Jump to content
Dogomania

muzzy

Members
  • Posts

    2180
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by muzzy

  1. U Murki jest młody ONkowaty, baaardzo sympatyczny. Tutaj jego wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229561-ONek-Noel-i-jego-kolega-oraz-koty-z-opuszczonego-gospodarstwa-pomoc-i-pomys%C5%82y[/url]!
  2. Hau! Ostatni weekend spędziłem na nauce agility, czyli psiej zręczności. Pojechaliśmy na tor przeszkód do naszej Pani zoopsycholog ([URL="http://www.temperament.com.pl"]www.temperament.com.pl[/URL]). Spotkałem tam wielu starych i nowych znajomych, było duuużo zabawy, a do tego sporo się nauczyłem. Na przykład po paru przejściach przez tunel sam już do niego wchodziłem widząc, że to fajne jest :) Skakanie przez poprzeczkę mam opanowane bez konieczności dodatkowej nauki, więc to też szło mi bardzo dobrze. Mieliśmy trochę stresu (znaczy głownie pan), jak miałem przejść po kładce jakieś półtora metra nad ziemią, ale okazało się, że wychodzi mi to całkiem fajnie. A przy podstawach slalomu nie zrobiłem żadnego błędu, tak jakbym od dawna wiedział o co chodzi :) Jedyną wadą był upał. Panu spiekło głowę, ale sam jest sobie winien, że nie zapuścił sierści, ani nie chodził w czapce. A my, psy, mieśliśmy zawesze wody i cienia pod dostatkiem, więc w sumie upał jakoś bardzo nam nie przeszkadzał. A po zajęciach odwiedzaliśmy goldeny (których Pani bardzo dziękujemy za porobienie nam zdjęć), gdzie z radością korzystałem z pieskownicy, czyli z psiego basenu :) [CENTER] [IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_01_IMG_6566.jpg[/IMG] [IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_02_IMG_6588.jpg[/IMG] [IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_03_IMG_6613.jpg[/IMG] [IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_04_DSC_0962.jpg[/IMG] [IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_05_DSC_0964.jpg[/IMG] [IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_06_DSC_1169.jpg[/IMG] [IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_065_DSC_1149.jpg[/IMG] [IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_07_DSC_1172.jpg[/IMG] [IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_08_DSC_0687.jpg[/IMG] [/CENTER]
  3. Wskakiwanie na łóżko bez specjalnego zaproszenia da się bardzo szybko wyćwiczyć :D Potem już tylko od dobrej woli psa zależy, czy raczy się przesunąć, kiedy człowiek też chce poleżeć :D
  4. Pamiętam pierwsze dni mojego Dropka u mnie. Też trzeba go było znosić ze schodów, a w windzie kładł się plackiem. Ale po paru dniach poczuł, że jest u siebie i wszystkie te straszne rzeczy szybko przestały być straszne :) Lolek też na pewno szybko wszystko załapie :)
  5. O, moja ulubiona Margo ma swój wątek :) No to śledzę i trzymam kciuki, żeby znalazła najlepszy dom na świecie :)
  6. Na tym wątku najprzystojniejsi są Francuzi Podhalańscy :)
  7. Hau! Dziś na wieczornym spacerku poznałem nowych super przyjaciół! Lunę i Bruno. Mam już trzy koleżanki o imieniu Luna - terierkę rosyjską, goldenkę i poznaną dzisiaj bokserkę. A Bruno to bokser, jej współlokator. Pana coś kusiło przed spacerkiem, żeby wziąć aparat, ale nie uległ pokusie. Za to mamy filmik z naszych kitwaszeń. Pierwszy raz od baaaardzo dawna zdarzyło się tak, że miałem zabawowego szmyrgla przez dobrą godzinę, czyli przez cały spacerek. Po powrocie do domu padłem, ale mam nadzieję, że wkrótce znowu się spotkamy, bo pies zmęczony to pies szczęśliwy :) Hau! [video=youtube_share;bVZyQR8Xo84]http://youtu.be/bVZyQR8Xo84[/video] Acha, to szczekanie w tle to Szpula, która akurat wtedy wolała pokrzyczeć niż się z nami pobawić :)
  8. [quote name='MaDi']Ha ha ha toż to jakiś fotomontaż:)[/QUOTE] Nie, to latający boczek i stado psów mających ochotę na ten boczek :)
  9. Hau! Dawno nie miałem tylu fajnych wrażeń w jeden weekend! Już od początku było fajnie, bo w sobotę rano pan gotował potrawkę, więc do mojej miski trafiło całkiem sporo gotowanego kurczaka :) Później poszliśmy na spacer, po którym zamiast wrócić do domu, to ku mojej radości wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Psotelu, czyli do goldenów. Człowieki robiły grilla, a my włóczyliśmy się to tu, to tam, bo przez upał nie bardzo chciało nam się ganiać. Ale czasami dostawaliśmy szmyrgla, a czasami pomagaliśmy człowiekom w jedzeniu :) [CENTER][IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_IMG_5649_resize.jpg[/IMG] [IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_IMG_5657_resize.jpg[/IMG] [IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_IMG_5702_resize.jpg[/IMG] [/CENTER] Wieczorem, od razu po powrocie do domu, poszliśmy do sąsiadów, bo przyjechały człowieki z Irpsiandii, a z nimi dziewięciomiesięczna Ania, która bardzo chciała mnie poznać. Dzięki temu wieczór spędziłem sprawdzając wszystkie kąty mieszkania sąsiadów i ochoczo poddając się głaskom Ani i pozostałych człowieków :) [CENTER][IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_IMG_5721_resize.jpg[/IMG] [/CENTER] W niedzielę pan miał nadzieję trochę sobie pospać. Ale przed 9 nad ranem człowieki sąsiady nas obudziły, coby nas wyciągnąć na spacer z Anią. Długo nas nie trzeba było namawiać :) A po spacerku znowu wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy, tym razem na szkolenie do naszej Pani zoopsycholog. Było seminarium o przywoływaniu. Niby mamy to już dość dobrze opanowane, ale pan stwierdził, że nie zaszkodzi mi kolejne spotkanie z nowymi psiakami i powtórka z już posiadanej wiedzy. I pan się nie może nadziwić, że taki jestem mądry :) Bo na komendę 'do mnie' przybiegałem do pana praktycznie niezależnie od rozpraszaczy, nawet jak z nowoprzybyłego samochodu wybiegły dwa labki, a ja pobiegłem je przywitać, to na zawołanie od razu zawróciłem i przybiegłem do pana! Tylko dwa razy zdarzyło się, że nie posłuchałem pana - jak alternatywą była mielonka i jak już byłem zmęczony i pobiegłem do człowieków. I przećwiczyliśmy jeszcze przy okazji rower. Jest całkiem nieźle, choć pan jeszcze do końca mi w tym temacie nie ufa. Ale jeszcze poćwiczymy. A to dwie koleżanki, które poznałem na szkoleniu: [CENTER][IMG]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2012/02_od_polowy_maja/thumbs/phoca_thumb_l_IMG_5754_resize.jpg[/IMG] [/CENTER] A na deser po tak fajnym weekendzie spotkaliśmy w wąwozie na wieczornym spacerku Atakamę, Kenzo, Diego i Miko. A za tydzień może będzie okazja, żebym sprawdził, czy lubię profesjonalny psi tor przeszkód! Już się nie mogę doczekać :) Hau!
  10. Dropucha kiedyś jeża mocno obszczekał, ale nosa też nie przytykał. Widocznie wiedział czym to pachnie :)
  11. Hau! Dzisiaj miałem całkiem fajny dzionek, mimo strasznego upału. Po południu wyszliśmy na spacerek, pan starał się chodzić tylko w cieniu, ja też się za bardzo z tego cienia nie wyrywałem. Pod krzaczkiem, jak to często bywa, zaczaiłem się na kreta. Z reguły kończy się to tak, że robię tygrysi skok w ziemię i w ten sposób zaczynam kretowe wykopki. I dzisiaj też wszystko na to wskazywało. Tylko że jak już skoczyłem, to po chwili miałem w mordzie kreta :) Skubany zamiast się zakopać, to leżał sobie pod liśćmi. Ale, ku zdziwieniu pana, nie żułem tego kreta, nie próbowałem go zjeść, tylko po prostu go delikatnie trzymałem. Pan od rzau kazał mi go puścić, a kret poszedł sobie w swoją stronę. Czyli nie o to chodzi, żeby pożreć kreta, tylko żeby go złapać, a potem niech sobie robi co chce :) A wieczorny spacerek był jeszcze fajniejszy. Poszliśmy do wąwozu i spotkaliśmy Negrę (czarną labradorkę). Strasznie się dawno nie widzieliśmy, więc mimo upału dostałem szmyrgla i się całkiem sporo pokitwasiliśmy. W końcu stwierdziliśmy, że czas do domu. Wtedy przyszła Szpula. Więc przeszliśmy się z człowiekami po piwko do sklepu, po drodze obszczekując jakiegoś husky'ego. Jak wróciliśmy, to w wąwozie był Fiodor. Ja już nie miałem ochoty na zabawę, więc sobie grzecznie leżałem, a Szpula z Fiodorem się trochę poganiali.Ale w końcu drugi raz naszła nas myśl, że może czas do domu. Szpula poszła, Fiodek poszedł, a my... poczekaliśmy na Maksia, który pojawił się na horyzoncie :) Z Maksiem też już nie ganiałem, bo najpierw chodził jakiś człowiek i pan mnie nie puszczał, cobym go nie obszczekał, a później Maksio zaczął obwarkiwać krzaki po drugiej stronie wąwozu. A że jakiś tydzień temu mieliśmy tam spotkanie z lisem, to już zostałem na smyczy. Ale i tak fajnie było posiedzieć sobie z Maksiem i z jego panią jeszcze z pół godzinki, tym bardziej, że w domu mamy goręcej niż na dworze :) Reasumując spacerek trwał dwie godziny, a do domu poszliśmy dopiero za trzecim podejściem :) A teraz jeszcze obwarkuję różne psiaki z mojego punktu widokowego :) Ale zaraz czas iść spać. Miłej nocki! Hau! :)
  12. [quote name='__Lara']Schował się w cieniu :)[/QUOTE] Tak całkiem się nie schował, bo jest jego ogłoszenie w 'Przyjaciel Pies' :)
  13. [quote name='Paulaabp']Śliczna .. :)[/QUOTE] I nareszcie szczęśliwa :)
  14. [quote name='Murka'][B]muzzy[/B], analizując obecne statystyki to my się dopiero gdzieś w przyszłym roku zobaczymy...[/QUOTE] Czyli Hania będzie rok starsza i może nabierze chęci do pozowania z psiulami :)
  15. [quote name='jostel5']A tak widzi Rexa moje uzdolnione,"szkolne" dziecko...:) Że tak się nieładnie wyrażę: o w mordę! :) Świetne!
  16. O, rymujemy :) W sumie to nie wątek pogaduszkowy, ale może poezje przydadzą się w ogłoszeniach, więc też wrzucę tutaj :) No to mam nadzieję, że wkrótce historia Klakiera (oraz innych schroniskowych bid) zakończy się tak: Coraz dłużej siedzę w schronisku, Coraz większy smutek na pysku. Marzę, by mieć swojego człowieka. Człowieku, przyjdź po mnie, na co czekasz? Przyjdź tu i popatrz w moją stronę, A ja do Ciebie zamerdam ogonem, Uszy nastawię, przechylę głowę, Tak! To mój człowiek! To życie nowe! I razem wyjdziemy zza tych krat, Zawsze już nasz będzie cały świat, I już do końca moich dni Ja i mój człowiek, ja i Ty! :)
  17. [quote name='Murka']Szkoda, że jak był u nas muzzy, to Hania nie chciała pozować z psiakami (4-latek musi mieć przecież swoje humory ;) )[/QUOTE] Może następnym razem się uda :)
  18. Teresz, a Zuźka jest teraz u Ciebie? To może przyturlacie się jutro do naszego wąwozu, to się z Dropkiem pobawią, zdjęcia porobię... :) Tylko jedyny warunek jest taki, żeby nie padało.
  19. [quote name='storozak']Nie wiem jak innym, ale mnie się bardzo podoba jak Paula piszesz o psiakach. Widać, że je znasz i naprawdę lubisz. Super![/QUOTE] Nie sposób się z tym nie zgodzić :)
  20. [quote name='jostel5'] Wszystkie bialskie bezdomniaki zostały już zdjęte z łańcuchów!!! W schronie są teraz tylko kojce i wybiegi! :cunao::cunao::cunao::cunao::cunao::cunao::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: SUPER! Nie sądziłem, że tak szybko się uda :)
  21. [quote name='MaDi']nawet śpi na parapecie:crazyeye:[/QUOTE] Miaucząc przez sen... :D
  22. teresz10, MaDi - zdjęcia macie już na mailu.
  23. [quote name='Ajula']dobrze Muzzy, że masz dwuosobowe łóżko :D[/QUOTE] Czasami Dropucha tak potrafi zagospodarować przestrzeń na łóżku, że wychodzi łóżko jednopsowe :)
×
×
  • Create New...