Jump to content
Dogomania

Gdusia

Members
  • Posts

    1285
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gdusia

  1. Kupuja szczeniaka bo ladny a jak urosnie to wynocha :angryy: Ehh takich to tylko wziasc i ..... Pumnka jutro :painting:
  2. Hmm... Czasami mam taka ochote wziasc te nasze psiaki ze schroniska do siebie chociaz na dzien lub dwa ale nie moge ... Mam swoje, ktore nie dogadaly by sie z polowa a zwlaszcza jeden Fifi ale jestem tego pewna ze kazdy psiak znajdze kochajacy dom
  3. No i jak przychodzimy to wszystkie czekaja pod furtka zeby isc na spacerek :)
  4. Smieszne to malo powiedziane :eviltong: Ona chciala czyc sie wieksza niz inni :D:D Hehe wiedziala ze na plecach nawet bari jej nie dosiegnie
  5. Zobaczymy zobaczymy :lol: Moze sie jeszcze okazac ze wogole nie da sobie zrobic zdjecia :)
  6. Moze dlatego jest nieufny bo nas nie zna? Musi sie do nas przyzwyczaic ;)Oby szybko znalazl domek
  7. Trzeba przyznac usmiech to foksi ma szczery :) Tej psiara nie odp mi na pytanie :eviltong:
  8. Gdusia

    Psie Wiersze

    [COLOR=darkblue][COLOR=black]To raczej jest opowiadanie niz wiersz...Ale warte przeczytania [/COLOR][/COLOR] [COLOR=darkblue][COLOR=black](znalezione w necie)[/COLOR][/COLOR] [COLOR=darkblue]"List psa do czlowieka"[/COLOR] [COLOR=darkblue]Jak mogłes? [/COLOR] [COLOR=darkblue]Kiedy byłam mała, moje błazeństwa smieszyły Cie do łez. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Nazywałes mnie swoja dziewczynka. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Zostałam Twoim najlepszym przyjacielem pomimo wszystkich pogryzionych butów i zamordowanych przeze mnie poduszek. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Kiedy byłam "niegrzeczna" groziłes mi palcem i pytałes: "jak tak możesz?", ale już za chwile ustępowałes. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Przewracałam sie na plecy, a Ty drapałes mnie po brzuszku. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Troche dlugo trwało zanim przyzwyczaiłam sie do życia w mieszkaniu. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Ty byłes ciagle okropnie zajęty, ale pracowalismy nad tym wspólnie. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Pamiętam, jak sypiałam w Twoim łóżku z nosem wtulonym pod Twoje ramie. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Kiedy tak zwierzałeś mi sie ze swoich najskrytszych mysli i pragnień wierzyłam, że moje zycie nie może już być doskonalsze. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Chodzilismy na długie spacery i razem biegalismy po parku. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Jedlismy razem lody (ja dostawałam tylko wafelek, bo "lody nie sa zdrowe dla psów", tak mówiłes). [/COLOR] [COLOR=darkblue]W domu ucinałam sobie długie drzemki w promieniach słońca, czekajac aż wrócisz z pracy. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Wreszcie zaczałes spędzac tam coraz wiecej czasu i rozgladac sie za ludzkim partnerem. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Czekałam na Ciebie cierpliwie, pocieszałam, kiedy spotkało Cie rozczarowanie, kiedy miałes złamane serce. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Nigdy nie besztalam Cie za nieodpowiednie decyzje, i skakałam z radosci kiedy wracałeś do domu zakochany. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Ona, Twoja żona, nie lubi psów. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Mimo to powitałam ja w naszym domu, okazalam jej szacunek i posłuszenstwo. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Ty byłeś szczesliwy, wiec ja też. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Kiedy urodziły sie Wasze dzieci, tak jak Ty byłam zafascynowana ich zapachem i różowoscia, i tak jak Ty, chciałam sie nimi opiekować Tylko, że ona i Ty martwiliscie sie żebym nie zrobiła im nic złego, wiec spędzałam większosć czasu wygnana do innego pomieszczenia. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Zostałam "więźniem miłosci", chociaż tak bardzo chciałam okazać im swoje uczucia. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Kiedy troche podrosły, zostałam ich przyjacielem. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Wczepiały sie w moje futro i podażały za mna niepewnym kroczkiem, zagladały mi w uszy, wsadzały do oczu palce i całowały w czubek nosa. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Uwielbiałam ich pieszczoty -Twoje stały sie przecież takie rzadkie. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Gdyby było trzeba broniłabym Twoich dzieci własnym życiem. Wslizgiwałam sie im do łózek i słuchałam szeptanych do mojego ucha sekretów i najskrytszych marzeń. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Razem nasłuchiwalismy, czy nie wracasz z pracy. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Kiedys, dawno temu, kiedy ktos pytał, czy masz psa, wyciagałes z portfela moje zdjęcie i opowiadałes im o mnie. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Przez ostatnie lata odpowiadałes tylko krótko "mam" i zmieniałes temat. Z "Twojego psa" stałam sie "jakims psem" i miałes za złe każda sume, która musiałes na mnie wydać. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Ostatnio dostałes propozycje nowej pracy. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Razem z rodzina przeprowadzisz sie do innego miasta. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Niestety, w nowym miejscu nie można trzymać zwierzat. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Podjałes własciwa decyzje. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Twoja rodzina dużo na tym zyska. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Kiedys ja byłam Twoja jedyna rodzina... [/COLOR] [COLOR=darkblue]Cieszyłam sie jak zwykle na przejażdżke samochodem, kiedy wyruszylismy w droge do schroniska. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Schronisko pachniało brakiem nadziei i strachem wszystkich psów i kotów. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Wypełniłes formularz i powiedziałes "Na pewno znajdziecie jej dobry dom". [/COLOR] [COLOR=darkblue]Wzruszyli tylko ramionami i popatrzyli na Ciebie ze smutkiem. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Dobrze wiedzieli, co czeka psa w srednim wieku, nawet takiego z papierami. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Siła odgiałes zacisnięte na mojej obroży palce swojego syna, który krzyczal "Tato, prosze nie pozwól im zabrać mojego psa!" [/COLOR] [COLOR=darkblue]Martwie sie o niego. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Dałes mu własnie piękna lekcje przyjaźni, lojalnosci, miłosci, odpowiedzialnosci i szacunku dla zycia... [/COLOR] [COLOR=darkblue]Unikajac mojego wzroku poklepałes mnie po głowie. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Uprzejmie odmówiłes zabrania obroży i smyczy. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Musiałes isć, miałes umówione spotkanie. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Kiedy wyszliscie, usłyszałam jak dwie miłe panie rozmawiaja ze soba na mój temat. [/COLOR] [COLOR=darkblue]"Musiał wiedzieć, ze wyjeżdża już dawno. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Dlaczego nie znalazl psu innego domu?" [/COLOR] [COLOR=darkblue]powiedziała jedna, a druga dodała: "Jak mógł?" [/COLOR] [COLOR=darkblue]W schronisku dbaja o nas na ile pozwala ich napięty program dnia. Karmia nas rzecz jasna, ale nie mam jakos apetytu. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Na poczatku za każdym razem kiedy ktos przechodził koło mojego boksu podbiegałam majac nadzieje, ze to Ty, ze zmieniłes zdanie, że to wszystko był tylko zły sen, albo że przynajmniej to ktos, komu by na mnie zależało, ktos, kto by mnie uratował. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Kiedy zdałam sobie sprawe, że nie mam co konkurować z rozesmianymi szczeniakami, nieswiadomymi własnego losu, zaszyłam sie w kacie i czekałam. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Słyszałam jej kroki, kiedy pod koniec dnia szła po mnie. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Poprowadziła mnie między wybiegami do oddzielnego pomieszczenia. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Panowała tam błoga cisza. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Posadziła mnie na stole, podrapała za uszami i powiedziała, żebym sie nie martwiła. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Serce waliło mi w oczekiwaniu na to, co miało sie zdarzyć. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Czułam też ulge: nadszedł koniec udręk dla więźnia miłosci. Zaczełam martwić sie o te kobiete - taka już mam nature, tak samo bałam sie o Ciebie. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Żeby ciężar, który dzwiga, nie przygniótł jej. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Kobieta delikatnie założyła na mojej łapie opaske. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Łza poleciała jej po policzku. Chciałam pocieszyć te kobiete tak jak pocieszałam Ciebie lata temu i polizałam ja po twarzy. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Pewnym ruchem wkłuła mi igłe do żyły i poczułam, jak zimna substancja rozchodzi sie po moim ciele. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Zasypiajac spojrzałam w jej dobre oczy i szepnełam cichutko: "Jak mogłes ?" Kobieta rozumiała psi jezyk. "Tak mi przykro" powiedziała, a potem przytuliła mnie i pospiesznie tłumaczyła, że pomoże mi znaleźć sie w lepszym miejscu. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Nikt tam o mnie nie zapomni, nie skrzywdzi ani nie porzuci, to miejsce pełne miłosci i swiatła, inne niż na ziemi. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Zbierajac resztki energii leciutko poruszyłam ogonem, próbujac wyjasnic kobiecie, ze to nie do niej były moje ostatnie słowa. [/COLOR] [COLOR=darkblue]To do Ciebie, mój Ukochany Panie, mówiłam. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Będe zawsze mysleć o Tobie i czekać na Ciebie po tamtej stronie. [/COLOR] [COLOR=darkblue]Życze Ci, żeby każdy był Ci tak wierny jak ja.[/COLOR]
  9. No modelka jakich malo :)Jak kasienka pokaze swoje wdzieki to napewno ktos ja pokocha :)
  10. Oj upilnowal by napewno :) I swoja pania napewno by obronil... Z niego jest dzielny psiak :)
  11. Psiara121 jutro tez idzie foksi z misza ?:)
  12. Oby szybko znalazl domek ... Hehe moze ten gap okaze sie nowym panem madraska :)
  13. Foksi troszke jest nieufna. Jesli sama podejdzie to da sie poglaskac ale boi sie gdy ktos do niej podchodzi i chce ja poglaskac - wtedy odsowa sie... W psy sie nie zaczepia bardziej chce sie z nimi bawic :) Mysle ze jak by foksi miala kochajacy dom i odpowiedzialnego opiekuna, ktory poswiecil by jej czas i pokazal ze reka czlowieka jest dobra to foksi napewno by sie zmienila :) Razem z Asia postaramy sie zrobic wszystko co w naszej mocy aby foksi nabrala zaufania i nie bala sie :)
  14. [quote name='Psiara121']No Bandzirek szybko sie przyzwyczaja do nas i wogole :) mi sie bardzo podobalo gdy go glaskalam a on zaczla ogonkiem merdac i sie czieszyc :p wczesniej gdy sie go glaskalo to mial ogonek spuszczony a teraz nie teraz uwielbia byc glaskany za uszkami :cool3: i oczywiscie bardzo lubi wychodzic na spcery gdy widzi smycz to ja gryzie i pokazuje ze on tez chce isc na spacer :lol:[/quote] pieszczoch sie z niego robi :eviltong:A spacerki to on uwielbia tak jak kazdy psiak
  15. [quote name='Psiara121']Dokladnie udalo sie i jak na Foksi to wyszlo super :p bylam troche nie pewna co do niej bo sunia jednak nie chodzila wogole na smyczy ale super udalo sie troszke z wiekszymi problemami ale dzieki determinacji i pomocy Miszki mozna powiedziec ze odnioslysmy sukces :multi::multi::Dog_run:[/quote] Na poczatku myslalam ze wszystko na nic ... Nawet nie chciala isc .Bala sie wszystkiego samochodwo szczekana psa:( ...Ale naszczescie miszka ja zachecil :) :) i oczywiscie dzieki naszemu wsparciu :) Foksi przelamala sie i poszla :multi: Ja to w schronisku powiedzilysmy super nianie zawsze dadza rade :D Teraz Foksi bedzie czesciej wychodzic i przekona sie ze spacery i czlowiek ne sa zli :)
  16. Oj jutro napewno bedzie go obchodzilo towarzystwo mrowci :evil_lol:
  17. Hehe pewnie sie zmeczyla :) Widac bylo ze kasia lubi pozowac do zdjec :)
  18. Jak dzisiaj chcialam sie przywitac z rokim to przystawil brzuszek do klatki zeby go podrapac :):)
  19. Sabinka i Kora dzis nie bylyscie ale jutro na sto procent idziecie :) Pileczke wam przyniose :)
  20. Dziwie sie ze pirat jeszcze nie znalazl domku to taki kochany psiak...
×
×
  • Create New...