Madallena
Members-
Posts
7289 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Madallena
-
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][FONT=Times New Roman][B]Len to 6 letni pies, który przeszedł w zyciu zbyt wiele.[/B] Pies, który przestał wierzyć. Pies, który zrezygnował...[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mieskzał na ulicy, był dokarmiany, biegał swobodnie, był wolny.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jego beztroska i swoboda przeszkadzała mieszkańcom osiedla. Postanowili skazać go na cierpienie...[/SIZE][/FONT] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nieocieplana buda, klatka, agresywni współtowarzysze, brak kontaktu z człowiekiem - to obrazy rzeczywistośi Lena, któremu ludzie zgotowali ten los...[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Len popadł w depresję. Nie miał chęci życia, wszedł do budy i został tam przez 3 lata! Tak, 3 lata wegetował, nie chiał żyć, poddał się, załamał. Spotkała go najgorsza rzecz w jego psim życiu. [/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Lecz jego los się odmienił. Po 3 latach został kawałek jego nosa, wystający z obgryzionej budy został zauważony przez wolnotariuszkę. Natychmiastowa interwencja i pies został przewieziony do domu tymczasowego w Warszawie.[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Niestety, stres dał się we znaki... Ubytki sierści, stany lękowe, alergia pokarmowa - szanse Lena na adopcje zmalały. Jaką wolę zycia musi mieć pies, który p 3 latach depresji postanawia nagle walczyć! Len został dokładnie przebadany. Oprócz raka jąder (pies został wykastrowany i juz jest zdrowy) i alergii (do końca życia Len musi jeść karmę na bazie ryby) nie dolega mu nic. Nawet samotność. [/SIZE][/FONT][/B] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][B]Len okazał się psem idealnym[/B]!!! Jest bardzo radosny, ufny i przyjacielski. To prawdziwa kudłata uśmiechnięta przylepa. [B]Nie ma w nim cienia agresji. Len żyje w zgodzie z całym światem. Akceptuje nawet małe dzieci, merdającym ogonem wita inne psy na ulicy.[/B] [B]Len jest nauczony chodzić na smyczy; nie szarpie przy tym. Spuszczony ze smyczy, pilnuje się.[/B] [B]Len zachowuje czystość w domu. Pozostawiony sam jest bardzo spokojny; nie wyje, nic nie niszczy.[/B] Cierpliwie czeka przy drzwiach, aby powitać gości oraz swojego Pana wielkim tańcem radości; przysiady, podskoki, uśmiech na pysku, ogon zamienia się w śmigło – prawdziwa euforia!!! [B]Len ma piękne delikatne futro[/B], które odrasta i nabiera blasku, po schroniskowych przeżyciach. Zabiegi pielęgnacyjne sprawiają mu przyjemność (kąpiele, szczotkowanie). Doskonale znosi też podróże – [B]nie ma choroby lokomocyjnej[/B]. [B] Posiada aktualną książeczkę zdrowia[/B]. Jest odrobaczony, będzie kompletnie zaszczepiony w najbliższym czasie. [B]Pies miał wykonane wszelkie potrzebne badania, w celu potwierdzenia jego stanu zdrowia[/B] (USG, EKG, badanie krwi + badania dermatologiczne). [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]To puchata kulka do przytulania, bez żadnych wad. Len jest idealnym kandydatem na przyjaciela dla całej rodziny. Aktualnie pies przybywa w domku tymczasowym w Warszawie.[/B] Do swoich idealnych wybraków może pojechać nawet na drugi koniec Polski. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]Telefon kontaktowy: 600-887-907.[/B] [/SIZE][/FONT] Troszkę ubarwiłam :) -
[quote name='sleepingbyday']a ja mogę, ale co z tego. krok po kroku - jak sie teraz wstawia forty? tak, zeby sie fota pokazała, a nie link do załącznika? dobra, kolejna próba... I ZROBIŁAM WSZYSTKO TAK SAMO.... [ATTACH=CONFIG]3476[/ATTACH] eeee?? :) a co to wyszlo bo nie widze :) Mikrobaner dla Mikropsiaka? :)
-
PILNE!!!!! Potrzebna osoba z Inowrocławia do wizyty poadopcyjnej!!!
Madallena replied to magdola's topic in Już w nowym domu
kurcze, Evita nadaje z kafejki internetowej, pewnie wyskrobala zlotowke na Internet i dlatego tak malo napisala, bo czaas jej sie skonczyl:evil_lol:... moze jakas zrzuta na Internet dla wybawicielki yorka, a nie sie nasmiewacie:evil_lol::evil_lol: oj Evita. Lazilam za Toba na dogo i uprzedzalam wszystkich przed Toba niosac zamet na innych watkach. Widze, ze w ogole nie bylo to potrzebne, sama zrobilas z siebie osobe niewiarygodna, gowniare, ktora po raz kolejny nie podchodzi do sprawy powaznie. Proponuje po rak kolejny wpisac Evite na CzK.:mad: Ciekawe jaki bedzie miala nastepny nick, jezeli juz go nie ma :) -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
a daj linka to poprawie :P -
A no wlasnie . Czy ta Pani nazywa sie Agnieszka? Bo wyslalam troche propozycji kobietce z Zalesia. Mowila mi, ze szukaja psiaka i byli juz kiedys w hotelu u Beaty i psiak, ktory przypadl im do gustu to Ozi (ale Ozi sie nie nadaje do adopcji). Oliwki nie zauwazyla wtedy. No wlasnie, Mela ma papu gotowane. warzywka, miesko, kasza. Tyje panna tyje i nie marudzi :) Paulina. W piatek bede wiozla karme Oziemu. Mam wor karmy Husse 20 kg, za ktory place 100 zl. Nie wiem czy Oliwka jadla kiedys ta karme, Mela ja nie bardzo... Ja bym jednak sugerowala dla Oliwki karme light... i to natychmiastowo :) Patrzcie co znalazlam! 52% miesa???? 15 kg za 53 ZL???? sZOK!! [URL]http://allegro.pl/item899415897_karma_dla_psow_saba_15_kg_52_swiezego_miesa.html[/URL]
-
BIANCA bolonczyk/pudel toy, księżniczka już śpi na puchu w DS
Madallena replied to mshume's topic in Już w nowym domu
Bedzie dobrze! niech tylko mala przyjedzie do Warszawy a zajmie sie nia sztab najlepszych lekarzy :) i fryzjerow :P:P -
Ozi wyrwany z psiego piekła - krówek jedyny w swoim rodzaju MA DOM!
Madallena replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
W piatek odwiedziny u Oziego :) i seria fotek, pieknych fotek z pieknym krolewiczem :) -
DZIEWCZYNY! KAZDY PIES Z OSOBNA MUSI BYC! a nie zdjecia calych miotow! pozniej zrobi sie balagan i bedzie: ten drugi od prawej ma juz dom, ale ta po lewej jeszcze nie, a tak wlasciciwie tro nie wiem czy to on czy ona. Imiona latwo wymyslac, dla calych miotow poukladac psiaki plcia i nazwywac wg dni tygodnia, czy miesiace np: Poniedzialek, sroda, sobota itd...
-
Bugi robil siku i kupe na dworze bo mi narobil wystarczajaco duzo w domu :) Wiesz, babka chce psa ale sie wahala. Nie dlatego, ze nie kocha czy co, ale boi sie psa z racji wieku. Ma 69 lat i twierdzi ze jest stara. W piatek sie z nia spotkam. Pojde do niej z Gabi i wspolnie zadecydujemy czy ona chce Gabi czy daje jakiegos staruszka... Nie chce jej zniechecac dzikim psiakiem...
-
MAŁA BiAŁaSkA - po sterylce - FOTOSTORY
Madallena replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Nowy domek cos sie dorzuca? Trzeba zrobic transport laczony, poszukac na watkach...cos sie znajdzie napewno... -
PILNE!!!!! Potrzebna osoba z Inowrocławia do wizyty poadopcyjnej!!!
Madallena replied to magdola's topic in Już w nowym domu
Kurcze Evita, Ty to masz normalnie pecha. Za kazdym razem jak wychodzi jakas afera z psami Tobie cos sie dzieje...;/ -
Fanta dostala nowe imie. Nazywa sie Gabrysia/Gabi bo ... bo tak :) Panicznie boi sie wszystkiego. Nie chciala nic zjesc (jeszcze nie jadla) strasznie boi sie gwaltownych ruchow, podniesionego glosu, tupniecia. Boi sie wszystkiego. Ogon opuszczony, oczy smutne, uszy caly czas nerwowo w gorze. Rany! koszmar normalnie... Dwa razy poszla z zebami: 1. Na Mikrusa, ktory probowal ją ten teges 2. Na mnie, kiedy chcialam uczesac jej PIEKNY ogon (mowie, Wam, ale ma piekny!) Kanape zna. Lezy i obserwuje.... O, wlasnie widze, ze nie ma jej w zadnym pokoju, wiec gdzie lezy?? no gdzie?? :) w lozku w sypialni na poscieli :) Schody - ok. Winda - tragedia. Serce walilo jej tak, jakby mialo jej za chwile wyskoczyc. Podroz winda spedzila na rekach :) Na spacerze siku ani kupy nie bylo. Siku pojawilo sie na .... dywaniku :) Gabi jest wycofana, dlatego nie wiem czy nadaje sie juz do adopcji. Czuc kazde jej zeberko, kazda kosteczke...a ona nie chce jesc (nawet mokre jej zasadzilam, nic...skorzystaly moje psiaki :) Daje jej czas z niejedzeniem do piatku, pozniej zaczynam sie martwic. Chcialam sie rowniez pochwalic, ze Gabi jest umowiona z pewna Pania, ktora tak pragnie psiaka, ze se wrone oswoila :) w piatek albo sobote. Ale nie wydaje mi sie, zeby mala nadawala sie do tak szybkiej adopcji:( chyba posiedzi u mnie z tydzien... Jutro pstrykne jakies foto i wstawie. Zobaczycie jaka ona jest sliczna..i ten jej ogon...marzenie!
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Madallena replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']Ja do Misi cały czas wchodzę, Panowie mnie wpuszczają.Tylko jeden nowy nie chciał. Ale w sobotę będę rozmawiać z najbardziej kompetentnym z nich. Najstarszym (jeżeli chodzi o staż) i najbardziej do Misi przywiązanym ( według słow innych strażników). Myślę, że możemy zrobić tak: podać jej sedalin w czymś smakowitym. Potem niech się bawi z moim psem. My sobie staniemy zupełnie z boku i będziemy obserwować. Jal sedalin zacznie działać to możemy próbować ją złapać. Albo lepsze wyjście - umówić się z tym Panem, żeby zastawił wejście do budki jak Misia bedzie w środku. Potem przystawi się tam klatkę i tyle. Mętlik mam w głowie. Chodzę z wypiekami na twarzy.O niczym innym nie myślę.[/QUOTE] To z zastawieniem budki lepszy pomysl. Wpuscic ja do budki, dac cos do zarcia z sedalinem i zastawic. I czekac az zasnie na maxa. Polaczenie sedalinu ze strachem = zero efektu= mozliwa tragedia (zasnie gdzies pozniej, niewiadomo gdzie) Tylko boje sie, ze w trakcie zarcia i zastawiania ona moze uciec. To madra istotka...za dlugo zyje na ulicy... -
Beda beda . Moze nie jutro ale ... w weekend na bank :):) Zmieniam tytul :P Paulina, Prezesa trzeba wrzucic na [URL="http://www.bernardyn.com.pl"]www.bernardyn.com.pl[/URL] w "W nowym domu" :)
-
Pamietajcie. To mikropsiak. Nie trzeba jej oddawac od razu. Ona ma taka przewage, ze lada moment telefony sie po nia rozdzwonia i to Wy powinniscie wybierac dom dla niej a nie dom wybiera ja. Nie ma co spieszyc sie z adopcja do Niemiec. Mozna ja jeszcze chwile potrzymac w schronie (z tego co czytam nie jest jej az tak zle, ma cieplo - to najwazaniejsze). Czekam na ozdew z ogloszen i mowie Wam, ze bedzie! CZY KTOS MOZE JEJ ZROBIC ALLEGRO ? Bo nie ma... A najlepiej wyroznione :) Przypominam: Mikropsiaki to najbardziej chodliwe psy! Nie spieszcie sie z tymi Niemcami, pls!
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Wyslij jej watek mikrusow, anita. Po to zostal stworzony... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Madallena replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Po podaniu sedalinu musicie miec ja caly czas na oku. Najlepiej rzucic jej jedzenie i sie schwac. Ona nie moze Was widziec. Jak zaczniecie za nia chodzic wymieniajcie sie co kilkanascie metrow. Pise bedzie wiedzial ze cos jest nie tak jak bedzie widzial za soba caly czas tego samego czlowieka. Najlepiej zagonic ja na ogrodzony teren tak zeby nie mogla uciec. Nie karmic jej uprzednio, zeby zjadla to, co jej dacie. Tylko zeby Wam nie zwiala,,, bo jak zwieje to po niej! zasnie niewiadomo gdzie i zamarznie...:( Tabletki najlepiej podawac w pasztecie albo kielbasie. Zel - roznie bywa. my podawalismy Aniolowi z Szydloca i skubaniec nie jadl tego, bo mu smak nie odpowiadal. Kielbase zjadal a tabletki wypluwal. Masakra normalnie.... Trzymam kciuki za akcje! -
ehhh. Niemcy... daleko...bez kontroli.... :( nie lubie zagranicznych adopcji :( Trzymaj sie mala, Madallena mysli o Tobie :) za jakies gora 2 tygodnie zwolni sie u mnie tymczas (jak wszystko pojdzie dobrze). Bede mogla ja wziac, ale nie dam rady z finansami (karme mam , ew leczenia nie pociagne sama). Mysle, ze przez ten czas nad malenka zlituje sie jakas dobra duszyczka ...:)