Jump to content
Dogomania

ewa36

Members
  • Posts

    5201
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ewa36

  1. Mogło być. Tego własnie najbardziej boję przy staruszkach - cierpienia. A one nie powiedzą
  2. To prawda, Czrodziejka ma bardzo trudne zadanie. Nie wiem, czy bym to podźwignęła. Dać parę zł. czy wysłać leki to nie to samo. Czrodziejko trzymaj się ! Pójdziesz wprost przed oblicze Boga otoczona wianuszkiem tych pięknych dysz, którym pomogłaś przejść na tamtą stronę
  3. Bardzo mi przykro z powodu Kronosa ! Co za dzień. Czrodziejko yrzymaj się jakoś ! Siła złego na jednego. Dziewczyny z Fundacji są ok i bardzo się starają, a od sygnalizowania są lekarze - bez patrzenia na ręce ! Bardzo, bardzo mi przykro i także czekam na wieści o Herze. Wzcoraj nie spałam niemal całą noc, tak się cieszyłam bo już pomyślałam że skoro Hera namierzona to ją złapią. Boże czy ona na autostradę nie poleci nie daj Boże ? Kronos (*) Kochany Staruszku - jesteś znowu młody ! I teraz już zawsze będziesz młody, sprawny, wolny od bólu, strachu i głodu
  4. No tak, fakt faktrm że deklatacje idą jak krew z nosa. Ale może ona z powodu sklusienia miała pogorszenie ? Przy tuszy stawy się buntują, odchudzenie na pewno jej pomoże.
  5. [quote name='kkanarekk']Ostre zapalenie trzustki jak wyczytałam i skonsultowałam się z weterynarzem innym może się pojawić również przy głodzeniu zwierzęcia... Miejmy nadzieję, ze leki i karma postawi ją na nogi :)[/QUOTE] Otóz to, sunia je i przyswaja bo robi ładne, normalne kupy. Trzustkowe kupy są widocznie anormalne - galaretowate albo trocinowate
  6. Zgadzam się z Elają i z Inioniaaa - Royal to nie jedyna alternatywa dla trzustkowców. A nadto ostatnio wielce sie popsuła i nie jest warta takiej ceny. Jest nadzieja skoro je i przez nią nie przelatuje ! Wyniki ulegną poprawie, jestem pewna, czuję to. Lekkostrawne i pożywne - czyli domowe, goyowane jedzonko to podstawa ! Beka miała trzustkowe onki pod opieką, może coś doradzi.
  7. O matko ! Biedny kochany burasek ! A może pozbieramy deklaracje na jej przeniesienie do psiego hospicjum ? Boże deogi, pogorszenie w schronie ...... czarno to widzę Jestem w stanie opłacić jej pierwszy miesiac w hospicjum żeby był czas na zebranie kasy
  8. Czy ja dobrze widzę ? Czy na zdjęciu z kojca są dwa psy ?
  9. [quote name='maruda99']Dina dostaje małe porcje gotowanego kurczaka z ryżem 5-6 razy dziennie. Koopy piękne 2-3 dziennie. Dzisiaj jakby lepiej chodzi. Witaminy od weta 3x dziennie, z leków: 2x dziennie tabletki na drogi moczowe. Spacerki 5-6 razy dziennie nie za długie. Sunia ma prawdopodobnie problem z oczami - trzeba sprawdzić jaki. Pierwszej nocy nie przetrzymała i rano była kałuża. Dzisiaj wcześniej ją wyprowadziłam i super, całą noc wytrzymała. Może i tabletki zadziałały. Jadłaby najchętniej non stop. Pije wodę śmiesznie, jakby chciała ją zjeść. Jest bardzo łagodna, na widok dzieci wyraźnie się ucieszyła i chciała do nich biec. Czekamy na kąpiel, ale musi się trochę wzmocnić, bo to przecież będzie dla niej stres. A w tej chwili to zdrowie jest najważniejsze, uroda poczeka :)[/QUOTE] To super ! Tym harmonogramem dojdzie do siebie ! Z Lują było podobnie na początku, a sikanie to może z powodu podziębionego pęchrtza ? Toż ona na zimnie cały czas przebywała i spała.
  10. [quote name='fizia']Kkanarekk - a może jakaś fundacja?[/QUOTE] Też o tym po myślałam, napiszcie do Zofiji albo do Dea - to fajne dziewczyny. A sunia to już za tydzień moze być szczepiona w tym stanie ? Bo mnie z Luką to Doktor kazał 2 miesiace odczekać, kaemić, wzmacniać i odsypiać w ciepłym. Spała całą dobę, wstawała tylko na sii i na jedzenie.
  11. O matko. Ale co z tym robić ? Bo ja też się obawiam wody w płucach.
  12. Biedny Donio. Spuchnięty i apatyczny. No tak, jak mówi Anett, dopóki nereczki wytrzymają. Mam nadzieję na poprawę za kilka dni. Woda powinna zejść.
  13. Bardzo trzymamy a paróweczki zawsze się sprawdzają :)
  14. [quote name='doddy']Jutro rano wyślemy resztki leków jakie mamy, czyli Vetmedin 2,5mg (tu akurat pełne opakowanie) i 5mg oraz kilka listków Furosemidu. Tylko tak możemy pomóc. Mam nadzieję, że na środę dojdzie. Trzymamy kciuki za psiaka. Mamy nadzieję, że jemu się uda.[/QUOTE] Dzieki Kochana Ciotko !
  15. No właśnie ja mam wiadomości z drugiej części dnia że leki nie dotarły ! Vetmedin. Nie wiem juz co robić. Bardzo długo to trwa, moze warto sprawdzić na poczcie ?
  16. To nie straszenie, jego stan jest poważny. Ale nie wolno tracić nadziei, Daszka też stała na progu śmierci. Co z tymi lekami ???????????? Strasznie długo idą !
  17. Ale super ! Poza tym zalaniem. Jak trafię na bazarek ogłoszeniowy to dam znać na trn tychmiast, ale ja z powodu obłożenia w pracy rzadko na dogo bywam. Niechby Moris znalazł dom, toby burasek wskoczył na jego miejsce (bo Kasetka zabezpieczona)- tym bardziej ogłoszenia potrzebne. Biedne te staruszki
  18. Ciotki co z tym Vetmedinem ? Można sprawdzić ? Proszę ! Bo nie dotarł - przez tyle czasu.
  19. [quote name='Cantadorra']Buraskowatość sierści nie jest najpiękniejsza, ale Kasię kochamy, bo nie sierść jest najważniejsza :)[/QUOTE] Ha :) otóz to ! Na moje oko nie jest taka bura
  20. Ten lisonid to chyba nie był konsultowany. Jako i odstawka furosemidu. Mniejsza o to, oby było lepiej. Donio puchnie - niestety
  21. Ciotki, z Doniem naprawdę jest żle. Koniec z ekspetymentami, bo mu nie służą. Musi ściśle dostawać to co zalecił Dr Niziołek. Lepszego kardiologa nie znajdziemy. Punkcje są bolesne i stresujące a on i bez tego ma słabe serduszko. Jeszcze na zawał w czasie zabiegu pierdyknie, trzeba mu podawać zalecone leki i nie fundować stresu i bólu punkcji.
  22. Biję się w piersi, czas mi zadryndać do hoteliku i skrobnąć coś na watku
  23. Tak, Ania i Kajber jest z Łodzi. Może będzie w stanie po pracy.
×
×
  • Create New...