i oto wieści Patoskowe od Irenki:Z domkiem Patoska rozmawiałam chyba w maju, czuje się świetnie, ataków nie ma, rozrabia tak jak zwykle. Ma też nowego kumpla, bo rodzinka się powiększyła o niewidomego pieska z Wołomina. O dziwo, nadal panuje zgoda i nie ma zatargów. Jednym słowem sielanka. O zdjęcia Patoska nie prosiłam, bo wysłali mi MMSa z naszym grubasem na kanapie i wyglądał jak król, uśmiech na pyszczku anielski!! Nie wiem, czy ja Ci wcześniej pisałam, ale Patos który nigdy nie szczekał, zawiązał komitywę z Kingiem i szczekają na zmianę, jak jeden zaczyna, to drugi kończy. Myślę, że o Patulę martwić się nie musisz, ten domek to była jak szóstka w totka. Jestem bardzo spokojna o jego los, zwłaszcza, że ataków nie ma i niech tak zostanie.