-
Posts
2940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kenny
-
Sandomierskie Maluchy w swoich domach :) dzięki Kochanej Kenny!!
Kenny replied to Soema's topic in Już w nowym domu
hurrrrra mamy transport :D -
Sandomierskie Maluchy w swoich domach :) dzięki Kochanej Kenny!!
Kenny replied to Soema's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rudzia-Bianca']Podnosimy , może napisz na wątku krakowskim że transport potrzebny ...[/QUOTE] już Soema napisała...znajdzie się ktoś ? pleeeease ! -
Sandomierskie Maluchy w swoich domach :) dzięki Kochanej Kenny!!
Kenny replied to Soema's topic in Już w nowym domu
może ktoś poratuje maluchy transportem jutro ok. godz. 11 ? trzeba je przewieźć z ok. Bieżanowskiej na Aleje Pokoju...pomoże ktoś ? -
paranoja to mało powiedziane. ta kobieta nie ma serca. albo mózgu. albo jednego i drugiego. zresztą...nie ona tu jest ważna tylko Żabcia, której pomożemy czy tej kobicie się to podoba czy nie. niech nam tylko nie przeszkadza w tym, bo wtedy to się do niej przejdę i tak jej przygadam, że więcej się nie odezwie. ktoś dzisiaj idzie do Żabki? ktoś chce iść ze mną?
-
[quote name='karusiap']Kenny super!!!:)Brawo! Tylko z tym oknem to lepiej chyba probowac jak malej nie bedzie w budzie,bo przestraszy sie na pewno i moze zrazic znowu. A ta budka to widze taka porzdaniejsza:)[/QUOTE] tak, tak. jak nie będzie Żabci to postaram się przesunąć to okno,wezmę TŻ-a bo sama chyba nie dam rady :P a jak będzie to sobie z nią pogadam, może mnie polubi ;) nie martw się nie zrobię nic co mogłoby ją zrazić do ludzi, przerobiłam już troche takich dzikusków ;) tym się między innymi zajmuje - zbieraniem dzikusków z ulicy oraz oswajaniem trudnych przypadków na moim DT. i też wierzę w to, że się z Żabcią uda i Wy też musicie wierzyć i nie poddawać się. ostatnio prosto z ulicy wyadoptowałam Lucy (teraz ma super domek na Klinach) i Maxa, który dzięki ogłoszeniu w Dzienniku znalazł dom na Czyżynach. nie ma rzeczy niemożliwych, potrzebny tylko odpowiedni moment. a dzikuski wcale się tak trudno nie oswajają ;) one tylko tak udają na wszelki wypadek jakby ktoś zły chciał spróbować ;)
-
a to nowa buda, której obiecałam zrobić zdjęcia wygląda tak: [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/8843/zdjcie0153y.jpg[/IMG] jedzonko tam ma - jakieś szyneczki, chlebuś, mięsko jakieś, także jej już tam nic nie dawałam, ale wieczorem pójdę sprawdzić czy zjadła i jej doniosę suchej karmy...może akurat będzie spała w budzie to spróbuję z tym oknem,ok? [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/2726/zdjcie0155ux.jpg[/IMG]
-
A ja przed chwilą widziałam się z Żabką. przyczepiła się do mnie i mojego psa na spacerze. o dziwo szła jakieś 5 kroków ode mnie. towarzyszyła nam dłuższy kawałek drogi. łudziłam się, że pójdzie za nami do domu, ale w pewnym momencie spojrzała na mnie dając mi do zrozumienia, że dalej już się nie oddala i wraca do siebie. poszłam więc za nią. jest bardzo mądra - przechodząc przez ulicę czeka aż przejadą wszystkie auta, ma doskonały zmysł obserwacji otoczenia - co na pewno utrudnia Wam jej schwytanie. sprytna mała. zaprowadziła nas pod ten balkon w bloku nr 12. nie poszła do budy, tylko tam schronić się przed deszczem. siedziała pod tym balkonem i patrzyła na mnie takim wzrokiem jakby pytającym CZY TY TEŻ NA MNIE POLUJESZ? postałam chwilę patrząc na nią (zrobiłam jej kilka zdjęć, zaraz umieszczę) i poszłam do domu, żeby jej nie straszyć sobą na pierwszy raz. była zdziwiona, że już idziemy i zza tych krzaków tak śmiesznie zaglądała za nami. ale została - tam pod balkonem bez żadnego kocyka, budy....tak mi jej żal...
-
blok 12 to zaraz koło mnie. jest w ciąży!? o nie :( chyba najlepiej się tak zakraść pod budę z kennelką i podstawić do wejścia, żeby wyszła prosta do kennelki i zamknąć. trochę to drastyczne, no ale jak jest w ciąży to czasu nie mamy na oswajanie ( za czym ja bym była w innych okolicznościach ) wiadomo czy ciąża zaawansowana bardzo?