-
Posts
2940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kenny
-
jutro jedziemy z Fineczką na sterylizację...po operacji odbierze ją nowa pani ;) biedna Finia będzie miała jutro ciężki i stresujący dzień...ale niedługo już zamieszka w nowym domku, czyli piętro niżej :loveu: wczoraj była pani odwiedzić Fineczkę i ją wygłaskała i wycałowała chyba za wszystkie czasy :loveu: ojjj jak ja się cieszę :loveu:
-
[quote name='Asior']booszzz.... mogę sobie ją tylko wyobrazać.. OK w takim razie jak mi dzieć nie będzie chciał jeść to go będę Tequilą straszyła :eviltong::evil_lol:[/quote] OK :lol: nie ma sprawy :grins:
-
nie, tylko tak wygląda :lol: ale jakbym była taka mała jak Mini to napewno bym się jej bała ;)
-
Minusia jest przecudna!!! :loveu: Szkoda tylko, że taka wystraszona malizna jest :-( Tequila się starała, ale nic z tego :shake: dla Mini to był straszny czarny potwór, który nie wiadomo czego chce :diabloti: ale ślicznie chodzi na spacerku, to już duuuuży plus ;) jeszcze musi zacząć jeść z rączki i merdać tym pięknym ogonkiem, który ciągle jest schowany pod brzuszkim :shake: 3mamy kciuki z caaaałej siły ;) mam nadzieję, że nie będzie jej się w nocy śnił mój dom z przerażającymi psami Tequilą i Finką :evil_lol: biedulka miała stresujący dzień, niech się spokojnie teraz wyśpi ;)
-
[quote name='missieek']no to fajnie, tak jak Ci mowilam daj znac kiedy sie umowisz, koszt pokrywam a jak Finka reaguje na Pania? nie ucieka przed nia pod lozko :cool3:[/quote] myślę, że umówię się na przyszły tydzień, bo w tym tyg. będę zawozić szczeniaki do przemyśla...Finka schowała się pod biurkiem o dziwo, a nie za łóżkiem :lol: ale pani weszła za nią pod biurko i siedziały tam razem :loveu: Finka nawet nie chciała uciekać, była tylko strasznie zdziwiona :loveu: myślę, że pani ma super podejście do psów. jej wcześniejsza sunia też była ze schroniska i też tak wystraszona na początku, więc ma doświadczenie. powiedziała, że będzie z Finką nad tym pracować i poświęci jej cały swój czas, żeby szybko się mogła oswoić :lol::lol::lol: jak na moje oko Fineczka nie mogła lepiej trafić. poza tym pani powiedziała, że już cała rodzina czeka, aż pani przyjedzie z nią na święta i w dodatku szykuje już wakacje razem z Finką :loveu::loveu::loveu:
-
no właśnie nie, powiedziała, że woli jakbym się tym zajęła teraz ja...woli żeby Finka już była wysterylizowana jak do niej przyjdzie...pani ma jeszcze uraz do weterynarzy, niedawno uśpiła swoją sunię, boi się,że operacja Finki mogłaby się nie powieść, strasznie to przeżywa...powiedziałam, że Finka będzie w tym tyg. sterylizowana, bo mam zamiar umówić się do tego weterynarza, co mi dałaś namiary...pani zaproponowała, że przyjedzie po nas autkiem odebrać Finkę po operacji, bo ja nie mobilna niestety...
-
:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: BYŁA U NAS PANI SĄSIADKA PRZED CHWILĄ :lol::lol::lol: ZDECYDOWAŁA SIĘ ADOPTOWAĆ FINKĘ :loveu::loveu::loveu: powiedziała, żeby już jej nie ogłaszać bo na 100 % ją weźmie, bo się w niej normalnie zakochała :loveu::loveu::loveu:
-
Nadal się zastanawia, ale wszystko na dobrej drodze ;) dajmy Jej trochę czasu...jeszcze przeżywa strasznie śmierć swojej suni.
-
ok, nie ma sprawy :lol: a Norka ma jakieś ogłoszenia w necie lub allegro?
-
SUPER :multi::multi::multi: teraz tak - plakaty mam ściągać czy nie ? tak sobie pomyślałam, że można by je zostawić i jak ktoś zadzwoni w sprawie Lolci to można powiedzieć, że już znalazła domek ale polecić np. Dżinę...nie różnią się tak bardzo...hm???
-
nie, o tym, że rotki nic nie mowilam, wyslalam tylko zdjecia...;) ten pan cos wczesniej mowil, ze najpierw chcial kupic onka, ale stwierdzil, ze jednak wezmie cos podobnego do onka i tak mu sie Finak spodobala. wiec ja mu mowie, ze finka z onka to ma chyba tylko kolory, bo mala jest i raczej wieksza nie bedzie, a on ze spoko spoko, ze chociaz tyle. Takze moze wlasnie "rotki" mu sie spodobaja ;)
-
pytam, bo jeden pan dzwonił w sprawie ogłoszenia Finki co prawda, ale mówił, że chciałby takiego psiaka jak Finka tylko gdyby był trochę młodszy, tzn jakieś 3 miesiące żeby miał, więc pomyślałam o tych rotkach :razz: bo one nawet podobne do Finki są...tylko powiem mu, że będą dużo większe, zobaczymy co na to powie...wyślę mu ich fotki w takim razie, ok ?
-
mam nowinę :lol: w naszym bloku mieszka bardzo miła pani, która do niedawna miała suczkę sznaucera, jednak sunia odeszła ok. miesiąca temu z powodu choroby wątroby, poza tym była to już naprawdę starsza sunia. Pani sąsiadka nie mogła się długo pozbierać po tej tragedii, ale dzisiaj zobaczyła Finkę i się w niej zakochała :loveu: rozmawiałam z nią, opowiedziałam wszystko o Finusi...powiedziała, że najchętniej już by ją zabrała, ale musi to przemyśleć, gdyż jest wykładowcą na uczelni i niedawno zmienili jej grafik tak, że raz w tyg. nie ma jej w domu ok.8 godzin. Powiedziała, że postara się to zmienić i da znać. W razie czego zaoferowałam pomoc, że w te dni Finka mogłaby przychodzić do nas, pobawić się z Tequilą :razz: Jeszcze nie chcę zapeszać, ale jeśli ten domek wypali to będą spokojna o Finkę jak nigdy. Widziałam jak ta pani zajmowała się swoją chorą sunią...traktowała ją jak swoje dziecko, dawno nie widziałam takiego oddania ze strony człowieka :shake: Ta pani kocha psy najbardziej na świecie, mieszka sama i cały swój wolny czas napewno poświęciłaby Fineczce. Pytała czy Finka lubi jeździć autem, bo jak tak to mówiłą, że chętnie zabrałaby ją na święta do rodziny, żeby poznała całą rodzinkę :roll: Szczerze mówiąc boję się strasznie o przyszły domek Finki, bo strasznie ją pokochałam i nie umiem się o nią poprostu nie martwić. Bałabym się jakby miała wylądować u jakichś nieodpowiedzialnych ludzi, którzy nie będą mieli czasu na jej dalszą socjalizację. A ona napewno byłaby przerażona w nowym domu i nowym otoczeniu na początku. Natomiast w tym przypadku byłoby inaczej, bo miałaby swoje znane tereny spacerkowe :D no i Tequilę, jako towarzyszkę spacerkową :eviltong: one się tak strasznie zżyły, że wszystko robią razem teraz :roll: jedna drugą liże po głowie i tak na zmianę :lol::eviltong: razem śpią, jedzą z jednej miski...:roll: znając Finkę myślę, że takie rozwiązanie byłoby dla Niej najlepsze, a poza tym miałabym ją pod bacznym okiem :cool1: hehe :cool1: Pani jest naprawdę super miła i rozsądna...jutro ma przyjść jeszcze do nas i pogadać o Fince...jejku jakby to się udało to chyba bym płakała ze szczęscia :lol: co o tym myślicie?
-
nie dzwoniła już...:shake:
-
no właśnie :eviltong: trochę się zasiedziała królewna :eviltong:
-
ok :lol: to trzymam kciuki ;) a plakaciki Lolci już są ;) kolorowe, przyciągające wzrok :evil_lol:
-
plakaciki już gotowe :razz: jutro będą wisieć ;)