-
Posts
12783 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agucha
-
Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)
Agucha replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Dopisałam posta na poprzedniej stronie :) [quote name='Agucha']A WIDZISZ! Czyli tutaj może byc podłoże - koniecznie zrób! :) Może mieć albo piasek w pęcherzu, który ją podrażnia i powoduje odruch sikania, albo kamienie które wypełniając pęcherz czy nerki - zmniejszają ich pojemność powodując częstsze siusianie. Co do łapania moczu - ja po prostu podsuwam pojemniczek "pod ogon" w momencie kiedy sunia zacznie już sikać. Najlepiej w rękawiczkach :lol: Słyszałam też sposobie "na chochelkę", ale mnie to jakoś nie przekonuje. Albo z woreczkami dla niemowląt. takie z paskiem samoprzylepnym. Wypróbowałam, ale u nas nie zdalo egzaminu - woreczek się nie trzymał na Zuzinych kłaczkach :)[/QUOTE] -
Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)
Agucha replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
[quote name='Akrum']nie... nie robiłam. [B]dostawała tylko furagin - wet zalecił, bo mi nie potrafi wytrzymać 5-6 godzin, więc wet kazał dawać, mówił że może bakterie ma jakieś.[/B] ale widzę, że chyba będę musiała solidnie Kropcię przebadać, no ale wszystko po kolei. Najpierw badanie krwi, serducha, a potem reszta. a tak na marginesie, to jak łapiecie mocz od psiaków? ja ostatnio czatowałam na mocz od mojego Borka i za huhu mi się nie udało. Bo też miał mieć badany, bo co chwilę jak były mrozy łapał zapalenie pęcherza.[/QUOTE] A WIDZISZ! Czyli tutaj może byc podłoże - koniecznie zrób! :) Może mieć albo piasek w pęcherzu, który ją podrażnia i powoduje odruch sikania, albo kamienie które wypełniając pęcherz czy nerki - zmniejszają ich pojemność powodując częstsze siusianie. Co do łapania moczu - ja po prostu podsuwam pojemniczek "pod ogon" w momencie kiedy sunia zacznie już sikać. Najlepiej w rękawiczkach :lol: Słyszałam też sposobie "na chochelkę", ale mnie to jakoś nie przekonuje. Albo z woreczkami dla niemowląt. takie z paskiem samoprzylepnym. Wypróbowałam, ale u nas nie zdalo egzaminu - woreczek się nie trzymał na Zuzinych kłaczkach :) -
Od 2 miesięcy testujemy Trovet A-SD. Niedługo zrobimy badanie moczu i sie okaże czy jest skuteczny.
-
Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)
Agucha replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Moja Zuza przez rok nie umiała przytyć. Od momentu jak podleczyłyśmy układ moczowy i usunęliśmy ogromny kamień z pęcherza - jak ręką odjął! ... teraz mamy problem z otyłością. "Boczek" się rozrósł... a ona ruszać się za bardzo nie lubi i tak sobie namagazynowała przez zimę :roll: Robiłas Kropce badania moczu pod kątem kryształków itp? -
Młody, co u Ciebie??
-
Macie lepsze zdjęcia? Z tego co tu jest to ja w nim pekina nie widzę.
-
Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)
Agucha replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
[quote name='Akrum']Rozmawiałam już dzisiaj z wetem - też powiedział że prawdopodobnie mini atak padaczkowy. Ale nie ma co przesądzać - badania trzeba zrobić, bo może to od serduszka też. Dlatego póki co się nie stresuje, tylko na badania małą zabiorę.[/QUOTE] Jasne! Nie ma co odgórnie przesądzać tylko porobić badania malutkiej i ... czekać... -
Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)
Agucha replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
[quote name='Akrum'] Powiedziała mi, że jak się cieszyłam, to od razu dostałam odruchów wymiotnych i padłam na ziemie, na bok, potem na plecy, zrobiły mi się sztywne łapki, nie było ze mną kontaktu przez kilka sekund i potem już pamiętam że otwarłam oczka i stał nade mną Bork, Pestka i mamusia... Czy ktoś mi może powiedzieć co to było? [/QUOTE] Mnie to wygląda na atak padaczkowy... -
Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)
Agucha replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Kropeczko, nie bój nic - nie wydamy Cię :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
[URL]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/20110313448.jpg?t=1300049740[/URL] "Taaakie smakowite a tylko popatrzeć pozwalają...":roll::roll::roll:
-
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Agucha replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
Całe szczęście! :) Teraz pytanie - co dalej?? -
Co z pekinkiem??
-
Bokser Tekila już za Tęczowym Mostem/ Laluś - Brabantczyk
Agucha replied to sylwiaskalska's topic in Foto Blogi
[URL]https://lh3.googleusercontent.com/_eWiwsBZIhOI/TXzVX0Q_RFI/AAAAAAAABmc/KTmd2G5jtm0/s640/20110313248.jpg[/URL] Cudny jest!:loveu::loveu::loveu: Z niecierpliwością czekam na zdjęcia maleńtasków :) -
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
[url]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/Zdjcie0130b.jpg[/url] Ochhh, jaki zalotnik :loveu::loveu: -
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Agucha replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
[quote name='Krystak']Agucha-może Ty ją weźmiesz,co? Skoro jesteś taka obeznana i w ogóle to czemu nie? Pokażesz nam jak prawidłowo socjalizować psy. Myślę że Dżaki jak tylko usłyszy głos Borówki to na pewno przyleci.[/QUOTE] Z miłą chęcią, jednak nie mam warunków na psa z takim problemem... -
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Agucha replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kalva']No tak, z sąsiadem to żadne tłumaczenie- zwykła bezmyślność! Trzeba było sąsiada ostrzec, że jest maluch, który się oswaja z domem itd., a nie radośnie stwierdzić, że sobie wyszła, przepraszam, ale to jakieś bezmózgie baby - małe dziecko też by pewnie sobie wyszło jak sąsiad wchodzi... Moim zdaniem nawet jeśli wrażenie było dobre, to jednak w rezultacie panie pokazały, że się nie nadają bo są odpowiedzialne i sunia co chwila byłaby u nich narażona na tułaczkę:( Aha, ja swojego psa odebrałam niedawno z dworca - z powodzeniem. Najważniejsze teraz, żeby Dżaki się znalazła i trafiła do Borówki[/QUOTE] Ja uważam, że wina leży po obydwu stronach - zarówno Borówki jak i tych Pań... Byłam na wizycie PA w Rybniku... ponoć rodzina była świadoma wszystkiego i adopcja była przesądzona, transport załatwiony, jednak dla formalności wypadało przeprowadzić takową wizytację...na miejscu okazało się zupełnie co innego:roll:. Co z resztą potwierdziła również [B]zerduszko[/B], z którą wizytowałyśmy ten domek... Jeżeli Jacky się znajdzie, powinna trafić do odpowiedzialnego DT, gdzie będzie intensywnie socjalizowana a nie tylko przekupywana na kaszankę... -
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magdalena'][I] Cioteczki kochane, wy tak się nie dopominacie zdjęć moich... nie wiem czy jesteście ciekawe jak wyglądam? [/I] [I] Pinuś"[/I][/QUOTE] A jak myślisz, Czupurku kochany???:cool3: -
[quote name='Monika z Katowic']Państwo z Dusznik Zdroju wyrażają chęć adopcji naszego skarbeczka!:loveu: Porozmawiałyśmy z Panią Jadwigą długo i serdecznie. Wszystko jest na dobrej, bardzo dobrej drodze.:Cool!: Ustaliłyśmy (zgodnie z wolą Państwa i ze względów technicznych), że wizyta przedadopcyjna dla Topiczka odbędzie się około 26 marca. Zdecydowałam, że ja pojadę do Dusznik Zdroju (to daleko od Katowic - około 6 godzin PKS-em w jedną stronę - więc muszę zarezerwować dwa dni na tę wyprawę:)).[/QUOTE] CUDOWNIE!:multi:
-
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Agucha replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kalva']a ona była na smyczy? Bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie puściłby nieustabilizowanego psiaka w nowym domu bez smyczy...?[/QUOTE] Raczej nie była, więcej! - miała nieograniczony dostęp do drzwi... a Panie, wiedząc że mają "sąsiada bliskiego jak rodzina" - radośnie nie zamykały drzwi na klucz, żeby mógł on swobodnie do nich przychodzić... Dziwna sprawa... problemowy pies niecałe 2 dni w domu... panie "znające jej charakter i potrzeby" spuszczają ją z oka i przez własną bezmyślność dopuszczają do takiej tragedii... co ona musi teraz czuć? W nowym, obcym miejscu... wielkie miasto i ziąb w nocy... Jak widać - odmowa poprzedniej chętnej Pani, która chciała Jacky odebrać na dworcu - poparta zapewnieniem, że sunia na pewno jej zwieje bo jest dzikuskiem... spaliła na panewce... Teraz została dowieziona pod same drzwi i jakoś ją to nie uchroniło...:roll: -
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Agucha replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
[quote name='Borówka16']Magijo, uwierz, że Dżaki zrobiła ogromny postęp. Pracowaliśmy z nią, znajomi już mieli nas dość, bo co do nas przychodzili to musieli psa smaczkami przekupywać.... DS był sprawdzony, [B]Pani z doświadczeniem, znające charakter Dżaki, mające do niej zajebiste podejście...[/B] Siedziałam u Pań kilka godzin, Panie ją przekupywały, Dżaki jak nigdy dała się przekupywać, dawała się lekko głaskać, zaczynała się bawić ich zabawkami. A teraz chyba nie czas i miejsce na kłótnie...[/QUOTE] No chyba nie do końca skoro nie dopilnowały jej nawet jednego dnia...:angryy: Matko jedyna... ale klops... Przecież ona nie da się złapać! W domu nie dawała do siebie podejść a co dopiero na dworze... -
Raczej zwyczajny kundelek z zadartym noskiem ;)
-
[quote name='Monika z Katowic']Topik ma wyjątkowe i śliczne umaszczenie!!! :) Trzymajcie kciuki, bo czekam jutro lub pojutrze na telefon...:thumbs:[/QUOTE] :cool2::thumbs::thumbs::thumbs:
-
[quote name='zerduszko'] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=GUcT1FbZYtM[/URL][/QUOTE] Co za dałniątko :lol: :lol: :lol: ... jakbym moją sucz widziała...
-
Państwo podjęli decyzję o uśpieniu albo o oddaniu go komuś kto zajmie się nim należycie ... CO ROBIĆ? Obiecałam, że zapytam jeszcze w KŚ, ale niczego nie obiecuję... Jutro mam dostać skany dokumentów od weta... Psiak prawdopodobnie był "diagnozowany" przez dr Mazura z Tychów z lecznicy FAUNA. Zna ktoś? [IMG]http://i54.tinypic.com/2cdej53.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/wrfb05.jpg[/IMG]
-
Nie wiem gdzie to umieścić więc piszę na pekińczykach w potrzebie... Skontaktowała się ze mną Pani... Państwo mają chłopaczka w typie pekińczyka, który zwiał im z posesji i wpadł pod auto... Psiak jest sparaliżowany, ma niedowład tylnych łapek. Na razie dostaje sterydy na spadek obrzęku i nie wiadomo co dalej będzie. Państwo chcieli go uśpić, ale po moich namowach postanowili o niego walczyć. Ich wet stwierdził, że być może po sterydach, gdy obrzęk zejdzie - wróci głębokie czucie w łapkach. Jednak nie wykluczone, że Hubi będzie musiał jeździć na wózku! Ludzie są załamani, nie mają pieniędzy na kosztowną diagnostykę jeżeli taka wejdzie w rachubę (rezonans czy co tam się robi w takich przypadkach...), ale bardzo chcą go uratować! Stąd moja prośba o jakiekolwiek info n.t. wózków inwalidzkich, dobrych wetów w okolicach Tychów oraz każdą inną pomoc. Zdjęcia będę miała wieczorkiem, a ewentualny opis od weta na dniach. Nie mogę teraz zostawić ich bez wsparcia... ale niestety nie mam doświadczenia w takich sprawach a tak bardzo chciałabym, żeby ten psiak dostał swoją szansę i miał okazję ją wykorzystać! :(