Jump to content
Dogomania

bigosik

Members
  • Posts

    605
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bigosik

  1. Napisałam PM do agamiki, z prośbą o założenie Pumie wątku na forum Owczarków, o ile nasza piękność takowego nie ma,ale nie przypominam sobie. Supergoga, jakie wy tam śliczniaki macie pobunkrowane w Buku:loveu:. Sznupcia Mrówka (gratulacje), Foksi, Misiek (też już zamieszkany bidak).. Chociaż mój Barry to też niezgorszy chłopczyk:razz:
  2. [quote name='becia66']śliczne maleństwa tylko domków brak......czy te pozostałe bez matki dadzą już radę ?[/QUOTE] Wszystkie mają załatwiony tymczas, właśnie rozmawiałam z Agatą przez telefon.
  3. [quote name='Gdusia']Az taki samotny nie jest ma ciebie :) Napewno dostanie szanse na lepsze zycie :loveu:[/QUOTE] Wiesz Gdusia, on jest o tyle biedny,że nasze "przytulisko" to spłachetek ziemi,udostępniony przez kogoś dla TOZ. I na tym spłachetku - kojec. W kojcu Barry, sam poza chwilami kiedy odwiedzamy go, karmimy spacerkujemy itd. Teraz to chociaż jest widok na tą suczkę do kojca. On jest taki radosny, kiedy ma towarzystwo, jak od niego wychodzę, to on zza krat kojca tak patrzy, macha ogonkiem i uśmiecha się jakby chciał zachęcić do pozostania dłużej. "Popatrz jak się ładnie uśmiecham, jestem miły i zostań jeszcze". I ma identycznie jak wasz Misiek, choćby nie wiem co nie załatwi się w kojcu.
  4. Najgorsze jest to,że pies się wysłuży i na emeryturę ląduje na ulicy, w schronie lub gorzej:angryy: (biedny Jasio[*] na przykład. Kier jest przynajmniej bezpieczny, jak to dobrze. Z takim wsparciem jakoś chlopak poradzi. Biedny z tymi stawami jest:-(, miałam ONkę ,która dożyła sędziwego wieku kilkunastu lat i niestety jej także ta przypadłość nie ominęła. A adopcje staruszków trzeba promować, rozpowszechniać i uskuteczniać. Nawet jeśli przypomina to wspinanie się na ścianę z tafli lustra w aksamitnych rękawiczkach. U mnie zwierzaki lądowały jak leci, więc nie miałam okazji sobie wybrać żadnego, bo a to z ulicy, a to nie ma co zrobić ze szczeniakiem kundelkiem (- wspomniany szczeniak sam ma już 9 latek) i tak to wyszło. Tylko ta ONka była ze schronu,ale byłam smarkata wtedy. Natomiast jeśli będę kiedyś brała zwierza ze schronu, spojrzę na psiura i stwierdzę "to TEN pies", i nieważne ile ma lat,ile ma łap i czy dowidzi lub dosłyszy. Bo to będzie właśnie "TEN". Życzę KIerowi,żeby stał się czyimś "TYM PSEM" na stare lata z całego serca. (Mysia_, ale przemyśl to klonowanie, hę?:evil_lol:)
  5. Tym razem nie okaże się za DUŻY, Supergoga już o to zadbała napewno. O cieniu:angryy: ZA DUŻY, co za "ludzie". Toż to więcej psa do kochania. Niezrozumiałym jest dla mnie taki argument, psa się wzięło, z dobrem inwentarza. Szkoda,że nie wszyscy rodzice są tacy jak moi, moja Matka wczoraj chodziła ze mną wieczorem po całym osiedlu, bo dostałam telefon o wyczerpanym bezdomniaku-szkieleciku i go szukała. Kiedyś wracając z imprezy, zgarnęłam ze sobą kotkę, która upatrzyła sobie,że za mną pójdzie. A mieliśmy już dwa zwierzaki. Niedługo potem okazało się ,że kotce trzeba ciąć jelito, bo zeżarła w śmietniku (zanim na nią trafiłam) resztkę jakiejś kiełbasy z tym żelaznym dynglem na końcu. Nam się nie przelewało, a koszt operacji był spory. To moja Mama zapożyczała się,żeby ją ratować za wszelką cenę. Mój Tata (*), towarzyszył mi kiedy jako smark, chciałam pogrzebać chomika z honorami w ogródku, nawet ładne pudełko znalazł.I byliśmy uczeni (kiedy jojczyliśmy o np. świnkę morską), chcesz dobrze: będzie świnka morska,ale zrezygnujesz ze slodyczy,żeby za te pieniążki śwince zapewniać wszystko czego potrzebuje. I rezygnowaliśmy. I dziś: moj brat ,który chciał rasowego ONka, jechał kawał drogi po psa z rodowodem,bo świadom zła pseudohodowli,chociaż nigdy nie był na Dogo, ja należę do TOZ,a Mama szuka ze mną bezdomniaka mimo zmęczenia,zaś TZ jeździł regularnie całą zimę z żarciem,żeby koty na działkach nie głodowały. Żeby tak było wszędzie:shake:
  6. No, chociaż ty jedna:loveu:, Barry grzeczny, słodki ,przymilny psiak. Taki niczyj, aż przykro. Nie zasłużył na to.
  7. Może by poprosić agamikę z wątku miśkowego,żeby Puśkę wrzuciła na owczarkarskie forum:evil_lol:... A w cioteczkę Supergogę, mam wrażenie nowe siły i zastrzyk nadziei wstąpił:loveu:.. Ech, wiosna;) Tak trzymać.
  8. Słodka,dobra psina.. Co się dziwić panience kosmatej, chcę czuć się ważna, potrzebna. "Pumowy" ktoś będzie szczęściarzem.
  9. Mysia, zgarnęłaś do domu 12-letniego psika:crazyeye:? ło matko, a można by cię sklonować??? :razz:
  10. Buziak w nochala Inkowego i Maksiowego na nową drogę życia ode mnie, Artka i Pawła :loveu: Fuksik :multi: tobie też psiego życia na miarę marzeń.:loveu:
  11. Mam nadzieję,że to te szanse zwiększy.. To taka piękna suka. I samotna. A te zdjęcia ostatnie, hmm uzbrojona w te zdjęcia Puma będzie powalać na kolana. Napatrzeć się na nią nie mogę. Tak sobie pomyślałam: jak to dobrze ,że w morzu piesiakowym na dogo trafiłam na Pumkowy wątek,że się do niej dokopałam. Takie cudo by mnie ominęło. Mojej Pumie się udało, choć nie miała już żadnej nadziei. Jak ją braliśmy to jakby nie było tego psa,zero zwracania uwagi na ten harmider,na przychodzących ludzi. Aż trafiła na mojego Tatę i brata,który po prostu nie mógł przejść obok niej obojętnie,chociaż był jeszcze smarkiem. Ledwo na nią spojrzał i sprawa była przesądzona. I tej Pumie też się uda, chociaż pozornie wydaje się to niewykonalne. I czuję właściwie to samo co mój brat wówczas. Coś w tym jest,że obie Pumy natrafiły w ten czy inny sposób na moją rodzinkę:evil_lol: A pomagając waszej (eee, NASZEJ) Pumie, czuję się bliżej suni, która była z nami tak długo , bardzo długo..
  12. [quote name='Ghanima']No to trzeba miziać i miziać, skoro i stronie miziającej i mizianej to tyle satysfakcji daje :lol: Ale żeby tak miał kogoś, kto oprócz ręki do miziania miałby dla niego tez serce do kochania i kącik do spania... Na stałe... Trzymam kciuki[/QUOTE] Też mam nadzieję, już dwa razy ktoś miał być go zobaczyć.. Naobiecywali ludzie i jak przyszło co do czego to matka/żona lub teściowa choruje albo trzeba na karaiby odwieźć, może za granicą ktoś go zechce, tam inna mentalność.. I już jest ogłaszany.
  13. No,a staruszki są rozczulające:loveu: A czemu nie chcą? Noo, bo się może rozchoroować, albo będzie wielki kłopot bo może zniedołęznieje, bo staruszkiem nie zaszpanujesz ,albo ,że jak pies ma 8 już, to zaraz będzie umierał i się nim nie nacieszę (jakby nie miało znaczenia,że to o szczęście psa chodzi, zwłaszcza starszy doceniłby:shake:). Moja Bigosia ma 9 lat, widzi, słyszy, szczeka i biega jak torpeda. Do tego ciągle bawi się z Cyśkiem i latają,skaczą, gryzą po całym domu. W domowych warunkach,zadbane staruszki jeszcze wcale nie są takie stare.
  14. [quote name='Ghanima']Jaki to przystojny chłopaczek jest z Barry'ego! Nie widać "na oko", że się bidulek poniewierał gdzieś po lesie. Odwalacie kawał dobrej roboty z mizianiem najwyraźniej :lol: Ja tez nie rozumiem, czemu ludziska kręcą nosem na staruszki - ja mam jamnika, który ma 12 lat i uważam, że psi charakterek dopiero około 5-6 roku życia pokazuje się w pełnej krasie i wtedy dopiero w pełni wdizisz, jakie masz cudo. Ech, starosc po prostu nie w modzie. Barry trzymaj się![/QUOTE] A no bo Barry łasuchuje, wypięknial chłopaczek, a do pieszczotek z dnia na dzień bardziej. Jeszcze czasem się przestraszy... Jest taki szczęśliwy jak przychodzimy, jak słyszy łagodny głos, i lubi jak go głaskać, ma świetną sierść, milusio gładziutką. Jest też bardzo grzeczny i usłuchany. Dziś nam zafundował chwilę grozy,bo nie widać było, ale obroża miała nadpsute zapięcie:crazyeye::crazyeye::crazyeye: i dziś nie dała rady (też dziwne, bo się Barry nie szarpał). Dosłownie moment, a tu bach - sama obroża na smyczy. A takiego leśnika jak by poniosło, na szczęście Barruś się trzyma blisko, nie oddala się od człowieka,któremu ufa:loveu: Pilnował się nas.
  15. Barryś umyję kienka i posiedzimy sobie we dwóch na twoim wąteczku psino kochana:loveu:
  16. [quote name='Ghanima']Witajcie, jestem nowa na forum i próbuję się jakoś zorientować, co, wobec mnogości wątków i psinkowcyh nieszczęść :-(, nie jest takie łatwe. Pumka chwyta za serducho, chciałabym pomóc - ile pieniążków potrzebujecie na te kropelki czy inne leki, bo rozumiem, że treba jej podawać cały czas? Chętnie wyskoczę z kasy na ten cel ;) Napisz do Supergogi, jeśli chodzi o dokładną kwotę, powiem tak każdy grosz się bardzo przyda, można także wirtualnie adoptować piękną Pumę:loveu: (ja to zrobiłam) i przesyłać jej co miesiąc kwotę,na jaką sobie możemy pozwolić- zachęcam:) Bardzo fajnie,że ujął cię los cudnej Pumy - dziękuję :Rose: Chcemy się także składac na zamieszczenie ogłoszenia w miesięczniku "Mój Pies" ,żeby zwiększyć jej szansę na dobry dom, czeka już tak długo (niepojęte) tylko trzeba ustalić na czyje konto:eviltong:. Masz wielkie serce:loveu:
  17. To ja poodświeżam Pumkowe ogłoszenia z nowym tekstem i dam te zdjęcia (cudne, jestem oczarowana), i pododaję nowe. Zaordynujemy zbiórę na "mojego psa" , a to ogłoszenia w tym bezpłatnym jak najbardziej. Wstąpiły we mnie nowe siły, jednocześnie ludki kochane z Niemiec szukają jej domku za granicą (u nas trzy szczeniaki już znalazły - ta sama organizacja:loveu:), oni łatwią tez sprawdzanie domków i tak dalej w Niemczech z tego co wiem. A my walczymy na miejscu o nowe życie dla naszej ślicznotki. No moja Puma musi przynieść szczęście pięknotce.
  18. Supergoga, właśnie przyprawiłaś cioteczkę Bigosik o spadek z krzesła. To jeden z najpiękniejszych piesów jakie widziałam. Super, że można odwiedzić Pumkę:multi: tylko muszę to sobie zorganizować (dojazd do Poznania :evil_lol:), dobrze że tekst jest OK, może jest bardziej sugestywny:evil_lol:. W życiu nie pojmę jak tekie cudo wogóle mogło się znaleźć bez dachu nad głową kiedykolwiek:shake: Aaa i może Pumka, też będzie miała lepszy miesiąc bo zastosowałam psychiczny terror wobec Brata i Bratowej hehe, z jednoczesnym przekazaniem karteczki z numerem konta Pumy. Reakcja na takowy pozytywna, tylko będę jeszcze cisnąć, bo Brat ma taką pracę,że czasem nie ma czasu na zapamiętanie własnego nazwiska bidny:shake:
  19. [url=http://www.tiervermittlung.de/cgi-bin/webmaster/tierheime/details.pl?IDin=79606&style=th4hp&font=verdana&bgcolor=FFFFFF&header=http://www.tiervermittlung.de/cgi-bin/webmaster/tierheime/layouts/th4hp_header.html&footer=http://www.tiervermittlung.de/cgi-bin/webmaster/tierheime/layouts/th4hp_footer.html]Tierhilfe 4-Happy-Paws e. V.[/url] No, może w reichu Barrusiu cię docenią:loveu:
  20. Tierhilfe 4-Happy-Paws e. V. :razz:, negri :Rose:
  21. [quote name='sdal2']dziewczyny jest malutki problem, wczoraj na ulicy szeryfiaki pogryzły sie między sobą, podobno Kropka kuleje , jakas malutka sunia tez jest pogryziona i obolała, nawet duzej wilkowatej Norze sie dostało, pogryzły ja po mordce. Jakiś facet to widział i stwierdził że jak czegoś ie zrobimy z tymi psami to on je potruje.One dla ludzi nie są groźne, ale jak się gryzą na ulicy to się ludzie boją, więc szeryfowa chce je zaszczepic na wściekliznę powiedziała że na 10 piesków czyli 150,00 złotych to da ale pozostaje problem jeszcze 3, czy możemy jej to zasponsorowac, i bardzo nas prosi żebyśmy jak najszybciej pozabierali te psy, na jedzonko tez by sie przydało, pare złotych, bo pania Ania zebrała od nas 30.00 i częśc pieniązków poszła na jedzenie w te dni kiedy nas nie będzie, porobiłysmy jej zapasy.[/QUOTE] sdal2 będziesz musiała dać gdzieś offa, bo chwilowo wątek zdechł, (na Barrym też nie pomoże - u niego taki ruch,jak i w tym przytulisku:eviltong:) Posznupię za żarciem, a z dorzutką gorzej bo u mnie kocioł,a ja mi zostały dochody TZ-ta, plus kwietniowe dla mojej wirtualnej psiny i skrobam dla Barry'ego na "Mojego Psa", bo co z chłopakiem robić:-(
  22. Dobrze Barruś,że chociaż ci dziewczyny o Allegro dbają, biedny, niczyj staruszku. No nic może mi się przyśni dla ciebie jakie rozwiązanie, Jakie to bardzo nie w porządku,że nikomu się nie chce starszawego psa:placz::placz::placz:. Co on gorszy jakiś?:shake:
  23. ło matko, najwyżej niechże to ktoś umiejętnie skróci, ja już inaczej nie dam rady napisać:eviltong:. Chyba. Achia, no i troszkę zaimprowizowałam. No bo jak?:oops: Pumiś spacerek :painting: moja wirtualna psinko.. (Pewno sobie lulka, schowana w budce, albo zwinięta w kłębuś jak szmatuchna:-( ). Sama, bez ludzia, któremu można by się wepchać pod bok. Jak bym przytuliła, jak cmoknęła w ten czarny łepek.. Biednie te nasze starsiaki. Barry też sam, w budce. [SIZE="1"]Sam na Dogo rownież. Szmatuchna.
  24. Puma jest dużą,wilkowatą suką o gładkiej,lśniącej sierści mądrą,zrównoważoną i łagodną. Cieszy ją każdy okruch zainteresowania ze strony opiekunów - co okazuje z wzruszającym wdziękiem. To cierpliwa i posłuszna sunia, brak w niej agresji. Do przytuliska w Buku trafiła niespełna cztery lata temu, zaniedbana, przygaszona i tak żałośnie niczyja. Pod troskliwą opieką Puma szybko przeobraziła się w piękną, pełną psiej godności "damę", która błyskawicznie i na amen podbiła serca opiekunów. Zamieszkała w kojcu; czekając dnia,w którym zabierzesz ją do DOMU. Jak dotąd na próżno.. Kontaktowa i pogodna, nieustannie zabiega o człowiecze względy. Z innymi psami rozumie się dobrze, z reguły nie zwraca na nie uwagi. Jest bystra i słodka, nieco nieśmiała wobec nieznajomych. Pieszczotliwa, czasem aż wtula się w człowieka. Wlej miłość w spragnione Pumkowe serduszko, pochyl nad pieskim życiem.. Puma to: raźnie uniesiony ogon, dumny z wspólnego spaceru; to zatroskany,mokry nos trącający dłoń gdy masz zmartwienie; to ciepło psiego ciała grzejącego stopy zimowym wieczorem; pysk na twoich kolanach w ramach pocieszenia ;cierpliwy słuchacz twoich zwierzeń ,który czuwa nad tobą kiedy śpisz. Ale kiedy przydrepta podzielić z Tobą swoje psie smuteczki, "Pumowy" Ktosiu - zostaniesz bogiem w oczach psa. Niestety oczy Pumy są jej problemem. Sunia słabiej widzi i musi regularnie dostawać maść oraz krople. Puma jest podopieczną Fundacji Animalia, pomożemy w razie czego w pokryciu kosztów leczenia jej oczu. Puma ma osiem lat i ogromny apetyt na życie. Nieszczęsne ślepka i wiek suczki znacznie utrudniają jej drogę do szczęścia." Kto by tam brał na siebie taki klopot? " A regularne zakraplanie psu oczu i odpowiedzialność - ot i wielkie wymagania Pumy. Znajdzie się Ktoś wyjątkowy,o otwartym umyśle i gościnnym sercu,które zdoła pojąć udrękę tego psa?
  25. Będziemy czujne, z tym, ze jest jeszcze to,że i tak zapyta przez kontakt z ogłoszenia Pumy, więc trzeba uczulić Supergogę. Dobra wstawię ten tekst, ale chiba mi przydługi wyszedł i za mało klarowny. Cholercia nie umiem pisać streściwie i rzeczowo:shake: Zawsze mi się wypatoli cos od siebie, silniejsze ode mnie (albo książek za dużo:evil_lol:)
×
×
  • Create New...