Jump to content
Dogomania

elkate

Members
  • Posts

    657
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elkate

  1. no cóż ludzie lubią psy w typie, a pozostałe nie za bardzo
  2. No, ale tobie mówią, a ona pozbyła się psa po cichu, mogłam ją zabrać, bo jeszcze nie miałam Bajki, a mała nie poszła do schronu. Nie mogłam sie dowiedzieć nawet gdzie ona jest i to jest najgorsze z tego wszystkiego. Trzymajmy kciuki za psiaczki
  3. Ano nie ma, tak jak ludzi niem idealnych. Trzeba mieć nadzieję, ze przyjdą po psiaczki mądrzy i dobrzy ludzie.
  4. jak malutka, widziałąś ją i co z łapką, bo kulała
  5. Najgorsze jast, że do tych osób nic nie dociera, oni maja o sobie b.dobre zdanie. Moja bardzo bliska krewna wzięła sunię, ślicznego szczeniaka ze schronu, bo córeczka chciała.Cud-córunia szybko się nacieszyła, moja siostra nie lubi zwierząt, nie będę pisać jakie miejsce miała psinka w tym domu.Malutka patrzyła jak w obraz w panią domu, ale to było za mało. Psa niby gdzieś oddano, nie wiem gdzie i komu starą chyba 10 letnią sunię. Nie chcę znać mojej krewnej i jej córeczki, tylko tyle mogę zrobić. Ale one i rodzinka uważają, że to ja przesadzam i, że przecież nic wielkiego się nie stało.
  6. boszzzzz ma spojrzenie starego psa.... i te dwie cudne sunie, brak mi słów z bezsilności
  7. Sunia ewidentnie wyrzucona, biedna tęskni za tymi potworami, bardzo obawiam się o jej los. Czy ona miała tę łapkę skaleczoną?
  8. cudny i bardzo mądry piesek , takie psy są najlepsze i trzymam za niego kciuki
  9. popłakałam się, taki super piesek, tyle złego go spotkało, tak bym chciała aby mu się udało, jak Czarusiowi i Bajce.
  10. Ja ją widziałam, chyba ze 2 razy na spacerze i to dość dawno, nie kulała. A teraz to błąkała się chyba 3 noce i dwa dni. Ona stawała koło budynków, zaczynała rozpaczliwie szczekać i skowytać. Ktoś postawił jej wiaderko z wodą i miseczkę z jedzeniem, ja również zaniosłam jedzenie. Nie można się było do niej zbliżyć, bo przerażona z ogonem pod brzuchem uciekała. A u nas jest duży ruch pojazdów. Sunia była wg mnie w wielkim szoku, bardzo mi jej szkoda.
  11. Witam, bardzo się o nią martwiłam, próbowałam do niej podejść, ale uciekała. Sunię widywałam na spacerze jest wyrzucona z domu z naszego osiedla, prawdopodobnie z Porębskiego, z tamtąd się przemieszczała i tam wracała, płacząc. Zyczę byłym właścielielom takiego samego losu - nie zdobyli się nawet na zawiezienie suni do schroniska.
  12. Matko, a ja mam nadzieję, ze takim pseudo-ludziom los odpłaci, biedne,biedne maluszki. Trzymam kciuki za dobre domki dla nich.
  13. Jęzorek cudnie patrzy na człowieka, ma w oczach nadzieję, piesku życzę ci szczęścia
  14. wysłałam moja deklarację, pozdrawiam i życzę powodzenia małemu
  15. cudo, a oczy smutne jak u Bajeczki ze schronowego zdjęcia
  16. [quote name='ewu']Ja pisałam wcześniej,że miałam taką sunię. Nas nie gryzła innych - owszem... Żyła u nas 18 lat a problem rozwiązywał kaganiec ubierany na spacery. Jeśli Pani Ania go pokochała i chce mu dać dom, to może spróbowć z tym kagańcem. Czika była szczęśliwa a do kagańca szybko się przyzwyczaiła i nie odczuwała dyskomfortu.Rymarz robił jej na miarę, bo wtedy nie było regulowanych:)[/QUOTE] Popieram, sama mam sunię,która była bardzo bita. Do mnie przekonywała się długie m-ce, do obcych nieufnośc i agresja. Proszę podać konto- deklaracja - 30,00 m-cznie
  17. [quote name='brazowa1']a kto go tam wie ;) w każdym razie sa ludzie zainteresowani adopcją Griszki[/QUOTE] oby dobrze trafił , Brazowa pozdrowienia od Bajki i Czarusia
  18. jaki cudny psiak i marnuje się w schronie
  19. większość ludzi nie umie patrzeć na zwierzaki a i tych bidul jest tak dużo, dużo za dużo. Ja mam 2 bidy ze schronu, więcej przjąć niestety nie mogę. Pozdrawiam serdecznie
  20. Witam ponownie, w poniedziałek wyjdzie przelew 50,00 pln- 25 na Norka i 25 na Miśka, pozdrawiam i życzę Norkowi dobrego domu.
  21. Witam, nie mam małych dzieci więc z bazarku nie skorzystam, ale proszę o konto na PW i wspomogę biedaków groszem, pozdrawiam
  22. Ja nie mogłam nawet zamknąć drzwi do łazienki bo Czaruś wył. Tydzien trwało uczenie go , że nie zniknę. Kawałki kurczaka w kieszeni, wyjście za drzwi, zaraz powrót i nagroda za ciszę, potem wyjście na zejście z jednego schoda, powrót, nagroda, dwa s chodki, powrót nagroda itd.... Ale trzeba to robić cały dzień cierpliwie i spokojnie i następny, i następny dzień. Stopniowo wydłużac czas nieobecności i za ciszę nagradzać smakołykiem, zosatwić radio, zabawki ze smakołykiem. Psy po traumie boją sie stracić dobry dom, trzeba to zrozumieć i dać im siebie naprawdę. Nie oddawaj jej, walcz, bo oddanie jej to koszmar. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...