-
Posts
7087 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iwoniam
-
Kraków-Nasz zwierzyniec-małe wielkie ZOO.Czynne 24/7
iwoniam replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vlk']Tunia ma wspaniały, taki słodki pychol! :) Do zakochania od zaraz :)[/QUOTE] tylko... nikt nie telefonuje.. :( [quote name='barb']Co tam u Tuni i Mikrusa ? Są jakieś postępy w sprawie adopcji? Skończyło sie wyróżnienie ogłoszeń na allegratce i nie wiem czy dalej wyróniać ?[/QUOTE] na razie może nie.. ponieważ: Mikrus nie pokazał się od dobrej strony na dworcu, ale od dziś chłopak jest na 10-dniowym obozie treningowym. Na razie to, później adopcja. Chłopak był wczoraj także u wet - zaczęła mu schodzić skóra w uszu. Był badany, nie jest to ani świerzb, ani grzybica, ani nic takiego. Miał zrobione testy. Prawdopodobnie to sprawa krążeniowa. Dostał leki. Monika - behawiorystka będzie mu je podawać. jak nie pomoże to dalsze badania. Miejmy nadzieję, że to nic poważnego, bo biedak będzie miał łyse, czarne uszy.. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
iwoniam replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='missiaa']Rudzika to masz na myśli Rudzie- tą która była szkieletem czy Dinga o którym mówiła missieek? Ajra i Dingo są u niej ja o nich nie wiem za wiele.[/QUOTE] Powiem Ci tak - ten, co przeskakuje przez płot :) rozmawiałam z Twoją mamą i ona o tym mówiła. Jak masz jakieś inne to dawaj :) albo najlepiej wyślij mi zdjęcia na email - [email]iwoniam@poczta.onet.pl[/email] z opisem i działać będziemy. [quote name='tatankas']A co jest z Figaro-Kiwim,bo nie ma go na plakatach???Bory też nie ma:( Nikt nic nie mówi...[/QUOTE] Ja nie wyrabiam już powoli.. zrobię wszystko, ale codziennie odwiedzam miejsca na nowe domki, jeżdżę ze zwierzętami do wet, wożę i adoptuję pieski. Przed chwilą (po 23iej) wróciłam z adopcji - po pieska byłam w Kłaju. zamieszkał w centrum miasta. Tam w Kłaju też mamy spore stado, one tam już długo czekają na dom.. [quote name='zebra12']Kiwi - Figaro jest u mnie na tymczasie, ale tylko do jutra. Nie wiem czemu nie ma go na plakacie. Wczoraj przetestowałam małego na okoliczność samodzielnego zostawiania w domu. Zostaje ładnie, nie niszczy, nie szczeka, nie demoluje, nie gryzie. Także jest to pies idealny. Na razie nie widzę wad. Może tyle, że próbuje wprowadzić się do legowiska mojej Saby :) No i nie je suchej karmy. Poza tym nie brudzi, jest łagodny, spokojny, pięknie chodzi na smyczy.[/QUOTE] Nie ma go na plakacie, bo jeszcze nie ma zbiorczego plakatu nr dwa. Nie mam wszystkich zdjęć z domów tymczasowych, nikt mi nie wysłał na email. Na dwójeczce muszą być uwzględnione wszystkie pieski, łącznie ponad znów ponad 20, a nie ostatnich 7... Pierwsza 20-tka już ma planszę, teraz się robi kolejna, ale to trwa. Wybaczcie, ale ja jestem jedna. [quote name='annakom']czy wiadomo coś o suczce 17 i jej dzieciaku, jak sie zachowuje....? jest prześliczna[/QUOTE] jako, że info o niej od Beaty to chyba musi pozostać w sferze marzeń napiszę co wiem. Jest bardzo grzeczna, ale troszkę płochliwa. Nie brudzi, nie szczeka. Dzieciątko ma mieć DT niedaleko Krakowa, ale ja na wizytę pojadę dopiero na początku przyszłego tygodnia. maleństwo ma teraz ok 5 tygodni, adopcja za około 3 tygodnie. [quote name='mmd']... Annakom - jeden z Twoich fantów spowodował wojnę na bazarku :evil_lol:[/QUOTE] Fajnie, niech podbijają stawkę. Będzie więcej pieniędzy na opiekę nad maluszkami. [quote name='Javena']U Państwa z Mętkowa ,sytuacja nieciekawa. Pieski czuja zapach cieczki, sa pobudzone. Nawet strachulec Jacky chciał sie postawić większemu psu. Leki na robale nie dotarły jeszcze .Pewnie w poniedziałek. Sunia Pysia ,bardzo lgnie do nich . Jest wesolutka, ale boi sie wychodzic na zewnatrz. Boi się smyczy. Strachulec tez nie bardzo chce wychodzić. Szybciutko sie załatwiaja i do domu.[/QUOTE] szkoda, ze poczta znów zawaliła i nie dostarczyła przesyłki jak powinna. W poniedziałek już chyba powinny być... to listy polecone... Rozpytuję cały czas, czy ktoś może wziąć sunię z cieczką/ strachliwego pieska, ale nie mam już nikogo, kto chciałby przygarnąć malucha.. [quote name='zebra12']Bardzo dobrze, że go wzięłaś. To psi ideał. Ktoś, kto adoptuje będzie na pewno zadowolony. Ja to się nawet zastanawiałam, że może on komuś zginął, bo żeby takiego psa się pozbyć... Na 100% mieszkał z kotem, bo traktuje go jak... powietrze. Nie goni, nie wącha, nie ekscytuje się i pozwala mu jeść razem ze sobą z miski. Za to świnka morska go bardzo kręci :) Kiwi - Figaro nie jest psem dominującym, podporządkowuje się człowiekowi, o ile ten nie da sobie wejść na głowę. Tak więc można mu zabrac jedzenie - nie warczy nie szczeka, daje z sobą robić wszystko, np czesać ogon, brzuch itd. Boi się większych psów na spacerze i potrafi na nie szczekać. Chodzi za właścicielem jak cień, kładzie się pod nogami i wciąż liże.[/QUOTE] W jaki sposób liże? Ręce na przykład? Siedzi przed właścicielem i nie daje mu spokoju? [quote name='Javena']Ja go nie brałam. Nawet nie wiem ,jak w Olkuszu wygląda ten niby hotel . Iwoniam wraz z innymi ,(nie wiem dokładnie)chyba Wojtus i Romi. Te z plakatu były wczesniej wzięte. Potem jeszcze 7 psinek.[/QUOTE] Tak, ja z Wojtusiem, a później ja z Romim braliśmy pieski z Olkusza. [quote name='Romi']Pierwszą turę przywoziła Iwonia z Wojtusiem (15+5 z plakatu zbiorczego) a Iwonia ze mną wyciągała drugą turę, czyli 7 psiaków (Figaro-Kiwi był nadprogramowy) :)[/QUOTE] Nio, a mimo to pozostało tam jeszcze tyle biedactw.. I są te sunie w ciąży,.. [quote name='ma-ja']Prosze o kontakt, dzwoniłam pod podany numer ale nie odpowiada - chodzi mi o suczkę nr 17 z maluszkiem. Szukam suni która mogłaby przyjąć miot osesków, suczka przy okazji miałaby DT w domu gdzie są teraz te szczeniaki.[/QUOTE] Oddzwaniałam pod numer 535587..... ale nikt nie odbierał - było to o godzinie 14:41. Na pozostałe numery, które dzwoniły się dodzwoniłam i nikt nie mówił o szczeniaczkach. Sunia na 90% nie zaakceptuje maleńkiego miotu. Jej dzieciątko ma już 5 tygodni. Z resztą, niestety... w jej mleku nie ma już zbyt wiele przeciwciał.. [quote name='missiaaa']Przed chwilą przyjechali Państwo zobaczyć Borę i się w niej zakochali. Państwo z Krakowa (mają jakieś 2 karczmy), dwójka dzieci. Mieszkają na małym rynku. Zanim jednak do nich trafi musi być wysterylizowana (ten brzuch jakiś się taki duży zaczyna wydawać) i potrzebna wizyta przedadopcyjna.[/QUOTE] Cieszę się. Jeśli to Ci, którym ją poleciłam to wydawali się bardzo fajni. Co do wizyty mój adres emailowy/PW znasz. Czekam na info. [quote name='Romi'][B]ma-ja[/B] spróbuj jeszcze raz. Możliwe że [B]Iwoniam[/B] albo prowadziła auto, albo była u kogoś na wizycie adopcyjnej lub przedadopcyjnej :)[/QUOTE] Albo na przykład... byłam tu i tu ;) bo ostatnio mam wrażenie, że nawet we śnie adoptuję pieska/kotka. [quote name='Justyna Lipicka']myślę, że co do sterylki to jakieś fundusze na to są, trzeba z Iwonią rozmawiać:) Głupio, że pytam ale która to Bora? bo na 1 stronie chyba nie jest opisana/wstawiona...[/QUOTE] Na zabieg cały to pewnie nie wystarczy, bo w kolejce jest już Jacky + Dropi, ale na przynajmniej część wystarczy. Proszę raz jeszcze napisać kto co potrzebuje. Kupiłam dość dużo leków na robale - Drontal Plus, bo jest najlepszy. To mogę wysłać. Lek mam cały czas przy sobie. W sprawie szczepienia przeciw wściekliźnie - proszę o info na PW - imię psa. :) [quote name='mmd']Jest wstawiona - post 5. [url]https://lh6.googleusercontent.com/-643V6NTHzBE/Tz_lUoyAuII/AAAAAAAACFg/uWhqrgyAnQc/s720/DSC01198.JPG[/url] opisywana jako ON-kowata sunia.[/QUOTE] dzięki za pomoc.. [quote name='Nutusia']Romi, musisz albo rozszerzyć plakat albo zrobić drugi dla "siódemki" ;) Amiś do Warszawy dojechał szczęśliwie, bezpiecznie i grzecznie. Dalej pojechał kolejką pod Warszawę ze swymi nowymi Paniami...[/QUOTE] Nutusia, podziękuj bardzo Grażynce za pomoc. Miała ona dziś szansę poznać Mikrusa, nie pokazał się od dobrej strony, ale od dziś chłopak jest na 10-dniowym obozie treningowym. Na razie to, później adopcja. Chłopak był wczoraj także u wet - zaczęła mu schodzić skóra w uszu. Był badany, nie jest to ani świerzb, ani grzybica, ani nic takiego. Miał zrobione testy. Prawdopodobnie to sprawa krążeniowa. Dostał leki. Monika - behawiorystka będzie mu je podawać. jak nie pomoże to dalsze badania. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
iwoniam replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
odpiszę na wszystkie wiadomości, ale jadę jeszcze do Kłaja teraz z osobą chętną na adopcję Nie wyrabiam... -
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
iwoniam replied to Poker's topic in Już w nowym domu
fajniutka, dobrze, ze amputowany ogonek, a nie na przykład nóżka.. tfu tfu.. piękna psinka -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
iwoniam replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='romi']no to raz, dwa, trzy i.... Plakacik zaktualizowany :) [url=http://imageshack.us/photo/my-images/221/plakatzielonys.jpg/][img]http://img221.imageshack.us/img221/355/plakatzielonys.jpg[/img][/url][/quote] chyba przebywanie w rzędzie nr 2 było najbardziej szczęśliwe :) -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
iwoniam replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='missiaa']Bora oswoiła się troszkę z terenem i niestety dopada mniejsze psy:( nabrała pewności siebie i się stawia. Więc obawiam się, że i do kotów zmieniła podejście ( kontakt z nimi miała tylko chwilowy- wtedy nic nie robiła) ale teraz jak widzę, że atakuje mniejsze psiaki to z kotami może być podobnie[/QUOTE] Niekoniecznie tak musi być - pies to pies. Muszę do was przyjechać jakoś w nast. tygodniu to zobaczę Borę i powiem coś więcej. Kochana moja... wiem, że masz tak samo ciekawie jak ja, ale jak dasz radę przygotuj, poza Borą ogłoszenia dla na przykład Airy i Rudzika, ok? Bardzo Cię proszę. Ja już zrobię resztę. [quote name='Ellig']problem szczepien rozwiazany:)[/QUOTE] Dzięki za wklejenie info. Widziałam na wątku Budryska, że dzielnie zebrałyście całą kwotę. [quote name='Ikusia']jadę jutro, co przywiozę oddam potrzebującym. Pierwsza Iwonia na liście (wysłałam wiadomość na PW)[/QUOTE] Ikusiu - dla mnie 3 kocyki/małe kołderki - coś w tym stylu i mogą być brudne :). I tak pralka idzie z 5 x/dzień. ps. mam mniejszą łazienkę ;) hehehehe ja po nie przyjadę do Ciebie, jak nie zdążę jutro to na pewno w niedzielę jakoś, bo jutrzejszy dzień, jak wiesz zapewne z PW jest ułożony praktycznie minuta po minucie.. [quote name='Maada']Hej, mam dobrą informację. Wysterylizowałam dziś ZA DARMO sunię, która jest u mnie na DT :) Przemiła Pani weterynarz polecona przez Kannę ( [url]http://sites.google.com/site/weterynarze/[/url] ) nie wzięła ode mnie pieniędzy, ponieważ w ostatniej chwili odwołała pierwszy termin. Głupio mi było, ale w końcu tym sposobem fundacja Kastor, która miała to finansować, ma kasę na jeszcze jedną sterylkę :) Druga sprawa - podobno jej znajoma pracująca w "Głosie Olkuskim" chętnie ogłosi tam jakieś psiaki. Pomyślałam, że może najsensowniej byłoby tam ogłaszać psy z Bukowna, bo są na miejscu co ułatwia adopcję, a i tak kolejne psiaki z exschronu lądują często w Bukownie. Nie wiem kto miałby się zająć jakimś zorganizowaniem tego, ja mogę zdobyć konkretne namiary na tę Panią z Głosu Olkuskiego.[/QUOTE] Ja też chcę mieć takie szczęście ze sterylkami jakie miałaś dziś :). Głos olkuski - o! tak, zdecydowanie Magdzie i spółce przydadzą się jakieś wolne miejsca, bo nigdy nie wiadomo co będzie [quote name='Javena']To nie dobrze. Nie zazdroszczę.[/QUOTE] Na razie podane leki, kastracja Jecky'ego w pierwszej kolejności. [quote name='2411magdalenka']ok, sprawa się skomplikowała.. nie dam rady podrzucić Amisia do Krakowa skoro jedzie o 14 z czymś, bo do 14 jestem w pracy, a mąż w domu z dzieciakami... okazało się że moi rodzice, którym mąż miał sprzedać dzieci żeby zawieźć Amisia, jutro wyjeżdżają... wojtuś przekazał info że albo on albo iwoniam wpadną po Amisia... GDYBY JEDNAK SIĘ NIE UDAŁO / BYŁY KOMPLIKACJE to mąż wsadzi w auto obie małe księżniczki i zrobi kurs z Amisiem... (!) także dajcie znać odpowiednio wcześniej gdyby było bardzo kryzysowo. Spakowałam młodemu książeczkę, umowę adopc. i 1 kg karmy na której był "ustawiony". Amiś został odrobaczony w terminie Dehinelem Plus. Dziś nasza "ostatnia wspólna noc" ehhhh ;)[/QUOTE] Na jutro mam już tak wszystko zaplanowane, że nie wiem jak zdążę, ale zdążę. Niestety będę musiała pewnie skorzystać z pieniędzy pieskowych i wziąć część na paliwo, bo moje konto już jest puste. Nie potrafię powiedzieć, o której jutro będę. rano zawożę Mikrusa do Libertowa, później wizyta poadopcyjna i interwencja przy zakolu Wisły - nie wiem ile to zajmie.. Po tym będę po Amisia i z nim już będę do jego wyjazdu jeździć dalej. Dziś byłam na wizycie przedadopcyjnej Saruni-Sarenki, ale państwa urzekł także Mikrus. Jako, że Sarunia dziś była szczepiona i tak by nie została u Państwa. Jak wszystko będzie dobrze to Państwo pokochają jednego z naszych maluszków. romi - zapewne nie uwierzysz, ale Mikrus pana uwielbia. Co oni dziś wyprawiali to aż ciężko uwierzyć. Pan uważa, ze to właśnie pies dla niego :). Pani zakochana w Sarence. Decyzja o adopcji zostanie podjęta do przyszłego weekendu. Mają małego synka i starszą córkę. Oba pieski do dziecka były super. Byłam także na wizycie poadopcyjnej u Nory- aktualnie Fara. Niestety DT nie nauczył jej sikać/kupkać poza domem. Podobno opiekunka była ciągle w pracy. Dziś uczyliśmy się nie bać załatwiać na zewnątrz. To jeszcze trochę potrwa. Jest jeszcze kilka innych problemów, ale dziś pokazałam co nieco z psiego savoir vivre'u i Fara zrozumiała przesłanie. Będzie dobrze - musi być. [quote name='Kejsi']Iwonia, w takim razie (mama pisała maila) odrobaczenie, szczepienia i zdjęcie rentgenowskie (i oczywiście jedzonko) ma od nas, a przy operacji się będziemy jakoś wspierać. Dziękuję. My mamy problem też, bo Fiord ma okropną biegunkę...nie wiem przez co, bo je cały czas to samo.. w każdym razie jest na lekach - dostawał węgiel i lactiv up, ale nic to nie dało. Teraz dostaje weterynaryjne DiaDog. Mam nadzieję, że po tym mu przejdzie. Tabletka ogromnych rozmiarów - średnica ok 3 cm. Na szczęście psiak zjada to jak przysmak :D edit: aha jeszcze pił napar z borówki :D[/QUOTE] Widziałam się dziś z Ikusią. Napisałam także kilka słów na PW. Mam nadzieję, że będzie dobrze z Fiordem- Dropim. W razie czego Twoja mama ma pewne instrukcje na PW. Damy radę.. [quote name='Romi']Wojtuś damy radę, bo jak nie my, to kto :D[/QUOTE] Jak zacznę jutro wyć to przyjedź i mnie walnij w łeb. ;) [quote name='mmd']Może ma inne robale. Niejaki Jordan miał takie rozwolnienie, a w kupsku znaleźli ślady włosogłówki.[/QUOTE] Zakładamy wersję optymistyczną. Nie ma, tylko lek bbbb. skuteczny :) [ QUOTE=Romi;18710061]No to raz, dwa, trzy i.... plakacik zaktualizowany :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/221/plakatzielonys.jpg/][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/355/plakatzielonys.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] dziękuję a teraz proszę............. bardzo proszę......... aby w niedzielę trzymać mocno kciuki. Nie powiem o którego pieska chodzi, aby nie zapeszać. [quote name='fuksowa5']chcialabym pomoc psiom, tylko nie wiem jak. np jedzonko czy jakis pieniążek to komu przekazac i gdzie? :)[/QUOTE] wyślę Ci na PW info, ok? jedzonko może ew. przyjść na mój adres - podam w mailu, a pomoc finansowa najlepiej jak byłaby przekazana do gabinetu wet.. jeśli ma ona wspomóc któregoś konkretnego pieska to proszę o info. Na pewno tego właśnie zwierza zasili. Jeśli nie - będzie czekać w gabinecie na wykorzystanie na najbardziej potrzebującego. DZIĘKUJEMY ! -
[quote name='Nutusia']Nio... dwa insekty z Olkusza (Muszka i Pchełka) od wczoraj u mnie. Założę wątek jak Iwoniam i Ellig zdjęcia wstawią ;)). Na razie mnie okropnie boli lewa dłoń, bo Pchła, jak to pchła - dziabła mnie wczoraj bez ostrzeżenia... ;) A że nieszczepiona, mam szansę się... wściec! :) Aha, jeszcze zapomniałam dopisać, że ja bardzo marzę o czarnej jamniczce, ale w związku z powyższym, chwilowo tylko marzę ;) Należy ją natomiast bezwzględnie zgłosić Isadora7 na SOS jamnikom.[/QUOTE] Mam nadzieję, że się jednak za bardzo nie wściekniesz.. rękę z tego co wiem zdezynfekowałaś, ale.. uważaj na nią.. [quote name='mari23']podesłałam już :) i melduję się z kolejnym baloniarskim podopiecznym, zabranym dziś z ulicy, a raczej spod śmietnika - niewidomy, kulawy szkielet okruszek [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1384/d4c129cf30ab7a4dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1394/ae80001246e1b81amed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Biedna piesinka.. [quote name='mmd']Zapraszam :) [B][SIZE=4]Kolejny bazar :smile: na Mikrusa, Krówkę, Sarenkę itd :smile: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/223554-Porcelana-orient-ciuchy-bi%C5%BCut.-na-psiaki-w-BDT-iwoniam-do-2.03"]http://www.dogomania.pl/threads/2235...woniam-do-2.03[/URL][/SIZE][/B][/QUOTE] mmd - Dziękuję Ci bardzo. wiem, wiem, że jest późno - spać nie mogę... [SIZE="5"]DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA OGROMNE ZAANGAŻOWANIE W RATOWANIE PIESKÓW Z OLKUSZA. Udało nam się przedwczoraj wyciągnąć 7. To dzięki Wam !! serdecznie dziękuję za pomoc ![/SIZE]
-
7 psów w Krakowie - zbieramy każda złotówkę na karmę i weta!
iwoniam replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Beata, zacytuj zdjęcia i nazwij maluchy, bo wiesz, ze dla mnie te imiona brzmią wszystkie tak samo i nie pospisywałam, aby nie pomieszać.. [quote name='BeataDz']Ze szczeniaków zostały jeszcze trzy. Dwie sunie i pies. Na pierwszym od góry najmniejsza sunia Maja. Na drugim od góry pierwszy biegnie Milo za nim Mika.[/QUOTE][URL="http://www.dogomania.pl/threads/223868-Krak%C3%B3w-7-ps%C3%B3w-w-typie-owczarka-niemieckiego-przerzucane-z-miejsca-na-miejsce..?p=18739525#post18739525"][/URL] -
SZAKI po przejsciach, juz w DS - dlug pozostal....!
iwoniam replied to krakowianka.fr's topic in Już w nowym domu
juz to jakiś czas temu pisałam, ale nikt tego wątku nie rozsyła więc nikt tu nie zagląda... ja już nie wyrabiam, spię po 4 h, bo więcej czasu na to nie mam, nie dam rady robić wszystkiego. dziewczyny - do roboty.. [quote name='BeataDz']Szczotek został teraz nazwany przez dt [B]Szaki[/B] nie Szarik. Bardzo proszę o poprawienie jego imienia.[/QUOTE] -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
iwoniam replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='wojtuś']Tak dziękuję:) Magdalenka już powiadomiona, podwiezie Psiaka z Gdowa do Dworca w Krakowie, dopytam tylko Iwonii, czy mamy dla Amisia na drogę obróżkę i smycz, jeśli nie, Magdalenka coś znajdzie:) Amiś był dzisiaj rano drugi raz odrobaczany, tak więc szczepienie na wściekliznę po niedzieli, już we własnym DS. Dzięki Agniesiu za wiadomości, są super, Kochany Psiak, u niektórych Psiaków z Olkusza stwierdzono tasiemca, więc potrzebne jest podwójne odrobaczenie i dopiero potem szczepienia, Poczekajmy na Iwonię, jak postępować z Dastim:)[/QUOTE] słuchajcie = te pieski - WSZYSTKIE mają robaki. Jeśli potrzebujecie leki na pasożyty to na Majora pani doktor wam je wyda - weźcie tylko koniecznie książeczki zdrowia piesków i powołajcie się na mnie. W razie czego ja jestem w trakcie załatwiania większej ilości dobrych, niedrogich leków przeciw-pasożytniczych. dziś wysłałam także pani z Mętkowa leki na robale dla Pysi i Jacky'ego. Powinny być jutro. [quote name='wojtuś']Dzisiaj w Kundlu była Iwonia z Krówką i Sarenką :) jak zawsze Iwonia i Psiaki super się zaprezentowały:smile: .... i inne też :) Była mowa o przypadku Olkusza, o wyciąganych Psiakach.... Trzymam kciuki za Psiaki dzisiaj pokazane, może któryś znajdzie domek:smile: [url]http://www.tvp.pl/krakow/inne/kundel-bury-i-kocury[/url][/QUOTE] Dzięki za załączenie filmiku. Jutro mam wizytę przed-adopcyjną z Sarcią. (Sarenką). Po 17ej, trzymajcie mocno kciuki po teleexpresie. :) a teraz złe wieści: Jacky jest b. mocno zarobaczony - dostał (jutro dostanie) mocny lek przeciw-pasożytniczy. Ożywił się i teraz jest b. kontaktowy, ale niestety nie dlatego, że tak się jednego dnia oswoił. Okazało się, że Pysia ma od dziś cieczkę. Bardzo źle, bo one są w jednym pokoju i nie ma jak ich odseparować. Pani Danusia wie co robić. Teraz szybko trzeba Jacky'ego odrobaczyć i bierzemy się za kastrację. Niestety sterylizacja w najbliższym czasie nie będzie wchodziła w grę. Źle! Źle! Źle! Jeżeli komuś z was uda się znaleźć DT dla którejś z ciężarnych suniek w niedalekiej okolicy to je wyciągamy i staramy się szybko sterylizować. Jeśli ktoś będzie mieć pewny DT to pliz... dajcie znać. nacianeta - nie wiem w końcu za bardzo, czy Ty dajesz DT? Napisałaś, że tak, później, że nie możesz wziąć suni.. daj proszę znać. acha.. i wszyscy zastanawiają się, co znaczy, że Twój samochód jeździ tylko wokół komina.. hm ? :))) czekamy na info. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
iwoniam replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ikusia']"Robię bazarek i sobie przerwę i znów wlezę na wątek, ale poprosze o teksty i kontakt (mail + telefon) i coś zakombinuję.[/QUOTE]" Mam możliwość "pogrzebania w odpadach" ciuchowych. Niekiedy trafiają się perełki, ale nie wiem, czy ktoś z Was byłby zainteresowany taką dostawą na "nasze" Olkuskie psiaki. Ja bazarku nie zrobię:shake:, nie umiem:oops: i szczerze mówiąc czasowo kiepściuchno, ale mogę pod tym kontem pogrzebać, poprać, poprasować....tylko na co zwrócić uwagę? co najlepiej się sprzedaje? Dajcie proszę cynk jak ma ktoś pomysł i ochotę na współpracę. Sorry, ale naprawdę nie potrafię tego robić:placz: I jeszcze jedno: koce, kołdry, grube zasłony- zwykle to przywożę i przekazuję tam, gdzie widzę, że najbardziej potrzeba - dla zwierzaków oczywiście. Zwykle to cały bagażnik + tylna kanapa (po sufit). Mąż znowu będzie się wściekał i marudził że mu auto zapaskudziłam, ale co mi tam:lol: ...jadę na 95% w sobotę. Czekam na propozycję od doświadczonych i chętnych do pomocy. Jak nikt się nie znajdzie przywiozę tylko posłania.[/QUOTE] Jak mogłaś tak się przede mną ukrywać - nieładnie, nieładnie.. Jeśli będziesz mieć jakiś zapas kocyków i masz możliwość gdzieś do schronu zawieźć to wspaniale. Następnym razem, jak Ci zostaną ze dwa kocyki/poduszki to ja chętnie podbiorę, bo Tuni ostatnich kilka smakowało = romi świadkiem, że miałam w domu "pluszową" podłogę. [quote name='Justyna Lipicka']A przeslij mi jeszcze tylko linki do tablicy co jest tekst piesków;) może się coś podeprę i zrobię ogłoszenia, nie dużo bo 15-20 portali ale zawsze to coś;)[/QUOTE] Bardzo Wam wszystkim dziękuję za zaangażowanie. [quote name='Nutusia']Wszystko wskazuje na to, że Amiś w weekend do stolycy przybędzie ;) Czekam tylko na potwierdzenie sobota czy niedziela i o której godzinie będzie musiał się stawić na dworcu w Krakowie, a potem o której nowa Pani ma go odebrać z Centralnego w Wwie ;) Czy Magdalenka byłaby wtedy w stanie wziąć kolejnego psiaka na DT? Bo wtedy ten Piękniś od Zebry nie byłby zagrożony... Czy jest szansa, żeby zrobić aborcję ciężarnej suni nr 3 w Krakowie i wyprawić ją potem do Czechowic?... Może to byłoby jakieś rozwiązanie. Moje Insekty OK. Któraś ma lekką biegunkę (chyba Pchełka - Doktor mnie uprzedzał, że tak może być, bo jej w brzuszku kruczało). Najadły się wczoraj jak bąki, bo wreszcie coś zjadliwego Pańcia ugotowała;) Na razie oprócz problemów z łapkami, na których rozwiązanie musimy poczekać, jest mały problem z Pchełką, bo posikuje (ze strachu albo radości) i nie wiem jak to rozwiązać. Najbezpieczniej się czuje w sypialni, od razu wskakuje na łóżko i wywala się na plecki. Gdy do niej pochodzę (przemawiając czule jak to na niejednym filmiku na dogo słychać... ;)), leje się z niej jak z konewki. To samo, gdy chcę ją np. z tego łóżka zestawić. Albo na podłodze złapać, żeby na spacer zabrać, albo do miseczki doprowadzić... Ma ktoś jakiś pomysł, bo o ile podłogę pościeram i po sprawie, o tyle z łóżkiem (i kołdrą puchową!!!) gorzej :([/QUOTE] Nutusiu - jesteś wielka. Dziękuję Ci za opiekę nad maluszkami. Wiem, że są we wspaniałych rękach. [quote name='Kejsi']Jeszcze raz dziękuję za ogłoszenia ! Natusia - mojej suczce 5 letniej ciągle zdarza się, że posiusia się przy witaniu np. U suczek to bardzo częste, że siusiają ze strachu lub z radości. Nie potrafią tego kontrolować. Jedynym sposobem załatwienia "problemu" jest zniwelowanie strachu i jak się bardzo cieszy - wyciszanie jej. Pokazywanie, że takie sytuacje są całkowicie normalne. Rozwiążę zagadkę Ikusi - to moja mama :lol: Wczoraj byłyśmy w lecznicy, odrobaczyłyśmy 3dniowym środkiem Fiorda (bo czasem nadal ma problemy z kupką), więc ma jeszcze tabletkę dziś i jutro. Nie wiem czy tu pisałam, ale w pierwszy dzień wyczułam pod skórą na policzku psa prawdopodobnie śrut, Panie doktor to potwierdziły. Wczoraj rozmawiałyśmy też o tym i powiedziała, że pasowałoby zrobić prześwietlenie całego psa, żeby sprawdzić czy nie ma w sobie tego więcej. Wtedy za jednym zamachem będzie można zrobić wszystko - kastracja, usunięcie śrutów i zębów... Nie wiem ile to będzie razem kosztować...jest jakaś szansa, że uda się zrobić jakąś zrzutkę i choć trochę dołożyć?[/QUOTE] Kejsi - nie wiedziałam, że to śruty... okropność. Pamiętaj, że jest kilka złotych pozostawionych w lecznicy. Na pewno na pokrycie części kosztów operacji będzie. W razie czego będę błagać Elik i fundację kastor o pomoc.. [quote name='2411magdalenka']bardzo się cieszę z ds dla Amisia!!!! chłopak wyląduje w bardzo zwierzakolubnej rodzince!!!! :) jeśli chodzi o tymczasowanie to narazie nie mogę... mąż trochę narzeka, więc muszę dać mu chwilę spokoju.. gdy był u weta po tabletki dla Amisia, dowiedziałam się jeszcze o jakiś 2 szczeniorach pod Bochnią, które "trzeba ratować". Próbuję poznać szczegóły.. do tego "moja" wydana ostatnio do ds sunia, ma do mnie przyjechać na "wczasy" bo nowi właściciele dostali przydział do Sanatorium, a jest u nich krótko i reszta rodziny się jeszcze nie przyzwyczaiła i bla bla bla, a mnie pies zna etc i generalnie ma być u mnie... bo hotele są złe i do hotelu psa nie da... powiem tak - ja z tymczasowaniem zawsze jestem na tak, ale mąż ma tyle samo do powiedzenia i w tej chwili jest na NIE. Ja bardzo dużo pracuję i "zwalam" psiaki mamie na głowę, która równocześnie opiekuję się moją młodszą córą.. a mama znowu KOCHA wszystko co ma futro i przeżywa wszystkie rozstania. Także nie biorę kolejnego tymczasa, bo rodzina musi z emocjami dojść do ładu... ale jeszcze tu wrócę ;)[/QUOTE] Cieszę się, że przez te dwa tygodnie tak wspaniale zaopiekowałaś się Amisiem. Daj mi proszę znać, czy będę Ci potrzebna do przetrzymania Amisia przez kilka godzin w sobotę - przed zawiezieniem go na dworzec. Wojtuś miał do mnie odpisać, ale chyba sobie zapomniał. jak coś to go przejmę od Ciebie, bo wiem, że w sobotę pracujesz i sobie z nim ciut pospaceruję. [quote name='wojtuś']Nutusia dzieki za pomoc w organizacji transportu do Warszawy :) Amisia dowieziemy na Dworzec Główny w Krakowie, pojedzie pociągiem;) a w Warszawie Pani Ania - DS Amisia, odbierze go na Dworcu Centralnym:) Fajnie byłoby gdyby to była sobota, może być i niedziela :) Myślałaś podobnie, już mówiłem Magdalence o Figaro, jej TZ może znowu okaże miękkie serducho :) Zaklepię też na "wypadek" drugi tymczas, tam gdzie był Dredzik i Amiś na początku. A sunia ciężarna nr 3, tak, najlepiej by było zrobić sterylkę w Krakowie, poczekać parę dni aż dojdzie do siebie i wtedy przewieź do necianeta89. Byłby potrzebny znowu DT w Krakowie na parę dni i transport do Czechowic. [B]Edit:[/B] O..Magdalenko Kochana pisałaś wcześniej, to już Cię nie męczę z DT dla Figaro "na razie....:D" i szukam dalej ....[/QUOTE] Oj, jeśli by to była niedziela to ja nie dam rady pomóc. szykują się 3 wizyty przed- i adopcyjne.. W sobotę mam tylko jedną, wizytę Mikrusa u behawiorystki i odwiedzi mnie pewien york.. :) [quote name='mmd']Pypcie u Budrysek nie mają na szczepienia i zaszczepione nie są :/ Na podstawowe szczepienia potrzeba 40 x 2, ja się dorzucam, może jeszcze ktoś wspomoże choć dyszką? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/222815-Spaniel-marzenie_2-szczeniaczki-4-6m-czne-i-kundelek-zachudzony_z-OLKUSZA_pilnie-DT?p=18701203#post18701203[/URL] Dziś sprawdzałam tablicę - Figaro ma trochę wejść i podebrany nr telefonu 8 razy... może, może... w nocy zrobiłam mu jeszcze gumtree, żeby miał świeże.[/QUOTE] Jakby było bardzo kiepsko to dajcie znać - acha, mam jeszcze prośbę = jeśli ktoś potrzebuje pieniądze na szczepienie/odrobaczenie jednego z naszych podopiecznych to proszę - dajcie znać teraz. Ja muszę policzyć koszty. [quote name='wojtuś']mmd dzieki:) Figaro ma od niedzieli wieczorem zapewnione dalsze tymczasowanie:)[/QUOTE] Wojtuś.. zatelefonowałeś do Miłki i umówiłeś tam Figaro, a ja nic o tym nie wiedziałam. Sęk w tym, że mnie zależało, aby Miłka wzięła na DT jedną z suniek, która musi jak najszybciej zostać wysterylizowana (te w Olkuszu..). Nie mam możliwości tak działać, bo się robi zamieszanie. Później DT myślą, że mamy bałagan i sami nie wiemy, czego chcemy.. Plan był/jest taki, aby wyciągnąć sunię nr 1-2-3 z Olkusza i zrobić im sterylki. Jutrom jak się uda tam, na miejscu będzie powiatowy lek.wet. Nie wiem, czy dotrze, ale ma być.. Proszę tego nie rozgłaszać. :) [quote name='agniesia']Teraz trochę o Dastim!!!Jest pieskiem przytulaśnym,reaguje na wołanie,ładnie się dogaduje z moimi suczkami a mam ich trzy,nie wykazuje agresji,jeszcze się trochę boi obcych ale szybko się przyzwyczaja,na kota reaguje szczekaniem ale nie jest to agresja,tylko ciekawość, nie rzuca się na niego i nawet po podwórzu razem chodzą więc się szybko zakolegują.Dopiero dziś zaczął jeść gotowane jedzenie z suchą karmą nie ma problemu.Lubi się bawić,nie obszczekuje ludzi,samochodów i rowerzystów,tylko pilnuje i broni swoich kobiet,czyli szczeka na inne psy.Nie ma oporów przed wejściem do domu więc może być psiaczkiem domowym,wszędzie za mną chodzi,chce być blisko człowieka.Uważam,że jest już pieskiem adopcyjnym!Jeszcze zostało nam przezwyciężenie strachu przed wzięciem na ręce,tego się boi i zaczyna piszczeć,ale to kwestia paru dni,bo już robi postępy.Mam pytanie czy był odrobaczany i odpchlony.Jeszcze jedno pytanko kiedy będzie można zaszczepić go na wściekliznę w jakim odstępie po tym antybiotyku i które po kolei.Bo szkoda psiaczka żeby był długo w budzie jeżeli jest jakaś szansa na domek stały a on taki przytulaśny i spragniony człowieka! Najbardziej zależy mi na odrobaczeniu i za szczepieniu na wściekliznę ,bo muszę mieć potwierdzenie że był szczepiony na wszelki wypadek dla głupich ludzi, jest to dla mnie ważne![/QUOTE] Agniesia, Tak jak masz w książeczce Dastiego - został zaszczepiony przeciw chorobom zakaźnym. Teraz jeszcze NIE WOLNO zaszczepić go przeciw wściekliźnie. Trzeba odczekać minimum 3 tygodnie od tamtego szczepienia. Odrobaczenie - wczoraj wysłałam Ci poleconym priorytetem lek na robale - na wewnętrznej stronie koperty instrukcja podania. Wysłałam także antybiotyk. I zrób tak - rano - lek na robale i dopiero wieczorem podaj antybiotyk - 2x dziennie po 1/2 tabletki - do końca opakowania. B. skuteczny lek na wszelkie kłopoty urologiczno-bakteryjno-zapalne. Po 7 dniach od podania odrobaczenia (i 3 tyg od szczepienia przeciw chorobom wirusowym) oraz minimum 3 dni po zaprzestaniu podawania antybiotyku można szczepić. Jak masz jakiś środek zawierający żywe kultury bakterii to podaj. Nie miałam możliwości kupić przed wysyłką z poczty. Nie wyrobiłam się. W razie pytań pisz do mnie na PW. Pw zawsze czytam najpierw, bo często tam są tematy "życia i śmierci". [quote name='keria']Eeehh jak się czyta o tych pożal się Boże "schroniskach" to się włos na głowie jeży. Wy odwalacie kawał dobrej roboty, wyciągając psiaki skazane na śmierć przez zapomnienie. Wszystko charytatywnie zbieracie pieniążki i wiele dokładacie od siebie. Gość, który dostaje za pracę kasę i ma obowiązek opiekować się psami, nie robi nic, tylko wyłapuje i kasuje. Nie szczepi, nie leczy a przede wszystkim nie szuka psom nowych domów. Ciekawi mnie ile on zainkasował za zgarnięcie tych psów, które wy przejęliście? Cosik wydaje mi się, że gdyby to osoby ratujące psiaki z Olkusza dostały te pieniądze wystarczyłoby na szczepienie, leczenie i hotelowanie ( w dobrych warunkach) tych psów, które będą dłużej czekać na dom. Zastanawiam się nad tym czy nie dałoby się podjąć dyskusji gdzieś w gminach, może one mogłyby przekazać swoje pieniążki konkretnym osobom (może fundacji prozwierzęcej) , które zajmowały by się przejmowaniem takich wyrzuconych psów? Nie wiem ile temu panu płacą? Zdarza się, ze takie osoby mają płatne od psa około 2,5 tyś. Gdybyście to wy dostali te pieniądze (pomnożyć przez ilość psiaków) uzbierała by się ładna sumka. Gdyby te finanse nie wystarczyły ( co według mnie jest ,mało prawdopodobne, bo przy waszym entuzjazmie i tempie szukania DS) wtedy można byłoby szukać wsparcia wśród ofiarodawców. Kurcze tu coś trzeba zmienić! Czy w naszej Polsce tak już musi być, że jeden ma płacone za nic, a drugi robi za niego za darmo?[/QUOTE] Ten pan dostaje właśnie 2500zł/ psa. Oglądnij dzisiejszy program "kundel bury i kocury" - link powyżej i poniżej - tam jest to wszystko wyjaśnione. To Polska rzeczywistość. Robimy, co możemy, ale nie mamy takich wpływów jak on.. [quote name='Malgoska']Zapraszamy na bazarek dla Suni z chorą łapką [url]http://www.dogomania.pl/threads/223606-Poczytaj-mi-mamo-poczytaj-mi-tato-na-Suni%C4%99-Jedyneczk%C4%99-z-mordowni-w-Olkuszu[/url][/QUOTE] Zaraz tam będę .. dziękujemy ! -
Malutki Miodzio o bursztynowych oczkach już w cudownym DS
iwoniam replied to ewu's topic in Już w nowym domu
[url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6924364177/][img]http://farm8.staticflickr.com/7053/6924364177_7b9634977c.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6924364177/]faktury za paliwo[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr -
Malutki Miodzio o bursztynowych oczkach już w cudownym DS
iwoniam replied to ewu's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewu'][B]Rozliczenie Miodzia.Na podróż wpłynęło:[/B] 220 zł od Lusi- przekazała ewu + 50 zł ewu- 270 zł w sumie 100 zł- domek 30 zł Barkelona 30 zł Syla Razem 430 zł Resztę wyłożyła Iwoniam ale domek miał to wyrównać:) Iwonko trzeba będzie się zarejestrować do tej Kundelkowej Skarbonki, to powinno być jeszcze 50 zł zwrotu. Przydałoby Ci się za te wszystkie podróże dla piesków z Olkusza.Ja Ci posłałam jeszcze 20 zł za paliwo dla olkuskich biedaków. Mam nadzieję,że jakoś Ci to się uda pozwracać,. To by było niemoralne ,żebyś się narażała ,męczyła, pomagała i jeszcze za to musiała płacić. I tak Anioł z Ciebie:)[/QUOTE] Zobaczę raz jeszcze przelewy, ale sądzę, ze wszystko się zgadza :) zaraz zeskanuję Ci te 2 z 3 rachunków, to wyślesz gdzie trzeba. Nie wiem, co zrobiłam z ostatnim rachunkiem. Pewnie jest w samochodzie. ja jestem teraz non stop na wątku : [url]http://www.dogomania.pl/threads/223045-Pieski-wyci%C4%85gni%C4%99te-z-olkuskiej-mordowni-pod-moj%C4%85-opiek%C4%85-pilnie-szukaj%C4%85-dom%C3%B3w[/url]. wszystkie prawie maluchy pod moją opieką i cały czas ich przybywa... straszne to jest !!! -
nie ma biedaczek szczęścia.. Dziękujemy wam za tę nie-wizytę. czy może go na czarnej liście nie umieścić?? :( [quote name='Kasia77']pozwalam;), ten dom na kciuki nie zasługiwał... Chciałabym napisać Wam coś innego, wiem ze mieliście dużo nadziei, ale... ten dom , to kpina, nieodpowiedzialny człowiek, jeden z takich przez których schroniska pełne są psów... W czwartek zadzwonił z prośbą żeby przełożyć wizyte na wekend, bo jest w pracy , więc przełożyłam, miał jeszcze umówic sie ze mną konkretnie telefonicznie, ale sam nie dzwonił (chociaz powinien jeśli mu naprawdę zależy), więc zadzwoniłam dziś rano, umówiłam sie na godzinę 16-17ta , w drodze napisałam jeszcze sms o której będę, po czym na miejscu - pod drzwiami od mieszkania okazuje sie że nikogo nie ma - dzwonie a pan mówi mi przez telefon że jest u rodziców i że za chwilke będzie, więc czekamy.... chwilka zamienia sie w godzine... w ciągu tej godziny dzwonie oczywiscie do pana zapytac czy w ogóle ma zamiar sie zjawić, ale nie odbiera telefonów , więc czekanie w nieskończonosć pod blokiem na człowieka kompletnie nieodpowiedzialnego nie ma sensu...Odjeżdżamy, w drodze do domu dostaje od pana sms z informacją o treści: "nie słyszałem telefonu jadąc autobusem i na dodatek żony nie ma w domu a ja nie mam kluczy czy ten spotkanie musi byc w domu " - koniec sms-a. Nie wiem czy miał coś do ukrycia, a moze adopcja psa to nie była wspólna decyzja... i nie wiem jak sobie to wyobrażał, spotkać sie na ulicy w deszczu? (padało) i o której zamierzał dotrzec na miejsce będąc uprzednio umówiony na konkretną godzinę. Wiedział, że nie jestem ze Słupska i specjalnie musze na to spotkanie przyjechać a autobusy w niedziele mam dosłownie dwa w ciągu całego dnia. Jedyne co mogę dopowiedzieć , to tyle, że mieszkanie jest na piętrze, pies musi pokonać sporą ilośc schodów i gdyby problemy Maksia ze stawami zaczęły sie z wiekiem pogłębiać, to nie dałby rady po tych schodach wędrować. Pan (i zresztą nie tylko, bo pani przeciez o adopcji wiedziała, niby, a też jej nie było) jest nieodpowiedzialny, to byłby dom na chwilę i to bardzo krótką- tego jestem pewna.[/QUOTE]
-
Kraków-8-letni Arik- już nie w schronie - ma dom !!!
iwoniam replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Jak ręka natalek? Mam nadzieję, że jest lepiej.. jakby się pojawił domek to dla pieska 7-8-letniego i tak pewnie tylko starsza osoba się znajdzie - i może słusznie :) -
Kraków-Nasz zwierzyniec-małe wielkie ZOO.Czynne 24/7
iwoniam replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Moja królisia nadal jest chora - kolejne leki i nic.. dostaje leki, na które bakterie są wrażliwe i mimo to zero poprawy. Jutro wizyta u kolejnego wet. Badania Kasi (królisi) były przez panią Małgosię z ul Majora konsultowane we Wrocławiu, później w Warszawie i nic.. Na razie czekam na opinię - będzie w sobotę. Trzymajcie za nią kciuki ! wydałam już na same badania ponad 150zł i niewiele z tego wyszło ;( -
Nie jestem stara, nie jestem brzydka - jestem kochana i mam DOM :)
iwoniam replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
ale piękna, spokojna sunia.. -
Kraków-Nasz zwierzyniec-małe wielkie ZOO.Czynne 24/7
iwoniam replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='wojtuś']tak tak, TVP Info, "Kundel bury i kocury", znajdę jeszcze link:) Edit: link [url]http://www.tvp.pl/krakow/inne/kundel-bury-i-kocury[/url][/QUOTE] Dzięki wielkie za pomoc z załączaniem. -
Ja także nadal o nim myślę... tak bardzo mu kibicowałam..
-
Kraków-Nasz zwierzyniec-małe wielkie ZOO.Czynne 24/7
iwoniam replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6923330883/][img]http://farm8.staticflickr.com/7194/6923330883_4f186a1abc.jpg[/img][/url] [url=http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6923330883/]Rachunek za kastrację Mikrusa[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/iwoniad/]IwoniaD[/url], on Flickr za kołnierz zapłaciłam 15 zł, nie mam rachunku, za leki przeciwbólowe pan dr nie doliczył. koszt leku - środka dezynfekującego po zabiegu - peroxygel - pokryłam ja.