Jump to content
Dogomania

iwoniam

Members
  • Posts

    7087
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwoniam

  1. Kiedyś jak potrzebowałam surowicę to otrzymałam info od dziewczyny - powiedziała, że to właśnie jest Elik i ona surowicę ma. Wierz mi - pierwsze co zrobiłam jak zobaczyłam kupkę z krwią i śluzem to dzwoniłam do dziewczyn - Salibinkę chyba w nocy nawet obudziłam. Dostałam info, że surowicy nie ma. Międzyczasie byłam już na Centralnej, a biedna salibinka walczyła na Dogo i FB... I nikt nic nie miał. Jeśli nr tel do Elik ktoś ma to proszę o info na PW. Ja surowicę potrzebuję. Często mam w domu małe pieski, kotki..
  2. no to w takim razie nie wiem do kogo telefonowałam - nr 606133... Dziewczyna odpisała mi, że nie mają ani grama. Gdybym miała możliwość kupić po 32zł, nie po 70 to kupiłabym po 32...
  3. rozliczenie I to, co najbardziej przykre, wydatki: napiszę po kolei od poniedziałku, aby można było napisać w pierwszych wpisach z rozliczeniami - Dr Komenda - poniedziałek 7.11.2011r. - 40 zł - szczepienia Tuni dr Szpeyer - środa - 9.11.2011r. - 10 zł - leki dla Tuni - początek objawów dr Baran (centralna) - 9.11.2011r. - nocna wizyta po pogorszeniu u Tuni - kroplówki -15zł dr Szpeyer - 10.11.2011r. - badanie Tuni na parwowirozę (wynik dodatki) + leki na dziś, jutro i sobotę- łącznie 60zł - zapłaciłam 30zł, więcej już nie miałam. Zaraz zeskanuję rachunki. Mam te na 40zł i na 60zł. Nie wzięłam tego na 10zł. AgaG zapłaciła łącznie 120zł (+ ja 20zł) za surowicę dla Tuni i Daisy. Jak widać koszty wzrosły w ciągu dwóch dni ogromnie. Za zgodą Salibinki 100zł, które przekazała na Tunię zostały wykorzystane na badania i leczenie.
  4. Witajcie, napiszę krótko na obu watkach i tu i na "Suka i pięć szczeniaków...", bo tyle się wydarzyło, że ciężko pisać na obu, a właściwie wszystko dzieje się i dotyczy obu dziewczynek. Do Emilii Hanley - "surowica życia" pisałam jeszcze w nocy - telefonowałam do dziewczyny, która w Krakowie ma surowicę, ale nie miała ani grama. Niestety. wellington - wiem, że Emilia pomogłaby - [url]https://www.facebook.com/event.php?eid=179968728749554[/url] ale nie mają Udało się, dzięki wielkiej pomocy AgiG zdobyć surowicę i od razu Daisy dostała dawkę. Tunia dostała o 10ej rano, Daisy o 12ej. Oddałam surowicę, którą doktor wziął od osoby, która miała 1 ampułkę zdeponowaną u siebie. Udało się ją sprowadzić i oddać. Rzeczywiście - w Krzeszowicach oraz w jeszcze jednej klinice surowica jest. Ja swoją (2 ampułki Caniserin), gdy była potrzeba dałam dziewczynie, która miała małe szczenięta w potrzebie. Teraz okazało się, że i ja potrzebuję i tym razem to mnie pomogliście. Dziękuję bardzo za pomoc ! A teraz dziewczynki - Daisy nie wykazuje objawów chorobowych, ale jako, że miała bezpośredni kontakt z Tunią dostała surowicę. Nie mogę zaryzykować, że i ona się zarazi, a przez to zarazi sie Jagoda, bo ona ma tylko 4 tygodnie i jej życie mogłoby okazać się przegrane. Daisy ma się dobrze. Tunia po podaniu surowicy nie ma się gorzej, a to już dobrze. Tunia ostatni raz zwymiotowała około godziny 9ej. Nie dostaje jedzenia, wszystko w kroplówkach. Przestała wymiotować, bo prawdopodobnie nie ma już czym. Teraz odpoczywa, ale rano nie reagowała na mnie w ogóle - zupełnie. Leżała półprzytomna. Około pół h temu wstała i do mnie podeszła przytulić się. Chwilę później zrobiła siku. Jedzenia dziś nie dostanie. Jedyne, co może to kroplówki i woda. Jutro pierwsza maleńka dawka jedzenia. Dzięki BeatceDz otrzymałam sporą ilość - ok 6-7kg - karmy dla szczeniąt RC więc będę mieć dla Tuni jak poczuje się lepiej i dla Daisy+Jagódki. Dziękuję bardzo !
  5. niestety nie mają - mam do nich bezpośredni = telefoniczny kontakt, pisałam w nocy ale nie miały. tak czy inaczej bardzo dziękuję za informację. [quote name='wellington']Kiedy akurat pies potrzebuje i godziny decydujá o przezyciu, surowicy nie ma bo jest bardzo ograniczony dostép i to tylko w kilku miejscach w Polsce. Oczywiscie liczá sobie sporo za to w gabinetach weterynaryjnych. Najtansza surowica Canglob typ "p" z Czech, po cenie zakupu z hurtowni: 8 euro, plus koszt ew. przesylki konduktorskiej (pociágiem najszybciej i najtaniej). Podajcie dalej. [url]https://www.facebook.com/event.php?eid=179968728749554[/url][/QUOTE]
  6. I to, co najbardziej przykre, wydatki: napiszę po kolei od poniedziałku, aby można było napisać w pierwszych wpisach z rozliczeniami - Dr Komenda - poniedziałek 7.11.2011r. - 40 zł - szczepienia Tuni dr Szpeyer - środa - 9.11.2011r. - 10 zł - leki dla Tuni - początek objawów dr Baran (centralna) - 9.11.2011r. - nocna wizyta po pogorszeniu u Tuni - kroplówki -15zł dr Szpeyer - 10.11.2011r. - badanie Tuni na parwowirozę (wynik dodatki) + leki na dziś, jutro i sobotę- łącznie 60zł - zapłaciłam 30zł, więcej już nie miałam. Zaraz zeskanuję rachunki. Mam te na 40zł i na 60zł. Nie wzięłam tego na 10zł. AgaG zapłaciła łącznie 120zł (+ ja 20zł) za surowicę dla Tuni i Daisy. Jak widać koszty wzrosły w ciągu dwóch dni ogromnie. Za zgodą Salibinki 100zł, które przekazała na Tunię zostały wykorzystane na badania i leczenie.
  7. Witajcie, napiszę krótko na obu watkach i tu i na Daisy i Jagody jednocześnie, bo tyle się wydarzyło, że ciężko pisać na obu, a właściwie wszystko dzieje się i dotyczy obu dziewczynek. Do Emilii Hanley - "surowica życia" pisałam jeszcze w nocy - telefonowałam do dziewczyny, która w Krakowie ma surowicę, ale nie miała ani grama. Niestety. wellington - wiem, że Emilia pomogłaby - [url]https://www.facebook.com/event.php?eid=179968728749554[/url] ale nie mają :-( Udało się, dzięki wielkiej pomocy AgiG zdobyć surowicę i od razu Daisy dostała dawkę. Tunia dostała o 10ej rano, Daisy o 12ej. Oddałam surowicę, którą doktor wziął od osoby, która miała 1 ampułkę zdeponowaną u siebie. Udało się ją sprowadzić i oddać. Rzeczywiście - w Krzeszowicach oraz w jeszcze jednej klinice surowica jest. Ja swoją (2 ampułki Caniserin), gdy była potrzeba dałam dziewczynie, która miała małe szczenięta w potrzebie. Teraz okazało się, że i ja potrzebuję i tym razem to mnie pomogliście. Dziękuję bardzo za pomoc ! A teraz dziewczynki - Daisy nie wykazuje objawów chorobowych, ale jako, że miała bezpośredni kontakt z Tunią dostała surowicę. Nie mogę zaryzykować, że i ona się zarazi, a przez to zarazi sie Jagoda, bo ona ma tylko 4 tygodnie i jej życie mogłoby okazać się przegrane. Daisy ma się dobrze. Tunia po podaniu surowicy nie ma się gorzej, a to już dobrze. Tunia ostatni raz zwymiotowała około godziny 9ej. Nie dostaje jedzenia, wszystko w kroplówkach. Przestała wymiotować, bo prawdopodobnie nie ma już czym. Teraz odpoczywa, ale rano nie reagowała na mnie w ogóle - zupełnie. Leżała półprzytomna. Około pół h temu wstała i do mnie podeszła przytulić się. Chwilę później zrobiła siku. Jedzenia dziś nie dostanie. Jedyne, co może to kroplówki i woda. Jutro pierwsza maleńka dawka jedzenia. Dzięki BeatceDz otrzymałam sporą ilość - ok 6-7kg - karmy dla szczeniąt RC więc będę mieć dla Tuni jak poczuje się lepiej i dla Daisy+Jagódki. Dziękuję bardzo ! [quote name='wellington'][url]https://www.facebook.com/event.php?eid=179968728749554[/url] majku33 juz wczesniej wskazal, czemu nikt nie skorzystal ?[/QUOTE]
  8. nie, nie mają tu też już 2 h temu telefonowałam...
  9. A u mnie w domu tragedia, bo Tunia, 2 dni po szczepieniu ma objawy parwowirozy... Istnieje ryzyko, że maluszki też się zarażą, a ja nie mam ich gdzie odizolować. :-( szukam surowicy - jeśli ktoś ma info gdzie można ją dostać - proszę o info. Weterynarze nie mają. Dziś byłam już na 2 wizytach, kompletnie nie mam już pieniędzy, a to jeszcze nie koniec.. :-( jeśli możecie to ogłaszajcie ten wątek lub Tuni bezpośrednio - [url]http://www.dogomania.pl/threads/216734-Suka-i-pi%C4%99%C4%87-szczeniak%C3%B3w-ulicy!-Zbieramy-ka%C5%BCdy-grosik-aby-im-pom%C3%B3c!/page6[/url]
  10. witajcie - dziś rano Tunia zaczęła wymiotować -byłam z nią rano u dr Szpeyera, dostała lekarstwa; Pan doktor był wyraźnie zmartwiony stanem Tuni na około 48 h po szczepieniu. Rano Tunia wymiotowała; do popołudnia tylko to.. Musiałam iść do pracy, międzyczasie Tunię i całe zoo odwiedziła siostra. Najpierw były tylko wymioty, później w kupce pojawiła się i krew i śluz. W nocy byłam z Tunią na Centralnej - kolejne kroplówki.. Tunia ma się źle. Telefonowałam do dziewczyn, które miały szansę mieć surowicę - nie mają.. :-( Muszę czekać do rana i szukać dalej. Tunia leży, nie wstaje.. Mam prośbę o wsparcie finansowe - niestety w poniedziałek i dziś, ze względu na leki, szczepienia, łącznie 3 wizyty u weterynarzy sprawiły, że koszty wyraźnie wzrastają, a to nie koniec. Ja mam w domu jeszcze sunię z 4,5 tygodniowym maleństwem. Nie mam ich jak odizolować. Pewnie dziś nie będę spać patrząc, czy i one nie mają objawów. Tak się wszystko skomplikowało :-( ciągle coś...
  11. Wojtuś - jeszcze sie zdzwonimy - dziękuję co do Komendy - powiedział, aby potwierdzić termin około 20tego; dr wie, że może ktoś inny po Tunię przyjedzie. Dziękuję raz jeszcze !
  12. BeatkaDz dokładnie Ci napisze - ona tam była i robiła im zdjęcia. Oczko - no.. szkoda. z operacją sprawa jest o tyle skomplikowana, że ja mogę być z Tunią od 26.11 po południu do końca listopada, bo będę mieć więcej wolnego, a pan doktor akurat wtedy idzie na urlop. Najbezpieczniej byłoby ją zoperować 25-26.11, ale przez te 2 dni ja nie będę mogła się nią zaopiekować - w nocy będę w domu, ale 25 będę poza domem ok 14-15 h, w sobotę 26.12 około 16tu.. Może... pomoże mi siostra, ale Wojtuś - jeśli... udałoby się Tunię zoperować 25tego to Twoja pomoc z transportem po zabiegu (może udało by się ją odebrać wieczorkiem, zaraz przed zamknięciem lecznicy) byłaby NIEOCENIONA ! Pamiętaj proszę o nas - ja w nocy z Tunią mogę być, ale te dwa dni mogą zadecydować o mojej przyszłości, więc są dla mnie bardzo, bardzo ważne ! Później już będzie spokojniej. Teraz natomiast...Czas na spacer - :-)
  13. tak, robić robić - one rosną i trzeba im domków koniecznie szukać - i dla Tuni też - plizzzz. Ja nie potrafię robić fajnych bannerków, ale dla kogoś, kto chciałby mi dać jakieś wskazówki - chętnie się nauczę :-) Oczko Tuni - niestety... ale ważne, ze to drugie jest zdrowe. Lepiej 1 zdrowe niż oba "takie sobie", z wadami..
  14. Dziś Jagódka zjadła po raz pierwszy coś, co nie było mlekiem mamusi. Mama chciała jej to wyjeść - najwyraźniej uważa, że to zbyt wcześnie, ale ... obie jadły z apetytem. Jagoda jest cudna. Pełza tak super nieporadnie, jutro dołączę jej dzisiejsze zdjęcia - zobaczycie jaka jest niesamowita. Mama wykąpana = zniosła kąpiel dobrze Jej przybrana "córka" - Tunia ( [url]http://www.dogomania.pl/threads/216734-Suka-i-pi%C4%99%C4%87-szczeniak%C3%B3w-ulicy!-Zbieramy-ka%C5%BCdy-grosik-aby-im-pom%C3%B3c!?p=17950577#post17950577[/url] ) także. Jutro kolejne zdjęcia. Ogłaszajcie, proszę - niedługo trzeba będzie zacząć intensywnie szukać obu dziewczynom domku/ów..
  15. Mała po szczepieniu ciut niewyraźna, dostała "czwórkę". Jak atenuowane wirusy trochę ją pomęczą to będziemy mieć pewność, że się nie rozchoruje. A tak w ogóle to napisałam ile ma Tunia? Zatem na około 4,5-5 miesięcy Teraz właśnie wychodzą jej piękne, stałe ząbki więc dziś dokupiłam Canifos dla Szczeniąt. Trzeba ją odżywić, bo nawet po kąpieli w super fajnym psim szamponie włos nie jest tak błyszczący jak powinien. Nio i leciutka krzywica, ale powinno dać się to naprawić dlatego jemy duużo sera, tuńczyk, karmę dla szczeniąt i witaminki. Tylko nikt poza Salibinką nie wysłał nic dla małej :-( niestety... Wierzę, że się ułoży. pan doktor badał także oczko drugie - z nim wszystko dobrze. Jutro będę pisać więcej. czekamy na zdjęcia pozostałej czwórki :) Za szczepienia, badanie - całość zapłaciłam 40zł - obawiałam się, że będzie wieeecej, ale pan doktor pomaga bezdomniakom. Canifos kupiony w sklepie - rano wykupię receptę i napiszę ile kosztował lek.
  16. Witam... Byłam dziś z Tunią u dr Komendy na ul. Chmieleniec 39 - to prawie już Skawina. Niestety oczka nie da się uratować, będzie konieczne jego usunięcie. Dziś Tunia została zaszczepiona, zbadana po znieczuleniu oka. Przedyskutowaliśmy dokładnie operację. Zabieg najwcześniej za 2 tygodnie - do tego czasu będzie podawany lek.
  17. Ja nie przygotuję ale potwierdzam - tekst i ogłoszenia bardzo potrzebne. Jak będzie trzeba lepszych zdjęć Tuni to je jutro zrobię. ps. Tunia szaleje - wariat mały w poniedziałek o 10ej konsultacja okulistyczna w Krakowie - Salibinka - dziękuję za pomoc ! [quote name='BeataDz']Cioteczki bardzo prosimy :modla::modla::modla:o tekst do ogłoszeń szczeniaków.[/QUOTE]
  18. Dlatego ma na imię Jagoda - jak czarne jagódki ;-) ale... ona ma 4 białe paluszki :-) i sierść połyskuje ale nie czernią.. tak kasztanowo... :-) [quote name='Kocurek']Ale z niej czarnulka....:)[/QUOTE]
  19. [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6310613292/][img]http://farm7.static.flickr.com/6226/6310613292_a0c1d0db62.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6310613292/]Nie, jednak idę spać...[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr
  20. [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6310609070/][img]http://farm7.static.flickr.com/6239/6310609070_34be6bb386.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6310609070/]Chodzę sobie...[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr
  21. [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6310604532/][img]http://farm7.static.flickr.com/6113/6310604532_fba5b736a5.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6310604532/]Oto i ja :-)[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr
  22. [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6310600498/][img]http://farm7.static.flickr.com/6104/6310600498_5d5b850983.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6310600498/]Daisy z Jagodą[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr
  23. Kilka zdjęć dziewczynek - [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6310595526/][img]http://farm7.static.flickr.com/6114/6310595526_2b18f80753.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6310595526/]Jak to się robi?[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr
×
×
  • Create New...