-
Posts
2940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kenny
-
BOLERO I MARCEl-oba psiaki szczęśliwe w swoich DS ! ;)
Kenny replied to Angel's topic in Już w nowym domu
zaznaczam sobie wątek ;) witam wszystkich i witam Cię _Lara - nie wiedziałam, że Cię tutaj znajdę, ale jak widzę jesteś wszędzie :eviltong: (ja tu jestem z racji trzeciego pieska, który ma jechać z tą cudowną dwójką) będę jutro pytać czy do Domina dołożą do transportu, ale nie jestem pewna. To też niezbyt zamożna rodzina, ale kochająca zwierzęta, a to chyba najważniejsze. Wydaje mi się, że tak jak tutaj wyżej pisałyście liczy się serce ludzi bardziej od pieniędzy. No ale co jeśli te pieniądze na transport są potrzebne? Tak jak w tym przypadku...dla ludzi biorących pieska to zawsze na początku duże wydatki - trzeba kupić akcesoria(miskę, legowisko, zabawki, smycz, obrożę, szampon, adresówki), jedzenie, pierwsze wizyty u weta zawsze tez najwięcej kosztują...odrobaczenie, szczepienia, założenie książeczki, opłata za pieska w schronie, zarejestrowanie...dlatego nie dziwię się, że niektórym ciężko jest pokryć koszty transportu. rozumiem to. początki są najkosztowniejsze. spróbujmy uzbierać na ten transport, ja też mogę się dorzucić. pomogę też szukać transportu - może uda się znaleźć coś taniego albo (bezpłatnego-marzenia, ale spróbujmy). Domino nie ma wątku, więc tutaj wspomnę o tym, że Państwo czekają na niego i też im zależy na tym żeby przyjechał jak najszybciej. ;) -
[quote name='maciaszek']Rozmawiałam z panią kierownik schroniska. Nie jest dobrze z Vincim [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG]. Odkąd trafił do schroniska przeszedł już nosówkę, kaszel kenelowy, a teraz znowu złapał nosówkę [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG]. Jest leczony, ale jego organizm jest osłabiony po tych wszystkich chorobach. PILNIE potrzebuje jakiegoś lokum (oczywiście bez psów, coby ich nie pozarażał). Jak wiadomo żaden hotelik go teraz nie przyjmie. Nikt, kto ma psy też nie. Chyba jedynym rozwiązaniem byłby jakiś szpitalik przy lecznicy. Wyleczenie a potem dt...[/QUOTE] o nie ;( tego się właśnie obawiałam ;( ja w tym momencie odpadam, bo powinnam teraz szczepić moją sukę na nosówkę, a nie mogę bo mi choruje...kurcze, musimy go wyciągnąć i gdzieś umieścić...trzeba działać szybko, kto ma jakiś pomysł?
-
UMARŁA nam Pani: Filon ['], FEBE MA DOM, FESTER TEŻ Ma :)
Kenny replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
huraaaaaaaaa :D :D :D -
jakby co to ja go moge wziac, spokojnie do 7 lipca...jak jest ktos kto go moze podrzucic do mnie to zapraszam...
-
[quote name='__Lara']No tak :/ Bounty nie jest w stanie go potem wziąć jednak?[/QUOTE] no właśnie nie wiadomo, a my musimy mieć pewność jak już go wyciągniemy...przecież z powrotem do schronu go nie oddamy...myślcie dziewczyny nad DT jakimś, chociaż od lipca niech go ktoś przygarnie. ja mogę do lipca spokojnie, od zaraz właściwie. ale później musi gdzieś trafić. i wtedy się go wypielęgnuje, sesje zrobi, wykastruje, i do domu marsz:)
-
dokładnie _Lara...tak jak mówię w ostateczności mogę go ugościć do końca czerwca, może nawet kilka dni dłużej, ale co potem?
-
dziewczyny musimy go zabrać do DT...właśnie tak sobie pomyślałam, że ze schroniska każdy może go zabrać do jakiejś pseudohodowli zwłaszcza, że nie jest wykastrowany...:( ja bym mogła go przetrzymać te dwa tygodnie, jeśli byłaby pewność, że później trafi do [B]BoUnTy[/B], ale czy jest sens tak go wozić po świecie? raz w jedną, a później w drugą stronę?
-
malawaszka dziękujemy za ostrzeżenie ! będziemy uważać, a najlepiej to by było go przed adopcją wykastrować, w DT jeśli się znajdzie, a w to wierzę... witamy _Lara :) no to zostaje Vinci :)
-
[quote name='JOMA'][B]Kenny[/B] serdecznie dziękujemy za ten wątek :loveu:, sorki, że dopiero teraz :oops:[/QUOTE] ja to mam natomiast słabość do pudelków...;) mój dziadek wystawiał pudle i pudlem to był także mój pierwszy pies (tylko z tych większych) a teraz to się kocham w kundelkach, ale pudelkowi nie odmówię :P do góry panie na razie bezimienny!
-
[quote name='BoUnTy']Ale bierzesz go na sumienie jak wywieszę na haku za okno? ;P Zastanowię sie nad tym, ae tak naprawdę wziąć będę go w stanie dopiero za 2 tygodnie. Mnie to tak naprawdę nie robi różnicy czy lubie, czy nie - grzywaczy też nie lubie, ot nie mój typ. Kotów też ie cierpię a za godzinkę mam miec transport z 4 ;) Jak się nie ma co sie lubi, to sie lubi co się ma ]:-> Poza tym narazie czekam na decyzje w sprawie grzywaczki...[/QUOTE] to czekamy na Twoją decyzję w takim razie...no chyba, że znajdzie się jeszcze jakiś DT? chociaż na te 2 tyg? :D coś czuję, że los się uśmiechnie do naszego księcia...:)
-
[quote name='rita60']No to jak mamy Vinci,to moze Leo:razz:/od Leonardo/[/QUOTE] No to jest Vinci, Franek lub Leo - decyzję niech podejmie _Lara, bo to dzięki niej powstał ten wątek ;) niech się tylko tutaj zjawi :P
-
no to mamy już Vinci i Franek z propozycji...kto jeszcze coś podsunie?
-
[quote name='BoUnTy']hihihi ja to bym dała Vinci ;) Hmmm... ja to się zastanawiam nad DT dla niego, tylko, że ja takkk bardzo nie cierpię pudli, wiec myślę, że to nie jest zbyt dobry pomysł ]:->[/QUOTE] ok, to mamy pierwsża propozycję - Vinci, czekamy na następne :) a czemu nie lubisz pudli ? ja dla odmiany uwielbiam pudelki...:P
-
[quote name='rita60']Czy ten przystojniaczek jest juz na watku pudli ?[/QUOTE] z tego co wiem to jest tam nasz przystojniaczek :)
-
super! dziękuję wszystkim za przybycie :P jest już nas tyle, że myślę, iż możemy nadać temu panu imię :) propozycje ?
-
[quote name='Zuzaneczka']Kurczę, w tygodniu z czasem jest ciężko, chyba że zupełnym popołudniem... Pracujemy do 16 i dopiero po tej godzinie można coś myśleć poza tym chyba właśnie od poniedziałku auto oddajemy do remontu na jakies 3 dni- a nastepny weekend? :([/QUOTE] Zuza a ten czwartek 19.00? 19.30? jedyny wolny termin...później już tylko następna środa...
-
dziękuję, im nas więcej tym lepiej :)
-
dziękuję bahlsa za przybycie :) ok już zapraszam marysie55 :)
-
Właściciele Sonii (bo tak ma na imię) dorzucą 20zł do sterylki :) to pozostaje nam tylko zebrać jeszcze 5zł :P natomiast weterynarz, który ma operować Sonię jest na urlopie i najwcześniej może to zrobić w poniedziałek...zuzaneczka co Ty na to? Dowiedziałam się też że Sonia ma 5 lat, jest zdrowa i po zabiegu zostanie kilka dni u mnie...;)
-
podnoszę, może ktoś zajrzy tutaj...