Jestem na zaproszonko i moocno trzymam kciuki za Sabcie.I tak sobie marze zeby Sabcia znalazla kochany domeczek,najlepiej u starszych ,spokojnych ludzi.Naprawde jest urocza,a usmiech ma zabojczy:)
No nie,koszmar jakis normalnie...
Byl kiedys watek suczki onkowatej Rotki,ktora zostala wyadoptowana na szczescie ze schroniska do ktorego trafila bo wlasnie tez sie zle dzialo w jej porzednim domu...:(