Gdzieś słyszałam,że węgiel jest szkodliwy dla psów (sama dawałam,dawno temu jak owczarka mieliśmy).
A ja wolę jednak do weta,bo jak mi niedawno Szepsi coś przywlekła (biegunka i wymioty),to na drugi dzień Chicha już to miała,a na trzeci Buszi.I tak jednego dnia z trzema babami na kroplówkach siedziałam...,ale wetka mnie pochwaliła za szybką reakcję i w sumie tylko po dwie kroplówki każda dostała.