Od wczoraj mój Tata jest szczęśliwym posiadaczem trzech psiaków. Budrysek jest "w naszej rodzinie" już od kilku ładnych lat,natomiast Giza i Oskar dołączyły wczoraj.
Psiaki są cudne i bardzo sympatyczne i zgrane. W sumie co tu dużo gadać mam kilka fotek z dzisiaj postaram się wrzucić.
Zaraz po adopcji obawialiśmy się jak zgadają się Budrys i Oskar okazało się że było kilka spięć ale jak narazie jest oki. Psiaki śpią narazie w innych pomieszczeniach.
Oskar łobuziak wyjada Gizie z michy więc teraz mój Tata ma nowe hobby karmi psiaki na raty :evil_lol: Oskar zamkniety Gizunia wcina.
Teraz mam pytanko do doświadczonych Oskar przy każdym otwarciu bramy koniecznie chce zobaczyć co jest za nią. Bardzo chetnie się z nim przespaceruje ale niewiem czy tym samym nie zaszkodze,a mianowicie czy wtedy nie będzie starał się zwiać?!
Dzisiaj Misiaki zostały wytarte mokrą szmatka i troszke wyczesane narazie nie chcemy ich stresować kąpielą. Mieliśmy z tata dotrzeć do weta niestety nasz "rodzinny" wet pracował dopiero od 17,a po 17 tata był zajęty. Mam nadzieje, że jutro uda nam się do niego dojechać i że bedzie pracował. Jeżeli chodzi o Oskara to jestem spokojna biega cały czas po placu natomiast Gizunia jest strasznie spokojna i większość czasu spędza na leżeniu mam nadzieje, że to tylko chwilowy stan psychiczny po schronisku, a nie jakaś choroba.
Dobra starczy tego klikania zabieram się za fotki :loveu: