Jump to content
Dogomania

vege*

Members
  • Posts

    6950
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by vege*

  1. [B]Metheora[/B] york śliczny! Bardzo mi się podoba twoja technika rysowania, ja wgl nie potrafię cieniować, może nie tyle co nie potrafię, ale nie mam wyobraźni, zeby rysunek ładnie wycieniować :-(
  2. [quote name='Asia&Luna'] Dokładnie, mam ten sam problem :/ Narysowałam już głowę pewnego pana zwykłymi kredkami, tylko, że dłonie wychodzą mi tragicznie :/ Jak nie spapram to wstawię fotę na wątek.[/QUOTE] No to czekamy na fotkę :-) [quote name='Falkaa'] [B]vege*[/B] Co my mamy z tymi odnóżami :p A głowa.. może jest nawet, ale to pewnie dlatego ze do tej pory rysowałam same portrety :)[/QUOTE] Jak to co? Trudne do narysowania są :p [quote name='Metheora']no to jestem :) i jak wyszło???[/QUOTE] Jak wyszło? Pięknie wyszło, zakochałam się :loveu:
  3. Głowa bardzo mi się podoba :loveu: Moją zmorą są za to ręce jak rysuje ludzi :p
  4. Tak jest coś takiego, proszę bardzo :-) ps. nie wiem czy o takie Ci dokładnie chodziło ;-) [url]http://allegro.pl/szelki-treningowe-dla-wszyst-psow-typ-p-gratis-i1720422081.html[/url]
  5. [quote name='Naklejka'] I po co się na to zgodziłam..... Teraz połowy rzeczy nie mogę jeść, albo muszę jeść ze szczególną uwagą, nie mogę pić np.coli....[/QUOTE] [quote name='Naklejka']Niby tak, ale ja i tak mam w dupie to jak wyglądam :P Bo jak miałabym się tym przejmować, to bym wykitowała już dawno :P Ja nie chcę już wakacji :( one są okropne, całe 2msc siedzę sama w domu i nigdzie nie wychodzę :([/QUOTE] Ale później jaki ładny uśmiech będziesz miała :-) Moja koleżanka też nosiła aparat i ciągle gadała, że tak ją zęby bolą, że je tylko budynie i zupy xD Ja też nie przykładam wagi do tego jak wyglądam, tzn jeśli chodzi o ubieranie się, ubieram się w to co mi się podoba i co mi przypadnie do gustu, a nie to co jest aktualnie modne :/ Po prostu nie lubię wyglądać tak samo jak ktoś, lubię się wyróżniać z tłumu i leje na to jakie kto ma o mnie zdanie :evil_lol:
  6. [quote name='Szerkanka']Hej, mam pytanie jak przyzwyczailyscie psy do kaganca? Ja juz na swojego nie mam sily... Jak ma zalozony kaganiec to sa dwie opcja 1. polozy sie i sie nie rusza, kompletnie w ogole sie nie rusza, jezeli juz tego dokona z moja pomoca... to ryje pyskiem po ziemi i probuje lapami go zdjac, potrafi tak ryc, majac kaganiec 5 min, ze pysk ma caly poraniony, w kantarze to samo, rozmiarowo dobrze kaganiec dobrany, nic go nie uciska... na smaka go tez nie przekonam, bo on do tych 'zartych' nie nalezy... co prawda kaganiec nie jest nam potrzebny, ale prawo mamy jakie mamy...[/QUOTE] U mnie też zawsze była tragedia jeśli chodzi o kaganiec. Jak zakładałam go Nuce to szurała nim po ziemi, stawała i nie chciała iść. Jak kupiłam fizjologa problem zniknął, na prawdę :-)
  7. vege*

    The Crazy Westie!

    [quote name='Aleksandra95']ja chce proste. :):) ja naturalne mam fale. ;) [/QUOTE] haha, ja zawsze chciałam mieć grube ładne fale na włosach, ehh jednak matka natura obdarzyła mnie prostymi włosami no i trudno trzeba siebie zaakceptować takim jakim się jest :p [quote name='westie_justa']ja tez chce prosteee! znaczy niby mam ale po cieniowaniu mi sie zaczęły falowac :/ dlatego zapuszczam teraz dłuuuuugie:P vege to zetnij:P [/QUOTE] o nie nie nie!!!, raz w życiu ścięłam włosy do brody (miałam 7 lat) i nigdy więcej, jeszcze gorsze od długich, bo takich do brody to nawet w kitkę nie zwiążesz, a te co mam aktualnie to zwiążę w jakąś kitkę/warkocz czy coś tam innego i o! :-) dlatego, też ostatnio przez miesiąc nosiłam warkoczyki syntetyczne, super wygodnie w tym jest i jak mi włosy trochę odpoczną to znowu zaplatam :loveu:
  8. vege*

    The Crazy Westie!

    [quote name='wiki4'] Moje się tak łatwo nie dają, wystarczy chwilka na dworze i zaraz znów się kręcą, a codziennie prostować nie chcę, bo się zniszczą ;)[/QUOTE] To ja powiem, że moich włosów nic nie rusza, raz sobie loki lokówką zrobiłam wystarczyło 30 min i znów miałam swoje proste druty :angryy: moich włosów nawet wilgoć na dworze nie rusza :eviltong: ktoś chce się zamienić na kręcone włosy, bo proste są męczące, a w rozpuszczonych chodzić nienawidzę, bo lecą na twarz i się plączą, a sięgają do talii :evil_lol:
  9. [quote name='westie_justa']ojjjejej :roflt: ja też sobie tak pomyślalam patrze a tu prosze:P no to zobaczymy czy przyjdą jeszcze nasze talenty:diabloti:[/QUOTE] taaa przyjdą z nowym kontem, nickiem, avatarem i rysunkami :evil_lol:
  10. [quote name='Bolsbokser'] iGumee, rozumiem, że to Ty jesteś Bazgra Pięciopalczasta ?! Bo ten kotek, jak mówisz Radek [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-a9NtLE3sOj4/Tj_90c2VpkI/AAAAAAAAADs/-L77jMu3ZuE/s1600/Bez%25C2%25A0tytu%25C5%2582u.png[/IMG] pochodzi z tej str. [URL]http://bazgra.pinger.pl/m/1135231[/URL] a kotek ma na imię Buras. [/QUOTE] I jak 'sprytnie' ucięty podpis prawdziwej autorki rysunku :eviltong:
  11. [quote name='Pinesk@']Boze nieeeee, Ptysia, nowe konto założone dzisiaj, znów mam do moda IP słać? Może się mylę ale wydaje mi się, ze nie... Tylko po to konto założyłaś aby to napisac? :roll: Pochwal się co rysujesz.. Oceloty? A moze kotki Radki?[/QUOTE] Albo może lwy :roll: Poczekamy 10 min i pojawi się następne konto :evil_lol:
  12. Jezu Nuka mnie stratowała, tzn mój kręgosłup, który teraz napiernicza mnie jak nigdy :placz: Siedziałam sobie na łóżku i odczytywałam sms'a, pod blok podjechali samochodem rodzice, a jak Nuka widzi kogokolwiek znajomego, czy właśnie rodziców lub siostrę to leci do drzwi jak najszybciej nie patrząc co taranuje po drodze i tak właśnie całą swoją siłą walnęła mi w głowę (siedziałam na brzegu łóżka) i zleciałam z tego łóżka :angryy: Rękę mam całą podrapaną, szyja mnie boli i ten cholerny kręgosłup. Nie dość, że mam z nim problemy od dawien dawna to jeszcze ten 21 kg kluch musiał mnie stratować :placz:
  13. Tak, jest większa, waży 21 kg. A kółko zerwała jak jeszcze była szczeniakiem. ;-)
  14. [quote name='Unbelievable']tak mi się dziwnie zdaje że iGumee i Gazowana to jedna i ta sama osoba ;) [/QUOTE] też chciałam o tym napisać, nawet avatary są dość podobne do siebie
  15. [quote name='wiki4'] Tak, od kluczy, ale mocne. Ciągnęłam, szarpałam, a ono się nawet nie odgięło. To jest taka obróżka na luźne spacerki na pola, do miasta chodzi w szelkach, właśnie na wypadek jakby się 'wyślizgnęła' z obroży ;) Jutro może przejdę się do miasta, to kupię kółeczko i wymienię bo wystarczy kawałek odpruć i przyszyć znów :D[/QUOTE] Wiesz tak tylko pytałam, bo ja mam traumę do tych kółek od kluczy, bo kiedyś przez przypadek jak wychodziłam z samochodu, a było już ciemno, przypięłam karabińczyk do kółka, na którym wisiała adresówka, wystarczyło jedno pociągnięcie i pies mi pod blokiem latał bez smyczy, ale na szczęście szybko wróciła, od tamtego momentu ciągle sprawdzam czy dobrze przypięłam karabińczyk do kółka w obroży/szelkach :lol:
  16. Bardzo ładna praca ;) Koleżanka wyżej napisała już, że to karakal ;)
  17. [quote name='HelloKally']Wege, to pytanie retoryczne?[/QUOTE] nie, a tak zabrzmiało?
  18. [B]wiki4[/B] to jest kółko do kluczy? radzę wymienić na jakieś inne, bo te od kluczy na prawdę przy niewielkim pociągnięciu przez psa bardzo łatwo się odginają, a ważne, żeby się coś takiego nie stało przy ulicy.
  19. [quote name='Pinesk@'](Detektyw Falka i partnerzy.... :diabloti: )[/QUOTE] LUBIĘ TO! :diabloti: :evil_lol:
  20. [B]xxxkaluniaxxx[/B] mój też jest klejony i zszywany (tzn wygląda jak twój), więc to raczej normalne :-) ps. właśnie jestem w trakcie robienia ringówki, chcecie później zdjęcia? :evil_lol:
  21. [quote name='HelloKally']Nie liczy się. Pokaż na psie ;p[/QUOTE] Właśnie! :diabloti: Przez neta zamawiałaś czy u siebie w mieście znalazłaś?
  22. Ogólnie słyszałam, że wyczyścić można skórką od chleba.
  23. Ślicznie jej w tym Hunterze :loveu: To 2,5 cm prawda? Jaką ma regulację?
  24. [quote name='wiki4']Może wcześniej miała już jakieś powody do popełnienia samobójstwa... I teraz się to po prostu nasiliło, po tym jak ją chłopak rzucił. I najgorsze co można usłyszeć po nieudanej próbie to chyba, że nie miało się wystarczających powodów. To co dla Ciebie może być błahą sprawą, dla tej osoby oznacza zawalenie całego świata. Szkoda dziewczyny, bo faktycznie mogła komuś powiedzieć i umożliwić pomoc sobie. Ciekawe jak się czuje teraz ten chłopak i rodzice...[/QUOTE] Nie wiem, teraz nikt się nie dowie dlaczego to zrobiła, czy na pewno przez chłopaka, czy może się naćpała przed śmiercią, a może zaszła z nim w ciążę, nie wiem. Wiesz, bo ja nie wierzę, że nie ma wyjścia z sytuacji, zawsze jest jakieś wyjście, wszystko da się rozwiązać jeśli dana osoba chce sobie pomóc. Mamę wiedziałam na pogrzebie, ledwo się trzymała na nogach, zapłakana i załamana całą sytuacją, nie dziwię się. Jak Zakopywali trumnę z Pauliną, jej mama zaczęła tak płakać i krzyczeć, że nie mogłam tego słuchać i sama się popłakałam :placz:. Nigdy bym nie pomyślała, że Paulina może popełnić samobójstwo, nie było po niej widać, że ma jakiś problem. Niestety, czasu nie da się cofnąć i już nie da jej się pomóc.
  25. Ehh, dzisiejszy dzień nie należy do udanych, a na pewno nie do radosnych. Byłam dziś na pogrzebie koleżanki, z którą chodziłam do jednej klasy w gimnazjum, i do jednej szkoły w podstawówce. Popełniła samobójstwo, rzucił ją chłopak, załamała się i powiesiła się w domu na kaloryferze. :placz: Rodzice pojechali na weekend na Mazury, a ona ich poprosiła o to by została, po jakimś czasie się zgodzili, jak wracali w poniedziałek do domu z tych mazur to ona się powiesiła. Szkoda mi jej, że nikomu nie powiedziała, że miała jakieś problemy, że nikomu się nie zwierzyła, że myśli o odebraniu sobie życia, jak dla mnie miała beznadziejny powód by je sobie odebrać. :placz:
×
×
  • Create New...