Jump to content
Dogomania

Kenny

Members
  • Posts

    2940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kenny

  1. co tu tak cicho? Daffi w nowym domku,prawda?
  2. to przede wszystkim strasznie niesprawiedliwe...wydaje mi się, że dość się już nacierpiała z tą swoją łapką :( teraz jak już się wszystko zaczęło tak ładnie układać to musiało się coś takiego przyplątać :( ona jest w dodatku taka drobna i delikatna...:( mimo, że taka słaba to znajduje siłę, żeby podejść i się przytulić, zamerdać ogonkiem. musi wyzdrowieć! inaczej być nie może! błagam trzymajcie mocno kciuki za małą!
  3. niestety mamy złe wieści :( Kori jest chora...jeszcze nie wiadomo na co, ale nie jest dobrze. wczoraj nie chciała jeść i była osowiała więc poszłyśmy z nią do weta - nic nie stwierdził, dał leki na odrobaczenie. dzisiaj było jeszcze gorzej, bo mała tylko spała i była strasznie rozgrzana...dogomaniaczki z Gdańska poleciły mi ich zdaniem najlepszego weta tutaj, więc dzisiaj poszłyśmy już do niego. zbadał Kori dokładnie - temp. 41 stopni. mała jest strasznie słaba...:( podejrzewają jakąś wirusówkę...:( może być coś od kleszcza, jakaś bebeszioza np (wtedy będziemy walczyć), gorzej jak nosówka (co też podejrzewają niestety i mówią, że w tym przypadku ciężko jej będzie pomóc) - to najgorsza wersja :( dostała antybiotyk, pyralgine i jakieś tam przeciw zapalne zastrzyki...robimy jej okłady z zimnych ręczników, żeby zbić gorączkę...aż żal na nią patrzeć...leży taka słaba i smutna. Kasia właśnie pojechała zawieźć jej krew do badań, żeby lekarze wiedzieli jak ją leczyć. rano będą wyniki i o 12 mamy być w gabinecie. bidulka nie miała siły wracać od weta, musiałam ją nieść na rękach. dlaczego ją to spotkało ? :( jakiś głupi wirus musiał ją dopaść...napiszę jutro jakie są wyniki badań krwi...na razie zbijamy gorączkę i czekamy...robimy wszystko co w naszej mocy by pomóc małej, na pewno się nie poddamy! ;(
  4. ponownie pytam czy doszedł już przelew >?
  5. no tylko pogoda nam się niestety nie udała i dzisiaj deszcz i zimno, ale jak będzie cieplej to wybierzemy się na plażę z Kori koniecznie :) dzisiaj Kori zakochała się w charciku włoskim sąsiadów...:D :D :D
  6. no więc podróż minęła bardzo spokojnie ;) Kori niczego się nie bała i pięknie przespała noc. za to pierwsza rzecz jaką zrobiła po wyjściu z pociągu to sisi i koko na peronie :D ale posprzątałyśmy ładnie, więc spoko :) teraz właśnie zjadła obiadek i śpi. Kasia bardzo zadowolona - nie spodziewała się, że Kori będzie taka grzeczna i spokojna. charakterami się dobrały moim skromnym zdaniem :D będę pisać o wszystkich newsach z życia Kasi i Kori :) tymczasem pozdrowiamy znad morza!
  7. [B]i ostatnie już zdjęcia z wczoraj :[/B] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/2223/p1040061p.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/733/p1040063q.jpg[/IMG]
  8. [B]a tu dowód na to jak Kori sobie świetnie radzi na 3 łapkach :lol: w niczym jej to nie przeszkadza :[/B] [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/1260/p1040047d.jpg[/IMG]
  9. [B]balkon - jedno z najfajniejszych miejsc w domu :[/B] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/5531/p1040045m.jpg[/IMG] [B]smile :[/B] [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/4861/p1040050u.jpg[/IMG]
  10. [B]Kasia i Kori ciąg dalszy - sesja pod blokiem :D :[/B] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/9136/p1040042.jpg[/IMG] [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/6420/p1040040c.jpg[/IMG]
  11. Od wczoraj jesteśmy z Vivi już u mojej siostry w Gdańsku. Mała jest przekochana, słodka i bardzo grzeczna. Uwielbia spacery z Kasią, jazdę samochodem i siedzenie na balkonie. Dostała nowe imię - Kori (z grec: córka) i bardzo pokochała już swój tymczasowy domek i panią. Świetnie sobie radzi na trzech łapkach tylko wzbudza duże zainteresowanie przechodniów, którzy patrzą na nas jak na jakichś wyrodnych właścicieli :oops: a tu fotki z pierwszego dnia : [B]Kasia i Kori[/B] : [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/2222/p1040036.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/1697/p1040037.jpg[/IMG]
  12. o rany, to faktycznie przegięcie, żeby pies się oswoił po 3 spotkaniach...za dużo czasu jej nie dali...ale nic - znajdzie się fantastyczny domek, na pewno ;)
  13. [quote name='karusiap']Ci Panstwo to w zyciu Łajki chwilowe nieporozumienie. Sunia nadal szuka najlepszego domu.[/QUOTE] czemu, co się stało ?
  14. [quote name='zerduszko']No to edytować baby ;)[/QUOTE] ......haha
  15. rozmawiałam z tą panią przez gg. napisała, że musi się zastanowić czy oddawać suczkę czy nie, bo wyjazd chyba nie wypalił. decyzję chce podjąć jutro. a ja zapomniałam jej powiedzieć że wakacje za rok też będą...:/ i za 2 i za 3 i za 4 ....:/
  16. [quote name='missieek']Kenny co u malej? beda zdjecia? :)[/QUOTE] dzisiaj zadzwonię do cioci przypomnieć o zdjęciach, bo chyba zapomniała. jak moja mama była u niej pare dni temu to ciocia wychwalała Piankę cały czas...że to najwspanialszy pies na świecie, że grzeczna, że spokojna, że kochana...chodzi bez smyczy przy nodze i nie opuszcza cioci na krok. taka przylepa z niej :)
  17. kurcze. wzięłabym go gdybym tylko była w Krakowie, ale na razie się na to nie zapowiada...:-( taki mały okruszek powinien grzać dupkę bezpieczny w mieszkaniu...
  18. ja bym powiedziała, że pięknie i dojrzale, ale masz racje. wszyscy chcą mieć pewnie młodego onka, albo szczeniaka. i tak wierzę, że jakiś super domek na nią czeka tylko jeszcze jej nie zobaczył...do góry piękności!
  19. [quote name='zerduszko']O matko, ale przecież 3 mies. temu nikt się nie spodziewał, że będa wakacje :diabloti:[/QUOTE] no właśnie. wakacje tak nietypowo w tym roku się zjawiły. ludzie pozbawieni wyobraźni też niestety mają psy i nie ma jak temu zaradzić. no nic spróbuję się jakoś z tą osobą dogadać. przede wszystkim chcę się dowiedzieć czy ma jakieś wyjście awaryjne i czy nie będzie ono tragiczne dla suni...biedna maluchna - nie zrozumie dlaczego się jej pozbywają, skoro wszystko robiła dobrze...kochała, była wierna, grzeczna, a tu nagle zjawiły się wakacje :/ niedobrze mi się robi...
  20. ehhh ja nie rozumiem dlaczego o Mazura się nie biją...sama bym się biła jakbym mogła...
  21. [quote name='malawaszka']masakra.... napisz - zapytaj, chociaż wątpię żebyś dostała jakąś sensowną odpowiedź - szkoda suni :([/QUOTE] no właśnie napisałam i czekam na odpowiedź. mam nadzieję, że nie zamierza jej wyrzucić. ludzie mnie zadziwiają naprawdę :/
  22. mam nadzieję, że Vivi dobrze zniesie tak daleką podróż, postaram się, żeby jak najmniej się stresowała ;) a tak odbiegając zupełnie od tematu Vivi (wybacz missieek, że troszkę zaśmiecę wątek - ale nie wiem gdzie mam o tym napisać) patrzcie co znalazłam dzisiaj na necie: ogłoszenie: [I][B]"Oddam psa[/B][/I] [I]Witam oddam psa.Pies ma pół roku suczka jest bardzo dobra i jest grzeczna sucha się jest to mały pies do niej jest książeczka zdrowia i jest odrobaczona jest zdrowa jest bardzo fajna oddaję ją z tego powodu że wyjeżdżam n wakacje oswoi się do nowego domu w sekundę tak jak u mnie ale na początek czeba ją głaskać dać jeść i pić i niech się porozgląda po nowym domu a jak się przyzwyczai to będzie za nowym właścicielem chodzić i się bawić proponuję takiego psa naprawdę.jeśli ktoś chcę zobaczyć zdięcia pisać na gadu-gadu." [/I] powód mnie rozwalił...ale chyba znacie więcej takich przypadków...:( nie wiem czy nie napisać do tej osoby co zamierza zrobić jeśli nie znajdzie się żaden domek przed jej wyjazdem...aż się boję odpowiedzi. co o tym myślicie? ja już nie wiem co myśleć...
  23. [quote name='leonarda']Z tego, co wiem, Zulus jest zadowolony, poszczekuje na kota, zaczepia ludzi itd.:) Jutro będzie u mnie na sesji fotograficznej:) Może i jakiś filmik uda się nakręcić:)[/QUOTE] fantastycznie :)
×
×
  • Create New...