Jump to content
Dogomania

alfabia

Members
  • Posts

    333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by alfabia

  1. [quote name='Dea']No co ty, my nie samobójcy, żeby o takich rzeczach uprzedzać:evil_lol:[/quote] Trzeba było uprzedzić wzięła bym od razu dwa :razz:
  2. Trzeba było uprzedzić!!!!! :p:mad: :loveu:
  3. [url=http://www.youtube.com/watch?v=mVEe2ySIVhE&layer_token=758603d628074cf8]YouTube - psy[/url] a ja tak :multi:
  4. Mam niezły filmik na telefonie jak futrzaki rozrywają już rozerwanego różowego słonia. Widać tam w 100% zadziorny i władny charakterek karmelowego. A nade wszystko jego piękne zaokrąglone boczki. Ale muszę: 1. zrzucić film na kompa męża 2. nauczyć się wrzucać filmy na forum (proszę o instrukcję na PW na pewno przyspieszy spr) Pozdrawiam
  5. [quote name='Moria']Kora z pomoca józi zrobiły wiwisekcje pluszowemu pieskowi kupionemu Jozi i wyciagneły gąbke i piszczałkę ze srodka brzucha.[/quote] Wczoraj wieczorem Luna z Karmelem zabierali sobie różowego słonia. Skutkiem czego Karmel ma różową głowę z różową trąbą (którą dokładnie wypatroszył) a luna różową dupkę. Są przeszczęśliwe :evil_lol: Każdy ma swój kawałeczek.
  6. [quote name='clo']haha zgadzams ie z alfabia trafne spostrzezenie;)naszczescie nasza kora strazniczka domowego ogniska raczej do piszczacych nie nalezy;))alfabio a jak twoje psiaki sie czuja?:)[/quote] Karmel jak to Karmel - bosssskooo. Po nowej karmie bączy ale bardziej "pachnąco" jeśli to mozliwe. Da się wytrzymać :p Lunce powtarzają się nawroty biegunkowe. U Lunki doszła jeszcze sprawa dziwnej zgrubiałości (pozbawionej sierści) na czubku głowy. Czułam to pod palcami od szczeniaka. Niedawno odkryłam, że między gąszczem sierści placyk ze zgubieniem (ok 3 cm na 1) jest całkiem pozbawiony sierści. Wet kazał to obserwować a ja się przejmuję kurde. Z łapką lepiej, choć po forsownym wysiłku utyka.
  7. [quote name='anciaahk']Alfabio, a kiedy przeprowadzka? Pochwalisz się nowym psiakiem, którego chcesz adoptować? Przy okazji - spójrzcie na wątek o spanielce (w moim podpisie) - może macie pomysł, jak można jej pomóc??[/quote] Przeprowadzka 1-3 maja. Adopcja najwcześniej z końcem maja jeśli Sabina do tego czasu nie znajdzie DS. W tej chwili przebywa w DT. Tu jej watek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/saba-niezwykla-5-letnia-sunia-w-typie-basseta-ma-dt-szuka-ds-wroclaw-122664/[/URL] Jeśli Sabinie uda się znaleźć DOM wcześniej w kolejce jest druga protegowana Kora [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-szkielet-psa-kora-mix-boksera-blaga-o-pomoc-w-oplaceniu-hotelu-132651/[/URL] Dwóm pomóc prawdopodobnie nie dam rady. Obie dziewczyny są w DT. Dlatego zależy mi na znalezieniu domku dla Sabci gdyż adopcją Kory póki co nikt się nie interesuje. Pozdrawiamy
  8. Dzięki Ajula. Smakołyki przetestuję ! O wynikach dam znać.
  9. Poza tym w niedzielę miałam gości na działeczce a z nimi czarną roczną labladorkę. Na początku było strasznie. Luna z Karmelem strasznie ujadały na nią. Chciały atakować. Karmel wręcz łapał ją za tyłek. Luna za nim. Labka już miała być odwieziona do domu ale poszliśmy na żywioł. Zamknęłam Karmela i puściłam Lunę i Labkę na żywioł. Niech się dzieje wola nieba. Początkowo Luna dopadła czarną ale labka zaczęła śmiesznie podskakiwać sygnalizując chęć do zabawy. Na to Luna przystała ochoczo. I zaczęło się poniewieranie trawy przez kolejne pół dnia. Aż labka opadła z sił. Potem puściłam Karmela który był dość zdziwiony zmianą sytuacji ale załatwił to strategicznie. Niby zaakceptował jednak gdy Luna zaczęła okazywać niezadowolenie, że labka nie ma siły już dalej się bawić Karmelowy wykorzystał sytuację podjudzając ją przeciwko labce. Potem znowu ujadanie i szarżowanie co skończyło się ponownym zamknięciem Karmela w domu. I powrócił spokój. No tak.. Rozpisałam się.... Niemniej naprawdę byłam przerażona pierwszą reakcją psów na nowe stworzenie w otoczeniu. I zastanawiam się jak to się poukłada z nową mieszkanką na działce. Macie jakieś doświadczenia w podobnych sytuacjach?
  10. Ależ tego oczkuje się od psa :) Mam takie dwa. Nawet szurnięcie wieczorem na klatce powoduje ich reakcję.
  11. Karmelowy zauważyłam powarkuje na młodszą córkę (8lat) która darzy go dużą sympatią. To urodzona psiareczka. Ja wiem, ze czasami psy które nie wychowywały się z dziećmi na taki nadmiar pieszczot (bo na pewno Wiki mu nie dokucza) reagują negatywnie. Widzę, że on nie chce jej chapnąć a jedynie powiedzieć "odejdź", "zostaw mnie". Podobnie reaguje na Lunę która zbyt mocno nakłania go do zabawy. Dodatkowo ma silne poczucie własności więc odpędza warczeniem Lunę od swojej zabawki, swojego łóżeczka, swojej kosteczki, swojej Pani. Wiem, że Wiktorii trochę przykro bo naprawdę się nim opiekuje, wychodzi na spacery... Ale cóż - zwróciłam jej uwagę aby zaczęła go trochę ignorować. Jestem jedyną osobą w domu na którą nie zdarzyło mu się warknąć. Gdy jest koło mnie zmienia się jak ten kot ze Shreka. Oczy maślane.... Chcę po przeprowadzce przygarnąć jeszcze jednego psa. Sabina to dość duża suczka w typie baseta. Jednak mam pewne obawy bo w w/w sytuacji Karel jest niegroźny ale z większym psem sprawa jest już inna. Co o tym sądzicie? Poza tym w niedzielę miałam gości na działeczce a z nimi czarną roczną labladorkę. Na początku było strasznie. Luna z Karmelem strasznie ujadały na nią. Chciały atakować. Karmel wręcz łapał ją za tyłek. Luna za nim. Labka już miała być odwieziona do domu ale poszliśmy na żywioł. Zamknęłam Karmela i puściłam Lunę i Labkę na żywioł. Niech się dzieje wola nieba. Początkowo Luna dopadła czarną ale labka zaczęła śmiesznie podskakiwać sygnalizując chęć do zabawy. Na to Luna przystała ochoczo. I zaczęło się poniewieranie trawy przez kolejne pół dnia. Aż labka opadła z sił. Potem puściłam Karmela który był dość zdziwiony zmianą sytuacji ale załatwił to strategicznie. Niby zaakceptował jednak gdy Luna zaczęła okazywać niezadowolenie, że labka nie ma siły już dalej się bawić Karmelowy wykorzystał sytuację podjudzając ją przeciwko labce. Potem znowu ujadanie i szarżowanie co skończyło się ponownym zamknięciem Karmela w domu. I powrócił spokój. No tak.. Rozpisałam się.... Niemniej naprawdę byłam przerażona pierwszą reakcją psów na nowe stworzenie w otoczeniu. I zastanawiam się jak to się poukłada z nową mieszkanką na działce. Macie jakieś doświadczenia w podobnych sytuacjach? Pytam zarówno o reakcję na dzieci jak i na inne psy w otoczeniu.
  12. Trzeba zatem dokładniej czytać :razz: Dark - mam pytanie ważne a zainspirowane zachowaniem mojego Karmelowego. Jak Sabina reaguje na dzieci? Karmelowy zauważyłam powarkuje na młodszą córkę (8lat) która darzy go dużą sympatią. To urodzona psiareczka. Ja wiem, ze czasami psy które nie wychowywały się z dziećmi na taki nadmiar pieszczot (bo na pewno Wiki mu nie dokucza) reagują negatywnie. Widzę, że on nie chce jej chapnąć a jedynie powiedzieć "odejdź", "zostaw mnie". Podobnie reaguje na Lunę która zbyt mocno nakłania go do zabawy. Dodatkowo ma silne poczucie własności więc odpędza warczeniem Lunę od swojej zabawki, swojego łóżeczka, swojej kosteczki, swojej Pani. Wiem, że Wiktorii trochę przykro bo naprawdę się nim opiekuje, wychodzi na spacery... Ale cóż - zwróciłam jej uwagę aby zaczęła go trochę ignorować. Jestem jedyną osobą w domu na którą nie zdarzyło mu się warknąć. Gdy jest koło mnie zmienia się jak ten kot ze Shreka. Oczy maślane.... Karmel ze względu na swoją wielkość jest nieszkodliwy ale z Sabą to inna sprawa.
  13. Patrząc na zdjęcia Sabie małe schudnięcie nie zawadzi. Przyjdzie wiosna, pobiega, może jeszcze zgubi trochę sadełka. Łatwiej będzie wydulić krótkim łapkom. Hehe - ja w zeszłym roku schudłam 15 kg - wiem o czym mówię :p
  14. [quote name='Renata5']Witajcie! ja jestem z Sochaczewa:cool3: Mój mąż ma brata w Wyszogrodzie,bo tam poszedł mieszkać do żony;)[/quote] No proszę - drugi ziomuś :lol:
  15. [quote name='Moria']Kora z pomoca józi zrobiły wiwisekcje pluszowemu pieskowi kupionemu Jozi i wyciagneły gąbke i piszczałkę ze srodka brzucha.[/quote] Dobrze że Kora piszczałki nie pożarła. Mogła by cienko piskać :p
  16. Swoją drogą ciekawe jak wygląda działka po 1,5 miesiąca niegolenia trawy :p
  17. Będą spać na glebie i basta :mad: Domniemam, że Karmel zeżarł łóżko Luny. Jego poducha ocalała :razz: Teraz jest na zasadzie kto pierwszy ten lepszy. Rzadko Luna go wyprzedza w wyścigu. Niby nie jest szybszy ale przemyka jej pomiędzy nogami :evil_lol:
  18. Czy aktualnie idą jakieś ogłoszenia dla Sabiny?
  19. Kurde to ona będzie raczej jednorożcem :crazyeye: Psy jak wrócą z Darkiem ze wsi są taaaaakie spokojne, taaaakie śpiochowate. W ubiegłym tygodniu przez "rzadką" :razz: przypadłość wegetowały w domu. W nocy reagowały szczekiem na najmniejszy ruch na klatce. Zeżarły jedno legowisko :mad: Teraz to co innego :sleeping:
  20. [quote name='Ajula']Alfabia, z której strony Płocka jesteś? bo ja prawdę mówiąc pochodzę z diecezji płockiej :)[/quote] Miejscowość Święcice Stare. To ok 30 km od Płocka. To taka pipidówka między Bodzanowem a Małą Wsią.
  21. Ja myślała że się zdjęcia znudziły :razz: Karmel się robi KWADRATOWY :cool3: Z łapką Luny nie wiadomo. Może zajść potrzeba prześwietlenia w tygodniu. I jeszcze jeden kłopot doszedł u Lunki. Na głowie od szczeniaka miała takie zgrubienie. Pokazywałam wetowi. Powiedział że trzeba to obserwować. Wczoraj wypatrzyłam że między burzą sierści w miejscu zgrubienia ma całkiem łysy placek na ok 3 cm na 1,5 cm. Spotkałyście się kiedyś z czymś podobnym. Nie wygląda to ciekawie. Powierzchnia jest nierówna i wyraźnie zgrubiała.
  22. Co tu taka ciiiiszzzzzaaa?:hmmmm: W każdym bądź razie Karmel już zdrowy. Spooooko.. te koszty to tylko dla mojej pamięci - jak mam psy mam wkalkulowane koszty na ich utrzymanie :cool1: Pozdrawiamy
  23. Właśnie przestudiowałam dokładniej wątek Saby. Niepokoi mnie Wasza "zadymka" z początku lutego. Koszmar. Ja nie jestem z okolic Wrocławia. Okolice Płocka to KILKASET kilometrów! Niemniej transport dla Karmela udało zorganizować się z Cieszyna! Karmel tego dnia przejechał przeszło 500 km. Jeden dzień niewygody - i wreszcie DOM. Jeszcze jedna ważna sprawa. Nie będę w stanie jechać po sunię do Wrocławia. Mam możliwość dojazdu do 100 km od domu. Karmelka "przejeliśmy" w Pruszkowie. To sprawy o których musicie wiedzieć. Pozdrawiam.
  24. Ja się nie wycofuję. Słowo dałam - słowa dotrzymam. Powiedziałam - koniec maja jeśli nie znajdzie do tego czasu domku. Są dwa pieski w potrzebie które biorę pod uwagę. Sabina i Kora. Tu jej wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-szkielet-psa-kora-mix-boksera-blaga-o-pomoc-w-oplaceniu-hotelu-132651/[/URL] Dlatego ponownie podkreślam - nie składajcie "broni" w poszukiwaniach domu dla Sabinki. Jeśli nie ona inna psia bida (a ta naprawdę była "bidą") skorzysta. Sabinka [B]ma pierwszeństwo[/B] ale jeśli chcecie pomóc Korze którą naprawdę nikt się nie interesuje - szukajcie - proszę. Dacie jej w ten sposób szansę. Im obu. Tak więc jedna wasza wygrana to aż dwie wygrane. Czy często zdarzało wam się odnieść podwójny sukces? Może to teraz? Dlatego proszę o starania.
×
×
  • Create New...