne) te instytucje również powinny zareagować.[/quote] Jak odpowiadałem na ten post były podane dane z ulicą i nazwiskiem.Ktoś przezornie je usunął i dobrze -
Psy umierały przykute łańcuchami do podłogi!! PiSdZ; amstafka
michal_sm replied to mosii's topic in Już w nowym domu
i od paru miesięcy te dziewczyny przyglądały się cierpieniom tych psów? -
pseudohodowla w mieszkaniu Toruń-nie wiem kto moze interweniować...
michal_sm replied to Kati25092's topic in Pseudohodowle
Masz prawo do tego by walczyć o dobro zwierząt ale jakim prawem podajesz publicznie dane(dane są chronione)i nie wolno ich publikować możesz mieć nie mniejsze problemy od tego człowieka.Spróbuj się skontaktować z TOZ. -
[quote name='Karmi']Potrafię zrozumieć co czytam. Nie potrafię zrozumieć co piszesz. :evil_lol: ps, Jak odpowiadam? Cóż... Lata pedagogicznych doświadczeń :razz:[/quote] Moim zdaniem jednak nie bo czas przyszły mylisz z teraźniejszym.Zresztą z pedagogami zawsze trudno się dyskutuje myślą,że wszystkie rozumy pozjadali.Przepraszam ale ja nie mam 7 lat i nauczyciela mi nie potrzeba.Jeszcze do tej pory nikogo na tym forum nie obraziłem i nie chcę tego robić.Jeśli nie chcesz zrozumieć tego o czym piszę nie musisz.Nie znam Cię osobiście ale poglądy masz podobne do moich.Nie chcesz tak jak ja okaleczać zwierząt(tak zrozumiałem)ale to może ja nie czytam ze zrozumieniem i jest wprost przeciwnie. Proponuję zakończyć wymianę zdań odpowiadaj innym tym którzy piszą to co chcesz przeczytać stworzycie fantastyczne towarzystwo wzajemnej adoracji..Proszę nie odpowiadaj.
-
To nie czytaj i pomiń milczeniem moje wypowiedzi .Nie odpowiadaj wcale na moje posty skoro nie rozumiesz to co czytasz ,bo jakim cudem możesz dać logiczną odpowiedź.
-
[quote name='Karmi']:crazyeye:...czyli co? Może się zdarzyć, ze mój pies kiedyś spojrzy na mnie i powie z wyrzutem: dlaczego mi nie ciachnełaś uszek? Chciałabym pięknie wyglądać! michał sm ja Cię błagam... miej litość nad sobą i czytającymi Twoje posty. Nie antropomorfizuj na siłę zwierząt. One naprawdę tego nie potrzebują. Filozofujesz a sprawa jest prosta...:roll:[/quote] Ja nie wiem ale czasem mi się jednak zdaje,że wy jesteście jacyś nawiedzeni jakbyś czytała ze zrozumieniem to byś stwierdziła,że można metodami hodowlanymi dojść do długich jamników ,zdeformowanych owczarków,dyniogłowych buldogów.Ja zwierząt nie uważam za ludzi i dlatego jestem przeciw ich okaleczaniu.Moje psy do mnie nie mówią i dlatego moje zwierzęta nie są przeze mnie okaleczone.Uważacie jednak zwierzaki za pół przedmioty .Wolę je traktować bardziej po ludzku.Gdzie ja piszę,że mój pies do mnie mówi?Nigdzie genialna dziewczyno.Być może kiedyś da się zrozumieć mowę zwierząt i wtedy one będą mogły wyrazić własne poglądy tym czasem to SF i dlatego jestem przeciw okaleczaniu.Ale tu na tym forum hodowcy rodowodowych zwierząt widać chcą na siłę przepchnąć swoje chore pomysły w upiększaniu w ich mniemaniu zwierząt.A jak twój pies do Ciebie się odezwie i zażyczy sobie kopiowania to pójdziesz i dopiero wtedy (nie wcześniej) obetniesz mu uszy.Ja nie wiem jak ty czytasz ja o czymś czego nie ma ale kto wie czy nie będzie ,aTy traktujesz moją wypowiedź jak prawdę objawioną.Czytaj i naucz się odrużniać czasy .Jest czas przeszły ,teraźniejszy i przyszły.Czasy w języku polskim można jeszcze podzielić na dokonany i niedokonany.
-
W tym problem do póki psa się nie da spytać czy tego chce lepiej metodami hodowlanymi doprowadzić do naturalnie krótkich ogonków i stojących uszu.Gdy człowiek już będzie potrafił porozumiewać się ze swoimi pupilami to on da odpowiedź czy chce mieć uszka cięte być może się na taki zabieg zgodzi tym czasem lepiej powstrzymywać się od okaleczania.
-
A naturalnie stojące uszy są brzydkie?Jeśli się lubi stojące uszy należy wybrać taką rasę u której one stoją,a nie niepotrzebnie okaleczać.Co do wycinania to w tej chwili jest to konieczność.
-
To emocje.Ale chyba wszyscy zrozumieli.
-
Trudno skoro się mylę dla mnie każde stworzenie zasługuje na szacunek i muszce choć ustawa według was jej nie dotyczy nie wyrywałbym skrzydełek.A według waszego rozumowania mógłbym bo sankcje karne za to nie grożą .Przyzwoitość wymaga jednak poszanowania żywych istot dlatego uważam,że okaleczanie zwierząt dla widzimisię człowieka jest złe.Podchodzę jednak racjonalnie do życia i niestety na plagę szczurów bym się nie zgadzał lub inwazję pcheł.Tak samo i kastracja w moim odczuciu jest złem koniecznym,a kopiowanie to już zło dobrze,że zabronione choć niestety przez wielu prawo nieprzestrzegane.
-
[quote name='kocyk']komary są chronione prawem międzyplanetarnym jako gatunek na wymarciu- no ale to jest tylko w bajce Disneya Lilo i Stich:evil_lol: i chyba nie ja się tu czepiam...[/quote] pchła raczej jest zwierzątkiem wolno żyjącym ,a szczur może być i hodowany ale je wolno truć ,a z krowy zrobić paszę dla twego pupilka.Ja się nie mylę tam wyraźnie pisze zwierzę ,a nie zwierzę domowe czy rozrywkowe czy gospodarskie.Trudno .
-
A ja czytam i śmiech mnie ogarnia.Słoneczko pies jest wart tyle ile ludzie są skłonni za niego dać Ty masz 200 zł ,a chętnych którzy Cię przebiją i dadzą dużo więcej jest masa.York to teraz modna rasa ze 30 lat do tyłu takie modne były spaniele i jamniczki teraz takie cudo wyglądające na rasowe bez papierów kupisz za 200 zł.Jamnika z rodowodem możesz kupić już za 600 zł.Może poczekaj jak będziesz dorosła to i tą rasę z rodowodem kupisz sporo taniej .Niedługo co drugi pies na osiedlu będzie yorkiem albo yorko podobnym.Najlepiej się jeszcze dokształć i poczytaj.Pies to pies ,a ty już czworonogi masz i powinnaś o nich myśleć najpierw.
-
[quote name='kocyk']Ciekawe czy bedziesz bronić Michale_SM np Azteków którzy dla swojej fanaberii głowy noworodków umieszczali pomiedzy dwoma deseczkami, aby ich ucisk powodował zniekształcenie czaszki. a co za tym idzie osiągnięcie ich zdaniem idealnego kształtu czyli owalnego- takie jajko wychodziło. Albo wieszano maluchom przed nosem dyndającą piłeczkę, aby nabawiły się zeza, bo to też było dla nich atrakcyjne. Nie dostrzegasz analogii??? kopiowanie jest taką samą bezsensowną fanaberią jak te prowadzone dawniej przez Asteków... żyjemy obecnie w XXI wieku, wiec powinniśmy być bardziej świadomi swoich czynów. Samochód, mieszkanie, komóre to możemy zmieniać wedłóg własnych upodobań, a nie żywe zwierzęta... one też czują!!![/quote] Odczep się ode mnie bo widzę ,że nie umiesz czytać ze zrozumieniem ja jestem przeciw kopiowaniu ale i kastrację uważam za niedobrą ale konieczną.Jak wymyślą coś lepszego co nie będzie zwierzakom szkodzić i je okaleczać będę i przeciw kastracji na razie muszę uznać,że jest potrzebna.A co do Azteków to było to dawno teraz dzieciom w Polsce przekłuwa się uszy.Po prostu uważam,że tacy jak ty powinni się przyznać ,że dla nich pies to zwierzę ale już kleszcz czy pchła to rzecz.Ustawa jednak mówi o wszystkich zwierzętach ale i tak zwierzęta są traktowane jak przedmioty to wszystko.Zrób sobie zestawienie moich wypowiedzi ,a stwierdzisz ,że niepotrzebnie się doczepiasz bo mam poglądy zbliżone do twoich i niepotrzebnie prowokujesz dyskusję.
-
A ja myślę,że gdyby zawsze psy miały długie ogony to by je czasem kaleczyły .Co on ma do porównania? Nic dlatego tak mu się ino zdaje,że teraz kaleczą bo przedtem nie miały czego kaleczyć.
-
Może najpierw poczytaj moje wypowiedzi,a potem się odzywaj.Może też powalcz o prawa pchły .Ja nie uważam kopiowania za coś dobrego tym bardziej kastracji ale jeśli przeciw pierwszemu wnoszę sprzeciw to drugie niestety muszę uznać za konieczność.Tylko ja uważam,że dobrej ustawy i dla ludzi i dla zwierząt być nie będzie przynajmniej nie na tym etapie naszego rozwoju.Człowiek jest panem,a zwierzę raczej traktowane przez większość jak rzecz.Nikt nie zastanawia się wyrzucając stare buty ze skóry na śmieci ,że to było zwierzę i według innej ustawy szczątki zwierzęce powinny być utylizowane.Obłuda ,obłuda i jeszcze raz obłuda.
-
No już lekko przesadzacie jakie poszanowanie ,jaka opieka zjesz jedno zwierzę Ty albo twój pies i ląduje na śmietniku albo w szambie.Zwierzę jest traktowane jak zwierzę .Szczura otruć kleszcza zagazować to nie zwierzęta ?A co szacunek pchle ?Śmiechu warte.I odpowiedź na post wyżej ludzki kastrat ma erekcję i może z wieloma panienkami.Zwierzaki mają okresy gdy mogą i okresy gdy nie mogą.Ja nie mam nic przeciw kastracji po prostu oburza mnie wybiórcze traktowanie zwierząt.Albo człowiek jest panem albo niech nie udaje miłości bo to czysta obłuda.