Beciu doskonale to rozumiem. Zostałyście praktycznie we 3 tam na miejscu. Odwalacie naprawdę kawał dobrej roboty. Ja tak tylko przez internet, klikam te ogłoszenia, na razie tyle mogę. Ale jakoś powoli trzeba ciągnąć ten wózek. Co nie dziewczyny?
I tak jeszcze nawiązując do fb, przypominam się, że mogę tę stonkę poprowadzić, jeśli jest taka potrzeba.
Damy jakoś radę, w kupie siła!