Jump to content
Dogomania

Dzika_Figa

Members
  • Posts

    7589
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dzika_Figa

  1. Usuwam, bo sie dublujemy z Florentynką i wrzucamy to samo...
  2. To prawda. Luśka zresztą też do nich należała. Kupiona jako maskotka do sali biologicznej w podstawówce. Moja nauczycielka z LO tam uczyła, królicę wykradła i wcisnęła mi...;)
  3. [quote name='Charly']jeska, ale zwierzyniec:multi::multi::multi: A najbardziej kocham widok krolikow na zielonej trawce- jestescie boscy- prawidziwi milosnicy zwierzakow:loveu:[/QUOTE] Przypominam, że pani królik ma szlaban na ogród. Siedzi w domu. :roll: Strasznie dała wszystkim w kość swoimi ucieczkami. No ale ma własny pokój... i codziennie dostaje świeżą zieleninę z ogrodu... Więc faktycznie, jak na królika to chyba całkiem jej dobrze...
  4. No cóż, widocznie tak... Daj nr konta, przeleję coś... Inaczej pomóc nie mogę
  5. Figa, moje kocidło. Docelowo ma ze mną wrócić do polski, rzecz jasna. Mimo że piękna i miła nie uniknęła wyrzucenia na ulicę... I tak trafiła do mnie. [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/93/figa.jpg[/IMG] Sonia, o której wszyscy pamiętamy i nigdy nie zapomnimy. Psi anioł. Za TM. [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/7086/memling.jpg[/IMG]
  6. Koty u Aśki: Amelka. Kotka niezależna. [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/5224/amelkaa.jpg[/IMG] Pawian. Kotka. Seniorka. Na stare lata uczy się być kotem. [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/6277/pawiany.jpg[/IMG] Królik u Aśki - mój (jeden, ale żre i kupczy za 10) Lukrecja, zwana Luśką. Pogromczyni kotów, kabli, książek i okładek od płyt. Królik potworny. Absolutnie niczego się nie boi i nic na niej nie robi wrażenia. Po kilku perfidnych ucieczkach z króliczego wybiegu, dekowaniu się w garażu i bawieniu się w berka z kilkoma dorosłymi osobami skazana na areszt domowy do czasu wybudowania kennelu (betonowej podmurówki chyba nie podkopie?) [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/3930/lukalepsza.jpg[/IMG]
  7. U Aśki natomiast: Psy, w tym: Jego Wysokość Gjalpo. Jak już wszytkim wiadomo, mastif tybetański, pies wspaniały, cudowny i och ach, klękajcie narody! [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/3019/gjalpon.jpg[/IMG] Florence. Znaleziona razem z siostrą na śmietniku jako trzydniowe szczenię. Wykarmiona butelką, wylizana Soniowym ozorem. Siostra oddana w bardzo dobre ręce, Flo od początku przeznaczona przeze mnie dla Aśki. [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/6334/flonajlepsza.jpg[/IMG] Hagen, ze względu na mało psi charakter nazywany nie psem a świnką morską. [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/7596/karze.jpg[/IMG]
  8. Doszłyśmy dziś z mamą do wniosku, że konieczne jest gruntowne przedstawienie wszystkich zwierząt w rodzinie. Wychodzą one pojedynczo na zdjęciach z Sonieczką i w opisach jej najnowszych dokonań, ale najwyraźniej ciężko się Wam w tym wszystkim zorientować... Ile ich jest, kto czyj, kto gdzie mieszka... (zaobserwowałyśmy już kilka przejawów dezorientacji) Tak więc: U rodziców mieszkają: -Sonieczka - znacie, opisywać nie będę [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/1219/sonieczkah.jpg[/IMG] -Czarnuchy, czyli koty: Bastet, zwana Pasztetem. Kotka wyjątkowo piękna i humorzasta. Pasztet jest u nas od kocięcia, wzięty z premedytacją. [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/5254/pasztetd.jpg[/IMG] Szimi (po tybetańsku kotek). Pan kot. Podrzutek podbiblioteczny. Przyniesiony do domu w wieku 3-4 miesięcy. Kochany koci przytulak. [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/3420/szimie.jpg[/IMG]
  9. Hmm... Obgryzaniem mebli? Znoszeniem butów na legowisko? (nowe hobby) A tak serio... Mamę urzekł absolutnie stosunek suki do kotów i to jest chyba jej główny atut ;). Poza tym jest śliczna, miła i na prawdę niegłupia. Uczy się ta suka szybko. Brudzenia w domu już nie ma (poza jednorazowym posikaniem się z ekscytacji jak rodzice wrócili do domu...ale to chyba można wybaczyć?). No i jest. To chyba najważniejsze. Bo dom bez psa jest niepełnowartościowy.
  10. [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/1435/gryz.jpg[/IMG] Uszka Sonieczki są takie słodkie, że moja siostrzyca (Florentynka) nie mogła się powstrzymać... A w ogóle, to chciałyśmy obie stwierdzić, że czujemy się poniekąd urażone faktem, że cały show w związku z przedostatnimi zdjęciami ukradł Jego Wysokość i nikt nie zwrócił uwagi na małą śliczną kudłatą suczkę, która dla nas obu jest bardzo ważna. Dla mnie jako moja córka - wykarmiłam butelką od trzeciego dnia życia, dla Aśki jako jej ukocha sucz, dzielny stróż, co chroni dom przed wiewiórkami i zagania złe króliki z powrotem na trawnik, jeśli usiłują wyprawić się np. do garażu (dobra, jednego królika, ale żre i kupczy za 10). Czyż nie jest piękna?
  11. [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/2419/zamknli.jpg[/IMG] ZAMKNĘLI NAS NA BALKONIE... [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/6656/uszka.jpg[/IMG] USZKA...
  12. Witam! Mam conieco o szwajcarii, mogę mieć o USA (choć hmm nie wiem czy godne polecenia). Mam tłumaczyć na polski czy wrzucać linki jak leci?
  13. Słuchajcie, ta suka jest strasznie dzielna... Ona biedna nie ma szans na chwilę spokoju, żeby się normalnie poaklimatyzować. Najpierw miała cieczkę, a teraz się do jej domu bezczelnie wprowadziła suka znajomej, bo jej pani miała wypadek konny i chwilowo nie może się nią zajmować. A Sonieczka to wszystko bardzo, bardzo dzielnie znosi. Na sukę-intruzkę czasem troszkę kłapnie, ale toleruje. Akcentuje tylko cały czas, że to jej dom. I trzeci dzień już nie było żadnego incydentu sanitarnego w domu, wszystko Sonieczka załątwia grzecznie na spacerach... No pies idealny! Tyle zmian i zawirowań w tak krótkim czasie a ona to wszystko dzilenie znosi, współpracuje, uczy się i wcale nie wygląda na zestresowaną!
  14. Proszę u numer konta na priv to coś przeleję
  15. [quote name='Charly']Prosze podrapac Jego Wysokosc za szacownym uszkiem. jest piekny:) a nie mial zadnego problemu z nowym nabytkiem?[/QUOTE] Przekażę siostrze, żeby podrapała. Co do problemów... Ten pies z niczym nie ma problemów. Jest bardzo "stabilny", pewny siebie i cierpliwie znosi różne psie przypadki, które go odwiedzają, warczą na niego (nie, nie Sonieczka), usiłują wyżerać mu z miski i zachowują się niegodnie (czyli w sposób, w jaki on by się nie zachował).
  16. [quote name='Charly']wow. piekne psy. to mastif tybetanski?:oops:[/QUOTE] Owszem. To mastif tybetański, Gjalpo (tyb. Król), zwany również Jego Wysokością.
  17. Ideałem który zjada meble ;) Wczoraj mama zrobiła miksturę antysoniową z soku z cytryny i ostrej papryki. Posmarowała nią sztalugi. Przyszła Sonieczka zaciekawiona, polizała.... I NIC. Żadnego wrażenia ten smak na niej nie zrobił. Możecie sobie wybrazić? :crazyeye:
  18. Subtelna, delikatna... A meble obgryza z maniackim uporem, jak się ją tylko spuści z oka na sekundę....
  19. [quote name='gops']po porzadnym spacerku zglodniala :razz: a ile razy dziennie jej dajecie jesc? starajcie sie nie dawac wiecej niz 2 razy dziennie to sie nauczy jesc o jednej porze najlepiej dawac po dluzszym spacerze,pies zje wtedy wszystko ;) moja potrafi suchy chleb zjesc, ktory odkladam dla golebi...[/QUOTE] Suka jada dwa razy dziennie - rano trochę między 7 a 8 i po połodniu koło 5-6 posiłek zasadniczy. I zostawia raz mniej raz więcej, ale zawsze coś jednak skubnie.
  20. Trzy widzę zdjęcia, reszta jakies kwadraciki. A te co widzę super :loveu: I mam kompleksy. Biedna Sonieczka nie trafiła tak dobrze... Ma zakaz względem kanap i łóżek, już to nawet przyjęła do wiadomości....
  21. [IMG][URL=http://img504.imageshack.us/my.php?image=zkoleank.jpg][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/7988/zkoleank.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img504/zkoleank.jpg/1/][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/zkoleank.jpg/1/w800.png[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL=http://img16.imageshack.us/my.php?image=zkotem.jpg][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2944/zkotem.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img16/zkotem.jpg/1/][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/zkotem.jpg/1/w912.png[/IMG][/URL][/IMG]
  22. Dziś Sonię odwiedziła pointerka (też z cieczką) a mamę jej koleżanka i sobie poszły we czwórkę na dłuuuugi spacer. Suki serdecznie do siebie nastawione (bez jakiegostam dzikiego entuzjazmu, ale bardzo poprawnie) i w ogóle było fajnie (będą zdjęcia!). A w dodatku pełen sukces... :multi: Sonieczka nie tylko wysiusiała ale i wykupczyła się na zewnątrz :multi:. To jej pierwsza kupa na outsajdzie!!!!
  23. [quote name='Charly']o tak:evil_lol:..kurduple są straaaszne:loveu::lol:[/QUOTE] Nawet nie wiesz jak bardzo. Sąsiedzi z klatki mają takiego kurdupla i on im zawsze ucieka i się pałęta pod blokiem. Jest nieziemsko upierdliwy. Mama jak wychodząc z suką go widzi, że jest na zewnątrz, to wraca do domu po prostu. To taki typ psa co to się go ma szczerą chęć kopnąć w dupę czasami... I jego właścicieli też, bo ja nie pojmuję jak oni to robią, że im ciągle tak ucieka...:mad:
  24. Rodzice wykorzystali ładną pogodę i chwilowy brak adoratorów i zabrali Sonieczkę na długi spacer. Była spokojna zrelaskowana, i grzeczna. Co prawda nie wysiusiała się wcale, ale przynajmniej było miło i najwyraźniej jej się podobało. A to ważne, bo ostatnio lało i mama sto razy dziennie z nią latała a suka na te spacery szła jak na tortury. Deszczu to ona nie lubi. A teraz mama stwierdziła, że przeczeka cieczkę i dopiero wtedy będzie Sonieczkę edukować, bo teraz ona jest na prawdę zbyt ogłupiała żeby się czegokolwiek uczyć, a w dodatku takie spacery co chwilę to męczące dla nich obu i mama zaczęła się bać że Sonia znielubi spacery w ogóle. Będą wychodziły standardowo, jak z normalnym psem, a nie co dziesięć minut, i bez specjalnych nadziei na efekty, dopóki trwa cieczka. A adoratorów Sonieczka ma licznych, głównie rekrutujących się sposród licznego grona osiedlowych kurdupli - ci zawsze są najbardziej napaleni i najwytrwalsi. No i ich jest chociaż trochę ciekawa, w przeciwieństwie do tych dużych, przed którymi się chowa za mamą, albo opiera się o nią łapkami i mówi "ratuj ratuj"
×
×
  • Create New...