-
Posts
5022 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by ockhama
-
[quote name='Bila']Dobra:lol:, to jutro wystosuję kolejny apel o dbałość w kwestiach zdrowotnych :multi:[/QUOTE] [quote name='Maupa4'][B]A gadajcie, gadajcie ...[/B] :loveu::loveu::loveu: Jutro też jadę ... jadę piłowac mechanicznie ... :multi::multi::multi:[/QUOTE] a jednak... nie posłucha... :diabloti: [quote name='Maupa4']No to niezniszczalna Debi ... [url]http://images8.fotosik.pl/126/1fbdcd8acd2c0056med.jpg[/url][/QUOTE] ... po mamusi... tak ma ;)
-
[quote name='Bila']Kuna, a jak mnie wrzuci do ignorowanych :placz::placz:. No dobra, w razie czego potem ja będziesz błagać, żeby mnie odignorowała albo odwołała bana:evil_lol:[/QUOTE] Bila Ciebie? :crazyeye: Ona Cie baaardzo lubi :fadein: a służbowych banów nie daje z powodu prywatnych porachunków... :razz: [quote name='Bila']Na pewno nie posłucha:mad::mad:[/QUOTE] może posłucha... ;) zawsze jest nadzieja...
-
[quote name='Bila']A co tu taka cisza:roll::roll:. Witanko, dziewczyny:multi::multi::loveu::loveu::loveu: Piątek, trzynastego:shake:, niby nie jestem przesadna, ale mieliśmy się dziś szczepić:roll:, szczepienia nie było:shake:. Biszkoptowy dziś "tryskał" od rana, znaczy kupomasakra. Bylismy u weta, coby obejrzał delikwenta, jelita stanęły. możliwe, ze to grypa-jelitówka:roll:. Wet przebadał, wywiad zrobił, zapytał, co dałam, zaaprobował kurację, zalecił ryżyk na jutro, względnie suchary. MAm dodać lakcid i nospę. I dzwonić jutro[/QUOTE] Witanko Drogie Panie :loveu: Witaj Bila :loveu: I ja do tej daty nie mam zaufania... :razz: ...a jak nie urok, to... wiesz co... bidulek... :placz:
-
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
ockhama replied to akucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='choleraa'] [B]Dzis probowalam ubierania sie i wychodzenia na klatke, histeria byla jeszcze wieksza, bo juz wiedziala co ja czeka.. [/B] Ale wlasnie chyba najgorsze jest to, ze nie musze jej zostawiac samej, [B]wszedzie chodzi ze mna i juz sie przyzwyczaila[/B]. Kocham tego potworka i szkoda mi jej, ale widze po wczorajszym, ze siebie bedzie mi barziej szkoda niedlugo..[/QUOTE] Trening czyni mistrza... pozoruj wychodzenie jak najczęściej... a co do łażenia za Tobą to ją ignoruj i odsyłaj na jej miejsce... u mnie było wycie Szekspira słychać do parteru i na całą okolicę... lęki minęły, minęły wycia... sikania w domu też dawno już nie ma... dacie radę... ;) -
[quote name='Wredotka4']Nikt tu chyba do nas nie zagląda :( Wstawiam nowe foto:)[/QUOTE] Zagląda, zagląda... chyba wszyscy bulwo-maniacy na tym forum lubią sobie patrzeć i czytać o naszych ulubionych stworkach... ;) Tylko czasem nie piszą... :niewiem: ...sama tak mam... :oops: Tajson wyrasta Wam na pięknego psa :loveu: więcej jego fotek poproszę, a jak masz jeszcze ochotę i czas to napisz jaki jest z charakteru rozrabiaka czy leniwiec? Jak oko? Skórzak dalej rośnie?
-
[quote name='Maupa4'] Fakt - [B]odpalałyśmy teksańską masakrę we dwie[/B] bo w sumie ciężka jak diabeł i jednak żeby ja utrzymac [B]przy tym szarpaniu za sznurek to trzeba miec siłę[/B] bo ona tak jakoś próbuje życ swoim zyciem sama. No ale okiełznałysmy szatana jednocześnie i przy okazji okiełznując drugiego szatana który stale nam piłkę podrzucał pod nogi i o mało nie wyskoczył ze skóry że za wolno mu się odrzuca piłkę. No a odpalania piły i odrzucania piłki jednocześnie to jedna osoba za nic nie da rady sama zrobic ... Ale [B]kosiarę spalinową też - niestety - odpalamy we dwie[/B] ... :oops:[/QUOTE] Dobrze że Bebil sama się odpala... nie trzeba jej ciągać za żadne sznureczki :multi: :diabloti: [quote name='Maupa4'] Czyli co ? Przewidywania nasze się jednak sprawdziły ? Jak to niektórzy są przewidywalni w tym co robią lub mogą zrobic ... :shake:[/QUOTE] cóż, dobrze wiesz jak jest niestety... no comment... :cool1:
-
[quote name='Maupa4']Wiesz Bila zazdroszczę Wam tego hodowania odleżynek bo u nas jak nic jutro po nocnych odleżynkach to poczujemy ... zakwasy. Wszystkie trzy poczujemy że z kondychą to u nas mimo wszystko nie najlepiej ... :roll:[/QUOTE] no to było zabrać piłę do Wawy... codzienny trening... tylko gdzie...? [quote name='Maupa4']A mamy znów gdzieś w okolicy "negatywne emocje" ? :hmmmmm: [/QUOTE] ... czy pytasz - a kogo? :diabloti: ...taaak czasami taka piła to oszczędziłaby może parę psich istnień i tak przez człowieka pokrzywdzonych, którym ktoś tu i tam robi pseudo-dobrze...
-
[quote name='Maupa4'] Zostały, zostały jeszcze drzewka w okolicy ... [B]Nimi zajmiemy się później ... znowu będziemy przerabiac ogromne krzaki na drzewa[/B] ... :multi: Hmmmm ... przyjemne. Nawet nie myslałam że moze byc tak przyjemne. Wziiiiuuut ... wziiiiuuut ... wziuuuut ... i pocięte. No ... szok ... :crazyeye: A potem rąb ... rąb... rąb i ... stos drzewa gotowy ... :multi: [/QUOTE] Rzęźbienie własnego lasu... przyjemne z pożytecznym... można dodatkowo pozytywnie rozładować negatywne emocje... :diabloti:
-
[quote name='Maupa4'] A myśmy ... piłowały ... :cool3: A u nas juz ... nie ma ... żadnych drzew ... :hmmmm: No ale ... odcięłam sobie kawałek buta w kostce ... :mdleje:[/QUOTE] Chyba jednak zostawiłaś jakieś drzewa w okolicy?... świeże do kominka i tak się nie nadaje :eviltong: Tak to się dorwać do piły co? :razz: To przyjemne zajęcie, ja lubiłam te zabawę... :oops: Dobrze... że byłaś w butach... :diabloti:
-
[CENTER][LEFT][B] Tak o Maji/Margo 11 listopada napisała agata-air.[/B] [/LEFT] [/CENTER] [quote name='agata-air'] 11 listopada – dzień nastrajający do refleksji. Jak mawiał Piłsudski „Polacy chcą niepodległości, lecz pragnęliby, aby ta niepodległość kosztowała dwa grosze i dwie krople krwi – a niepodległość jest dobrem nie tylko cennym, ale i bardzo kosztownym”. Marszałek wypowiadając te słowa bez wątpienia myślał o niezależności państwa polskiego od innych jednostek politycznych, ale co kiedy myślimy o innym rodzaju suwerenności, a mianowicie o prawie do wolności żywej istoty. Niespodziewanie, dzisiejszy napawający patriotyzmem dzień, przyniósł odpowiedź, na pytanie traktujące o wartości wolego, godnego życia innego stworzenia. Jeden złoty. Zaskoczeni? [LEFT] [/LEFT] [IMG]http://images39.fotosik.pl/222/0e750fc6661c8af9.jpg[/IMG] [CENTER]Dokładnie złotówkę warte było dla pewnego polskiego pseudohodowcy życie schorowanej suczki , która nagle, z powodów zdrowotnych, przestała sprawdzać się, jako maszynka do produkcji cennych szczeniaków, swojej bardzo modnej ostatnimi czasy rasy. Maja jest pięcioletnią, łaciatą dziewczynką buldożka francuskiego, która dopiero co odkarmiła, swój ostatni, urodzony przez cesarskie cięcie miot. [LEFT][IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/200903/85587/377389/00000009.JPG[/IMG] [/LEFT] [LEFT][IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/200903/85587/377389/00000007.JPG[/IMG] [/LEFT] [LEFT] Jej uszy pokrywają przypominające kalafior, ogromne narośle, których przyczyny istnienia nie znamy, ale jesteśmy pewni, że jedyną drogą ich usunięcia jest zabieg chirurgiczny. Suczka jest wychudzona, odwodniona i zaniedbana, a zapach który unosił się w samochodzie, na chwilę po odebraniu jej z rąk oprawcy, nie należał do najprzyjemniejszych. Co gorsza podejrzewamy, że Maja musiała być bita, na co wskazuje paniczny strach pieska przed ludzką ręką oraz gwałtownymi ruchami. Maja prawdopodobnie ma chory kręgosłup lub dysplazję: bardzo źle chodzi, nóżki jej latają na wszystkie strony i się rozjeżdżają. [/LEFT] [/CENTER] [LEFT][IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/200903/85587/377389/00000008.JPG[/IMG][/LEFT] [CENTER]Aktualnie buldożka znajduje się pod opieką międzynarodowej fundacji Viva! Animalis Ruch Na Rzecz Zwierząt, której oddziałem jesteśmy. Maja wymaga specjalistycznych badań, leczenia i opieki, na które finanse zbieramy. Jeżeli masz w sercu dostatecznie dużo miejsca i czułości, aby stworzyć pieskowi cudowny, bezpieczny dom, nie zwlekaj, skontaktuj się z nami jak najprędzej, czekamy właśnie na Ciebie. Wszelkie informacje dotyczące pomocy finansowej, jak również stanu zdrowia i adopcji czworonoga, mogą Państwo uzyskać pod adresem [URL="http://www.%20buldogi.%20fora.%20pl,"][COLOR=#0aa612]www. buldogi. fora. pl,[/COLOR][/URL] po uprzedniej rejestracji. Jak mawiał Piłsudski: [B]„Naród jest dobry, tylko ludzie są ch***”[/B] [LEFT][IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/200903/85587/377389/00000013.JPG[/IMG] [/LEFT] [B][FONT=Calibri]Maja jest wyniszczona, skatowana i zaniedbana. Przed adopcją zostanie wysterylizowana. Będziemy wdzięczni za wszelką pomoc:[/FONT][/B] [B][FONT=Calibri]numer kontaktowy:515 063 270 (Monika)[/FONT][/B] [B][FONT=Calibri]FUNDACJA MIĘDZYNAROD RUCH NA RZECZ ZWIERZT VIVA! [/FONT][/B] [B][FONT=Calibri][COLOR=black]ul. Kopernika 6 m. 8 [/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Calibri][COLOR=black]00-367 Warszawa [/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Calibri][COLOR=black]KRS 0000135274[/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Calibri][COLOR=black]DnB NORD 54 1370 1109 0000 1706 4838 7310 [/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Calibri][COLOR=black]KRS 0000135274[/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Calibri][COLOR=black]z dopiskiem: Dla Maji.[/COLOR][/FONT][/B][/CENTER] [COLOR=black]FINANSE:[/COLOR] [COLOR=black]WPŁYWY:[/COLOR] 2009-11-12 50,00 PLN MAJKA S. LUBLIN 2009-11-12 10,00 PLN EWA L. (Ludwa) WARSZAWA 2009-11-13 200,00 PLN BEATA Sz. 2009-11-13 180,00 PLN Wojciech B. Wrocław 2009-11-13 10,00 PLN PATRYCJA Ł. KRAPKOWICE 2009-11-13 20,00 PLN MAŁGORZATA P. (GosiaP) CZERWIONKA-LESZCZYNY 2009-11-13 50,00 PLN ANNA MARIA C. KOŁO 2009-11-16 200,00 PLN LUCYNA S. (LUCYSXY) SIEDLISZCZE 2009-11-16 100,00 PLN JAROSŁAW K. (Akucha) GÓROWOIŁAWECKIE 2009-11-17 50,00 PLN WANDA M. Warszawa 2009-11-17 30,00 PLN DOROTA K.B WARSZAWA 2009-11-17 100,00 PLN AGNIESZKA K. OLKUSZ (poprzez Kotylion) [SIZE=2]2009-12-02 100,00 PLN DOROTA i AGATA R R.AGATA WARSZAWA[/SIZE] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]2009-12-14 60,00 PLN IZABELA S. KRAKÓW [/FONT][/COLOR] [FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000]2009-12-18 100,00 PLN LUCYNA S. SIEDLISZCZE (LUCYSXY) [/COLOR][/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000]2009-12-21 500,00 PLN PAWEŁ DOMINIK B[/COLOR][/FONT] [COLOR=black]WYDATKI:[/COLOR] 200 PLN badania krwi, RTGx4, USG, diagnostyka ogólna/ Mar Vet [/quote]
-
[quote name='Bila']Witanko:loveu::loveu:. U nas dziś sucho było, choć wilgotno:roll:. [B]Nachaszczowalismy się tak, że spaliśmy z przerwą na obiad do godziny 18[/B]:evil_lol:. Czapeczka z bazarku, tez mi się podobała:lol:[/QUOTE] Pięknie ;) to znaczy jak to mówią Czterołapy "tradycyjne pracowanie nad odleżynami" :evil_lol: Macie przepiękne te swoje chaszczowe tereny... A jak "czapeczka bazarkowa" to jeszcze ma dodatkową pozytywną aurę :loveu:
-
[quote name='Bila']Cześć dziewczyny:loveu::loveu::loveu: [I]Byłem na spacerku[/I]:multi: [I]Pozowałem[/I]:shake: Latałem:diabloti:, uszy pracowały na pełnych obrotach[/QUOTE] Cześć :loveu: Bilbo ma farta mamunia zabrała na chaszczowanie :multi: i pogoda widzę była w wersji "suchej" a w magicznym m. pada, pada, pada... :-( Jeszcze chcemy foty... :modla: [SIZE="1"]Fajną masz czapeczkę[/SIZE] ;)
-
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
ockhama replied to akucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maupa4']Mówisz o mnie ? :siara:[/QUOTE] a nie tylko... :eviltong: wiele osób nie przyznaje się publicznie co do "wysokiego stopnia rozrywkowości" swoich czworonożnych pupilków... a to nie jest przecież żaden wstyd tylko "samo życie"... grunt to nie robić z tego tragedii i zachować dystans - wiem czasami nerwy ponoszą a czasami opada... ale warto dla tych futrzanych drani jak już kiedyś powiedziało się "A" to to dalej ciągnąć "życiowy alfabet trosk" do "Z" - bez nich by było smutno jakoś i pusto - coś za coś... :diabloti: -
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
ockhama replied to akucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='choleraa']... kurcze nie myslalam, ze to bedzie wygladac az tak fatalnie.. [/QUOTE] fatalnie? co to za załamka i dół? no proszę Cię... zdziwiłabyś się ilu ludzi ma problemy z demolkami i zanieczyszczaniem domu przez swoje czworonogi... i to nie tylko przez te zwierzaki ze schronowego odzysku, ale i takie co to od szczeniaczka są domowe... :razz: powtarzaj sobie tak: dam/damy radę... będzie dobrze... ja nie dam rady? ;) i zero rozpieszczania... :evil_lol: -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ockhama replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ulka nie mam prawa się wtrącać... a dobre rady to czasami tylko drażnią... ale powiem swoje: nie pije - kroplówka plus witaminy i dopalacze, nie sika - jak ma pełny twardy pęcherz i nie jesteś w stanie sama uciskiem jej odsikać, to cewnikowanie... czyli vet a dziś święto... jak nie dziś to może dasz radę jutro z rana zabrać Borę do lecznicy lub wezwać veta do domu... -
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
ockhama replied to akucha's topic in Już w nowym domu
... nikt nie jest idealny... ;) zostawić psa samego na "ponad godzinę" :crazyeye: masakra :diabloti: a tak na serio to spróbuj Saszy dawać jeść najpierw przed a potem w klatce (otwartej) , może zapała do tej metalowej przestrzeni większą sympatią i zaufaniem... wszelkie nagradzanie smakołykami za samodzielne i dobrowolne włażenie do klatki, mile widziane... pozytywne skojarzenia - to tak jak z nami ;) a co do "oznakowania" terenu w przedpokoju i samej siebie to objaw niepewności i lęku... zwielokrotnienie sygnałów tak na wypadek nadejścia obcych... to chyba lęk przed samotnością, frustracja z powodu rozłąki... trzeba ją przekonać, że może być niezależną istotą. Oziębienie waszych wzajemnych stosunków będzi myślę bardzo w tym pomocne, metoda "ograniczonego ignorowania" w celu uspokojenia emocji psa w ciągu całego dnia, symulowane częste ubieranie się, przygotowywanie do wyjścia, wychodzenie nawet tylko na klatkę schodową - zero rozczulania się nad nią, zero pożegnania i witania przez 20 min. przed wyjściem i po powrocie do domu - nawet na nią nie patrz... trochę sadystyczne - biedna schroniskowa bida... a może raczej zozpieszczona i uzależniona od Was zakochana psina ;) a może totalna dominantka myśląca tak: moje stado się rozłazi a ja przewodniczka zostaję w gnieździe? obciach! no to się powymądrzałam pseudo-fachowo :diabloti: To tak żeby Ci nie było smutno... :eviltong: może warto spróbowac, a może jeszcze ktoś coś doradzi... -
[quote name='Bila']Charles już pewnie skończył wysysać i chrapie:cool3::lol:. ciotka Bila pójdzie w jego ślady (żeby nie było nieporozumień, nie wysysałam:diabloti:), tzn. pójde pochrapać. [B]Dobranoc dziewczyny[/B]:loveu::loveu:[/QUOTE] przeca to wolny kraj... masz ochotę [I]wysysać[/I] czy [I]chrapać[/I] - no to o co chodzi... ;) Dobrej Nocy dla Ciebie i Bilba :loveu:
-
[quote name='Bila'] [B]No tak się trzymam tej nadziei, że to jednak nie padaczka[/B]:roll:.Mój poprzedni pies miał, ale to były ataki grand mal, masakra. [B]Tu jeszcze jest możliwość, że to ataki nerwowe, bo objawy są bardzo podobne do padaczkowych[/B]. Maupa też kiedys pisała, że Monę łapały zawsze w trakcie snu, z moim poprzednim psem też tak było. Budził go atak. Tu jest inaczej. Głęboki sen, zrywa się nagle, ale zawsze wtedy, gdy jest jakiś hałas, ktoś nagle wejdzie, coś mocno trzaśnie, a on śpi głęboko i na ten hałas się zrywa. Zawsze jak wstaje, rozciąga się i jest OK. Myślałam też, że może przyczyna leży w tym, że jak mocno zaśnie, pocierpnie, krążenie jest nie takie jak trzeba. Stąd ten czosnek sobie wymysliłam. Zaszkodzic mu nie zaszkodzi, a nuż na coś pomoże. Jak długo jest sam, to zawsze też robię trochę hałasu, zanim wejdę do domu :cool3:. Długo otwieram drzwi, dzwonię kluczami i takie tam:cool3: [B]no i profilaktycznie uczę go, żeby w takich sytuacjach do mnie przychodził, a nie uciekał[/B] (tak robił mój poprzedni pies). jak na razie mamy dwumiesięczny okres bez takich atrakcji:multi:[/QUOTE] ...gdzieś, kiedyś czytałam, że u dzieci przyczyną podobnych do padaczki objawów może być wielki stres lub strach i różnego rodzaju lęki - ssaki, takie same choroby, objawy, leczenie... ... słusznie, bo przy Tobie szybciej się uspokoi a i Tobie łatwiej pomóc psu w przypadku każdej anomalii... :roll: [quote name='Bila']WBM tu wygląda jak bodyguard:lol::loveu: [url]http://images6.fotosik.pl/563/3e69b1dadfad3c1b.jpg[/url][/QUOTE] :evil_lol: a może raczej jak Charles I King of England...
-
[quote name='Bila']On raczej czujno-śmiały:lol:. Ten mój aparat tak plimpla:evil_lol: i on na to plimplanie z reguły się budzi.[/QUOTE] ...a jak kupowałaś aparat to nie kupiłaś przystawki anty-pimplowej... ? :crazyeye: :diabloti: [quote name='Bila']Ja mu zresztą nie pozwalam tak bardzo głęboko zasnąć, jak widzę, że śpi na zabój, to w dzień sama delikatnie go wybudzam. To z racji tych ataków, co to nie wiadomo czym są[/QUOTE] :roll: :calus:
-
[quote name='Bila']:evil_lol::evil_lol:Miałam farta, bo on na ogół [B]jak wyciągam aparat, to się budzi[/B]:roll:. Dziś miał godzinny spacerek po leśnych bezdrożach i padł był:diabloti:.[/QUOTE] ...Maupa to zawsze ma aparat przy sobie, nie musi go znikąd wyciągać ;) A Bilbo to taki czujno-nieśmiały lab? :evil_lol: Zamęczyłaś psa... pięknie... :eviltong: ale coś za coś efekt foto porażający... :loveu: