-
Posts
7589 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dzika_Figa
-
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
Dzika_Figa replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='elkate']Fundacja olała sprawe Farta! Co tam jeden piesek.....[/QUOTE] no niestety, na to wygląda... Bardzo dziękuję Fundacji SOS za to, że raczyła sobie przypomnieć o Farcie tylko po to, żeby mu zmarnować życie. Mogliście nam pomóc go odebrać, chociaż nas wysłuchać, ale nie, bo my byliśmy od tego, żeby płacić i siedzieć cicho. Wielkie, ogromne dzięki! -
Nelka jest mistrzynią barłożenia! Jak jakiś pies od niej się nie nauczy, to już nic mu nie pomoże ;)
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
Dzika_Figa replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hihi! Trzymam kciuki nieustająco! -
[quote name='Becia66']Załamka, w przytulisku kolejny psiak - starszy labrador błąkający się w okolicy od kilku dni. W boksach już chyba miejsca nie ma ...:shake:[/QUOTE] Kurde... to ile jest psów? Waluś, iga z kluchami, brat tej kruszynki której allegro robiłam i starszy labek? czy jakieś psiaki pominęłam?
-
[quote name='Becia66']Państwo Z Tarnowa chcą jutro przyjechać po Margo / ok. 100 km do Boguchwały /, nie wiem co robić bo pewnie do jutra nie zdążymy z przedadopcyjną...[/QUOTE] A jakie masz wrażenia słuchowe? Zgodzili się na wizytę? Bo wiesz, jak im się chce jechać 100 km, to to jest duży plus, nie? A wizytę można zrobić poadopcyjną.
-
Przystojniak Laps szczęśliwy w nowym domu
Dzika_Figa replied to Dzika_Figa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kociabanda2']Pani odpisała, że jednak szuka suni...[/QUOTE] Szkoda, dla mnie osobiście płeć psa to najmniej ważna rzecz, no ale inni mają prawo mieć inaczej. Dzięki za starania! -
[quote name='Kociabanda2']Znaczy, że mój avatar Ci się nie podoba? :D[/QUOTE] Twój avatar przedstawia dwa piękne, puszyste ogony. Jest piękny.
-
Przystojniak Laps szczęśliwy w nowym domu
Dzika_Figa replied to Dzika_Figa's topic in Już w nowym domu
[quote name='piescofajnyjest']sluchajcie, a czy Lapsik ma swoj watek na facebooku? ja widze, ze takie akcje sie sprawdzaja....[/QUOTE] Gazzy miała mu zrobić. Nie wiem, czy zrobiła, chyba nie. -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
Dzika_Figa replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też trzymam! -
Znalazłam jeszcze takie: [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/4421/p40o.jpg[/IMG]
-
[quote name='Becia66']Chcesz to masz. Może być ?[/QUOTE] Oczywiście, zachwyt wyraziłam już powyżej ;-)
-
Lusia ma dom i uczy się barłożyć ;) EDIT: wow, dziękuję :loveu:
-
Beciu, a może by tak jeszcze jedna zmiana tytułu? Bo "tragedia Lusi ma dom" brzmi... hmmm...
-
[quote name='majuska']Podaj na mnie, tylko proszę o wpisanie nowego numeru telefonu : 727 906 679 ( i wogóle kto potrzebuje to niech sobie ten mój nowy numer zapisze, bo stary tel. prawdopodobnie zostanie mi wkrótce "skonfiskowany" ;) ) mail ten sam pozostaje.[/QUOTE] Ok, zapisuje i zaraz wystawiam.
-
Waluś - kochany skrzacik już w swoim domku!!!
Dzika_Figa replied to majuska's topic in Już w nowym domu
A ta Pani co miała przyjeźdżać poznawać Walusia to przyjechała w końcu? Agatko, prędzej czy później psiaki znajdą domy. Wszystkie są dość "nowe" przecież. Terry, Lisek i Emilka są żywymi dowodami, że czasem warto czekać choćby i długie miesiące. -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
Dzika_Figa replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Andzike... Ja wiem, że to podłe z mojej strony... Podłe, wstrętne i niemoralne... Ale pomyśl - na Sarę czeka fajny, naprawdę fajny dom. A w schroniskach masa Nelkowatych osiołków czeka na miejsce na Twoim narożniku... -
Nie wiem, czy nie za ostro sobie pograłam... same oceńcie Wiesz, jak to jest być taką małą, maleńką, porzuconą suczką? Smutno, bardzo smutno. I ciężko. A wiesz, jak to jest, będac taką małą, porzuconą suczką, dostać cieczki? To jest prawdziwy horror. Na ulicy byłam sama. Nie miałam nikogo, kto by mnie obronił. Gdzie się nie ruszyłam, za mną gnała horda psów, dużo większych ode mnie. Nie miałam czasu szukać jedzenia, nie miałam czasu odpoczywać, musiałam uciekać. Cały czas, dwadzieścia cztery godziny na dobę, przez wiele dni - tylko uciekać! Kiedy traciłam już resztki sił, przypadek sprawił, że uciekając, wbiegłam w ludzkie nogi. Zanim się zorientowałam, co się dzieje, ludzkie ręce uniosły mnie wysoko ponad moich prześladowców. I zabrały prosto do lecznicy dla zwierząt. Teraz mieszkam w domu tymczasowym. Tymczasowym, bo nie mogę tu zostać na zawsze. Muszę jak najszybciej znaleźć sobie dom - tak mówią. Zostałam wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona i odpchlona. Nabrałam też trochę ciałka. Ale nadal jestem malutka! Jestem młoda, mam około 7 miesięcy. Mówią, że jestem rozsądną suczką i nie sprawiam żadnych kłopotów. Bardzo lubię ludzi i całe to ich głaskanie, przytulanie i buziaki. Ludzkie dzieci też lubię. I inne zwierzęta. Chętnie zamieszkam z kotem, chomikiem, czy świnką morską. Bardzo proszę o fajny domek!