Bobusiu jestem u Ciebie na zaproszenie,ale szczesliwy na tym dywaniku,a w schronisku taka mina byla smutna....Kurcze juz w marcu obiecalam na innych watkach wspomoc grosikiem i slowa musze dotrzymac.
Deklaracji stalej na pewno nie dam rady ale "pomolestuje" mojego mezulka i chociaz jakis drobny banknocik podesle:)-ale tak dopiero za ok.2 tygodnie bo trza napelnic konto.
Tymczasem mocno trzymam kciuki!I oczywiscie miziam za uchami:)