Aniu spiesze doniesc,ze te 12 zl od cioteczki Awit to ode mnie...tak pisze na wszelki wypadek-bo obiecalam pannicom grosik i co by nie bylo ,ze "rzucam slowa na wiatr":))
Kurcze trzymam kciuki co by udało się cos wymyslec...Najgorsze jest to ,ze Reks ze swoimi przypadłościami absolutnie nie nadaje się do trzymania na zewnątrz:((((
Ewo pieknie dziekuje za przybycie na watek...:))Kazda pomoc mile widziana....Piesy sa naprawde kochane....bylam,widzialam,mizialam...To sa psie staruszki....A Zosi jest ciezko....i pomoc w wyprowadzaniu bardzo sie przyda.....