Jump to content
Dogomania

judith1986

Members
  • Posts

    64
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by judith1986

  1. judith1986

    Anglia

    Heh, widzę że już nawet chętni się pojawiają :eviltong: Pracuje w sumie 9 godz dziennie razem z chłopakiem, wpadamy do domu na sniadaniu i lunchu-oddzielnie oczywiście, żeby nie była tak długo sama, pracę mamy 5 minut od domu...tylko te godziny...:placz: Chcem gadać z szefem że chciałabym mieć dzień wolny lub chociaż pół w tygodniu, bo już mam dośc 3 lata wystarczą-tylko niedziele wolne, a on i tak nie umie docenić człowieka :roll: Chyba znalazłam miejsce do biegania dla fiony:multi: Poszliśmy na spacer z psem i fretką i oczywiście ktoś musiał podejść i pogłaskać freta..oni się tu zachowują jakby nigdy czegoś takiego nie widzieli... No a piesek chciał upolować wiewiórkę...:roll: [QUOTE]Czesto jet tak ze samo zmeczenie psa nie wystarczy...najpierw trzeba sie dowiedziec co jest przyczyna problemow separacyjnych zeby dobrac odpowiednia metode modyfikacji zachowania. [/QUOTE] Przyczyna wiadomo-nowe miejsce,ludzie i za domem-moją mamą, młodszym bratem no i drugim pieskiem, którego "wychowała"...ciągle jest taka jakby zagubiona i nie chce się bawić,przynajmniej je bo z tym mama miała problemy-husky ważący 16kg to troche mało...muszę ją tu podtuczyć trochę... Tymczasem idziemy na spacerek :cool1:
  2. judith1986

    Anglia

    [quote name='Kamila']Ja bym zatrudnila dog walkera albo pet sittera.Jak dog walker wezmie ci psa na 2h spacer to pozniej bedzie spala-przynajmniej tak to w 99% przypadkow wyglada.A pet sitter moze ci psa rano odebrac i przywiezc spowrotem na kiedy poprosisz,tylko to juz sa troszke wyzsze koszta.Gdzie ty mieszkasz?[/quote] Wychodzę z nią z rana na ok.pół godziny-tylko najgorsze jest to że nie moge tu znaleźć zamkniętego terenu, a ona ma tendencje do olewania i nie przychodzenia, więc obawiam się że jakbym ją spuściła ze smyczy to tylko kurz by po niej został...:roll: Jakby się wybiegała porządnie i odreagowała to by było lepiej... Przejrzałam oferte FETCH Dog Walking i 1h spaceru kosztuje 11,50f, to bym musiała prawie 3 godziny na to pracować, to chyba bardziej oplacałoby się zmienić pracę...:p
  3. judith1986

    Anglia

    Jak byłam u wetki to ona zorganizowała legalizacje paszportów, dała mi certyfikat z krwi i świadectwo zdrowia fretki i psa- na granicy sprawdzali tylko paszporty i czipa, a komukolwiek z Was sprawdzali jeszcze jakiś papiery? Miałam tylko stracha z fretką, bo nie miała badanej krwi i jak celniczka przeglądała paszporty to się zatrzymała na tej właśnie stronie z wynikami krwi...:-o potem zajrzała do drugiego paszportu...i chwyciła telefon-na szczęście powiedzieli jej że nie trzeba tego dla fretki, a potem jak na złość nie mogłam znaleźć czipa u Fiony- chyba kilka minut to trwało. Po pierwszym tygodniu bilans szkód Fiony to rozwalona klatka, przegryziony pasek od butów...(oczywiście moich butów):roll: na obecną chwile jak nas nie ma to lata po całym mieszkaniu-3 pokoje-tylko bez salonu, kuchnia,przedpokój iłazienka..ale strasznie tęskni jak nas nie ma w domu i wyje gdy ją zostawiamy...:roll: macie jakieś sposoby na oduczenie psa wyć?
  4. judith1986

    Anglia

    [quote name='furciaczek']A ja sie dziwie ze ludzie sie na nas patrza jak na kryminalistow i uciekaja w poplochu na widok Fur:shake: Te sceny psich walk...jeszcze mna telepie. Naprawde nie wyobrazam sobie miec malego psiaka i wyjsc z nim poznym wieczorem na spacer...co za debilizm, agresywne psy bez smyczy puszczac z pelna swiadomoscia zagrozenia...ehhh[/quote] No właśnie moja Fionka właśnie padła ofiarą takiego debilizmu:angryy: Moja mama wyszła z psami i z nienacka wyskoczył amstaff i chyba chciał zaatakować moją mamę i Fiona ją zasłoniła, a ten się rzucił do niej i poszarpał okolice oczka-co wywołało trwałe następstwa, i wtedy ten drugi dużo większy(też hysky) rzucił się w obronie i wpadł ponoć w straszną wściekłość, że 3 facetów nie mogło go utrzymać, ale tamten staff uciekł niestety i właściciel też się nie znalazł:mad:
  5. judith1986

    Anglia

    Udało się, jesteśmy już od wczoraj w domu...ale nigdy więcej z przewoźnikiem-boże osho nie wiem albo ty miałeś farta albo ja miałam wyjatkowego pecha :shake: myślałam że zwariuje...powinniśmy być ok 7ej rano a byliśmy o 16stej...a nerwów tyle poszło...:angryy: Ktoś wie gdzie można zgłosić kogoś kto nielegalnie wwozi zwierzęta?Bo tego gościa by trzabyło zgłosić gdzieś.:mad: Póki co sunia popiskuje i nie chce się bawić-tęskni za drugim psiakiem, jeszcze tak ciepło tu teraz...:roll:
  6. judith1986

    Anglia

    Ale wy fajnie macie że się tak organizujecie, ja to na jakimś zadupiu mieszkam i do tego drogim...:roll:
  7. judith1986

    Anglia

    Co do tej legalizacji to właśnie zostawiam paszporty u wetki właśnie i ona tam reszte załatwia ze będzie pieczątka tego wojewódzkiego czy powiatowego ośrodka weterynarii i mam je odebrać w czwartek. Co do podróży to mam poprostu nadzieję że zwierzaki spokojnie to zniosą, gorzej jak frecioch sie wkurzy i swojego śmiercionośnego bączka puści :diabloti: A co do fretki to "ponoć" można jeździć bez badań serologicznych krwi, tylko trzeba zaszczepić min pół roku wcześniej na wścieklizne i w terminie przestrzegać następnych szczepień, odpchlenie i odrobaczenie i paszport wystarczy. [url=http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/pets/ferretpets.htm]Defra, UK - Animal health and welfare - Pet Travel Scheme - What you need to do - Dangerous dogs[/url] Heh, my chyba cały przedział w pociągu zajmiemy-pies, fretka(w transporterze), dwie duże walizki, plecaki i jeszcze jedna taka większa torba i 2 osoby, pani konduktor powiedziała że można ze zwierzakiem jechać jeśli nikomu to nie przeszkadza w przedziale...Ahh jak fajnie by było wsiąść do pociągu i wysiąść bezpośrednio w Anglii, podróż o ile krótsza i wygodniejsza...:roll:
  8. judith1986

    Anglia

    Ahh, ja i tak mam stracha nic na to nie poradzę :-( Zabieram jeszcze fretke ze sobą i wszystko musi być jak ta lala dopracowane Właśnie dopatrzyłam się że nie mam wypisanej sekcji IX u jednego i drugiego :mad: Ale już się umówiłam z wetką na środę z tym moim zwierzyńcem-muszę jeszcze je zaszczepić bo i tak kończą im się szczepienia za niecałe dwa miesiące, no i ona tą legalizacje zrobi.Tak więc za tydzień już (mam nadzieje) będziemy na miejscu w domku...Wyjeżdżamy ok 8ej rano z Poznania i o północy gdzies mamy być w calais, potem prom i już w Anglii-wychodzi na to że z portu do ok oxfordu bedziemy jechac 6-7h czy to normalne?? No i jeszcze musze na dworzec się udać i bilety kupić bo jeszcze ze Szczecina będziemy pociągiem jechać do Poznania...tak więc 30 godzin jazdy...:shake: zważywszy że zawsze tylko latałam do Anglii i w samolocie było mi nudno i nie mogłam usiedzieć :diabloti:
  9. judith1986

    Anglia

    Zarąbiaszczy ten olbrzymek :) Został nam tydzień na dopilnowanie wszystkiego:nerwy: Byłam dziś u wetki która się zajmuje Fiona od dłuższego czasu...jaki bałagan w papierach :crazyeye: starała się dziś wszystko ogarnąć, dostałam certyfikat z blood testów wynik ma 13,8IU trochę niski...:roll: Wpisywała zaległe szczepienia bo nie wpisała wcześniej, tak więc zostalo nam odpchlenie i odrobaczenie przed wyjazdem i sprawdzenie czipów, mam nadzieję. Mam do Was pytanie odnośnie legalizacji paszportu, czy wy też mieliście tą legalizacje na 48 h przed wyjazdem??Oraz co mnie ździwiło jeszcze to w jakim języku macie wypełniony paszport?bo ja mam po polsku i tak sie zastanawiam jak francuz ma w nim cokolwiek wyczytac... Na certyfikacie z blood testów widnieją dane mojej mamy a nie moje, ale obie jesteśmy wpisane w paszport myślicie że się nie przyczepią?:roll: Im bliżej do wyjazdu tym bardziej mam stracha że coś pójdzie nie tak :placz:
  10. judith1986

    Anglia

    Zazdroszcze Ci Habibi, też bym chciała wrócić do Polski, ale póki co mogę pomarzyć, bo trzeba coś najpierw uzbierać :roll: Tak więc jeszcze parę lat tutaj posiedze...
  11. judith1986

    Anglia

    Słuchajcie, mam pytanko odnośnie tego rejestru europejskiego, a mianowicie czy jest to dożywotnie czy trzeba to odnawiać, opłacając co roku? A także jak to jest z podatkiem tu w UK za psa, czy jest coś takiego?Bo moja mama była opłacić wczoraj podatek i skasowali ją 30zl i powiedzieli że jak pies wyjedzie to trzeba zgłosić, a wyjazd mamy w maju :cool3:
  12. judith1986

    Anglia

    Czyżby już nikt tu nie zaglądał...? :(
  13. judith1986

    Anglia

    Witam! Już niedługo w końcu moja sunia będzie ze mną, szef od którego wynajmujemy mieszkanie pozwolił na psa, fionka jest zaczipowana i badanie krwi też zrobione, a nawet powtórzone :roll: Czytam i czytam ten temat ale jeszcze nie przebrnęłam przez wszystko...po jakimś czasie literki się rozmazują i już nie daje rady czytać...:oops: Powysyłałam maile do przewoźników ale odpisał mi tylko jeden ale cena (3500zł za mnie psa i fretke ) i wyjazd tylko w połowie maja odpada, bo wracam z Polski ok. dwudziestego. Dzwoniłam do autobayera i jeszcze jakiejś firmy podanej tutaj ale nikt nie odbierał...:shake: Tak więc czasu coraz mniej i zaczynam mieć stresa, że coś pójdzie nie tak... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/71839.html"]marider[/URL] byłabym wdzięczna za info o przewoźniku z którym podróżowałeś...
×
×
  • Create New...