-
Posts
2016 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by stokrotka.af
-
boszeeeeeeeeeeeee jaki wstyd :oops: dawno mnie u Was nie było :oops: jaki słodki kociaczek :loveu: oddaj oddaj :cool3: mizianka dla wilczastych :razz:
-
no Inuś wszak Zuzolek i Fruziolek to śląskie dziewuchy są to i dzielne i silne być muszą :) z psów "cichych" mogę polecić Rufola ;) kiedyś sąsiadka zaczepiła mojego TZ i pyta czy ten pies w ogóle szczeka bo go nie słyszy za to dziecko a i owszem ;) a Rufol tylko jak ktoś do nas puka to szczeka tak groźnie ;) na dźwięk domofony popiskuje tylko :) zdróweczka dla panienek futrzastych :)
-
a co Rufolinda super :) u nas śniegi :)
-
cześć wilcze puchacze ;) u nas mgła taka,że nic nie widać musze do Was zajrzeć :)
-
noooooooooo ja wprost uwielbiam mordeczki jak się w siebie panienki wtulaja oglądać :) cosik mi chyba niegramatycznie wyszło, ale olać to ;)
-
ano jakoś ten Nowy Rok nie zaczął się dobrze; oby teraz wszystko szło ku dobremu, czego sobie i Wam Kochane życzę :)
-
Hi hi hi jak sobie poczytam Wasze posty to od razu mi się humorek poprawia :)
-
nio przesilenie zimowe, zmęczenie materiału, rutyna i monotonia itp. france mnie dopadły ;)
-
przepraszam cioteczki, ale nie mam weny jakoś :(
-
u nas wieje, a ja nie lubię zimnego wiatru buuuuuuuuuuuuuuu
-
Cześć, ano zimno, pada i generalnie do d.... ;)
-
a to zaległe foty Sylwestrowe Rufola ;) [IMG]http://images47.fotosik.pl/1672/967acd51ecb272bbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1761/b0504652dc7941d1med.jpg[/IMG]
-
nio wszystko dobre co się dobrze kończy :)
-
wzięłam Rufola na spacer żeby zdążyć przed wystrzałami :shake: niestety jakiś kretyn zaczął strzelać :mad: do tej pory (2 Sylwki ) Rufol nie zwracał uwagi na petardy itp. a w tym roku zaczął się bać, nie rozumiem czemu tak nagle.... no i jak usłyszał te strzały to pognał przed siebie na oślep :placz: nie reagował na wołanie :shake: pobiegłam go szukać, bez skutku, wróciłam i czekałam pod klatką licząc,że wróci.... niestety :placz: potem co 1h schodziłam na dół i zaglądałam czy wrócił.... następnego dnia zgłosiłam zaginięcie na safe-animal; Rufol miał na sobie obrożę z adresówką: imię i mój numer komórki TZ jeździł pół dnia i szukał go w strone Rybnika (tak biegł), ja zgłosiłam to w schronisku jakby ktoś go przyprowadził... to jakaś masakra :shake: późnym popołudniem dostałam telefon od babeczki,że znalazła delikwenta uff kamień z serca :multi: okazało się,że Rufol biegał całą noc po lesie w okolicy Czerwionki (to jakieś 10 km od Żor :crazyeye: ) tam się schronił przed wystrzałami...Państwo, którzy go znaleźli przywieźli mi go pod dom i nawet nie chcieli kasy za benzynę :crazyeye: zaczynam odzyskiwać wiarę w ludzi :loveu: Rufol w jednym kawałku, umorusany i troszkę kuleje na przednią łapkę :-( ale już bezpieczny :multi: idziemy do weta sprawdzić co mu jest, ale apetyt ma i pije normalnie, na spacerki chętny tyle,że jeszcze tak ostrożnie i pomalutku i nasłuchuje, póki co trzymam go na smyczy bo jeszcze jakieś wystrzały się zdarzają :mad: a jak wrócił do domu to padł i spał jak zabity :shake: boszeeeee całe szczęście,że się znalazł :multi: ale strachu się najadłam :-( Tz straszył,że go na wsi do łańcucha wezmą jak znajdą, albo wyrzuca obrożę i sobie wezmą bo ładny :shake: Taki to sylwester w tym roku smutny a Nowy Rok radosny :multi:
-
no tego Sylwestra nie zapomnimy do końca życia :mad::shake: do 19 było całkiem miło [IMG]http://images41.fotosik.pl/1893/0e5fd663240bae67med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1893/8d770b42c7d0a87amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1671/dd2fc6418bec5b5emed.jpg[/IMG] Rufol nie zdążył się załapać na fotkę w czapecce :mad: