Ładna sunia, to prawda.
Jak i to, że depresja powala - jednakowo ludzi i zwierzęta.
W hospicjum ma trawę i towarzystwo, to ja zmotywuje do chodzenia !
Łapiny stopniowo zaczną się wzmacniać
Niechby Moris znalazł dom, to staruszka mogłaby wskoczyć na jego miejsce.
Może Morisa pogłaszamy, on jest młody (w miarę) i zdrowy, powinien znaleść swoje miejsce.
Wówzcas przejęłabym koszt utrzymania staruszki.