Jump to content
Dogomania

Kisiaraf

Members
  • Posts

    1341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kisiaraf

  1. Ale się ciesze!!!!!!!!!!!!!!! Gratulacje dla Was dziewczynki.
  2. Takie info pourlopowe WOW :) Jak ja się ciesze zgłoszenie już wysyłam pomimo, że Jotka dobrze mnie zna :) Dzięki fundacjo dzięki :)
  3. Czyli Operka w nowym domciu? Jak się dogadała z suczką rezydentką? Powodzenia!!!
  4. Oczywiście, że bardzo chętnie pisze się na wizytę poadopcyjną. Ciesze się z podjętej decyzji :) Pozdrawiam wszystkich "operowiczów" a Tobie Operko życze wiele radości z nowego domku :)
  5. Spokojnie ja mówię po prostu, że szkoda takiego domku gdybyście nie dawały tam Operki. Co do Pani hmmm rozmawiałam z nią na prawdę dłłłłłłłłłłłłłłłłługo powiedziałam, że to nie ma najmniejszego sensu bo jest masa psiulków w schroniskach. Pani nie ma dużego parcia na szczeniaczki. To był chyba jednorazowy pomysł na szczeniaki. Już potem były jeszcze cieczki i pilnowała suczki. A suczka to chyba nie kundelek podbiega pod rasową. Spokojnie przemyśl co i jak powiedziałam, że się skontaktujecie z Panią
  6. Też myślę, że to po prostu są to stare przyzwyczajenia ludzi co do rozmrażania. Pani na prawdę zrobiła super wrażenie. Jeżeli uznacie, że Opery nie chcecie wyadoptować to dajcie znać znajdę w schronie w Sosnowcu dla Pani inną psiulke, bo chce jakiegoś innego.
  7. Ja już pisałam na wątku staruszka mogę się podjąć współpracy ze schroniskiem.
  8. Jestem. Tak czytając to chyba była najdłuższa kolacja świata ;) Sorka, że dopiero teraz ale wyjeżdżam w niedziele i jeszcze mam kilka spraw na głowie. Co do propozycji Iwonki to jak najbardziej podtrzymuje dalej to o czym rozmawiałyśmy. Bardzo chętnie pomogę w schronisku. :) Zaraz po powrocie chętnie podjade na spotkanie z kierownikiem :) Tereniu jak możesz napisz mi na PW telefon zadzwonie do Ciebie :) Gisic ciesze się, że Kajtuś u Ciebie bezpieczny i szczęśliwy.
  9. Jestem już po wizycie. Byłam ui Pani ponad godzinke i cały czas opowiadała o pieskach. Według mojego uznania to jak najbardziej dobry domek. Widać, że Pani kocha psiaki zawsze mił po dwa. Teraz ma jedną suczke jest śliczna, ogromna, zadbana. Ma możliwość sapania na kanapie pomimo swoich rozmiarów. W sumie tak jak Pani zauważyła nawet troszke podobna do Operki :). Tak jak pisałam w domku zawsze były psiaki, które były leczone i zadbane-kilka fotografi widziałam. Pani jest bardzo cierpliwa np., obecna jej sunia czasami załatwia się na dywan ale to dal niej najmniejszy problem tak jak sierść psiaka. Ogólnie mieszkają w Sosnowcu w domku jednorodzinnym, pod Częstochową mają drugi domek z ogromnym placem do biegania, poza tym suczka Pani jest zabierana na spacerki nad jeziorko. Są dwie sprawy, które mnie zastanowiły: -Podejście Pani do sterylizacji/kastracji. Obecna sunia nie jest wysterylizowana a co gorsza w tamtym roku padła propozycja pokrycia jej. Próbowali nawet ale nie wyszło. Wiem, że Operka pojedzie po sterylizacji więc chyba nie będzie to problem?! Ja długo tłumaczyłam Pani jakie i dlaczego mamy podejście do rozmnażania psiaków-może coś to da na przyszłość. -Poprzedni psiak-owczarek potrafił przeskakiwać ogrodzenie(wysokie jest) i biegał miedzy domkiem Pani,a domkiem jej Mamy. Nie stanowiło dla niej to problemu nawet troszke bawiło. Niewiem jak tam Operka czy ona ma ciągotki do nawiewania? Na plus jeszcze jest fakt, że nawet jak suczki się nie dogadają jest wyjście ewakuacyjne-Mama od tej Pani mieszka nie daleko i też w domku jednorodzinnym. Jednak mam nadzieje, że nie będzie takiej potrzeby obecna rezydentka jest bardzo przyjazna. Podsumowując Pani jest przesympatyczna i bardzo bardzo dba o pieski(poza tymi dwoma punktami wyżej). Domek cały do dyspozycji no i ten czas w Częstochowie na pewno wspaniała sprawa dla psiaków. Ahi pytała ile kosztuje psiak-powiedziałam, że nic chyba, że chce podarować jakiś grosik to np. może na ten hotelik gdzie ona teraz jest?! To musicie dogadać na co i komu Pani chce wpłacić :) Powodzenia Operko!!!!!
  10. Serio z tym domkiem? Jak ja się ciesze :) A jak się znalazł? Z ogłoszeń? Była już wizyta przedadopcyjna? Całkowicie rozumie tą dziewczynkę ja też się w nim zakochałam od razu. Co do kastracji to myśle, że faktycznie można sobie darować,a za jakiś czas sprawdzić domek czy sam wykastrował :)
  11. Fakt czarnulka jest przemiła i grzeczna. Od razu po wejściu do biura położyła się. W samochodzi na kolanach. Powodzenia Czarnulko-teraz będzie coraz lepiej!!!! Myśle, że już nie ma co pytać o staruszka, bo jeszcze pogorszymy sytuacje. Terenia ma porozmawiać z kierownikiem-zobaczymy. Tylko wtedy jestem już "spalona" :(
  12. To pięknie gratulacje Agucha!!! Powodzenia psaiku!!!
  13. Gisic nie obwiniaj się!!!!! Każdemu mogła nawiać. Trzymam kciukasy by się znalazła :) Jeżeli chodzi o obroże to nie od staruszka-a właściwie staruszki, bo ona była w szelkach. Mam jednak nadzieje,że ona szczęśliwie odnajdzie się za jakiś czas na innych boksach.
  14. Jaga tak suczki nie ma-przykro mi. Gisic numer zaraz wyśle na PW. Jakbyscie z nią jechali pod schronisko błagam chowajcie ją by nie było podejrzane. Ja zapłaciłam za wykup.
  15. Ale najprawdopodobniej ktoś ją adoptował! Więc po co ten smutek? Taki ładny zdrowy młody psiulek na pewno ma już swojego ludzia. Z mojej strony: ja wogóle o jakimś wyciąganiu psiaków dowiedziałam się wczoraj wieczorkiem.
  16. [quote name='Jasza']SIEDŹ W KOMISJI, SIEDŹ...:diabloti: [/QUOTE] Hihihihih dobra jesteś :)
  17. Czarnulka wyciągnięta, kudłaty podobno nie jest do adpocji tylko "w hotelu"
  18. Jestem więc od początku: Podjechałam i podleciałam do boksu gdzie była sznaucerka-widziałam ją tydzień temu jak wyciągałam Nodiego) niestety nie było jej koleś sprawdzał jeszcze w budynku ale też bez efektu. Potem przeszliśmy razem inne boksy w poszukiwaniu ale niestety-powiedział wiem jaki już poszedł.... Potem nagle zmieniłam zdanie i zapytałam o staruszka-chyba staruszka jednak tą kudłatą z chorym oczkiem w odpowiedzi usłyszałam, że niestety ten pies jest hotelowany. Zapytałam jeszcze kilka razy jak to jest możliwe, że hotelowany jest psiak w boksach schronu?! Powiedział, że tak robią ludzie i już. W końcu poprosiłam o tą czarną suczke z tekstem: "to prosze tego czarnego psiaka" odp"Ale Pani zmienia najpierw młody sznaucerek teraz stary" Poszedł do budynku i słysze jak mówi "to jest suczka" ja odpowiadam "może być"-dziwnie patrzył na mnie hihihii Szkoda, że to wszystko było tak słabo dograne, bo mogłam wyciągnąć innego. Suczka czarna jest sypatyczna przytulaśna w samochodzie grzeczna. Gisic jakbyś jechała do schronu to wymyśl sobie jakiegoś awaryjnie gdyby nie wydali staruszka. Ahi od schroniska do akademika jest daleko(nie jeden przystanek) dokładnie akademiki są na Pogoni a schronisko na Milowicach. Samochodem w miare około 10 min.
  19. HALO co robić? Justyna nie odbiera! Proszę nie zostawiajcie mnie z tym samej.
  20. No to w takim razie ja jestem wogóle potrzebna? Dzwonie do Justyny ale mnie poczta łapie. Dziewczynki bardzo chętnie pomogę ale już się zaczynam gubić co i jak. Mojha dzisiejsza sytuacja: - mam pożyczony samochód mniej więcej do 14 - mam czas do 15-potem musze zająć się córcią - mam załatwioną osobe do pilnowania psiaków w samochodzie(ale do 12) - moge je dostarczyć do akademików - mam kaskę by założyć za dwa psiaki(za trzy ciężko będzie) Szkoda, że Justyna jest nie dostepna. Niewiem kto ma zdecydować co i jak. Ja musze się zająć pracą tak jak pisze chętnie pomogę jak będe wiedzieć skąd i jak....... Przykro mi że nie jestem bardziej dyspozycyjna ale życie......
×
×
  • Create New...